Komunikaty PR

Spożywanie jabłek może pomóc redukować zagrożenie otyłością u dzieci.

2016-09-07  |  17:00
Biuro prasowe
Kontakt

Alicja Zaborska
PR Hub Sp z o.o.

Długa 16
00-238 Warszawa
alicja.zaborska|prhub.eu| |alicja.zaborska|prhub.eu
+ 48 533 337 960
https://prhub.eu/

W Polsce jabłka są najbardziej popularnym owocem. Według danych GUS za rok 20151 średnio, na miesiąc, przeciętny Polak spożywał 3,6 kg owoców i ich przetworów. Najchętniej jedliśmy właśnie jabłka – 1,10 kg/osobę miesięcznie. Warto zachęcać do sięgania po nie zwłaszcza dzieci, bo jak pokazują badania, spożycie jabłek oraz produktów z nich powstałych, może przyczynić się do obniżenia ryzyka wystąpienia otyłości.

 

Dieta uboga w warzywa i owoce może przyczynić się do rozwoju chorób dietozależnych (np. chorób układu krążenia czy niektórych rodzajów nowotworów), a także jest jedną z przyczyn występowania otyłości. Według zaleceń specjalistów ds. żywienia, każdego dnia na naszych stołach powinno zagościć minimum 400 gram tych produktów w 5 porcjach, z czego jedną stanowić może szklanka soku (ok. 200 ml). W świetle tych informacji, wyniki badania2, które wykazało związek pomiędzy spożywaniem jabłek i produktów z nich powstałych, w tym 100% soków jabłkowych, a zmniejszeniem ryzyka otyłości u dzieci powinny być dla rodziców istotnym argumentem do tego, aby zapewnić codzienną ich obecność w diecie swoich pociech.

 

Badanie zostało przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych na grupie 13.339 dzieci, w wieku od 2 do 18 lat, w ramach National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES). Jest to unikalny program stworzony do zbierania danych, które mogą być następnie wykorzystane do oceny stanu zdrowia i stanu odżywienia, zarówno dzieci, jak i osób dorosłych. Celem badania NHANES 2003 – 2010 było sprawdzenie związku pomiędzy konsumpcją jabłek, 100% soków jabłkowych, przecieru jabłkowego oraz wszystkich tych trzech grup produktów, a jakością codziennej diety dzieci oraz ich wagą. Okazało się, że spożywanie jabłek oraz produktów z nich powstałych, wpływa zarówno na lepszą jakość diety badanych, jak też ma korzystny wpływ na ich wagę. Dzieci, które spożywały wymienione produkty miały bowiem wyższy tzw. wskaźnik HEI (Healthy Eating Index), stanowiący miarę jakości diety oraz jej zgodności z oficjalnymi zaleceniami specjalistów, niż dzieci, w których diecie tych produktów zabrakło. Na przykład dla dzieci jedzących całe jabłka wskaźnik HEI wynosił 52,5 (± 0,5), podczas gdy dla dzieci, które jabłek nie jadły była to wartość na poziomie 42,7 (± 0,3). Z kolei w przypadku dzieci pijących 100% soki jabłkowe HEI wyniósł 51,4 (± 0,6) w stosunku do 46,5 (± 0,4) u tych, które soków jabłkowych nie piły. Dzieci, w których codziennym jadłospisie znalazły się jabłka oraz produkty z jabłek miały także niższe tzw. BMI, czyli wskaźnik masy ciała. W dodatku, dzieci spożywające produkty powstałe z jabłek lub całe jabłka były o odpowiednio 25% i 30% mniej narażone na otyłość niż te, którym wymienionych produktów w diecie brakowało.

 

Jednym z produktów, których pozytywny wpływ na dietę dzieci wykazano, były 100% soki jabłkowe. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich mam, ponieważ są to soki zwykle bardzo lubiane przez dzieci i, podobnie jak jabłka, z których powstały mają prozdrowotne właściwości dla naszych organizmów. Na przykład szklanka (ok. 200 ml) soku jabłkowego dostarcza dzieciom ok. 200 mg potasu. Tak lubiany przez nie sok klarowany, stanowi bogate źródło związków analogicznych do rutyny (glikozydy kwercetyny) – jednego ze składników podawanych w czasie przeziębień, z kolei mętny sok jabłkowy jest wyjątkowo bogaty w flawonoidy, czyli związki z grupy polifenoli, które chronią nas przed negatywnym wpływem wolnych rodników.

 

Polskie mamy mogą kupować soki jabłkowe bez obaw i zawsze mieć pewność, że kupują 100% sok jabłkowy. Wszystko dzięki przepisom prawa3, zarówno Unii Europejskiej, jak i polskiego. Zgodnie z regulacjami prawnymi wszystkie soki owocowe, a więc i jabłkowe, muszą być 100% sokami. Oznacza to, że do soku jabłkowego nie dodaje się żadnych składników poprawiających smak czy konsystencję. Do żadnego rodzaju soku, czy to owocowego czy warzywnego, nie można dodawać substancji konserwujących, sztucznych barwników i aromatów. Przepisy są do tego stopnia restrykcyjne, że do soków owocowych nie wolno również dodawać żadnych cukrów, dlatego w naszym regionie nazwa sok owocowy gwarantuje, że w produkcie znajduje się tylko ten cukier, który znajdował się w owocach, z jakich sok powstał. Dlatego możemy mieć pewność, że kupiony przez nas w sklepie sok jabłkowy to zawsze 100% sok.

 

Zarówno wyniki opisanego badania, jak też świadomość korzystnego wpływu jabłek i soków jabłkowych na nasze zdrowie, a także pewność, że prawo unijne i polskie dbają o to, by na sklepowych półkach znalazły się tylko produkty bezpieczne dla zdrowia, powinny stanowić zachętę do tego, aby jeszcze częściej po nie sięgać. W Polsce mamy wiele odmian jabłek i wiele smaków: od cierpkich i kwaśnych po słodkie i soczyste. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Jedzmy więc polskie jabłka i pijmy jabłkowe soki, na zdrowie!

 

1)Badanie GUS budżetów gospodarstw domowych za 2015 rok

  1. O’Neil CE, Nicklas TA, Fulgoni VL., III Consumption of apples is associated with a better diet quality and reduced risk of obesity in children: National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) 2003–2010, Nutrition Journal 2015; 14:48
  2. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/12/WE z dnia 19 kwietnia 2012 odnosząca się do soków owocowych oraz Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 8 lutego 2013 r. – Dz.U. 2013 poz. 327
Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Zdrowie Oligosacharydy mleka kobiecego – tajna broń układu odpornościowego Biuro prasowe
2021-06-19 | 07:00

Oligosacharydy mleka kobiecego – tajna broń układu odpornościowego

Skład mleka mamy jest uznawany za kompleksową kompozycję, ponieważ zawiera kluczowe mikro- i makroelementy wspierające prawidłowy rozwój organizmu dziecka. Wśród nich należy
Zdrowie Olejki CBD - co to takiego? Wywiad z Marzeną Łasińską
2021-06-18 | 14:00

Olejki CBD - co to takiego? Wywiad z Marzeną Łasińską

Olejki CBD cieszą się coraz większą popularnością i przebojem wdzierają się na rynek. O tym, czym są te produkty, o ich właściwościach leczniczych i produkcji porozmawialiśmy z Panią
Zdrowie Zaćma - czym jest i do czego prowadzi nieleczona?
2021-06-18 | 12:00

Zaćma - czym jest i do czego prowadzi nieleczona?

Z danych Ministerstwa Zdrowia, a także z raportów przygotowywanych dla Polskiego Towarzystwa Okulistycznego wynika, że w Polsce przeprowadzanych jest coraz mniej zabiegów

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Media

Sylwester Wilk: Chciałbym spróbować aktorstwa. Jako charakterystyczna postać mógłbym zagrać rolę kryminalisty albo osoby niepełnosprawnej

Sportowiec podkreśla, że udział w programach „Ninja Warrior” i „Taniec z gwiazdami” był dla niego ciekawą przygodą, przyniósł nowe doświadczenia i nauczył go pokory. Dzięki występom medialnym zyskał też dużą popularność i został zauważony przez producentów filmowych. Nie wyklucza więc, że za jakiś czas będzie go można zobaczyć na szklanym ekranie, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów. Pewne jest też to, że ponownie zmierzy się z torem przeszkód w kolejnej edycji show „Ninja Warrior Polska”.

Gwiazdy

Michał Baryza: Lubię spartańskie warunki i nie potrzebuję w życiu luksusu. Choć program „One Night Squad” wymagał wielu poświęceń, to nie żałuję udziału w nim

Model zaznacza, że nie jest mu obce funkcjonowanie w spartańskich warunkach, dlatego też cieszy się z dość nietypowych „atrakcji”, jakie zafundował mu program „One Night Squad”. Choć nie był przygotowany na taki survivalowy maraton, to każdego dnia z podniesionym czołem stawał do walki i z pokorą pokonywał kilometry rajskich plaż Zanzibaru, by zawalczyć o luksus i imprezę życia. Finalista „Top Model” podkreśla, że lubi podejmować wyzwania i nie boi się przeciwności losu. A jeśli przy okazji może przeżyć przygodę życia, to nie żałuje ani jednego ciężkiego dnia.

Farmacja

Około 30 proc. pacjentów z alergią na jad owadów przez pandemię utraciło możliwość odczulania. Sytuację może poprawić refundacja immunoterapii jadami i leczenie ambulatoryjne

Użądlenie osy, szerszenia czy pszczoły zwykle oznacza miejscowy ból i obrzęk, ale dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedyną metodą przyczynowego leczenia alergii na jad owadów i uniknięcia ciężkiej reakcji alergicznej jest immunoterapia alergenowa jadami, która jest lekiem ratującym życie. Dziś odczulanie wykonywane jest wyłącznie w warunkach szpitalnych, ale trwają starania, aby móc je prowadzić w warunkach ambulatoryjnych. To poprawiłoby dostęp do terapii polskich pacjentów i znacznie zmniejszyłoby koszty procedur leczenia szpitalnego. – W wyniku przekształcenia szpitali w jednoimienne liczba odczulanych pacjentów zmniejszyła się przynajmniej o 30–40 proc. – alarmuje Grzegorz Baczewski, wiceprezes Fundacji Centrum Walki z Alergią. Aby możliwe było odczulanie pacjentów w warunkach ambulatoryjnych, potrzebna jest jednak refundacja immunoterapii alergenowej jadami typu depot, czyli o przedłużonym uwalnianiu alergenu.