Przegląd mediów

marzec 2019

Latający odkurzacz to nie science fiction

2019-03-10  |  10:47
Przegląd mediów

W pełni zautomatyzowany latający odkurzacz (VacHumme) został stworzony przez studenta Toma Hardinga. Odkurzający dron działa dzięki funkcji mapowania przestrzeni, zaprojektowany został do latania w jednym pomieszczeniu. Latający odkurzacz jest w stanie wciągnąć kurz z każdej powierzchni, do której uda mu się dotrzeć.

Wynalazek Toma Hardinga podczas swojej pracy uczy się i zapamiętuje trasy jakie pokonał odkurzając dostępne powierzchnie. Jesteśmy potrzebni dopiero wtedy, kiedy należy opróżnić zbiornik z zebranymi zabrudzeniami oraz gdy poziom baterii osiągnie niski poziom wtedy musimy urządzenie naładować.

 

Potrzeba matką wynalazków

Jeden z tematów zaliczeniowych na Uniwersytecie w Brighton było zaprojektowanie produktu, który pomógłby w codziennych pracach osobom powyżej 30 roku życia, którzy mieszkają sami. Po zapoznaniu się z zadanym tematem młody wynalazca postanowił stworzyć produkt, który pomógł by zmniejszyć ilość pracy jaką musi wykonać jedna osoba, aby utrzymać porządek we własnym domu.

Młody wynalazca Tom Harding prezentujący swój wynalazek – latający odkurzacz VacHumme

Latający odkurzacz nie jest dostępny jeszcze w sprzedaży, Tom przygotowuje plan i poszukuje środków finansowych, dzięki którym uda mu się dostosować urządzenie do sprzedaży komercyjnej. Jak zaznacza sam wynalazca cel jest długoterminowy, ale najważniejsze to pozyskać pierwszych inwestorów, którzy będą zainteresowani rozwijać jego wynalazek.

Teraz latający odkurzacz a potem….

Jak sami widzicie brakuje naprawdę niewiele aby stworzyć urządzenie, które będzie pomocne w wykonywaniu takich czynności jak sprzątanie. Za kilka lat może się okazać, że branża sprzątająca zmieni się nie do poznania. Może w pełni nie uda się zastąpić czynnika ludzkiego w procesie czyszczenia, ale jesteśmy głęboko przekonani, że będą to dość kluczowe zmiany.

Aktualnie na całym świecie w każdej branży postępuje automatyzacja, więc dlaczego nie w branży czystości? Doskonale zdajemy sobie sprawę, że wielu właściciele firm sprzątających, zarządcy budynków czy osoby utrzymujące porządek we własnym domu są dość sceptycznie nastawieni do tego typu robotów. Postępu technologii nie zatrzymamy, dlatego należy śledzić i promować najnowsze rozwiązania technologiczne dla branży.


Więcej na www.branzaczystosci.pl - Największy Serwis Informacyjny Branży Czystości w Polsce

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 10 marca

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Media

Izabella Krzan: Prowadzenie „Pytania na śniadanie” zawsze było moim marzeniem. Natomiast jest mi trochę przykro, że w taki sposób się to wszystko potoczyło

Prezenterka nie ukrywa, że poprowadzenie pierwszego w jej karierze „Pytania na śniadanie” wiązało się z ogromnymi emocjami. O nominacji do tej roli dowiedziała się zaledwie kilkanaście godzin przed programem. I choć na początku pojawiły się wątpliwości, czy poradzi sobie z tym wzywaniem, to po chwili namysłu uznała, że warto iść za ciosem. Miała za sobą nieprzespaną noc i czuła się mocno zestresowana, jednak na wizji poradziła sobie doskonale. Jak podkreśla, jest też bardzo wdzięczna za pomoc i wsparcie Tomaszowi Kammelowi, natomiast Marzenie Rogalskiej kibicuje w dalszej karierze zawodowej.

Zdrowie

Tadeusz Drozda: System szczepień jest organizowany na chybcika. Urzędnicy kombinują, co zrobić, żeby wszystko skomplikować

Temat szczepienia przeciwko wirusowi COVID-19 nadal wywołuje spore kontrowersje. Osoby, które chcą się zaszczepić, najczęściej muszą czekać w bardzo długich kolejkach. Tadeusz Drozda tłumaczy, że gdy chciał się zarejestrować, wielokrotnie słyszał informacje o braku wolnych terminów w poszczególnych województwach. Chociaż satyrykowi udało się zaszczepić, to było to trudne logistycznie.

Transport

W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

Problemy społeczne

Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.