Newsy

15 proc. ludzi cierpi z powodu szumów usznych. Do ich powstawania może się przyczyniać amatorska i źle prowadzona aktywność fizyczna

2019-02-07  |  06:10
Mówi:dr Adam Pabiś
Funkcja:audiolog, neurobiolog
Firma:Kinetic Centrum Nowoczesnej Audiologii

Rodzaj treningu powinien być dostosowany do poziomu stresu psychicznego – uważają eksperci. Po pełnym negatywnych wrażeń dniu należy ćwiczyć bardzo krótko, skupiając się wyłącznie na dolnych partiach ciała, lub wcale. W przeciwnym wypadku można doprowadzić do silnych zaburzeń hormonalnych, których następstwem jest m.in. upośledzenie słuchu lub szumy uszne.

Szumy uszne to natrętne dźwięki, takie jak trzaski, dzwonienie czy piski, słyszalne wyłącznie przez osoby cierpiące na tę dolegliwość. Same w sobie nie stanowią choroby, znacznie pogarszają jednak jakość życia, bardzo często prowadząc nawet do poważnych stanów nerwowych i lękowych. Pacjenci nie są w stanie odpocząć, nie mogą skupić uwagi, mają problemy ze snem, a przez to są stale rozdrażnieni – niekiedy muszą zasięgać pomocy psychoterapeuty. Szumy uszne na całym świecie stają się coraz powszechniejszą dolegliwością, występującą równie często u kobiet, jak i mężczyzn, bez względu na wiek.

 Globalnie 15 proc. społeczeństwa ma problemy z szumami usznymi jako patologią słuchu. Niestety, problem rozwija się dosyć szybko u młodych ludzi, mamy bardzo dużo pacjentów między 20 a 40 rokiem życia – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Adam Pabiś, neurobiolog, audiolog z Kinetic Centrum Nowoczesnej Audiologii.

Szumy uszne mogą być objawem poważnej choroby, m.in. otosklerozy, guza mózgu lub zapalenia ucha środkowego, najczęściej jednak ich przyczyną jest uszkodzenie komórek słuchowych ucha wewnętrznego. W jego efekcie znajdujące się w ślimaku neurony pracują z prędkością znacznie przekraczającą prawidłowe 20–30 Hz.

 Jeżeli neuron zaczyna osiągać prędkość 80–90 Hz, to jest to już dosłownie dźwięk, który słyszymy w głowie, w uchu albo przy uchu. Jest to szum, który jest generowany przez populację neuronów, która nagle została odcięta od stymulacji – mówi dr Adam Pabiś.

Bezpośrednią przyczyną powstawania szumów usznych jest nagły ubytek słuchu. Może to nastąpić m.in. na skutek silnego stresu, ekspozycji na długotrwały i gwałtowny hałas, podwyższonego ciśnienia krwi, zaburzeń wewnętrznych organizmu na skutek nieprawidłowej diety lub wahań hormonalnych czy siedzącego trybu życia prowadzącego do niedokrwienia ucha wewnętrznego. Nagły ubytek słuchu może być także efektem gwałtownego stresu fizycznego, np. podczas niewłaściwego uprawiania sportu, zwłaszcza połączonego ze stresem psychicznym.

– Amatorski i źle poprowadzony wysiłek fizyczny może się przyczynić każdego dnia do powstania szumów usznych. Mamy bardzo dużo stresu psychicznego i jeżeli ktoś miał bardzo trudny dzień w pracy i idzie biegać wieczorem, to już wtedy wiemy, że możemy doświadczyć nagłego ubytku słuchu i szumów usznych – mówi dr Adam Pabiś.

Organizm człowieka dysponuje 100 proc. energii, którą w ciągu dnia zużywa na procesy adaptacyjne w trakcie stresu psychicznego i fizycznego. Na skutek trudnego, obfitującego w nerwowe sytuacje dnia zużycie tej energii może sięgać nawet 80 proc. – każdy dodatkowy wysiłek fizyczny powoduje wówczas, że organizm sięga do rezerw energii. Odbywa się to ze szkodą dla samopoczucia człowieka, zwalnia bowiem metabolizm i zmienia się poziom hormonów. Co więcej, podczas aktywności fizycznej wydzielany jest kortyzol – hormon, którego zadaniem jest ukierunkowanie krwi do mięśni szkieletowych.

– Jeżeli było dużo kortyzolu z tytułu stresu psychicznego i idziemy biegać, to jest kolejny wyrzut kortyzolu. A nadmiar kortyzolu niszczy komórki słuchowe, więc doprowadza to do nagłego ubytku słuchu i do szumu usznego – mówi dr Adam Pabiś.

Aby uchronić się przed uszkodzeniem słuchu, przed rozpoczęciem treningu należy zweryfikować poziom stresu psychicznego. Jeśli jest on wysoki, aktywność fizyczna nie powinna trwać dłużej niż kilka minut. Warto wybierać wówczas ćwiczenia angażujące dolne partie mięśni – mają one mniejszą ilość unerwienia aferentnego, co ma znaczny wpływ na szybkość wyrzutu kortyzolu. Przy niskim poziomie stresu psychicznego można trenować dłużej i skupiać się na górnych partiach ciała. Należy jednak pamiętać o tym, żeby nie łączyć ćwiczeń dolnych i górnych partii mięśni, co prowadzi do nadmiernej produkcji kortyzolu, oraz unikać interwałów.

– Jeżeli idziemy biegać wieczorem ze słuchawkami, to musimy pamiętać, że do godziny 20.00 możemy słuchać głośno muzyki, nic się nie stanie, bo w uchu wewnętrznym produkuje się bardzo dużo białek neurotroficznych, ale po godzinie 20.00 białka produkują się w bardzo małej ilości i wtedy dochodzi najczęściej do urazów akustycznych – mówi dr Adam Pabiś.

Warto też pamiętać o tym, że przetrenowanie zwłaszcza na treningu aerobowym czy takie jak jak popularne wśród Polaków bieganie i jazda na rowerze, gdzie nie dostosowujemy poziomu stresu fizycznego do poziomu stresu psychicznego w ciągu dnia, mogą prowadzić do silnych zaburzeń hormonalnych, a tym samym zwiększać prawdopodobieństwo niedokrwienia ucha wewnętrznego i mikrozawału ślimaka.

Czytaj także

Kalendarium

Media

Zdrowie

Ewa Błaszczyk: W maju ruszy budowa kliniki dla dorosłych „Budzik”. Pierwsi pacjenci będą przyjmowani za 3 lata

Każdego roku w Polsce w śpiączkę zapada ponad 600 osób, w tym około 150 dzieci. Ponad połowa to ofiary przestępstw, najczęściej drogowych, ale wiele z nich to ofiary przemocy. To dlatego budowa kliniki „Budzik” dla dorosłych to konieczność – podkreśla Ewa Błaszczyk, prezes Fundacji „Akogo?”. Fundacja wygrała ogłoszony przez Fundusz Sprawiedliwości konkurs na utworzenie ośrodka rehabilitacji dla ofiar ciężkich wypadków. Na przestrzeni kilku lat otrzyma na ten cel ponad 37 mln zł. To pozwoli wybudować i w pełni wyposażyć nowoczesną placówkę w Warszawie.

Medycyna

Mobilne rozwiązania pozwalają na skuteczną diagnostykę chorób układu sercowo-naczyniowego. Sprawdzą się też w kontrolowaniu przebiegu cukrzycy

Nieinwazyjne badanie wykonane za pomocą aparatu smartfona pozwala zbadać parametry fizjologiczne kluczowe dla diagnostyki chorób układu sercowo-naczyniowego. Może się też sprawdzić jako przełomowa metoda kontrolowania glikemii w czasie rzeczywistym bez nakłuwania i konieczności noszenia przez chorego sensora na ciele. Skuteczność metod diagnostycznych opartych na urządzeniach mobilnych została potwierdzona w badaniach klinicznych.

 

Gwiazdy

Tomasz Zarzycki: Byłem na kontraktach w Azji, w Stanach i w Europie. Pokazów i sesji zdjęciowych było tam bardzo dużo

Nowy Mister Polski nie ukrywa, że polubił modeling i nie traktuje go tylko jako pracy, lecz także jako kolejne hobby. Jest dumny ze swoich zagranicznych kontraktów i podkreśla, że trudno byłoby zliczyć wszystkie dotychczasowe zlecenia. Model wielokrotnie uczestniczył w pokazach największych projektantów i pozował na łamach poczytnych magazynów. Na co dzień jego największymi pasjami są motoryzacja i sporty ekstremalne.