Newsy

Marta Manowska: Aby zostać osobowością telewizyjną, pracuje się latami. Trzeba mierzyć wysoko i zachować pokorę

2018-02-28  |  06:33

Robię wywiady oparte na emocjach – podkreśla dziennikarka. Jej celem jest włączanie do przeprowadzanych rozmów wiedzy i doświadczenia, na które musi jednak jeszcze pracować. Jej zdaniem miano osobowości telewizyjnych zdobywa się po wielu latach ciężkiej pracy.

Marta Manowska pracuje na planie kolejnego sezonu programu „Rolnik szuka żony”. Obecnie trwają zdjęcia do odcinka pilotażowego, który Telewizja Polska ma pokazać w niedzielę wielkanocną. Dziennikarkę czeka jeszcze kilka dni zdjęciowych, podczas których po raz pierwszy spotka się z bohaterami tegorocznej edycji popularnego reality show.

– Trudno mi jeszcze powiedzieć o szczegółach, natomiast wierzę, że tak jak zawsze w tym programie podyktuje to życie, czyli to jakich bohaterów losy będziemy śledzić przez całą jesień – mówi Marta Manowska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

W odcinku pilotażowym występuje ośmiu mężczyzn marzących o znalezieniu towarzyszki życia. Zainteresowane kandydatami panie muszą wysłać listy do swojego wybranka piątka rolników, którzy otrzymają największą liczbę korespondencji przechodzi do następnego odcinka. Na obecnym etapie Marta Manowska nie wie więc jeszcze, z którymi kandydatami będzie dłużej współpracować.

– Chciałabym bardzo, żeby to były osoby, które naprawdę odczuwają brak i poszukują drugiego człowieka w życiu, żeby to była prawdziwa chęć znalezienia w życiu drugiej osoby, to jest moje największe marzenie – mówi Marta Manowska.

Program „Rolnik szuka żony” cieszy się niesłabnącą popularnością wśród widzów – czwarty sezon oglądało średnio 3,84 mln widzów. Reality show dwukrotnie zostało nagrodzone statuetką Telekamery w kategorii Program rozrywkowy. Także jego gospodyni otrzymała nominację do tej prestiżowej nagrody. Marta Manowska nominowana była w kategorii Osobowość telewizyjna.

– Każdy z nas ma swoją osobowość, ale wydaje mi się, że po prostu trzeba mierzyć wysoko, zachować pokorę, widzieć ludzi wokół. Wtedy wszystko przyjdzie samo, a jak ktoś w tym dostrzeże osobowość, to tylko się można cieszyć – mówi dziennikarka.

Gwiazda twierdzi, że nie czuje się jeszcze osobowością telewizyjną jej zdaniem na taką pozycję zawodową trzeba pracować przez wiele lat. Dziennikarka uważa, że potrzebny jest do tego zarówno bardzo dobry warsztat zawodowy, jak i doświadczenie, którego młodej osobie siłą rzeczy brakuje. Przyznaje, że na obecnym etapie kariery jej rozmowy z bohaterami programu bazują przede wszystkim na emocjach.

– Wydaje mi się, że zawsze można więcej. Ja za 10, 20 czy 30 lat chciałabym się widzieć w takich rozmowach, gdzie można jeszcze dołączyć dużą wiedzę, doświadczenie, to wszystko przychodzi z czasem i na to warto czekać mówi Marta Manowska.

Mimo intensywnej pracy na planie programu „Rolnik szuka żony” gwiazda znajduje czas, by pokazać się na imprezach showbiznesowych. W lutym była gościem m.in. uroczystej premiery spektaklu „Czy ty to ty” w warszawskim Teatrze Capitol. 

Czytaj także

Film

Michał Milowicz: Nie po to tyle lat pracuję, żeby nazywano mnie celebrytą. To pejoratywne określenie

Walczę, by nie mylono aktorów z celebrytami – mówi aktor. Jego zdaniem słowo „celebryta” ma pejoratywne znaczenie, a jego stosowanie może być krzywdzące. Michał Milowicz podkreśla, że nie powinno się określać tym mianem zarówno artystów z wieloletnim dorobkiem zawodowym, jak i popularnych blogerów.

 

Gwiazdy

Anna Dereszowska: Dojrzałe kobiety nie mają wsparcia w polskim społeczeństwie. Mam wewnętrzną niezgodę na to

Nie trzeba być młodym i dzikim, żeby być fantastycznym pracownikiem – mówi aktorka. Jej zdaniem wiek przynosi doświadczenie i umiejętność współpracy z ludźmi, dojrzałe kobiety są więc często lepszymi fachowcami niż ich młodsze koleżanki. W Polsce panie po 50. roku życia nie są jednak postrzegane jako kompetentni pracownicy, z czym gwiazda absolutnie się nie zgadza.

 
 

Problemy społeczne

Warunki w szpitalach dziecięcych wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Prawie połowa rodziców była zmuszona spać na krzesłach lub karimatach

Stała obecność rodziców pomaga hospitalizowanym dzieciom wrócić do zdrowia oraz zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa. W większości polskich szpitali brakuje jednak odpowiednich warunków noclegowych dla opiekunów małych pacjentów. Na konieczność spania na krzesłach lub karimatach skarży się prawie 50 proc. rodziców. Aby zmienić tę sytuację, marka Pampers we współpracy z Fundacją Polsat zadbała o komfortowe warunki dla rodziców już na drugim oddziale pediatrycznym, tym razem w Szpitalu Zachodnim im. św. Jana II w Grodzisku Mazowieckim.

Problemy społeczne

Osoby przewlekle chore wykluczone z rynku pracy. Niezbędne zmiany w prawie pracy oraz dostęp do nowoczesnego leczenia

Praca zawodowa ma dla osób przewlekle chorych ogromne znaczenie ze względu zarówno na zwiększone potrzeby finansowe, jak i samopoczucie psychiczne. Większość pacjentów jest jednak wykluczana z rynku pracy. Ponad 70 proc. menadżerów przyznaje, że choroba może stanowić przyczynę odrzucenia kandydata – wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii „Choroba? Pracuję z nią!”. Aby zwiększyć szanse tej grupy pracowników, niezbędne są modyfikacje w prawie pracy umożliwiające m.in. pracę zdalną, a także dostęp do nowoczesnych terapii oraz zmiana stereotypowego postrzegania osób przewlekle chorych.