Przegląd mediów

grudzień 2018

Lodowe Świąteczne Miasteczko na poznańskim rynku!

2018-12-04  |  12:09
Przegląd mediów
Do pobrania

    jpg 0.73 MB

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Magiczną atmosferę można już poczuć w Poznaniu, gdzie rozpoczął się tegoroczny jarmark Bożonarodzeniowy - Betlejem Poznańskie. W tym roku oprócz wielu corocznych atrakcji przy ratuszu powstanie niesamowite lodowe miasteczko.   

W najbliższy weekend (8-9.12.) podziwiać będzie można „STIHL Poznań Ice City”. Ta lodowa świąteczna kraina zlokalizowana będzie na płycie Starego Rynku. Na powierzchni około 150 mkw będzie można podziwiać niezwykłe, lodowe rzeźby przedstawiające ważne dla Poznaniaków symbole miasta jak i postaci świąteczne. Nie zabraknie Koziołków Poznańskich, ratusza, Bamberki, ale i reniferów z saniami. Wstęp do miasteczka jest oczywiście bezpłatny i stanowić będzie idealne tło dla zdjęć do rodzinnego albumu.

 

W niedzielę 9 grudnia zaplanowano specjalne atrakcje dla dzieci. Odbędą się ciekawe warsztaty, podczas których dzieci dostaną szansę, aby nauczyć się rzeźbienia w lodzie. Pojawi się kilkadziesiąt minibrył lodu, z których dzieci samodzielnie wykonają swoje dzieła.

 

Firma Stihl pragnie serdecznie zaprosić wszystkich obecnych tego dnia w Poznaniu na zwiedzanie lodowego miasteczka. Cieszymy się, że dzięki Stihl Ice City, w bogatej ofercie Betlejem Poznańskiego pojawią się kolejne elementy, które pomogą wykreować magiczny nastrój zbliżających się Świąt – mówi Mariusz Walter, przedstawiciel patrona imprezy, firmy Stihl.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 4 grudnia

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Media

Izabella Krzan: Prowadzenie „Pytania na śniadanie” zawsze było moim marzeniem. Natomiast jest mi trochę przykro, że w taki sposób się to wszystko potoczyło

Prezenterka nie ukrywa, że poprowadzenie pierwszego w jej karierze „Pytania na śniadanie” wiązało się z ogromnymi emocjami. O nominacji do tej roli dowiedziała się zaledwie kilkanaście godzin przed programem. I choć na początku pojawiły się wątpliwości, czy poradzi sobie z tym wzywaniem, to po chwili namysłu uznała, że warto iść za ciosem. Miała za sobą nieprzespaną noc i czuła się mocno zestresowana, jednak na wizji poradziła sobie doskonale. Jak podkreśla, jest też bardzo wdzięczna za pomoc i wsparcie Tomaszowi Kammelowi, natomiast Marzenie Rogalskiej kibicuje w dalszej karierze zawodowej.

Zdrowie

Tadeusz Drozda: System szczepień jest organizowany na chybcika. Urzędnicy kombinują, co zrobić, żeby wszystko skomplikować

Temat szczepienia przeciwko wirusowi COVID-19 nadal wywołuje spore kontrowersje. Osoby, które chcą się zaszczepić, najczęściej muszą czekać w bardzo długich kolejkach. Tadeusz Drozda tłumaczy, że gdy chciał się zarejestrować, wielokrotnie słyszał informacje o braku wolnych terminów w poszczególnych województwach. Chociaż satyrykowi udało się zaszczepić, to było to trudne logistycznie.

Transport

W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

Problemy społeczne

Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.