Newsy

Studenci chcą większego zaangażowania uczelni i firm w ich proces edukacji. Ma to ułatwić im start na rynku pracy

2017-04-19  |  06:30
Mówi:Karol Leszczyński
Funkcja:dyrektor programu „Start na rynku pracy”
Firma:Fundacja Inicjatyw Młodzieżowych

Zdaniem studentów brak doświadczenia zawodowego to największa bariera w zdobyciu pierwszej pracy. Tymczasem zarówno uczelnie wyższe, jak i firmy w niedostatecznym stopniu dbają o przygotowanie młodych ludzi do wykonywania zawodu. Brakuje przede wszystkim staży i opieki mentorskiej. Zdaniem 90 proc. pobierających naukę na studiach konieczna jest praktyczna współpraca nauki z biznesem.

– Najkorzystniejszym sposobem wsparcia młodych przygotowujących się do podjęcia pierwszej pracy jest współpraca uczelni z biznesem – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Karol Leszczyński, dyrektor programu „Start na rynku pracy” Fundacji Inicjatyw Młodzieżowych. – Najlepiej układa się ona na szczeblu lokalnym, gdy miejscowy ośrodek naukowy współpracuje z regionalnym pracodawcą.

Współpraca nauki z przedsiębiorstwami nie jest mocną stroną polskiej gospodarki. Jak wynika z badania „Start na rynku pracy” realizowanego przez Fundację Inicjatyw Młodzieżowych (FIM) i Parlament Studentów RP, przeszło 90 proc. osób pobierających naukę na uczelniach wyższych jest zdania, że należy rozwijać praktyczną współpracę pomiędzy takimi ośrodkami a przedsiębiorstwami.

Największą barierą w podjęciu zatrudnienia – według studentów – jest bowiem brak praktycznego przygotowania (74 proc.). Dopiero na kolejnych miejscach plasują się wysokie wymagania pracodawców (51 proc.) oraz brak wiedzy o zasadach funkcjonowania współczesnego rynku pracy (38 proc.).

– Młodzi ludzie dbają o to, by mieć jak największe doświadczenie, ale nie wszyscy wiedzą, jak to zrobić, brakuje im też często możliwości – komentuje Karol Leszczyński. – Praktyki podczas studiów powinny być wysokiej jakości, młodzi ludzie muszą być prowadzeni przez pracodawcę, a następnie otrzymać informację o tym, czy sobie poradzili, oraz wynagrodzenie za pracę. Gdy współpraca jest w taki sposób prowadzona, studenci osiągają najlepsze efekty. Pracodawcy z kolei mogą wykształcić pracowników, którzy później zasilą szeregi zatrudnionych. Jednak takich przedsięwzięć w skali kraju nie ma niestety wiele.

Z badania wynika, że jako największe ułatwienie w zdobyciu posady studenci postrzegają znajomości (71 proc.). W dalszej kolejności wymieniali także prestiż uczelni (37 proc.) oraz konkretne jej działania, w tym działalność biura karier (18 proc.). Dla pracodawcy sam dyplom często ma mniejsze znaczenie, a ważniejsze są kompetencje.

– Tymczasem z naszych badań wynika, że 40 proc. studentów nie wie nawet, gdzie na ich uczelni znajduje się biuro karier, więc trudno mówić o dobrym wsparciu w tym zakresie ze strony placówki naukowej – zauważa Karol Leszczyński. – Na taką sytuację składa się wiele czynników. Po pierwsze, nie odpowiedzieliśmy sobie do dzisiaj w Polsce na pytanie, czy uczelnia jest po to, żeby kształcić pracowników, czy po prostu ludzi na danych kierunkach. Nie wiemy, czy ważniejsze jest zdobycie wiedzy ogólnej, czy przygotowanie do zawodu. W wyniku tego programy często nie są dopasowane do żadnej z tych form działania, co utrudnia kształcenie.

Drugim czynnikiem – zdaniem Leszczyńskiego – jest zmieniający się w Polsce bardzo szybko rynek zatrudnienia.

– Wiele lat temu mieliśmy duże bezrobocie, rynek należał do pracodawcy, a obecnie wskaźnik ten systematycznie spada. Dodatkowo w kraju przebywa i pracuje prawie milion obywateli Ukrainy – przypomina Karol Leszczyński. – Zmiana programu studiów tymczasem zajmuje około 7–8 lat.

Z badania FIM i Parlamentu Studentów RP wynika to również z tego, że dotychczasowe dobre praktyki zarówno uczelni, jak i pracodawców zmierzające do ułatwienia studentom wejścia na rynek pracy charakteryzują się bardzo niskim poziomem znajomości.

– W nawiązywaniu kooperacji placówki naukowej z biznesem pole do popisu mają organizacje akademickie – zauważa Karol Leszczyński. – Powinny dawać one swoim członkom możliwość działania, ułatwiać zdobywanie kontaktów, wiedzy, kompetencji, których uczelnia nie daje.

Czytaj także

Kalendarium

Gwiazdy

Żywienie

Anna Kalata: wciąż liczę kalorie, ale czasem pozwalam sobie na pączka

Siedem lat po spektakularnej metamorfozie była polityk wciąż może się pochwalić idealną sylwetką. Twierdzi, że nadal zachowuje zdrową dietę, pozwala sobie jednak na wysokokaloryczne przekąski. W utrzymaniu motywacji pomaga jej medytacja i joga oddechu.

Konsument

O zmianie pracy myśli rekordowo mało Polaków. Nowej posady poszukują głównie przez znajomych i internet

Niecałe 18 proc. Polaków zastanawia się nad zmianą miejsca pracy – wynika z badania Work Service. To rekordowo niski odsetek, co świadczy o tym, że rośnie satysfakcja pracowników. Jeśli już szukamy zatrudnienia, to najczęściej poprzez osobiste kontakty, rodzinę, bliższych lub dalszych znajomych. Rośnie też popularność internetu – blisko 60 proc. kandydatów cyklicznie przegląda oferty na portalach pracy. Coraz mniej osób korzysta za to z pomocy urzędów pracy. Taką formę poszukiwania zatrudnienia wybiera średnio co piąty Polak.

Muzyka

Jacek Kawalec mierzy się z dorobkiem muzycznym Joe Cockera: chcę, żeby ludzie kojarzyli mnie nie tylko z tego, co robiłem w telewizji, lecz także na estradzie

Aktor przyznaje, że poprzez projekt ,,Niezapomniany Joe Cocker – Śpiewa Jacek Kawalec” chce oddać hołd wielkiemu mistrzowi ballady, a jednocześnie zaprezentować swoją wersję ponadczasowych przebojów. Jacek Kawalec podchodzi do tego zadania z pokorą i wielkim zaangażowaniem. Nie tylko potrafi odzwierciedlić niuanse brzmieniowe Joe Cockera, lecz także rozumie całą złożoność emocjonalną tej muzyki i znakomicie przekazuje ją podczas występów. Dzięki temu multimedialne show z muzyką na żywo staje się dla odbiorców wielowymiarowym doznaniem artystycznym.