Komunikaty PR

Wino na bożonarodzeniowym stole

2013-12-17  |  17:00
Biuro prasowe
Do pobrania wino ( 0 MB )

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Lada dzień rozpocznie się gorączkowy czas poszukiwania prezentów gwiazdkowych, planowania świątecznego menu i tworzenia długich list wiktuałów, niezbędnych na świątecznym stole. Układając bożonarodzeniowy jadłospis, warto pamiętać o kilku butelkach wina.

Wino na świątecznym stole jest pozycją niedocenianą, mimo iż towarzyszy posiłkom od zarania dziejów – gościło na stołach greckich, rzymskich, popijano je w czasach Renesansu, popularne było  w okresie Oświecenia w całej Europie. Literatura pełna jest opisów ucztowania przy winie. Tym bardziej dziwić może fakt, że podczas polskiej wieczerzy wigilijnej – być może najważniejszego w całym roku posiłku, spożywanego w rodzinnym gronie – tak rzadko można zaobserwować zwyczaj picia  wina.

Nie zawsze tak było. Tradycja picia wina w Polsce sięga zamierzchłych czasów. Wino towarzyszyło Polakom nie tylko podczas codziennych posiłków. Było również stałym gościem na suto zastawionym wigilijnym stole. Licznie zachowane anonse i reklamy prasowe z przełomu XIX i XX wieku dotyczące rozmaitych rodzajów win dowodzą, że w polskich domach (przede wszystkim dworskich i mieszczańskich) fetowanie Bożego Narodzenia z okresu fin de siècle nie mogło obyć się bez obecności aromatycznych win z Zachodniej Europy oraz słodkiego wina węgierskiego. Przedwojenne reklamy w prasie (notabene, głównie katolickiej) jasno pokazują, iż najwięcej wina sprzedawano w Polsce właśnie w okresie Bożego Narodzenia, a delektowanie się nim podczas wigilijnej kolacji nie budziło niczyich zastrzeżeń.

Duże zmiany przyniosła II wojna światowa, a po niej smutna rzeczywistość PRL-owskich niedostatków spożywczych, które spustoszyły polską kulturze winiarską. Ograniczony dostęp do wielu artykułów – w tym zróżnicowanego wina dobrej jakości – odcisnął wyraźne piętno w podejściu Polaków do picia tego trunku. Do tej pory odczuwamy pokłosie tej sytuacji: wino jest rzadkim gościem na wigilijnej kolacji. Wciąż w myśleniu wielu z nas pokutuje błędne przeświadczenie, iż wino zdecydowanie lepiej pasuje do potraw z kuchni śródziemnomorskiej czy francuskiej, aniżeli do naszych tradycyjnych dań. Z tego powodu wiele tracimy, bowiem rolą wina jest przede wszystkim towarzyszyć smakowi potraw wigilijnych, pomagać w wydobywaniu niepowtarzalnych aromatów i wydobywać to, co w nich najlepsze.

„Nasi przodkowie wiedzieli, co robili, gdy serwowali wino jako uzupełnienie wieczerzy wigilijnej. Wino, zawierające znaczne ilości antyoksydantów pomaga zwalczać wolne rodniki, które odpowiadają za starzenia się organizmu. Zawarte w winie polifenole usprawniają krążenie i są  pomocne z obniżaniu poziomu cholesterolu. Z kolei dzięki zawartości resweratolu, witamin z grupy B i potasowi wino ułatwia przepływ krwi. Tym samym wino wypite podczas wigilijnej kolacji pomaga zniwelować skutki tego często tłustego i ciężkostrawnego posiłku” – mówi Grzegorz Jarzębski, Dyrektor Generalny hotelu Głeboczek Vine Resort & SPA.

Dla wielu osób główną przeszkodą w urozmaiceniu wigilijnego menu o wino jest wewnętrzne przekonanie o tym, że nie posiadamy dostatecznej wiedzy o winie, aby je umiejętnie dobrać do potrawy. Oczywiście, nie każdy jest sommelierem, ale także osoba niezwiązana z winną branżą może trafnie skomponować posiłek z winem. W sieci dostępnych jest wiele artykułów z użytecznymi poradami o konkretnych rodzajach wina, można też kierować się kilkoma ogólnymi wytycznymi. Zazwyczaj dobiera się wino pod konkretne danie, jednakże w przypadku kolacji świątecznej, podczas której podaje się wiele potraw, ta zasada może być trudna do zastosowania. Bardziej użyteczne wydaje się przeanalizowanie wigilijnego menu tak, by wyodrębnić pewne cechy wspólne potraw i do nich dopasować określone rodzaje trunku. Można przy tym sugerować się tradycyjną analogią, w myśl której do lokalnej potrawy dobieramy lokalne wino, ale równie dobrze mogą się sprawdzić wina z różnych stron świata. Odrobina odwagi w wyborze wina często skutkuje nietypowymi, lecz udanymi połączeniami smakowymi.

Na wigilijnym stole „żelaznym zestawem” są grzyby, ryby i kapusta w różnych odsłonach. „Do ryb zazwyczaj poleca się białe wino, jednak w przypadku cięższych wigilijnych dań rybnych o bogatym aromacie lepiej się mogą sprawdzić wina o niezbyt dużym poziomie alkoholu, wyważonej ciężkości i wyraźnej kwaśności. Z natury kwaskowata kapusta dobrze wypadnie w towarzystwie wina wytrawnego i mniej kwaśnego od niej samej. W przypadku potraw z grzybami zaleca się poprzestanie na wytrawnych winach lokalnych bądź europejskich. Połączenie grzybów z winami afrykańskimi czy amerykańskimi wydaje się być zbyt ekstrawaganckie. Podczas wybierania wina na stół świąteczny, nie sposób pominąć potraw słodkich i tych z maku. W stosunku do deserów, sommelierzy często stosują się zasadą „wino słodsze od deseru”, natomiast makowce czy kutia wyśmienicie komponują się z węgierskim tokajem” – takie połączenia wina oraz wigilijnych dań proponuje Grzegorz Jarzębski.  

Wino podczas posiłku pełni istotną rolę – podkreśla i eksponuje smak każdej potrawy, dlatego ważne jest, by były dobrze dobrane. Warto skorzystać z porad sommeliera bądź wybrać wino polecane nam przez innych. Z czasem zdobywa się doświadczenie i sztuka komponowania posiłków z dodatkiem wina staje się łatwiejsza. Jednak tym, co naprawdę decyduje o sukcesie mariażu dania i wina, jest konsument i jego gust. Dlatego jeśli cieszy nas dane połączenie, jeśli dostarcza przyjemnych doznań smakowych, to znaczy, że wino zostało odpowiednio dobrane. Wigilijna kolacja to doskonała okazja do tego, by rozpocząć przygodę z winem, poeksperymentować, wymieniać się smakowymi wrażeniami w rodzinnym gronie i w wyjątkowy sposób celebrować Boże Narodzenie.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Żywienie Kiełki – dlaczego warto wprowadzić je do codziennego menu Biuro prasowe
2021-02-27 | 07:00

Kiełki – dlaczego warto wprowadzić je do codziennego menu

Co łączy buraka, lucernę, jarmuż, pora i słonecznika? To właśnie z tych warzyw powstają pyszne kiełki. Choć małe i niepozorne, to mają ogromną moc – dostarczają
Żywienie Chałwa na świątecznym stole nie tylko w formie przekąski
2021-02-26 | 01:00

Chałwa na świątecznym stole nie tylko w formie przekąski

Choć Polacy są tradycjonalistami i przygotowują klasyczne wielkanocne dania, to coraz więcej osób szuka niesztampowych słodkich przekąsek, które mogą pojawić się na
Żywienie Pomysły na proste i smaczne dania z musztardą
2021-02-25 | 10:00

Pomysły na proste i smaczne dania z musztardą

Każdy z nas ceni w kuchni uniwersalne, aromatyczne dodatki, które idealnie podkreślą smak wielu potraw. Jednocześnie lubimy rozwiązania dzięki którym gotowanie staje się

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Media

Gabi Drzewiecka: Należę do grona szczęśliwców, którzy w trakcie pandemii mieli pracę. Nie dotknęło mnie to aż tak bardzo pod względem finansowym

Prezenterka zapewnia, że pandemia nie odbiła się negatywnie na jej sprawach zawodowych. Co prawda w połowie ubiegłego roku po sześciu latach zakończyła współpracę z radiem Chillizet, ale nie wyklucza, że niedługo pojawi się w innej stacji radiowej. Na razie swoją autorską audycję „Gabinet dźwięku” kontynuuje online i jak podkreśla, nadal spotyka się ona z dużym zainteresowaniem odbiorców. Dziennikarkę można też oglądać na antenach telewizji TVN i Canal+, a jednym z największych wyzwań w najbliższych tygodniach będzie udział w programie Music MasterClass Fundacji Fabryki Norblina.

Finanse

Branża muzyczna dotkliwie odczuwa przedłużające się zamknięcie. Odbicie może potrwać co najmniej trzy lata

Polska branża muzyczno-festiwalowa przeżywa trudny okres w związku z pandemią COVID-19. Koncerty na żywo nie odbywają się już od wielu miesięcy, a artyści stracili dochody ze sprzedaży biletów, które są dla nich jednym z głównych źródeł przychodów. W jeszcze trudniejszej sytuacji ekonomicznej znalazły się też tysiące pracowników backstage’owych, takich jak dźwiękowcy, oświetleniowcy, choreografowie czy ekipy scenograficzne. Dziennikarz muzyczny Piotr Metz podkreśla jednak, że publiczność jest spragniona możliwości pójścia na tradycyjny koncert i obcowania z muzyką, dzięki czemu – po zakończeniu przymusowego przestoju – branża muzyczna może przeżyć prawdziwy boom.