Newsy

Tomasz Karolak o „39 i pół tygodnia”: Zrobiliśmy świetną tragikomedię. Takiej formy nie ma na polskim rynku serialowym

2019-09-17  |  06:21

W nowej wersji hitu TVN-u główny bohater pozostaje ten sam. Darek Jankowski – w tej roli Tomasz Karolak, choć jest nieco starszy, to wciąż ma takie samo podejście do życia. Tyle, że teraz będzie musiał zmierzyć z bardzo poważnym problemem. Zdaniem aktora pomysł na scenariusz jest doskonały, a wynikiem ciężkiej pracy całej ekipy jest świetny serial, który przyciągnie widzów fabułą i dobrą obsadą. Niezwykle poruszający będzie też utwór zaprezentowany w finałowym odcinku serii.

Emisję nowego serialu „39 i pół tygodnia” TVN rozpoczął 8 września o godz. 21.30. Jest to kontynuacja hitu „39 i pół” sprzed 10 lat. Nowy tytuł nawiązuje do poprzedniej serii oraz do nowego wątku fabularnego, bowiem właśnie tyle życia pozostało głównemu bohaterowi od momentu postawienia diagnozy, którą poznaje w pierwszym odcinku.

– Zrobiliśmy serial, który, myślę, jest taką bardzo dobrą propozycją formy, której nie ma na rynku polskim, który jest tragikomedią, czyli wzrusza i śmieszy – podkreśla Tomasz Karolak.

Śmiertelna choroba i walka o każdy kolejny dzień to dla Darka Jankowskiego największy życiowy zakręt. Będzie on jednak chciał maksymalnie wykorzystać czas, który mu pozostał. Tomasz Karolak przyznaje, że z dużą satysfakcją, a jednocześnie zaciekawieniem powrócił na plan produkcji.

– Atmosfera na planie sprzyjała sensownej pracy i mimo że robiliśmy komedię, to jednak wszyscy bardzo fajnie skupieni. Wszystko się, moim zdaniem, ułożyło fantastycznie i zrobiliśmy serial, który, myślę, jest taką bardzo dobrą propozycją formy, której nie ma na rynku polskim, który jest tragikomedią, czyli wzrusza i śmieszy – mówi agencji Newseria Tomasz Karolak.

Według badań Nielsen Audience Measurement, udostępnionych portalowi Wirtualnemedia.pl przez Mediacom, pierwszy odcinek serialu „39 i pół tygodnia” obejrzało 1,74 miliona widzów. Oprócz Tomasza Karolaka w głównych rolach 10-odcinkowej produkcji występują: Daria Widawska, Alan Andersz, Marina Łuczenko-Szczęsna i Magdalena Lamparska. Do serialu powracają także: Wojciech Mecwaldowski, Antoni Królikowski, Cezary Kosiński, Krzysztof Stelmaszyk i Dorota Deląg. Pojawiają się również nowe postacie, które zagrają: Monika Krzywkowska, Sandra Drzymalska, Łukasz Konopka, Maja Seklecka, Bartek Kasprzykowski, Michał Koterski i Piotr Rogucki.

– Jeżeli były zmiany, to tylko na lepsze, jeżeli mam w ogóle oceniać, chociaż nie czuję się do tego jakoś specjalnie upoważniony. Jeśli jednak miałbym wystawiać oceny, to wszyscy poszli w górę. Myślę, że świetną rolę gra Daria Widawska, poza tym Alan Andersz, Czarek Kosiński, Krzysiek Stelmaszyk, Krzysiek Banaszyk, to koledzy po czterdziestce, jak również i aktorzy, którzy wsparli nas w drugoplanowych rolach – mówi Tomasz Karolak.

W finałowym odcinku Tomasz Karolak wykona specjalnie napisaną na tę okazję balladę rockową. Pierwsze słowa utworu są dość wymowne, a brzmią: „A kiedy już nadejdzie czas i sama pójdziesz dalej w świat, będę przy tobie. W deszczu, w chmurach, będę przy Tobie”. Odtwórca głównej roli w „39 i pół tygodnia” chciałby, żeby był to pewnego rodzaju hołd dla zmarłego tragicznie Piotra Woźniaka-Staraka, którego firma Watchout Studio jest producentem tego serialu.

– Są nowe utwory, bardzo czekam, jak publiczność je odbierze. To jest w ogóle taki serial, który charakteryzuje się tym, że ma taką rockową muzykę specjalnie dla niego pisaną, co jest też wyjątkowe na polskim rynku. Przez muzykę też pokazujemy swoje emocje i uczucia w tym serialu, super. Na pewno jest tez szansa na płytę. Bardzo cenię Jacka Tarkowskiego i Łukasza Targosza, autorów muzyki i aranżacji w tym serialu.  – mówi Tomasz Karolak.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Partner Serwisu Zdrowie

Viatris

Media

Styl życia

Maria Sadowska: Niektórym się nie chce i zamiast malowania pisanek używają gotowych barwników albo naklejek. Dla mnie to jedna z najważniejszych tradycji świątecznych

Reżyserka podkreśla, że w kultywowaniu tradycji przygotowywania pisanek nigdy nie wybiera drogi na skróty. Nie dla niej więc gotowanie jajek w łupinach cebuli czy ozdabianie naklejkami. Maria Sadowska preferuje ręcznie malowane pisanki i tuż przed Wielkanocą angażuje do tego swoich bliskich. Jej zdaniem to doskonała okazja do pogłębienia relacji rodzinnych, a także do uruchomienia czasem uśpionych pokładów wyobraźni i kreatywności.

Handel

Polacy jedzą coraz mniej jaj. Częściej sięgają po te z chowu alternatywnego, za które są skłonni zapłacić więcej

Od 10 lat sukcesywnie rośnie udział alternatywnych systemów chowu kur niosek. Pochodzi z nich już co trzecie opakowanie jaj, choć nadal w klatkach żyje ponad 37 mln kur. Stopniowe zmiany w hodowli to skutek większej świadomości konsumentów, za którymi podąża branża HoReCa. Są oni gotowi nawet zapłacić więcej za jajka, które pochodzą z chowu nieklatkowego.