Newsy

Grzegorz Łapanowski: Nasza rzeczywistość się zmieniła, a nasza polska kuchnia jeszcze niewystarczająco

2018-06-08  |  06:16

Grzegorz Łapanowski czuje respekt do polskiej tradycji kulinarnej, ale też wciąż poszukuje nowych smaków i niebanalnych połączeń. I choć zupa pomidorowa, schabowy i żurek wciąż są w ścisłej czołówce potraw, które najczęściej goszczą na naszych stołach, to jego zdaniem w ciągu ostatnich lat nastąpiła pewna, choć nadal niewystarczająca, zmiana dotycząca nawyków i upodobań kulinarnych. W polskim społeczeństwie przede wszystkim brakuje elementarnej edukacji w kwestii zdrowego i dobrego żywienia. Problem jest również to, że poprzez zmianę stylu życia mamy mniej czasu na gotowanie, a co za tym idzie – często wybieramy najprostsze, najszybsze i  najtańsze rozwiązania.

– Polacy o jedzeniu wiedzą sporo, jest w nas taka tradycja gotowania w domu. Patrząc na statystyki europejskie, my w domu gotujemy sporo, jemu dużo zup, z drugiej strony nasza kuchnia została ukształtowana przez PRL i jasno trzeba sobie powiedzieć, że myśmy w pewnej mierze gastronomicznie zatrzymali się na te 50 lat, żeby nie powiedzieć uwstecznili. Po 1989 roku obserwujemy niesamowity boom, rynek otworzył się na produkty importowane – pierwsze sosy sojowe, pierwszy grzybki mun, dostępność produktów wszelkiej maści, stąd też boom konsumpcyjny. Myśmy chcieli tego wszystkiego spróbować – mówi agencji Newseria Grzegorz Łapanowski, kucharz, założyciel fundacji Szkoła na widelcu.

Zdaniem Łapanowskiego coraz częściej zastanawiamy się nad tym, jaka jest tak naprawdę nasza tożsamość kulinarna, co można zmienić, co ulepszyć, a jakie potrawy całkowicie wyeliminować z jadłospisu.

Zaczyna się pojawiać refleksja: czy to jedzenie, które jedli nasi rodzice, dziadkowie, czy ono jest adekwatne do czasów w których żyjemy? Stąd m.in. tak wiele eksperymentów tej współczesnej kuchni, to co jemy i to, jak wygląda nasza kuchnia, jest w pewnej mierze odbiciem świata, w którym żyjemy. Nasza rzeczywistość się zmieniła, a nasza kuchnia jeszcze niewystarczająco. To ciekawe, bo Polska kuchnia będzie ewoluowała w inny sposób niż dotychczas – mówi Grzegorz Łapanowski.

Do tej pory tradycje i możliwości kulinarne kształtowały się poprzez dziedzictwo przodków, migracje ludności i zapożyczenia od sąsiadów. Dzisiaj tysiące inspiracji jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy tylko włączyć internet. Łapanowski przyznaje, że sam pomimo ogromnego doświadczenia wciąż jest kucharzem uczącym się, bo dla niego kolosalne znaczenie ma możliwość poznawania nowych smaków i nowych połączeń. Zna wiele technik kulinarnych, pochodzących z różnych kultur, ale nie kopiuje ich, tylko stara się w kreatywny sposób wykorzystywać składniki, które ma do dyspozycji w Polsce.

– Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak granice, dlatego kuchnia będzie miała charakter glokalny. Z jednej strony globalny wymiar i techniki, produkty z całego świata, ale moim zdaniem ważne jest to, żeby serce, duch i produkt pozostał lokalny, bo jeśli będzie on lokalny w 80 proc., wtedy mamy szansę, żeby wybrać produkt najwyższej jakości, regionalny, tradycyjny, możliwie ekologiczny, który będzie dobry dla nas i naszego zdrowia – mówi Grzegorz Łapanowski.

Łapanowski podkreśla, że dzięki rozwojowi technologii i przeróżnych badań naukowych mamy coraz większą wiedzę o jedzeniu, pochodzeniu produktów i ich przetwarzaniu.

– Dzisiaj fizycy, biolodzy, chemicy i kucharze pracują razem. Mówi się o czymś takim jak rewolucja w kawie, w herbacie, w wędliniarstwie, serowarstwie i piekarnictwie. Specjaliści wiedzą dziesięć razy więcej na temat procesów fizycznych i chemicznych, które powstają np. w procesie wytwarzania pieczywa. To daje szansę na to, żeby z lokalnego surowca robić produkty o nieprawdopodobnej jakości, które będą konkurencyjne na światowym rynku, tu widzę wielki potencjał – mówi Grzegorz Łapanowski.

Dlatego też eksperci powinni się dzielić fachową wiedzą z jak najszerszym gronem odbiorców. Pasję do jedzenia i zainteresowanie tematem żywności warto przekazywać już najmłodszym. Dzieci bowiem chłoną wiedzę jak gąbka i jest szansa, że w przyszłości dobrze ją wykorzystają.

 – Wierzę, że nawet jeśli ktoś nie jest kucharzem, to jeśli będzie o jedzeniu wiedział dużo, to będziemy mieli lepsze produkty spożywcze na rynku i lepszą ofertę gastronomiczną, wyższe ceny żywności, które paradoksalnie są dla nas lepsze. Podstawowym parametrem, z jakim szukamy dobrego jedzenia nie zawsze powinna być cena, bo czy jak kupujemy ciuchy albo samochód, albo nawet telefon komórkowy, to czy zawsze szukamy najtańszego czy najlepszego? Analogicznie to podejście powinniśmy stosować w przypadku jedzenia – mówi Grzegorz Łapanowski.

Czytaj także

Gwiazdy

Brandon Howard chce nagrać płytę z artystami z Polski. Chciałby trafić na polski rynek ze swoją muzyką

Jako dziecko grał na pudełkach po butach, dziś nazywany jest księciem popu. Brandon Howard właśnie nagrał piosenkę z bratankiem Michaela Jacksona i przewiduje, że kawałek ten szybko stanie się hitem. Koncertuje głównie w Azji, gdzie jego muzyka jest szczególnie popularna, nie wyklucza jednak, że ponownie zawita do Polski. Spotkał tu bowiem utalentowanych artystów, z którymi chętnie nawiązałby współpracę.

Uroda

Zosia Ślotała: Zwykle lubię naturalny, delikatny i rozświetlony makijaż. Moim trendem na ten sezon są krwisto-czerwone usta

Na co dzień Zosia Ślotała stawia na dziewczęcą naturalność i make'up niemal niewidoczny. Najchętniej podkreśla oczy, wykorzystując w tym celu zagęszczające tusze do rzęs. Z kolei na czerwonym dywanie, stylistka często zniewala spojrzeniem w makijażu smoky eyes lub zmysłowymi ustami w kolorze krwistej czerwieni. Jeśli natomiast chodzi o pielęgnację skóry twarzy i włosów, to jej ulubionym kosmetykiem jest olejek arganowy.

Psychologia

Polkom brakuje samoakceptacji. Najbardziej nie mogą się pogodzić z kształtem swojego brzucha, nóg i nosa

Badania przeprowadzone na zlecenie WHO pokazują, że co najmniej 90 proc. młodych Polek narzeka na swój wygląd, a jedynie 5 proc. ankietowanych w pełni akceptuje swoje ciało i dobrze czuje się nago. Najczęstszym powodem kompleksów jest kształt brzucha i dodatkowe kilogramy. Zdaniem dr Katarzyny Jasiewicz w większości przypadków taka postawa wynika z niskiego poczucia własnej wartości pielęgnowanego od pokoleń.

Podróże

Ładna pogoda sprzyja hotelarzom. W sezonie jesiennym pobyt nad Bałtykiem kosztuje nawet o 40 proc. mniej niż w wakacje

Jesienny pobyt nad morzem kosztuje nawet o 40 proc. mniej niż w wakacje – wynika z danych platformy rezerwacyjnej VacationClub. Z pozasezonowych obniżek korzysta coraz więcej Polaków. Hotelarze i właściciele apartamentów w nadmorskich kurortach szacują, że liczba rezerwacji na październik i listopad jest o 9 proc. wyższa niż rok temu, choć coraz więcej turystów podejmuje decyzję o wyjeździe na ostatnią chwilę.