Przegląd mediów

marzec 2019

Mydło w kostkach wraca do łask

2019-03-10  |  10:44
Przegląd mediów

Mydło w kostkach na przestrzeni ostatnich lat prawie całkowicie wypadło z łask konsumentów. Uznano, że na kostkach mydła znajduje się bardzo dużo bakterii i ich używanie jest niehigieniczne. Obecnie, konsumenci dbający o środowisko naturalne odchodzą od plastikowych dozowników na mydło, dlatego, aby nie tworzyć zbędnych ilości odpadów.

W Wielkiej Brytanii na mydło w kostkach konsumenci wydali 77,8 mln euro w 2018 roku, a w roku 2017 tylko 75,6 mln euro. Ze statystyk wynika, że sprzedaż mydła w płynie i żelów pod prysznic drastycznie spadła.

 

Mydło w kostkach nie jest takie złe…

Dyrektor ds. Strategicznych w firmie Kantar Worldpanel Tim Nancholas twierdzi, że wzrost sprzedaży mydła w kostkach spowodowany jest trendem, jakim kierują się klienci dbający o środowisko naturalne. Zależy im na unikaniu powstawania plastikowych opakowań. Co więcej , luksusowe mydelniczki okazują się coraz bardziej popularne.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, mydło w kostkach wypadło z łask, ponieważ twierdzono, że przenoszą różnego rodzaju bakterie. Już w 1965 r. naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym celowo skazili swoje ręce bakteriami takimi jak Staph i E.coli. Następnie dłonie umyto mydłem w kostce oraz poprosili trzecią osobę, aby użyła tego samego mydła do umycia rąk. Okazało się, że ilość bakterii przeniesionych do drugiego użytkownika jest nieznaczna.

 

W 1988 r. przeprowadzono drugi eksperyment, tym razem został wykonany przez jednego z producentów. Tym razem zespół naukowców „zaszczepił” kostce mydła bakterie E.coli i Pseudomas. Poproszono 16 osób o umycie rąk za pomocą „skażonego” mydła. Po wykonaniu zadania zbadano dłonie osób biorących w eksperymencie. Jak się okazało, żadna z nich nie miała wykrywalnego poziomu bakterii na swoich rękach.


Więcej na www.branzaczystosci.pl - Największy Serwis Informacyjny Branży Czystości w Polsce

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 10 marca

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Monika Mrozowska: Ludzie uważają, że jestem wyrodną matką, bo nie daję dzieciom mięsa. Nie rozumiem tego

Aktorka zaznacza, że nie je mięsa już od bardzo długiego czasu. Uważa, że dieta bezmięsna jest zdrowa, ponieważ nawiązuje do jadłospisów, jakie przed laty wybierali nasi przodkowie. Tłumaczy, że codzienny wybór produktów spożywczych wymaga racjonalnego podejścia i dużej świadomości. Należy przeanalizować, jakich składników odżywczych potrzebuje nasz organizm, i regularnie mu je dostarczać. Monika Mrozowska stara się uczyć swoje dzieci kulinarnych nawyków.

 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Gwiazdy

Dorota Szelągowska: Tych wszystkich, którzy myślą, że wirusa nie ma, zapraszam do szpitala zakaźnego. Niech przyjdą pomóc, bo tam brakuje ludzi do pracy

Projektantka wnętrz przyznaje, że pandemia koronawirusa, izolacja społeczna, obostrzenia sanitarne, a także niepewność, co przyniesie jutro, całkowicie wywróciły życie Polaków do góry nogami. Sytuacja jest jednak coraz bardziej poważna i by zminimalizować ryzyko zakażenia, trzeba stosować się do wszelkich zaleceń epidemiologicznych. Prezenterka nie unika więc noszenia maseczki i często dezynfekuje ręce. Antycovidowców zaś zachęca do tego, by zaciągnęli się jako wolontariusze do szpitala zakaźnego i na własne oczy zobaczyli, jak wygląda walka o życie.

Medycyna

Leki, szczepionki, a nawet narządy będą dostarczane za pomocą dronów. Trwają już testy, są też pierwsze udane dostawy [DEPESZA]

Opieka zdrowotna coraz częściej sięga po drony. Bezzałogowe samoloty dostarczają leki, szczepionki, a nawet narządy do przeszczepu. Z powodzeniem przetransportowano już nerkę, trwają też testy ze sztucznym sercem czy płucem. Już w 2019 roku pierwsza apteka przetestowała dostawę leków dostępnych bez recepty za pomocą dronów. Obecnie jedna z największych firm farmaceutycznych na świecie testuje dostarczanie szczepionek za ich pomocą w Karolinie Północnej.