Newsy

Doda: wręczenie tortu prezydentowi to był grzeczny gest. Chciałam po prostu być miła

2016-12-20  |  06:55

Wokalistka nie żałuje swojego zachowania podczas gali zorganizowanej z okazji 25-lecia "Super Expressu". Twierdzi, że wręczenie tortu prezydentowi Andrzejowi Dudzie było oznaką jej dobrego wychowania i kultury. Zamieszanie powstałe wokół tej sprawy gwiazda postanowiła wykorzystać w szczytnym celu - zaprojektowała koszulkę, a dochód z jej sprzedaży przeznaczy na pomoc dzieciom z domów dziecka. 

Doda była jedną z gwiazd, które wzięły udział w spotkaniu świątecznym, zorganizowanym przez Fundację One Day na rzecz dzieci z domów dziecka. Wokalistka postanowiła pomóc najmłodszym nie tylko swoją obecnością na tym evencie - zaprojektowała również specjalną koszulkę a dochód z jej sprzedaży zamierza przekazać jednej z fundacji wspierających potrzebujące dzieci. 

– Kiedy projektowałam tę koszulkę zastanawiałam się, jakie wydarzenie spowoduje, że każdy zwróci uwagę na tę koszulkę, żeby ona mogła pomóc w takim wymiarze jak bym sobie życzyła. Przypomniałam sobie słynną burzę tortową, o której mówiła cała Polska  – mówi Doda agencji informacyjnej Newseria Lifestyle. 

Nadruk na koszulce nawiązuje do sytuacji, która miała miejsce pod koniec listopada na gali z okazji 25-lecia "Super Expresu". Wokalistka wręczyła wówczas kawałek urodzinowego tortu gościowi honorowemu, Andrzejowi Dudzie. Gdy wracała, skąpa kreacja, w którą była ubrana, odsłoniła jej pośladki. Wydarzenie to wywołało oburzenie niektórych polityków i komentatorów. Wokalistka twierdzi jednak, że nie żałuje swojego zachowania. 

– Za każdym razem, kiedy ktoś mi zadaje to pytanie, odpowiadam: „co, ktoś po swoim koncercie zrobiłby, gdyby wjechał tort”? I kiedy by zadano pytanie, komu dajemy pierwszy kawałek ciasta, najważniejszej osobie, co by zrobił, dałby sobie? – mówi Doda. 

Gwiazda uważa swój gest za wyjątkowo grzeczny, wynikający ze sposobu w jaki została wychowana. Nie przejmuje się, że został on wyolbrzymiony prze niektórych polityków i odwrócony przeciwko niej, uważa się bowiem za osobę pozytywną i optymistycznie patrzącą na świat. 

 Mogę to wziąć na siebie, ale chciałam po prostu być miła. Nie umiem chodzić tyłem jeszcze, przepraszam – mówi Doda. 

Wokalistka zapewnia też, że lubi wykorzystywać nawet niezbyt miłe wydarzenia ze swojego życia w dobrym celu. Dlatego, projektując T-shirt na cele charytatywne, postanowiła nawiązać w nim do głośnej medialnie "afery tortowej". 

– Pomyślałam, że jeżeli cała Polska tak samo jak się emocjonowała tą burzą w szklance wody kupi tę koszulkę, która raczej pokazuje tę sytuację z dystansem, z poczuciem humoru, to ile dobrego się stanie, ilu dzieciom pomożemy i jak można fajnie przekuć szum medialny w coś dobrego – mówi Doda. 

Czytaj także

Kalendarium

Zbigniew Wodecki nie żyje

Muzyka

Na początku czerwca Margaret wydaje swoją kolejną płytę. Singiel „What you do” będzie również promowany za granicą

Nowa płyta Margaret to jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów na polskim rynku. „Monkey Business” ukaże się 2 czerwca, a dzień wcześniej dostępna będzie specjalna edycja krążka z utworami w języku polskim. Zdaniem krytyków muzycznych, singiel „What you do” może być największym hitem nadchodzących wakacji. Ma szansę podbić nie tylko polskie, lecz także zagraniczne listy przebojów. W ciągu tygodnia od premiery, teledysk w sieci obejrzało już pół miliona odbiorców.

Teatr

Elżbieta Romanowska: Improwizacja daje mi mnóstwo radochy. Choć myślałam, że jest to łatwiejsze

Aktorka ma nadzieję, że jej przygoda z improwizacją nie zakończy się na spektaklu „W-arte! Impro Show”. Twierdzi, że spontaniczna gra sprawia jej ogromną radość. Nie ukrywa jednak, że uważała improwizację za znacznie łatwiejszą technikę aktorską.

Patronat Newserii

Gwiazdy

Aleksandra Woźniak: nie lubiłam ani szkoły, ani nauki. Ona odwracała uwagę od tego, co lubię najbardziej, czyli aktorstwa

Matura nie była dla mnie aż tak bardzo stresującym przeżyciem, choć nie ukrywam, że przed egzaminem dojrzałości dużo się uczyłam – wspomina Aleksandra Woźniak. Jako absolwentka klasy humanistycznej nie musiała zdawać matematyki, a to istotna kwestia, bo akurat królowa nauk nie była jej najmocniejszą stroną. Aktorka przyznaje, że od dzieciństwa miała sprecyzowane plany na życie i każdą wolną chwilę poświęcała na rozwijanie swojej pasji.