<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?>
<rss version="2.0">
 <channel>
    <title>Lifestyle.newseria.pl - Agencja Informacyjna</title>
    <link>https://lifestyle.newseria.pl/</link>
    <description>Najnowsze informacje</description>
    <lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 06:27:00 +0200</lastBuildDate>
    <language>pl</language>
    <image>
      <title>Lifestyle.newseria.pl - Agencja Informacyjna</title>
      <url>https://lifestyle.newseria.pl/grafika/logo.gif</url>
      <link>https://lifestyle.newseria.pl/</link>
    </image>
    
<item>
     <title><![CDATA[Ewa Wachowicz: Moje serce wraca teraz w rodzinne strony, do Beskidu Niskiego. Będę tam budować dom i realizować nowy program]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-wachowicz-moje-serce,p348872077</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-wachowicz-moje-serce,p348872077</guid>
     <pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:27:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/311-wachowicz-ewa-buduje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Jej nowy program będzie nosił tytuł &bdquo;Ewa buduje&rdquo;. Prezenterka przeprowadzi bowiem widz&oacute;w przez&nbsp;kolejne etapy budowy domu w&nbsp;Beskidzie Niskim. Obiekt ma jednocześnie pełnić funkcję prywatnej przestrzeni i&nbsp;profesjonalnego studia, w&nbsp;kt&oacute;rym będzie mogła realizować sw&oacute;j program kulinarny &bdquo;Ewa gotuje&rdquo;. Prezenterka zaznacza, że nadzorowanie prac na miejscu budowy nie&nbsp;jest łatwym zadaniem, ale nie&nbsp;będzie to dla&nbsp;niej całkowicie nowe doświadczenie.</strong></p><p style="text-align:justify">Do tej pory Ewa Wachowicz dzieliła swoje życie na dwa domy: w&nbsp;Krakowie i&nbsp;pod Babią G&oacute;rą. Teraz obiera jeszcze inny kierunek.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Właśnie w&nbsp;tej chwili moje serce wraca w&nbsp;rodzinne strony, do Beskidu Niskiego, gdzie już niedługo zacznie się budowa i&nbsp;realizacja mojego nowego projektu &bdquo;Ewa buduje&rdquo;. Będę pokazywać, jak to wszystko będzie się tworzyło. Serdecznie zapraszam na swoje social media, bo na pewno tam będę to pokazywać, tak że wszystko jeszcze jest przede mną &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Ewa Wachowicz.</p><p style="text-align:justify">Projekt domu jest już gotowy. W&nbsp;nowym programie prezenterka będzie się wcielać&nbsp;w osobę, kt&oacute;ra nadzoruje budowę. Widzowie będą mogli śledzić cały proces &ndash; od rozpoczęcia prac po stworzenie gotowej przestrzeni wraz z&nbsp;ogrodem i&nbsp;szklarnią.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jest to bardzo, ale to bardzo trudne, ale ekipa mojego programu &bdquo;Ewa gotuje&rdquo;&nbsp;</em><em>zawsze </em><em>m&oacute;wiła na mnie Zosia Samosia i&nbsp;klucz trzynastka, więc myślę, że jakoś dam radę &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Ewa Wachowicz zaznacza, że nie&nbsp;należy do os&oacute;b, kt&oacute;re w&nbsp;przypadku awarii bezradnie czekają na pomoc. Często sama potrafi sobie poradzić z&nbsp;r&oacute;żnymi usterkami.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wychowałam się na wsi i&nbsp;miałam cudownego tatę, kt&oacute;ry nie&nbsp;tylko nauczył mnie jeździć na traktorze, ale też trzymać wiertarkę, zmieniać wiertła, rozr&oacute;żniać śrubokręty i&nbsp;klucze, tak że świetnie&nbsp;</em><em>sobie </em><em>radzę w&nbsp;technicznych sprawach, co nie&nbsp;zawsze jest dobre, bo lubię wyręczać mężczyzn, a to wcale dobrze nie&nbsp;służy związkowi &ndash; </em>m&oacute;wi.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/348872077_wachowicz_ewa_buduje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Mateusz Gessler: Żeby inni mogli odpocząć, to my musimy pracować. Na urlop pojadę dopiero za dwa miesiące]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/mateusz-gessler-zeby,p971900496</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/mateusz-gessler-zeby,p971900496</guid>
     <pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:26:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/gessler-upal-wakacje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Choć dla&nbsp;wielu os&oacute;b wakacje oznaczają czas odpoczynku, restaurator na razie nie&nbsp;może&nbsp;</strong><strong>sobie </strong><strong>pozwolić na dłuższy urlop. Będzie to możliwe dopiero za dwa miesiące. W planach ma podr&oacute;ż do Azji, choć nie&nbsp;wyklucza r&oacute;wnież innych kierunk&oacute;w. Mateusz Gessler podkreśla, że podr&oacute;żowanie jest dla&nbsp;niego czymś więcej niż sposobem na relaks. Z wyjazd&oacute;w przywozi kulinarne inspiracje, kt&oacute;re p&oacute;źniej wykorzystuje w&nbsp;swojej pracy. Szczeg&oacute;lnie zależy mu na tworzeniu dań, kt&oacute;re potrafią zaskoczyć, a jednocześnie łączą r&oacute;żne pokolenia.</strong></p><p style="text-align:justify">Mateusz Gessler zaznacza, że w&nbsp;takie dni, kiedy termometry pokazują ponad 30 kresek powyżej zera, w&nbsp;menu powinny kr&oacute;lować dania lekkie, orzeźwiające i&nbsp;szybkie w&nbsp;przygotowaniu. Warto też wybierać produkty bogate w&nbsp;wodę i&nbsp;elektrolity.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W czasie upał&oacute;w unikam tłustych dań, najlepsze wtedy są dania niesmażone, niepieczone&nbsp;&ndash; ceviche, carpaccio, gazpacho, chłodnik. Nawet prosta kanapka sprawia, że łatwiej znieść ciepłe dni</em><em>. Jedzmy dużo owoc&oacute;w i&nbsp;warzyw. Musimy też pamiętać, żeby jeść rzeczy, kt&oacute;re mają w&nbsp;sobie mn&oacute;stwo wody, żeby się nie&nbsp;odwodnić. I na upał polecam lody &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Mateusz Gessler.</p><p style="text-align:justify">Restaurator nie&nbsp;miał jeszcze czasu pojechać na wakacje. Okres letni to bowiem dla&nbsp;branży gastronomicznej czas największego ruchu i&nbsp;zarobku, przez&nbsp;co właściciele lokali i&nbsp;pracownicy rzadko mogą sobie wtedy pozwolić&nbsp;na urlop.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Żeby inni odpoczęli, to my musimy pracować, tak że jeszcze nie&nbsp;byłem na wakacjach.&nbsp;</em><em>Myślę, że</em><em>&nbsp;będę miał&nbsp;</em><em>wakacje&nbsp;</em><em>za dwa miesiące. Wylecę do Azji i&nbsp;zobaczymy, dokąd jeszcze. Nie chwaląc się, byłem już wszędzie &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Zagraniczne wyjazdy są dla&nbsp;niego nie&nbsp;tylko okazją do błogiego odpoczynku czy poznawania ciekawych miejsc. Z wakacyjnych wypraw często przywozi też inspiracje kulinarne. Mateusz&nbsp;Gessler podkreśla, że dużą satysfakcję sprawia mu łączenie tradycyjnych smak&oacute;w z&nbsp;nowoczesnymi rozwiązaniami. Dzięki temu klasyczna kuchnia zyskuje nowe oblicze i&nbsp;trafia zar&oacute;wno do młodszych, jak i&nbsp;starszych os&oacute;b.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Podr&oacute;że służą temu, żeby przynieść inspiracje. A gotować i&nbsp;jeść lubię wszystko, zależy, jak się obudzę rano. Codziennie mam na coś innego ochotę, pr&oacute;buję robić jedzenie, kt&oacute;re zaskakuje i&nbsp;kt&oacute;re łączy r&oacute;żne generacje. Starsze pokolenie lubi polską tradycyjną kuchnię, a jeśli się ją zrobi z&nbsp;twistem i&nbsp;z nowoczesnością, to młodzież to lubi, rodzice to lubią i&nbsp;dziadkowie to lubią, a ja jestem wygrany, bo to znaczy, że dotknąłem ich serduszka przez&nbsp;żołądek &ndash; </em>m&oacute;wi.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/971900496_gessler_upal_wakacje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Grupowe ubezpieczenia na życie wśród najpopularniejszych benefitów. Metryka nie decyduje o potrzebach pracowników]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/grupowe-ubezpieczenia-na,p1585193334</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/grupowe-ubezpieczenia-na,p1585193334</guid>
     <pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:25:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/unum-polisy-grupowe-foto_2.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Blisko połowa dorosłych Polak&oacute;w posiadających ubezpieczenie na życie korzysta z&nbsp;ochrony oferowanej w&nbsp;miejscu pracy &ndash; wynika z&nbsp;raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń &bdquo;Świadomość ubezpieczeniowa Polak&oacute;w 2026&rdquo;. Polisy należą do najpopularniejszych świadczeń pozapłacowych. Eksperci z&nbsp;branży ubezpieczeniowej wskazują, że biorąc pod uwagę potrzeby wielopokoleniowych zespoł&oacute;w, pracodawcy powinni postawić na większą elastyczność program&oacute;w grupowych.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Powinniśmy przestać patrzeć na potrzeby pracownik&oacute;w poprzez stereotypy pokoleniowe. Nasz raport &bdquo;Ja w&nbsp;swoim wieku&rdquo;, przygotowany przez&nbsp;Unum we wsp&oacute;łpracy z&nbsp;Uniwersytetem Warszawskim, pokazuje, jak wiele rzeczy nas łączy. Przede wszystkim wszyscy chcemy mieć poczucie bezpieczeństwa, stabilności, dobre relacje, być samodzielni, a dzielą nas jedynie etapy życia i&nbsp;potrzeby z&nbsp;tym związane &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Aleksandra Kuśmierczyk, dyrektorka Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych w&nbsp;Unum Życie TUiR SA.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Autorzy raportu &bdquo;Ja w&nbsp;swoim wieku&rdquo; wskazują, że r&oacute;żnice między pokoleniami częściej wynikają z&nbsp;momentu życia, doświadczeń i&nbsp;aktualnych wyzwań niż z&nbsp;samego wieku. W kontekście skojarzeń z&nbsp;ubezpieczeniem na życie wśr&oacute;d najczęstszych odpowiedzi respondent&oacute;w, niezależnie od wieku, pojawiają się: ochrona rodziny, bezpieczeństwo zdrowotne, odpowiedzialność, stabilność, mądra decyzja oraz&nbsp;bezpieczeństwo ekonomiczne.</p><p style="text-align:justify">Wśr&oacute;d r&oacute;żnic międzypokoleniowych wyr&oacute;żnia się przede wszystkim ochrona rodziny. To skojarzenie częściej wskazują starsze pokolenia &ndash; 39,9 proc. przedstawicieli pokolenia Y i&nbsp;40,5 proc. pokolenia X, wobec 30,7 proc. w&nbsp;pokoleniu Z. Autorzy raportu zaznaczają jednak, że wynika to prawdopodobnie z&nbsp;ich silniejszego osadzenia w&nbsp;rolach rodzinnych. Z kolei najmłodsi częściej niż starsi kojarzą polisę na życie z&nbsp;bezpieczeństwem zdrowotnym (30 proc. pokolenia Z wobec 23,1 proc. pokolenia Y i&nbsp;22,9 proc. pokolenia X) oraz&nbsp;z&nbsp;zyskiem (rentownością). To może sugerować, że Zetki częściej dopuszczają myślenie o&nbsp;ubezpieczeniu r&oacute;wnież w&nbsp;bardziej praktycznej, finansowej kategorii, a nie&nbsp;wyłącznie jako o&nbsp;narzędziu ochrony.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Pracodawcy, tworząc dzisiaj benefity pracownicze, powinni&nbsp;</em><em>je </em><em>tworzyć na tyle elastyczne, żeby każdy z&nbsp;pracownik&oacute;w miał wyb&oacute;r adekwatny do tego, na jakim etapie życia się znajduje, a nie&nbsp;do metryki. Bardzo ważne jest, aby pracodawcy słuchali swoich pracownik&oacute;w, aby ich oferta benefit&oacute;w nie&nbsp;zakładała, że osoby w&nbsp;danym wieku mają takie same potrzeby </em>&ndash; m&oacute;wi Aleksandra Kuśmierczyk.</p><p style="text-align:justify">Grupowe ubezpieczenie na życie jest jednym z&nbsp;popularnych świadczeń pozapłacowych oferowanych pracownikom. Raport PIU &bdquo;Świadomość ubezpieczeniowa Polak&oacute;w 2026&rdquo; pokazuje, że 65 proc. badanych deklaruje posiadanie polisy na życie, a wśr&oacute;d nich 47 proc. korzysta z&nbsp;ubezpieczenia grupowego w&nbsp;miejscu pracy, a 53 proc. z&nbsp;polisy indywidualnej. Jednocześnie 9 proc. respondent&oacute;w uważa grupowe ubezpieczenie na życie oferowane w&nbsp;pracy za drogie, podczas gdy w&nbsp;przypadku indywidualnych ubezpieczeń odsetek ten wynosi 25 proc.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Polisy grupowego ubezpieczenia na życie są cenionym benefitem u pracodawcy. Są też bardzo istotnym elementem budowania strategii zarządzania zasobami ludzkimi. Odpowiada on na bardzo ważną dla&nbsp;pracownik&oacute;w potrzebę, czyli poczucie bezpieczeństwa &ndash; </em>m&oacute;wi dyrektorka Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych w&nbsp;Unum Życie TUiR SA.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Zwraca uwagę na to, że nie&nbsp;odnosi się to jedynie do wypłacanego świadczenia w&nbsp;razie sytuacji losowych czy wypadk&oacute;w, ale także we wsparciu procesu leczenia i&nbsp;rekonwalescencji.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; M&oacute;wimy tutaj o&nbsp;takich świadczeniach jak organizacja wizyt u specjalist&oacute;w, wsparcie psychologiczne, rehabilitacja i&nbsp;sprzęt, kt&oacute;ry pomoże pracownikowi szybciej wr&oacute;cić do zdrowia </em>&ndash; wyjaśnia Aleksandra Kuśmierczyk.</p><p style="text-align:justify">Samo posiadanie ubezpieczenia grupowego przez&nbsp;pracodawcę nie&nbsp;oznacza jednak jego dostosowania do aktualnych potrzeb pracownik&oacute;w.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Dlatego zachęcamy do tego, aby przeglądać swoje pracownicze programy grupowe, a także konstruować je w&nbsp;taki spos&oacute;b, aby były elastyczne i&nbsp;dały pracownikowi wyb&oacute;r</em> &ndash; m&oacute;wi ekspertka.</p><p style="text-align:justify">Z ubiegłorocznego badania Unum i&nbsp;Og&oacute;lnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna wynika, że pracownicy nie&nbsp;oczekują samej oferty ubezpieczeń na życie, ale także ich konkretnego zakresu. Dla 89 proc. badanych kluczowe jest, aby grupowe ubezpieczenie na życie obejmowało ochronę na wypadek hospitalizacji, 88 proc. wskazało na konieczność wsparcia w&nbsp;przypadku nowotwor&oacute;w, a 86 proc. oczekuje zabezpieczenia na wypadek poważnych chor&oacute;b.</p><p style="text-align:justify">Badanie przeprowadzone w&nbsp;marcu 2025 roku wskazało, że 46 proc. ankietowanych ma możliwość przystąpienia do grupowego ubezpieczenia na życie w&nbsp;swoim miejscu pracy. W przypadku 44 proc. pokrycie koszt&oacute;w takiego ubezpieczenia w&nbsp;całości spoczywa po stronie pracownika, a 32 proc. korzysta z&nbsp;modelu wsp&oacute;łfinansowania przez&nbsp;pracodawcę. Jednocześnie coraz więcej pracodawc&oacute;w decyduje się na pełne finansowanie grupowego ubezpieczenia &ndash; 17 proc. pracownik&oacute;w deklaruje, że ma ubezpieczenie w&nbsp;pełni opłacane przez&nbsp;firmę.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1585193334_unum_polisy_grupowe_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Wisła bije rekordy popularności w Warszawie. Ponad 80 proc. mieszkańców chce dbać o jej stan]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/wisla-bije-rekordy,p1774775821</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/wisla-bije-rekordy,p1774775821</guid>
     <pubDate>Fri, 21 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/1774775821_wisla_mieszkancy_2.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Mieszkańcy Warszawy doceniają bliskość Wisły, jej charakter i&nbsp;chętnie korzystają z&nbsp;nadwiślańskich teren&oacute;w do wypoczynku, spotkań i&nbsp;rekreacji. Zdecydowana większość deklaruje, że czuje się wsp&oacute;łodpowiedzialna za ich stan &ndash; wskazują badania zrealizowane dla&nbsp;Zarządu Zieleni m.st. Warszawy. W nowej akcji edukacyjnej Dzielnica Wisła przypomina, że dbanie o&nbsp;rzekę to nie&nbsp;tylko kwestia władz miasta, ale też mieszkańc&oacute;w i&nbsp;często zaczyna się od drobnych nawyk&oacute;w.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Mieszkańcy i&nbsp;mieszkanki Warszawy podchodzą do Wisły w&nbsp;taki spos&oacute;b, że jest to ich przestrzeń, ich ulubione miejsce w&nbsp;stolicy. Mamy dość charakterystyczny warszawski odcinek Wisły &ndash; piękne, wyremontowane lewobrzeżne bulwary i&nbsp;prawobrzeżny las łęgowy, kt&oacute;ry jest niebywałym dziedzictwem przyrodniczym na skalę europejską, bo rzek o&nbsp;charakterze tylko częściowo uregulowanym jest w&nbsp;Europie bardzo mało. Mieszkańcy, kt&oacute;rzy potrzebują spokoju ducha, wyciszenia, spaceru, bliskości natury, nie&nbsp;muszą wcale wyjeżdżać daleko za Warszawę, mogą po prostu skorzystać ze ścieżki, kt&oacute;ra biegnie wzdłuż Wisły </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły.</p><p style="text-align:justify">Tegoroczne badanie przeprowadzone przez&nbsp;instytut Zymetria na zlecenie Zarządu Zieleni m.st. Warszawy wskazuje, że mieszkańcy stolicy bardzo doceniają bliskość Wisły. Dla 88 proc. to jedna z&nbsp;najważniejszych przestrzeni wypoczynkowo-rekreacyjnych w&nbsp;mieście. Badani wybierają jej okolice najczęściej na odpoczynek i&nbsp;spacer (73 proc.), spotkanie z&nbsp;przyjaci&oacute;łmi lub rodziną (51 proc.) czy spędzenie czasu blisko natury (35 proc.).</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Mieszkańcy Warszawy</em><em> dobrze</em><em>&nbsp;wiedzą, że opr&oacute;cz tego, że jest to miejsce spaceru, odpoczynku, relaksu, przyjemności i&nbsp;obcowania z&nbsp;naturą, jest to też korytarz napowietrzający Warszawę, czyli miejsce, gdzie jest zawsze trochę chłodniej i&nbsp;wieje. Podczas projektowania miasta to miejsce było z&nbsp;założenia nie&nbsp;do zabudowania i&nbsp;to się udało ochronić, jest to też korytarz migracji zwierząt. Gdy idziemy na spacer nad Wisłę na prawy brzeg, niczym niezwykłym nie&nbsp;są dziki, zające, sarny, łosie, kt&oacute;re przemieszczają się z&nbsp;południa na p&oacute;łnoc do Kampinoskiego&nbsp;Parku Narodowego&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi Jan Piotrowski.</p><p style="text-align:justify">Ponad ośmiu na 10 respondent&oacute;w uważa, że nadwiślańskie tereny wymagają szczeg&oacute;lnej ochrony. Podobny odsetek deklaruje, że czują się wsp&oacute;łodpowiedzialni za ich stan.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Rekreacja i&nbsp;odpoczynek nad Wisłą, spędzanie czasu na rzece i&nbsp;nad rzeką wcale nie&nbsp;stoją w&nbsp;sprzeczności z&nbsp;założeniami dotyczącymi ochrony przyrody. Przy odrobinie wiedzy, dbałości o&nbsp;rzekę i&nbsp;miłości jest to możliwe &ndash;</em> m&oacute;wi pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły. &ndash; <em>Forma spędzania czasu nad Wisłą musi być wypadkową potrzeb samej przyrody &ndash; dobrze</em><em> wiemy</em><em>, gdzie są rezerwaty i&nbsp;nie wysiadamy tam, gdzie możemy znaleźć na ziemi gniazda ptak&oacute;w, bo część ptak&oacute;w gniazduje i&nbsp;wylęga się na brzegach rzeki. Przychodząc nad rzekę i&nbsp;robiąc sobie ognisko czy grilla w&nbsp;wyznaczonym miejscu, nie&nbsp;wyłamujemy gałęzi w&nbsp;lesie łęgowym, nawet nie&nbsp;zbieramy tych, kt&oacute;re leżą na ziemi, tylko przynosimy drewno ze sobą.</em></p><p style="text-align:justify">Zasady odpowiedzialnego korzystania z&nbsp;teren&oacute;w nadwiślańskich zostały kilka lat temu spisane w&nbsp;kodeksie Dzielnicy Wisła. To 13 dobrych praktyk, kt&oacute;re służą zar&oacute;wno przyrodzie, jak i&nbsp;osobom, kt&oacute;re tu przebywają. Wśr&oacute;d nich znalazły się zasady dotyczące palenia ognisk i&nbsp;spożywania alkoholu tylko w&nbsp;dozwolonych miejscach, dbania o&nbsp;przyrodę, plaże i&nbsp;infrastrukturę, bezpiecznych kąpieli czy sprzątania po sobie.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Jeżeli przychodzimy z&nbsp;czymś nad Wisłę, to najlepiej, żeby to wylądowało w&nbsp;koszu na śmieci, ewentualnie żebyśmy to zabrali ze sobą. Mieszkańcy oczekują, żeby te tereny były czyste. Żeby to było możliwe, potrzebujemy do tego pomocy mieszkańc&oacute;w, więc to jest synergia, nad kt&oacute;rą pracujemy</em> &ndash; m&oacute;wi Jan Piotrowski. &ndash; <em>Kodeks Dzielnicy Wisła, kt&oacute;ry powstał we wsp&oacute;łpracy z&nbsp;organizacjami pozarządowymi, samymi mieszkańcami i&nbsp;samorządem, sprawił, że efekty widać teraz po 12 latach. Odpad&oacute;w poza&nbsp;koszami na śmieci jest mniej, choć nie&nbsp;jest ich mniej w&nbsp;samych koszach. W ciepły weekend od czwartku po południu do niedzieli po południu wywozimy mniej więcej dwa baseny olimpijskie odpad&oacute;w. Służba brzegowa, kt&oacute;ra wsp&oacute;łpracuje z&nbsp;Zarządem Zieleni, zaczyna swoją pracę już o&nbsp;2.00 w&nbsp;nocy. Tej pracy może nie&nbsp;tyle jest mniej, ile jest ona po prostu łatwiejsza.</em></p><p style="text-align:justify">W Dzielnicy Wisła ruszyła właśnie akcja &bdquo;Czysta przyjemność?&rdquo;, kt&oacute;ra ma przypominać o&nbsp;tym, że odpowiedzialność za tę przestrzeń zaczyna się od codziennych nawyk&oacute;w. To od tego, czy zabierzemy ze sobą śmieci, czy pozostawimy po sobie porządek, czy szanujemy roślinność, zależy, czy będzie to miejsce, z&nbsp;kt&oacute;rego wszyscy będą mogli korzystać r&oacute;wnież w&nbsp;przyszłości.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Cel kampanii &bdquo;Czysta przyjemność&rdquo;, realizowanej w&nbsp;ramach Dzielnicy Wisła, jest wypadkową potrzeb mieszkańc&oacute;w. Została zapoczątkowana i&nbsp;zaproponowana przez&nbsp;mieszkańc&oacute;w Saskiej Kępy w&nbsp;ramach budżetu obywatelskiego &ndash;</em> m&oacute;wi ekspert. <em>&ndash; Idea tej kampanii polega na tym, żeby wszystkie elementy kodeksu Dzielnicy Wisła przełożyć r&oacute;wnież na język międzynarodowy. Odświeżamy tablice informacyjne, kt&oacute;re pojawiły się nad rzeką kilka&ndash;kilkanaście lat temu, i&nbsp;uzupełniamy je o&nbsp;teksty w&nbsp;językach innych niż polski.</em></p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla Jan Piotrowski, warszawski odcinek Wisły i&nbsp;nadwiślańskie tereny istotnie zmieniły się w&nbsp;ostatnich dw&oacute;ch dekadach. Wypadkową wielu z&nbsp;tych inwestycji była natura i&nbsp;potrzeba ochrony środowiska. Przykładem takich działań jest projekt &bdquo;Ochrona siedlisk kluczowych gatunk&oacute;w ptak&oacute;w Doliny Środkowej Wisły w&nbsp;warunkach intensywnej presji aglomeracji warszawskiej&rdquo;, w&nbsp;ramach kt&oacute;rego ze środk&oacute;w Unii Europejskiej w&nbsp;celu ochrony gatunk&oacute;w ptak&oacute;w zrealizowano szereg inwestycji infrastrukturalnych i&nbsp;przyrodniczych, np. zbudowano sztuczne wyspy pływające, m.in. lęgowe platformy wegetacyjne, odtworzono rejony piaszczyste i&nbsp;muliste, zamontowano kamery monitoringu siedlisk czy stworzono Służbę Brzegową i&nbsp;wyposażono ją w&nbsp;sprzęt niezbędny do patrolowania rejonu Doliny Wisły,</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Przygotowaliśmy projekty, kt&oacute;re zrewitalizowały i&nbsp;zrenaturyzowały tę przestrzeń, a przede wszystkim zachowały ją przyrodniczo. Rozpoczęliśmy też dość żmudną pracę nad edukacją związaną z&nbsp;tym, żeby edukować już najmłodszych o&nbsp;tym, dlaczego to piękne miejsce jest tak istotne dla&nbsp;Warszawy &ndash;</em> m&oacute;wi Jan Piotrowski.</p><p style="text-align:justify">Gł&oacute;wnym punktem edukacji ekologicznej Zarządu Zieleni w&nbsp;stolicy jest Pawilon Edukacyjny Kamień na Golędzinowie, kt&oacute;ry r&oacute;wnież powstał w&nbsp;ramach finansowanego z&nbsp;UE projektu. To także miejsce organizacji debat, warsztat&oacute;w i&nbsp;wydarzeń kulturalnych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wszelkie elementy związane z&nbsp;nowymi inwestycjami może niekoniecznie stoją w&nbsp;sprzeczności z&nbsp;naturą, ale są dużą ingerencją. Wszystkie działania Zarządu Zieleni, ale też innych instytucji, skoncentrowaliśmy więc na zrewitalizowaniu, odrestaurowaniu, odtworzeniu tego, co było przed wojną lub zniszczało od wojny do czas&oacute;w teraźniejszych. Świetnymi przykładami są budowa nowego bosmanatu, Pawilon Edukacyjny Kamień czy most w&nbsp;Porcie Czerniakowskim, kt&oacute;ry musiał być zdemontowany w&nbsp;2012 roku, ale okazało się, że aby port funkcjonował we właściwy i&nbsp;wygodny spos&oacute;b, żeby można było przejechać rowerem, warto ten most odtworzyć &ndash; </em>wymienia pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły.</p><p style="text-align:justify">Inny przykład takiej inwestycji to Park Żerański, czyli 13 ha przestrzeni nad Kanałem Żerańskim, na kt&oacute;rej powstały ścieżki spacerowe i&nbsp;rowerowe, pomosty, miejsca sprzyjające odpoczynkowi i&nbsp;obserwacji przyrody. Oddany do użytku mieszkańc&oacute;w pod koniec ubiegłego roku park został niedawno nominowany do Europejskiej Nagrody dla&nbsp;Miejskiej Przestrzeni Publicznej.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> To były stare przestrzenie, wcześniej eksploatowane przemysłowo i&nbsp;gospodarczo, bo sam Port Żerański był przemysłowo-handlowy. Doszliśmy do wniosku, że te zdegradowane tereny poprzemysłowe można przerobić na park, we wsp&oacute;łpracy z&nbsp;przyrodą, ponieważ ona sama zajęła ten teren, zaczęła go zarastać, adaptować, myśmy tylko uporządkowali tę przestrzeń i&nbsp;udostępnili ją mieszkańcom &ndash;</em> podkreśla Jan Piotrowski.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1774775821_wisla_mieszkancy_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Bartłomiej Kasprzykowski: Aktorów uważa się za lekkoduchów, którzy wygłupiają się za ciężkie pieniądze. A często przez wiele miesięcy nie mamy pracy]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/bartlomiej-kasprzykowski,p560684334</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/bartlomiej-kasprzykowski,p560684334</guid>
     <pubDate>Thu, 20 Aug 2026 06:17:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/560684334_kasprzykowski_emerytury.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktor zauważa, że trudna sytuacja na rynku pracy nie&nbsp;dotyczy wyłącznie artyst&oacute;w, jednak przedstawiciele innych grup zawodowych mogą korzystać z&nbsp;r&oacute;żnego rodzaju program&oacute;w pomocowych. Tymczasem każda rozmowa o&nbsp;wsparciu dla&nbsp;środowiska artystycznego natychmiast wywołuje kontrowersje. Zdaniem Bartłomieja Kasprzykowskiego lepsze zrozumienie specyfiki zawod&oacute;w związanych z&nbsp;kulturą i&nbsp;sztuką może pom&oacute;c w&nbsp;wypracowaniu rozwiązań, kt&oacute;re odpowiadałyby na realne problemy os&oacute;b pracujących w&nbsp;tym sektorze. Warto też uwzględnić doświadczenia innych państw.</strong></p><p style="text-align:justify">Bartłomiej Kasprzykowski uważa, że dyskusja na temat wspierania artyst&oacute;w powinna być poprzedzona rzetelną analizą tego, jak takie rozwiązania funkcjonują w&nbsp;innych krajach i&nbsp;jakie przynoszą konsekwencje.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zanim ktoś zacznie się wypowiadać na temat wspierania artyst&oacute;w, warto by było trochę ten temat zgłębić, zobaczyć, jak to jest w&nbsp;innych krajach, do czego to doprowadziło, czy to rzeczywiście ma negatywne skutki, czy wręcz przeciwnie &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Bartłomiej Kasprzykowski.</p><p style="text-align:justify">Zdaniem aktora ważne jest r&oacute;wnież odejście od stereotypowego postrzegania artyst&oacute;w jako os&oacute;b wykonujących łatwą pracę za wysokie wynagrodzenie.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zrozumienie zawod&oacute;w artystycznych jest potrzebne, bo wydaje mi się, że go nie&nbsp;ma. Często są one uważane za zawody dla&nbsp;lekkoduch&oacute;w, kt&oacute;rzy wygłupiają się za ciężkie pieniądze. Jest to błędne myślenie, niezgodne z&nbsp;rzeczywistością i&nbsp;warto się na ten temat trochę wyedukować &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, zawody artystyczne wymagają predyspozycji, talentu, odpowiedniego przygotowania i&nbsp;zaangażowania, a brak wiedzy na temat reali&oacute;w tej pracy prowadzi do niesprawiedliwych ocen.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Edukacja na temat sztuki bardzo mocno kuleje i&nbsp;to od lat, generalnie stąd ten brak wiedzy u nas. Ja nie&nbsp;byłem wyjątkiem, będąc młodym człowiekiem, gdybym nie&nbsp;poszedł w&nbsp;te zawody, pewnie bym myślał podobnie o&nbsp;artystach jako o&nbsp;darmozjadach. Może to wina samych artyst&oacute;w, że nie&nbsp;potrafimy dobrze o&nbsp;tym państwa poinformować, tu się biję w&nbsp;pierś, ale będziemy się starali &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Bartłomiej Kasprzykowski zaznacza, że zaw&oacute;d aktora jest bardzo niestabilny. Mimo dużej popularności i&nbsp;wyrazistych r&oacute;l na koncie mogą nastąpić długie miesiące bez żadnych propozycji. W takich sytuacjach artyści muszą szukać dodatkowych źr&oacute;deł dochodu i&nbsp;podejmować się innych zajęć, aby utrzymać się do czasu kolejnego angażu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Kulturę i&nbsp;sztukę czasami trzeba trochę wesprzeć, bo niezależnie od tego, kto z&nbsp;nas jak sobie radzi, jest to tak niepewny zaw&oacute;d, że zdarza się, że czasami nawet po 9&ndash;10 miesięcy nie&nbsp;mamy pracy, szukamy jej, jeździmy na taks&oacute;wkach, dorabiamy sobie r&oacute;żnymi zawodami, żeby dotrwać do kolejnego momentu, w&nbsp;kt&oacute;rym zn&oacute;w wyjdziemy na scenę czy znajdziemy się na planie filmowym. Oczywiście nie&nbsp;tylko artyści mają trudne chwile, ale jest bardzo wiele program&oacute;w, kt&oacute;re wspomagają r&oacute;żne zawody, a na nasz temat jest jakaś dziwna awantura &ndash;</em> m&oacute;wi.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/560684334_kasprzykowski_emerytury_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Marcelina Zawadzka zwalnia tempo pracy i chce spędzić więcej czasu z synem. W swoim domu w lesie czuje się jak na wakacjach]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/marcelina-zawadzka-zwalnia,p470675027</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/marcelina-zawadzka-zwalnia,p470675027</guid>
     <pubDate>Thu, 20 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/920-zawadzka-htp-wakacje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Prezenterka zaznacza, że teraz najważniejsze jest dla&nbsp;niej znalezienie odpowiednich proporcji między życiem zawodowym, rodzinnym i&nbsp;chwilami dla&nbsp;siebie. Po intensywnym okresie pracy przyszedł moment na złapanie oddechu i&nbsp;spędzenie czasu z&nbsp;bliskimi. Marcelina Zawadzka nie&nbsp;wyklucza kr&oacute;tkiego wyjazdu do Włoch, jednak zdecydowanie bardziej ciągnie ją do pozostania w&nbsp;Polsce.</strong></p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, nie&nbsp;zamierza całkowicie rezygnować z&nbsp;aktywności zawodowej, ale po narodzinach dziecka stara się uważniej planować sw&oacute;j czas.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie wszystko mogłam nagrywać naraz, bo zależało mi na tym, żeby znaleźć</em><em> we wszystkim</em><em>&nbsp;balans. Nie chciałam wpaść całkowicie w&nbsp;pracę i&nbsp;zapomnieć o&nbsp;tym, co mi przynosi też ogromne szczęście, czyli o&nbsp;moim dziecku &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Marcelina Zawadzka.</p><p style="text-align:justify">Prezenterka uspokaja jednak swoich fan&oacute;w, że nie&nbsp;zabraknie jej w&nbsp;popularnych produkcjach Polsatu. Na razie jednak nie&nbsp;wiadomo, kiedy do emisji trafi autorski cykl jej reportaży &bdquo;W Polskę jedziemy&rdquo; w&nbsp;programie &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo;. Zawadzka odwiedza w&nbsp;nim r&oacute;żne zakątki naszego kraju, przedstawia wyjątkowych ludzi, ich pasje, lokalne tradycje oraz&nbsp;ciekawe inicjatywy społeczne.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zrobiliśmy pewną liczbę odcink&oacute;w cyklu &bdquo;W Polskę jedziemy&rdquo;, na kt&oacute;re byliśmy um&oacute;wieni, i&nbsp;on jest zamrożony, ale nie&nbsp;jest odwołany, więc zobaczymy, co będzie dalej. Skończyliśmy też już nagrywać &bdquo;Farmę&rdquo; i&nbsp;chcę troszkę odetchnąć w&nbsp;ten sierpień, popływać w&nbsp;jeziorze &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Marcelina Zawadzka podkreśla, że teraz zwolniła nieco tempo i&nbsp;wykorzystuje sierpień na odpoczynek. Szczeg&oacute;lnie ceni sobie spędzanie czasu w&nbsp;swoim domu położonym w&nbsp;lesie, kt&oacute;ry pozwala jej poczuć wakacyjny klimat nawet wtedy, gdy nadal musi pracować. Na razie nie&nbsp;ma więc sprecyzowanych plan&oacute;w zagranicznych podr&oacute;ży.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie mamy żadnych plan&oacute;w wyjazdowych, może pojedziemy do Włoch, ale Polska jest tak cudowna latem i&nbsp;wiosną, że nie&nbsp;chcę z&nbsp;niej wyjeżdżać. Gdy jestem w&nbsp;domu w&nbsp;lesie, to czuję, jakbym miała ciągle wakacje. Bo nawet gdy pracuję przy komputerze czy jestem z&nbsp;dzieckiem, czy robię inne rzeczy, kt&oacute;re wiążą się z&nbsp;pracą, a robię je z&nbsp;lasu, to mam wrażenie, że cały czas mam wakacje, więc dlatego też jestem tak szczęśliwa &ndash;</em> dodaje prezenterka.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/470675027_zawadzka_htp_wakacje_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[W Polsce wykryto już ponad 35 tys. zakażeń HIV. Dostępne leczenie pozwala trzymać chorobę w ryzach]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/w-polsce-wykryto-juz,p1683225187</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/w-polsce-wykryto-juz,p1683225187</guid>
     <pubDate>Thu, 20 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/hiv-leczenie-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Na przestrzeni ostatnich czterech dekad w&nbsp;Polsce zdiagnozowano nieco ponad 35 tys. os&oacute;b z&nbsp;wirusem HIV. Jednak eksperci wskazują, że spory odsetek zakażonych może o&nbsp;tym nie&nbsp;wiedzieć, a więc także nie&nbsp;podejmować leczenia. Dostępne dziś terapie pozwalają obniżyć obecność wirusa we krwi do poziomu niewykrywalnego i&nbsp;tym samym&nbsp;zapobiegać jego przenoszeniu. Mimo postępu medycyny HIV wciąż pozostaje istotnym problemem zdrowia publicznego, a jednym z&nbsp;wyzwań jest niska świadomość na temat wirusa&nbsp;</strong><strong>i&nbsp;ryzyka zakażeń.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Rocznie diagnozowanych jest 2&ndash;3 tys. os&oacute;b żyjących z&nbsp;zakażeniem HIV. Oczywiście trzeba pamiętać, że do diagnozy zaliczani są także pacjenci, kt&oacute;rzy zostali rozpoznani dużo wcześniej, ale na przykład nie&nbsp;byli zarejestrowani bądź są to osoby, kt&oacute;re przyjechały do nas z&nbsp;innych kraj&oacute;w</em> <em>&ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria dr n. med. Iwona Cielniak, specjalistka chor&oacute;b zakaźnych z&nbsp;Wojew&oacute;dzkiego Szpitala Zakaźnego w&nbsp;Warszawie.</p><p style="text-align:justify">Od 1985 roku, czyli od momentu wdrożenia badań, do 31 grudnia 2024 roku stwierdzono zakażenie HIV u 35 175 Polak&oacute;w oraz&nbsp;os&oacute;b innego obywatelstwa przebywających na terenie Polski &ndash; wynika z&nbsp;ostatnich dostępnych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH&ndash;PIB. Nie wszyscy z&nbsp;nich mają wskazaną historię zakażenia, ale wśr&oacute;d og&oacute;łu zarejestrowanych na koniec 2024 roku było co najmniej 6,5 tys. zakażonych w&nbsp;związku z&nbsp;używaniem narkotyk&oacute;w, 5,5 tys. zakażonych poprzez kontakt seksualny pomiędzy mężczyznami, a 2,7 tys. poprzez kontakt heteroseksualny.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Niewielki procent, i&nbsp;to uważam za sukces w&nbsp;Polsce, dotyczy dzieci, kt&oacute;re zakaziły się drogą transmisji wertykalnej, czyli od mamy &ndash; </em>wyjaśnia dr Iwona Cielniak.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, dzięki osiągnięciom wsp&oacute;łczesnej medycyny osoby zakażone HIV mogą dziś prowadzić normalne, aktywne życie, budować związki i&nbsp;mieć zdrowe dzieci. Dostępne leki pozwalają zmniejszyć namnażanie się wirusa do poziomu niewykrywalnego. Oznacza to, że osoba żyjąca z&nbsp;HIV, kt&oacute;ra regularnie przyjmuje leczenie i&nbsp;utrzymuje niewykrywalną wiremię, nie&nbsp;przenosi zakażenia na partner&oacute;w seksualnych. To odpowiada zasadzie N=N (niewykrywalny = niezakażający).</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Leczenie antyretrowirusowe daje możliwość niewykrywalnej wiremii i&nbsp;to widzimy w&nbsp;badaniach. Od strony medycznej to odbudowa odporności, ale&nbsp;</em><em>jest </em><em>to też leczenie, kt&oacute;re może sprzyjać poprawie jakości życia &ndash; </em>tłumaczy specjalistka chor&oacute;b zakaźnych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Warunkiem tego, żeby leczenie było skuteczne, jest regularność. Jeżeli ktoś decyduje się na tabletki, to powinien je przyjmować codziennie. Jeżeli wybiera zastrzyki, to trzeba się na nie&nbsp;stawiać regularnie, raz na dwa miesiące. Przerwanie terapii powoduje, że leczenie nie&nbsp;będzie skuteczne </em>&ndash; m&oacute;wi Grzegorz Jezierski, bohater kampanii &bdquo;Pozytywnie też znaczy dobrze&rdquo;, kt&oacute;ra ma na celu walkę ze stygmatyzacją os&oacute;b zakażonych, zwiększenie świadomości społecznej na temat HIV oraz&nbsp;wsparcie os&oacute;b po diagnozie w&nbsp;powrocie do normalnego życia.</p><p style="text-align:justify">Leczenie antyretrowirusowe w&nbsp;Polsce jest&nbsp;systemowo prowadzone od 2001 roku, w&nbsp;ramach strategii zwalczania epidemii HIV/AIDS, określonej w&nbsp;Krajowym Programie Zapobiegania Zakażeniom HIV i&nbsp;Zwalczania AIDS. Zadanie to jest realizowane poprzez Rządowy Program Polityki Zdrowotnej pn. &bdquo;Leczenie antyretrowirusowe os&oacute;b żyjących z&nbsp;wirusem HIV w&nbsp;Polsce&rdquo;.</p><p style="text-align:justify">Jak wskazuje dr Iwona Cielniak, w&nbsp;Polsce leczenie przeciw HIV jest bezpłatne i&nbsp;może być dostosowane do indywidualnych potrzeb oraz&nbsp;stylu życia pacjenta. W praktyce leczenie może obejmować codzienne przyjmowanie lek&oacute;w doustnych, a w&nbsp;przypadku niekt&oacute;rych terapii &ndash; także leki podawane w&nbsp;iniekcjach w&nbsp;określonych odstępach czasu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Sam schemat leczenia antyretrowirusowego jest bezpłatny, czyli otrzymuje go każda osoba, kt&oacute;ra zgłasza się na leczenie zakażenia HIV, nawet jeśli nie&nbsp;ma ubezpieczenia. Dodatkowo w&nbsp;tym pakiecie jest możliwość oznaczenia profilu immunologicznego, czyli liczby CD4, kt&oacute;ra ocenia naszą odporność, a także wiremii HIV dwa razy w&nbsp;roku &ndash; </em>m&oacute;wi specjalistka chor&oacute;b zakaźnych. &ndash; <em>Dostęp do leczenia antyretrowirusowego, diagnostyki i&nbsp;testowania jest podstawowym narzędziem do tego, żeby tę epidemię zmniejszyć.</em></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Gdyby hipotetycznie wszystkie osoby zakażone objąć leczeniem i&nbsp;gdyby były one skutecznie leczone, to teoretycznie moglibyśmy zatrzymać epidemię </em>&ndash; podkreśla Grzegorz Jezierski.</p><p style="text-align:justify">Z danych UNAIDS, czyli Wsp&oacute;lnego Programu Narod&oacute;w Zjednoczonych Zwalczania HIV i&nbsp;AIDS, wynika, że w&nbsp;2010 roku na świecie żyło 32,5 mln os&oacute;b żyjących z&nbsp;wirusem HIV. W 2020 roku ta liczba wzrosła do 38,9 mln, a w&nbsp;2025 roku &ndash; do 41 mln. Wzrost liczby os&oacute;b żyjących z&nbsp;HIV jest w&nbsp;dużej mierze efektem postępu w&nbsp;leczeniu i&nbsp;wydłużenia życia os&oacute;b zakażonych. Jednocześnie w&nbsp;2025 roku na świecie odnotowano 1,2 mln nowych zakażeń, o&nbsp;43 proc. mniej niż w&nbsp;2010 roku.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Spotykamy się z&nbsp;doniesieniami, że będzie coraz mniej środk&oacute;w poświęconych na profilaktykę, diagnozowanie i&nbsp;testowanie. Niestety widzimy to w&nbsp;trendach światowych. Mniej pieniędzy spowoduje, że os&oacute;b żyjących z&nbsp;HIV będzie coraz więcej. To nie&nbsp;jest tak, że będzie to dotyczyło jednej populacji pacjent&oacute;w. Będzie to dotyczyło wszystkich os&oacute;b, kt&oacute;re w&nbsp;jakiś spos&oacute;b eksponowały się na zakażenie. Pamiętajmy, że to nie&nbsp;tylko kontakt intymny, ale też ekspozycja krwiopochodna, narażenie dzieci, kt&oacute;rych mamy zakaziły się HIV. Jeżeli nie&nbsp;będą leczone i&nbsp;testowane, to nie&nbsp;ograniczymy</em><em> tej epidemii</em>&ndash; podkreśla dr Iwona Cielniak.</p><p style="text-align:justify">&nbsp;</p><p style="text-align:justify">UNAIDS wyznaczył na 2025 rok cel &bdquo;95&ndash;95&ndash;95&rdquo;, kt&oacute;ry oznacza, że 95 proc. os&oacute;b żyjących z&nbsp;HIV zna sw&oacute;j status serologiczny, 95 proc. z&nbsp;nich otrzymuje leczenie, a 95 proc. os&oacute;b leczonych osiąga niewykrywalny poziom wirusa. Nie został on jednak osiągnięty przez&nbsp;wszystkie kraje, dlatego pozostaje istotnym punktem odniesienia także w&nbsp;nowej strategii walki z&nbsp;AIDS na lata 2026&ndash;2031.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Dzisiaj pokładamy dużą nadzieję w&nbsp;profilaktyce. Profilaktyka przedekspozycyjna, czyli stosowana przed nabyciem zakażenia HIV, być może za kilka lat, jak m&oacute;wią dane, zmniejszy liczbę os&oacute;b żyjących z&nbsp;HIV. Dzisiaj jest to choroba przewlekła, kt&oacute;ra wymaga leczenia. Być może za 10 lub 20 lat liczba os&oacute;b żyjących z&nbsp;HIV będzie dużo niższa dzięki działaniom prewencyjnym</em> &ndash; uważa specjalistka chor&oacute;b zakaźnych.</p><p style="text-align:justify">Ważnym elementem profilaktyki jest podnoszenie świadomości społecznej na temat wirusa HIV i&nbsp;możliwości zakażenia. Z raportu &bdquo;Wiedza Polak&oacute;w na temat HIV oraz&nbsp;zachowań ryzykownych. Postawy związane z&nbsp;testowaniem w&nbsp;kierunku HIV 2025&rdquo;, przygotowanego dla&nbsp;Krajowego Centrum ds. AIDS, wynika, że 37 proc. Polak&oacute;w wysoko ocenia swoją wiedzę na temat metod profilaktyki HIV, a 23 proc. nisko. Jednocześnie w&nbsp;społeczeństwie wciąż silne są niekt&oacute;re stereotypy na temat ryzyka zakażenia wirusem. Przytaczane w&nbsp;raporcie dane z&nbsp;og&oacute;lnopolskich badań wskazują, że w&nbsp;2005 roku 66 proc. respondent&oacute;w wyrażało przekonanie, że ryzyko zakażeniem HIV jest realne i&nbsp;trzeba się go obawiać. W 2025 roku odsetek ten spadł do 9 proc.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Młode pokolenie dwudziestolatk&oacute;w, mimo że mają dostęp do wiarygodnych źr&oacute;deł cyfrowych, a ich jest bardzo dużo, wie za mało. Tutaj dochodzimy do tematu potencjalnych zmian systemowych. Jeżeli nie&nbsp;będzie systemowo edukacji zdrowotnej czy seksualnej &ndash; ponieważ żeby m&oacute;wić o&nbsp;HIV, trzeba m&oacute;wić o&nbsp;seksie &ndash; to trudno się spodziewać, że jako społeczeństwo będziemy wyedukowani </em>&ndash; uważa Grzegorz Jezierski. &ndash;<em> Ta epidemia w&nbsp;pewnym sensie zmienia się w&nbsp;Polsce. Mamy coraz więcej zakażeń wśr&oacute;d os&oacute;b heteroseksualnych. Pracuję jako doradca okołotestowy w&nbsp;punkcie testowania i&nbsp;rozmawiam z&nbsp;przychodzącymi tam ludźmi. Generalnie osoby hetero mają trochę mniejszą świadomość i&nbsp;bardziej myślą w&nbsp;kategoriach, że ich to przecież nie&nbsp;dotyczy. Efekty tego niestety widać w&nbsp;statystykach.</em></p><p style="text-align:justify">Tw&oacute;rcy i&nbsp;bohaterowie kampanii &bdquo;Pozytywnie też znaczy dobrze&rdquo; podkreślają, że rozmowa o&nbsp;HIV nie&nbsp;powinna się odbywać&nbsp;wyłącznie przy okazji Światowego Dnia AIDS, kt&oacute;ry wypada 1 grudnia. Dlatego start kampanii zaplanowano na sezon wakacyjny, kiedy temat profilaktyki zdrowia seksualnego nabiera aktualności.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1683225187_hiv_leczenie_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Karolina Bielawska: Dzięki koronie Miss Świata trafiłam do wielkiego świata. Jednego dnia budziłam się w Botswanie, a drugiego w Wietnamie]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/karolina-bielawska,p1697346753</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/karolina-bielawska,p1697346753</guid>
     <pubDate>Wed, 19 Aug 2026 06:22:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/1697346753_bielawska_zmiany_w_zyciu.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Miss World 2021/2022 zaznacza, że kiedy otrzymała koronę, nie&nbsp;wiedziała jeszcze, jak bardzo zmieni się jej codzienność. W kr&oacute;tkim czasie musiała się&nbsp;</strong><strong>nauczyć </strong><strong>funkcjonować w&nbsp;zupełnie innej rzeczywistości. Tytuł otworzył jej drzwi do świata polityk&oacute;w, dyplomat&oacute;w, ludzi biznesu, kultury i&nbsp;showbiznesu, ale także os&oacute;b działających na rzecz najbardziej potrzebujących. Podr&oacute;że w&nbsp;r&oacute;żne zakątki świata stały się okazją do rozm&oacute;w o&nbsp;prawach kobiet, zdrowiu, sytuacji dzieci czy potrzebach lokalnych społeczności. W efekcie Karolina Bielawska stała się jedną z&nbsp;bardziej rozpoznawalnych polskich ambasadorek na arenie międzynarodowej.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zdobycie korony Miss World to było coś niezwykłego i&nbsp;na pewno niespodziewanego. Bez ogromnego wsparcia mojej rodziny, bez Bożej pomocy i&nbsp;ciężkiej pracy by się to nie&nbsp;udało. Jako mała dziewczynka o&nbsp;tym marzyłam, więc jest to spełnienie moich marzeń. Wygrywając, nie&nbsp;byłam jednak świadoma, z&nbsp;czym ten tytuł będzie się wiązał, nie&nbsp;miałam pojęcia, jak będzie wyglądało moje życie, co będę na co dzień robiła i&nbsp;jaka to jest duża odpowiedzialność. Na pewno czułam też dużą dumę i&nbsp;radość, że mam taką możliwość &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Karolina Bielawska.</p><p style="text-align:justify">Dzierżąc tytuł Miss World, odwiedziła ponad 40 kraj&oacute;w, reprezentując Polskę i&nbsp;Miss World Organization podczas spotkań dyplomatycznych, wydarzeń społecznych oraz&nbsp;najbardziej prestiżowych międzynarodowych wydarzeń kultury, biznesu i&nbsp;showbiznesu. Wsp&oacute;łpracowała z&nbsp; przedstawicielami rząd&oacute;w oraz&nbsp;pierwszymi damami wielu państw, budując partnerstwa dla&nbsp;inicjatyw o&nbsp;społecznym i&nbsp;humanitarnym znaczeniu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jednego dnia mogłam się obudzić gdzieś w&nbsp;Botswanie i&nbsp;pić kawę z&nbsp;pierwszą damą, rozmawiając na temat praw kobiet akurat w&nbsp;jej kraju, a drugiego dnia leciałam do Meksyku, oglądałam otwartą&nbsp;</em><em>operację </em><em>na m&oacute;zgu i&nbsp;m&oacute;wiłam o&nbsp;jakichś nowych rozwiązaniach medycznych, wspierając lokalny szpital. &nbsp;Z kolei trzeciego dnia jechałam do Wietnamu na wielką galę charytatywną, gdzie udało nam się zebrać ogromne środki na przeszczep nerek dla&nbsp;dzieci w&nbsp;lokalnym szpitalu &ndash;</em>&nbsp;opowiada.</p><p style="text-align:justify">Udział w&nbsp;tych wszystkich wydarzeniach umocnił jej pozycję jako jednej z&nbsp;najbardziej rozpoznawalnych polskich ambasadorek na arenie międzynarodowej. Umiejętnie łączyła reprezentacyjny wymiar tytułu z&nbsp;promocją naszego kraju, dialogiem społecznym i&nbsp;działalnością dobroczynną.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Skala i&nbsp;zakres moich działań były więc tak ogromne, że wkraczając w&nbsp;ten świat, nie&nbsp;miałam świadomości, z&nbsp;czym się to będzie wiązało, że będę spotykała się z&nbsp;ministrami, prezydentami, pierwszymi damami, z&nbsp;ludźmi z&nbsp;showbiznesu, z&nbsp;ludźmi prowadzącymi swoje fundacje, z&nbsp;osobami potrzebującymi, z&nbsp;dziećmi. To jest taka przygoda, kt&oacute;rej chyba żaden inny tytuł ani żadna inna praca nie&nbsp;są w&nbsp;stanie zapewnić &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Karolina Bielawska wykorzystała międzynarodową rozpoznawalność do nagłaśniania ważnych problem&oacute;w społecznych i&nbsp;budowania partnerstw wok&oacute;ł projekt&oacute;w pomocowych. Dzięki inicjatywom, kt&oacute;re reprezentowała i&nbsp;wsp&oacute;łorganizowała, udało się zebrać ponad 10 mln dol. na cele charytatywne na całym świecie. Miss World 2021/2022 podkreśla, że pomoc nie&nbsp;kończy się wraz z&nbsp;zakończeniem kadencji ani przekazaniem korony kolejnej laureatce. Właśnie dlatego założyła swoją fundację.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Konkurs Miss Świata, opr&oacute;cz tego, że otwiera oczy, to jeszcze otwiera drzwi w&nbsp;r&oacute;żnych miejscach na świecie. Otwierając swoją fundację, mogłam zaczerpnąć wiedzy i&nbsp;pomocy dzięki kontaktom, kt&oacute;re sobie stworzyłam w&nbsp;trakcie mojego panowania. Przede wszystkim nauczyłam się, jak prowadzić działania charytatywne, jak wykorzystywać swoje zasięgi i&nbsp;sw&oacute;j tytuł do tego, żeby robić coś dobrego i&nbsp;że to wcale nie&nbsp;jest aż&nbsp;takie trudne. Nie musi zawsze pochłaniać aż&nbsp;tak dużo czasu jak realny wolontariat, z&nbsp;kt&oacute;rym też miałam styczność jako wolontariuszka &bdquo;Zupy na Pietrynie&rdquo; wspierającej osoby w&nbsp;kryzysie bezdomności w&nbsp;Łodzi &nbsp;&ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Karolina Bielawska powr&oacute;ciła właśnie na światową scenę. Została jurorką jubileuszowej 75. edycji konkursu Miss World, Wydarzenie potrwa do 5 września 2026 roku i&nbsp;zgromadzi reprezentantki ok. 130 kraj&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Każda Miss Świata wnosi coś nowego do tego konkursu, mamy inne talenty, inne charaktery, pochodzimy z&nbsp;r&oacute;żnych rodzin i&nbsp;kultur. Są dziewczyny, kt&oacute;re mają talenty bardziej artystyczne albo właśnie humanitarne i&nbsp;realizują się w&nbsp;pracy z&nbsp;dziećmi. Każda edycja konkursu jest inna i&nbsp;trudno przewidzieć, co się będzie robiło, ale ogrom pracy związanej z&nbsp;panowaniem skupia się na działalności charytatywnej &ndash;</em>&nbsp;dodaje.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1697346753_bielawska_zmiany_w_zyciu_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Adam Bobik: Streaming otwiera drzwi do kariery młodym aktorom. Teraz jest dużo łatwiej zaistnieć w zawodzie]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/adam-bobik-streaming,p1361881481</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/adam-bobik-streaming,p1361881481</guid>
     <pubDate>Wed, 19 Aug 2026 06:21:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/bobik-wsf-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Zdaniem Adama Bobika początkujący aktorzy i&nbsp;reżyserzy teraz mają znacznie więcej możliwości, by zaistnieć w&nbsp;branży. Rozw&oacute;j platform streamingowych i&nbsp;duża liczba realizowanych produkcji sprawiają, że zapotrzebowanie na nowe twarze jest większe niż przed laty. Aktor zagra jedną z&nbsp;r&oacute;l w&nbsp;serialu &bdquo;KLUB&rdquo; w&nbsp;reżyserii Macieja Ślesickiego. To pierwszy w&nbsp;historii Warszawskiej Szkoły Filmowej projekt, kt&oacute;ry zastępuje tradycyjny dyplom aktorski pełnoprawną, profesjonalną produkcją.</strong></p><p style="text-align:justify">Adam Bobik zwraca uwagę, że r&oacute;żnica między jego debiutem a startem zawodowym obecnych adept&oacute;w aktorstwa wynosi zaledwie około dekady, mimo to warunki na rynku wyraźnie się zmieniły. Szczeg&oacute;lnie duży kontrast widać w&nbsp;por&oacute;wnaniu z&nbsp;latami 90.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W&nbsp;dzisiejszych czasach, gdy jest ogrom platform streamingowych i&nbsp;produkuje się dużo seriali i&nbsp;film&oacute;w, chyba jest większa szansa i&nbsp;łatwiej zaistnieć w&nbsp;tym zawodzie. Między mną debiutującym a obecnymi debiutantami jest zaledwie 10 lat r&oacute;żnicy, więc to nie&nbsp;jest ogrom czasu. Myślę, że na pewno jest łatwiej niż w&nbsp;latach 90., gdzie tych produkcji w&nbsp;Polsce było zdecydowanie mniej &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Adam Bobik.</p><p style="text-align:justify">Aktora będzie można oglądać w&nbsp;nowatorskim serialu &bdquo;KLUB&rdquo; składającym się z&nbsp;odcink&oacute;w kręconych na jednym ujęciu. Punktem wyjścia dla&nbsp;fabuły tej produkcji stały się wydarzenia, kt&oacute;re miały miejsce w&nbsp;Paryżu, kiedy terroryści zajęli Club Bataclan. W serialu reżyserowanym przez&nbsp;Macieja Ślesickiego dramat bohater&oacute;w rozgrywa się jednocześnie w&nbsp;zamkniętej przestrzeni i&nbsp;w cyfrowej rzeczywistości. Bobik chwali ten projekt, bo zamiast tradycyjnego egzaminu studenci Warszawskiej Szkoły Filmowej biorą udział w&nbsp;pełnoprawnym serialu, zdobywając doświadczenie w&nbsp;warunkach zbliżonych do pracy na rynku.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jest to dyplom trzeciego roku aktorskiego, więc większość obsady to są adepci aktorstwa. Cała ekipa też jest powiązana ze środowiskiem Warszawskiej Szkoły Filmowej, zdjęcia kręcimy w&nbsp;obiekcie, wszystko kręcimy w&nbsp;mastershotach, więc myślę, że czegoś takiego jeszcze na świecie nie&nbsp;było &ndash; </em>m&oacute;wi Adam Bobik.</p><p style="text-align:justify">Jednym z&nbsp;charakterystycznych element&oacute;w tej produkcji jest połączenie pracy doświadczonych aktor&oacute;w (Adam Bobik, Piotr Zelt) z&nbsp;osobami dopiero rozpoczynającymi zawodową drogę (Sonia Trzewikowska, Filip Denicki, Krzysztof Adamski). Adam Bobik zapewnia, że bardzo ceni takie produkcje, na kt&oacute;rych planie&nbsp;spotykają się aktorzy r&oacute;żnych pokoleń.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W &bdquo;KLUBIE&rdquo; gram jedną z&nbsp;r&oacute;l, zresztą też jestem absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej. Fajnie pracuje mi się z&nbsp;młodymi aktorami, ponieważ jest w&nbsp;nich świeżość i&nbsp;zapał. Chociaż ciągle mi się wydaje, że sam jestem młodym aktorem i&nbsp;wciąż się uczę &ndash;</em> m&oacute;wi.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1361881481_bobik_wsf_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Ćwierć miliarda ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej. Jej finansowanie spadło do najniższego poziomu od dekady]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/cwierc-miliarda-ludzi-na,p2062524484</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/cwierc-miliarda-ludzi-na,p2062524484</guid>
     <pubDate>Wed, 19 Aug 2026 06:20:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/848-pah-dzien-pomocy-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Ponad 252 mln ludzi na świecie potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej &ndash; wynika z&nbsp;danych ONZ. Jednocześnie organizacje pomocowe mają coraz mniej środk&oacute;w, przez&nbsp;co część z&nbsp;nich ogranicza działalność lub wycofuje się z&nbsp;niekt&oacute;rych region&oacute;w. Rośnie też zagrożenie dla&nbsp;os&oacute;b niosących pomoc &ndash; w&nbsp;latach 2023&ndash;2025 zginęło ponad 1 tys. pracownik&oacute;w humanitarnych.</strong></p><p style="text-align:justify">19 sierpnia obchodzony jest Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej, kt&oacute;ry ma zwracać uwagę na potrzeby milion&oacute;w ludzi dotkniętych kryzysami na całym świecie oraz&nbsp;na pracę i&nbsp;bezpieczeństwo os&oacute;b, kt&oacute;re niosą pomoc.</p><p style="text-align:justify">Według danych Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) pod koniec maja 2026 roku natychmiastowej pomocy humanitarnej potrzebowało na świecie 252 mln os&oacute;b. To o&nbsp;13 mln więcej, niż zakładano w&nbsp;opublikowanym pod koniec 2025 roku Global Humanitarian Overview 2026. Według danych z&nbsp;połowy roku partnerzy humanitarni planowali objąć pomocą 143,2 mln os&oacute;b, a za priorytet uznano dotarcie niemal 89 mln znajdujących się w&nbsp;najtrudniejszej sytuacji (szacunki z&nbsp;grudnia m&oacute;wiły odpowiednio o&nbsp;135 mln i&nbsp;87 mln ludzi).</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Potrzeby w&nbsp;zakresie pomocy humanitarnej są dziś większe, niż prognozowano jeszcze pod koniec ubiegłego roku.&nbsp;Jest wiele przyczyn tego stanu, m.in. nagłe katastrofy naturalne, kt&oacute;rych nikt nie&nbsp;m&oacute;gł przewidzieć, powodzie, susze, trzęsienia ziemi. Opr&oacute;cz tego także konflikty zbrojne, kt&oacute;re albo się zintensyfikowały, albo wybuchły nowe, takie jak konflikt USA &ndash; Iran &ndash; Izrael, kt&oacute;ry nie&nbsp;tylko przyni&oacute;sł zniszczenie i&nbsp;śmierć os&oacute;b cywilnych, ale też wstrzymał czy utrudnił dostawy pomocy humanitarnej&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Helena Krajewska, rzeczniczka prasowa Polskiej Akcji Humanitarnej.</p><p style="text-align:justify">W 2025 roku ONZ odnotowała ponad 37 tys. ofiar śmiertelnych wśr&oacute;d cywil&oacute;w w&nbsp;20 konfliktach zbrojnych, co oznacza, że średnio co 14 minut ginęła jedna osoba cywilna. Organizacja zaznacza, że jest to udokumentowana liczba minimalna i&nbsp;nie odzwierciedla pełnej skali ofiar. Do tego dochodzą kolejne nagłe katastrofy naturalne. W czerwcu br. dwa trzęsienia ziemi miały miejsce w&nbsp;Wenezueli, a w&nbsp;sierpniu trzęsienie ziemi nawiedziło Kolumbię.</p><p style="text-align:justify">Według danych OCHA z&nbsp;końca maja br. potrzeby finansowe w&nbsp;ramach Global Humanitarian Overview na ten rok przekraczały 33,6 mld dol., a otrzymane finansowanie sięgało niewiele ponad 8,2 mld dol. To oznacza pokrycie jednej czwartej potrzeb.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Niestety w&nbsp;ostatnich latach obserwujemy spadek finansowania&nbsp;pomocy humanitarnej. Największe kraje, kt&oacute;re zapewniały finansowanie, ograniczyły lub wstrzymały nakłady na pomoc humanitarną i&nbsp;wsp&oacute;łpracę rozwojową. To ogromny problem. Są też kraje, kt&oacute;re po prostu są niedofinansowane pod względem pomocy humanitarnej, bo kryzys w&nbsp;nich się przeciąga&nbsp;</em>&ndash; wskazuje Helena Krajewska.</p><p style="text-align:justify">OCHA podała na początku czerwca, że z&nbsp;powodu niedoboru środk&oacute;w część organizacji działających w&nbsp;Strefie Gazy musiała ograniczyć lub zawiesić niekt&oacute;re podstawowe usługi. Od połowy maja cztery organizacje zaczęły się wycofywać&nbsp;z&nbsp;dostarczania wody cysternami. W efekcie ponad 330 tys. os&oacute;b w&nbsp;ok. 250 miejscach było zagrożonych utratą gł&oacute;wnego źr&oacute;dła wody pitnej. Sierpniowe dane wskazują, że 90 proc. populacji Strefy Gazy doświadcza częstych i&nbsp;nieprzewidywalnych zakł&oacute;ceń w&nbsp;dostępie do bezpiecznej, czystej wody. Pod koniec maja 23 organizacje zajmujące się bezpieczeństwem żywnościowym dostarczały ok. 678 tys. posiłk&oacute;w dziennie, podczas gdy w&nbsp;połowie marca było ich ok. 1,5 mln. OCHA wskazuje, że spadek ten wynikał przede wszystkim z&nbsp;niedofinansowania. Apel humanitarny ONZ na 2026 rok dotyczący okupowanych terytori&oacute;w palestyńskich był w&nbsp;połowie sierpnia sfinansowany w&nbsp;nieco ponad 37 proc.</p><p style="text-align:justify">R&oacute;wnież w&nbsp;Jemenie niedob&oacute;r środk&oacute;w doprowadził do znacznego ograniczenia pomocy żywnościowej. W 2025 roku sfinansowano tylko 22 proc. potrzeb w&nbsp;zakresie bezpieczeństwa żywnościowego i&nbsp;rolnictwa oraz&nbsp;9 proc. potrzeb dotyczących żywienia. Światowy Program Żywnościowy (WFP) zapowiadał, że przez&nbsp;redukcje w&nbsp;budżecie musi zmniejszyć w&nbsp;2026 roku liczbę os&oacute;b objętych pomocą żywnościową na terenach kontrolowanych przez&nbsp;uznawany międzynarodowo rząd z&nbsp;3,4 mln do 1,6 mln. W&nbsp;maju br. 62 proc. gospodarstw domowych miało trudności z&nbsp;zaspokojeniem swoich minimalnych potrzeb żywnościowych, a 36 proc. zmagało się z&nbsp;poważnym niedoborem żywności.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Cięcia w&nbsp;pomocy humanitarnej mają wiele przyczyn. Kraje zmieniają zainteresowania, nie&nbsp;chcą już wspierać danego regionu, są bardziej zainteresowane pomocą np. na innym kontynencie. W&nbsp;wielu państwach pogorszyła się sytuacja gospodarcza, więc&nbsp;potrzebne są oszczędności, a&nbsp;niestety pomoc humanitarna jest tym obszarem, gdzie często dokonuje się cięć. Niestety niekt&oacute;re kraje ideologicznie odeszły od wspierania systemu pomocy humanitarnej&nbsp;</em>&ndash; tłumaczy rzeczniczka PAH.</p><p style="text-align:justify">Według raportu Global Humanitarian Assistance w&nbsp;2025 roku międzynarodowe finansowanie pomocy humanitarnej spadło o&nbsp;20 proc., do 33,3 mld dol., i&nbsp;znalazło się na najniższym poziomie od dekady. Największych cięć dokonały Stany Zjednoczone i&nbsp;Niemcy, kt&oacute;re łącznie odpowiadały za 88 proc. całego spadku. Finansowanie ze strony USA zmniejszyło się o&nbsp;55 proc. &ndash; z&nbsp;13,5 mld dol. do 6,1 mld dol., a ze strony Niemiec o&nbsp;36 proc. &ndash; z&nbsp;2,3 mld do 1,5 mld dol. Spada r&oacute;wnież finansowanie od prywatnych darczyńc&oacute;w &ndash; w&nbsp;2025 roku było niższe o&nbsp;40 proc. w&nbsp;por&oacute;wnaniu ze szczytowym poziomem z&nbsp;2022 roku.</p><p style="text-align:justify">Raport wskazuje, że w&nbsp;2026 roku środk&oacute;w może być jeszcze mniej. W zależności od scenariusza finansowanie publiczne może spaść o&nbsp;kolejne 2&ndash;11 proc. w&nbsp;por&oacute;wnaniu z&nbsp;2025 rokiem. W bardziej pesymistycznym wariancie oznaczałoby to spadek o&nbsp;39 proc. względem najwyższego poziomu z&nbsp;2023 roku.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Polska Akcja Humanitarna pozyskuje finansowanie z&nbsp;r&oacute;żnych stron, od os&oacute;b prywatnych, kt&oacute;re chcą pomagać, po firmy zainteresowane wspieraniem konkretnego regionu czy konkretnych rodzin. Pozyskujemy też środki z&nbsp;instytucji międzynarodowych, więc możliwości jest wiele. Ale fakt jest taki, że niestety kurczą się dostępne zasoby. Wiele organizacji decyduje się na wyjście z&nbsp;niekt&oacute;rych region&oacute;w, bo nie&nbsp;są już w&nbsp;stanie finansować tam dalszej pomocy&nbsp;</em>&ndash; wskazuje Helena Krajewska.</p><p style="text-align:justify">Mniejsze finansowanie zmusza niekt&oacute;re organizacje humanitarne także do ograniczania zatrudnienia. Większość ich personelu w&nbsp;krajach objętych kryzysami stanowią pracownicy lokalni.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;W PAH pracuje blisko 600 os&oacute;b i&nbsp;są to gł&oacute;wnie pracownicy lokalni, czyli osoby zatrudnione w&nbsp;krajach, w&nbsp;kt&oacute;rych trwa kryzys humanitarny, jak Ukraina, Jemen, Somalia czy Madagaskar. Na całym świecie pracownik&oacute;w humanitarnych jest 500&ndash;630 tys. Cięcia w&nbsp;pomocy humanitarnej, masowe zwolnienia i&nbsp;duże zagrożenia związane z&nbsp;tą pracą powodują, że liczba pracownik&oacute;w spada, podczas gdy potrzeb jest coraz więcej&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi rzeczniczka PAH.</p><p style="text-align:justify">Według danych OCHA w&nbsp;2025 roku w&nbsp;21 krajach zginęło co najmniej 326 pracownik&oacute;w organizacji humanitarnych. Od 2023 do 2025 roku liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 1 tys. Najwięcej pracownik&oacute;w humanitarnych zginęło na okupowanych terytoriach palestyńskich, ale ofiary odnotowano r&oacute;wnież m.in. w&nbsp;Sudanie, Sudanie Południowym, Ukrainie i&nbsp;Demokratycznej Republice Konga.</p><p style="text-align:justify">Ataki dotyczą także plac&oacute;wek i&nbsp;pracownik&oacute;w ochrony zdrowia. Według WHO w&nbsp;2025 roku odnotowano 1350 atak&oacute;w na ochronę zdrowia w&nbsp;19 krajach i&nbsp;terytoriach. Zginęło w&nbsp;nich 1981 pracownik&oacute;w ochrony zdrowia i&nbsp;pacjent&oacute;w, a 1168 zostało rannych.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Wiemy też o&nbsp;przypadkach, kiedy osoby, kt&oacute;rym udzielaliśmy pomocy, trafiły pod ostrzał podczas transportu karetką&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi Helena Krajewska.&nbsp;&ndash;&nbsp;<em>Do takich atak&oacute;w dochodzi, mimo że pracownicy humanitarni i&nbsp;ochrona zdrowia powinni być pod ochroną międzynarodową.&nbsp;</em></p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/2062524484_pah_dzien_pomocy_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Rośnie skuteczność wykrywania dopingu. Coraz łatwiej wykryć nawet mikrodawki substancji]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/rosnie-skutecznosc,p1875898538</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/rosnie-skutecznosc,p1875898538</guid>
     <pubDate>Wed, 19 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/polada-doping-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Około 1 proc. pr&oacute;bek pobieranych podczas kontroli antydopingowych w&nbsp;Polsce daje wynik pozytywny. To poziom zbliżony do światowego. Coraz dokładniejsze metody badań pozwalają wykrywać nawet mikrodawki niedozwolonych substancji, ale problemem jest ich łatwa dostępność w&nbsp;internecie. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) wsp&oacute;lnie z&nbsp;organami ścigania prowadzi operacje przeciwko nielegalnym laboratoriom i&nbsp;przestępczości sterydowej.</strong></p><p style="text-align:justify">W 2025 roku Międzynarodowa Agencja ds. Test&oacute;w (ITA) pobrała 41,8 tys. pr&oacute;bek od 17,3 tys. zawodnik&oacute;w i&nbsp;prowadziła 483 potencjalne postępowania dotyczące naruszenia przepis&oacute;w antydopingowych. Kontrole coraz częściej opierają się nie&nbsp;tylko na wykrywaniu substancji w&nbsp;pojedynczej pr&oacute;bce, lecz także na analizie zmian zachodzących w&nbsp;organizmie zawodnika w&nbsp;czasie, m.in. w&nbsp;ramach paszportu biologicznego sportowca (ABP).&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Skala naruszeń przepis&oacute;w antydopingowych wynosi ok. 1 proc. pr&oacute;bek pobranych przez&nbsp;agencje antydopingowe na całym świecie. Podobnie jest r&oacute;wnież w&nbsp;Polsce. Nie ma natomiast obecnie takiej sytuacji, w&nbsp;kt&oacute;rej kt&oacute;reś dyscypliny są zapomniane przez&nbsp;kontroler&oacute;w antydopingowych. Jako Polska Agencja Antydopingowa staramy się objąć programem kontroli antydopingowych wszystkie dyscypliny sportu w&nbsp;naszym kraju&nbsp;&ndash; </em>podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Hubert Dziudzik, p.o. dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej.</p><p style="text-align:justify">Ostatnie opublikowane pełne dane roczne dotyczą 2024 roku. Pobrano w&oacute;wczas 2407 pr&oacute;bek moczu i&nbsp;krwi oraz&nbsp;przeprowadzono 662 akcje kontrolne wśr&oacute;d zawodnik&oacute;w reprezentujących 40 związk&oacute;w sportowych. W 2024 roku stwierdzono&nbsp;12&nbsp;przypadk&oacute;w podejrzenia naruszenia przepis&oacute;w antydopingowych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Najwięcej pr&oacute;bek pozytywnych przez&nbsp;lata dawało podnoszenie ciężar&oacute;w i&nbsp;sporty siłowe, gdzie doping był powszechny. Teraz ta sytuacja się zmieniła z&nbsp;uwagi na wzmożony program kontroli antydopingowej w&nbsp;tych dyscyplinach sportu. W&nbsp;każdym roku obserwujemy r&oacute;żną skalę zjawiska w&nbsp;r&oacute;żnych dyscyplinach&nbsp;&ndash;</em> wskazuje Hubert Dziudzik.</p><p style="text-align:justify">Pr&oacute;bki pobrane od zawodnik&oacute;w mogą być ponownie badane nawet wiele lat p&oacute;źniej.&nbsp;Zgodnie ze Światowym Kodeksem Antydopingowym mogą być one przechowywane przez&nbsp;10 lat i&nbsp;ponownie analizowane z&nbsp;wykorzystaniem nowszych metod. Program ponownego badania pr&oacute;bek z&nbsp;igrzysk olimpijskich w&nbsp;Londynie w&nbsp;2012 roku doprowadził do stwierdzenia 73 naruszeń przepis&oacute;w antydopingowych i&nbsp;odebrania 31 medali. Większość przypadk&oacute;w wykryto dzięki metodzie badania długoterminowych metabolit&oacute;w steryd&oacute;w anabolicznych, kt&oacute;ra nie&nbsp;była dostępna podczas pierwotnej analizy pr&oacute;bek w&nbsp;2012 roku.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Obecnie jako jednostki odpowiedzialne za zwalczanie dopingu w&nbsp;sporcie jesteśmy w&nbsp;stanie wykryć praktycznie każdy przypadek naruszenia. Limity detekcji są już coraz większe, tak że nawet stosowanie mikrodawek substancji dopingowych może być wykrywane i&nbsp;raportowane, a następnie sankcjonowane przez&nbsp;właściwe organy dyscyplinarne&nbsp;</em>&ndash; ocenia p.o. dyrektor POLADA.</p><p style="text-align:justify">Agencja udostępnia zawodnikom bazę lek&oacute;w zabronionych, w&nbsp;kt&oacute;rej można sprawdzić status preparat&oacute;w dostępnych na polskim rynku. W razie wątpliwości mogą oni r&oacute;wnież korzystać z&nbsp;Antydopingowego Pogotowia Informacyjnego. W 2026 roku do tych narzędzi dołączyło nowe rozwiązanie umożliwiające weryfikację leku na podstawie jego opakowania.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;To aplikacja, kt&oacute;ra w&nbsp;czasie rzeczywistym na podstawie zdjęcia kodu kreskowego lub samego opakowania pokaże zawodnikowi, czy ten lek zawiera w&nbsp;swoim składzie substancje zabronione</em>&nbsp;&ndash; wyjaśnia Hubert Dziudzik.</p><p style="text-align:justify">Problem dotyczy także suplement&oacute;w diety, kt&oacute;re mogą zawierać niewskazane na etykiecie substancje zabronione. W badaniu&nbsp;Sport Integrity Australia z&nbsp;2025 roku spośr&oacute;d 200 suplement&oacute;w sportowych kupionych w&nbsp;internecie 35 proc. zawierało co najmniej jedną substancję zabronioną przez&nbsp;WADA. W 57 proc. produkt&oacute;w, w&nbsp;kt&oacute;rych wykryto takie substancje, nie&nbsp;były one wymienione na etykiecie ani w&nbsp;opisie na stronie internetowej.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;To zawodnik odpowiada za to, co znajduje się w&nbsp;jego organizmie, i&nbsp;na nim spoczywa obowiązek udowodnienia, że doping został przyjęty nieświadomie&nbsp;&ndash;</em> przypomina ekspert. &ndash;<em>&nbsp;Najważniejsza jest edukacja &ndash; to najlepsze narzędzie, żeby dotrzeć do zawodnik&oacute;w. Staramy się ich uczulić nie&nbsp;tylko na ryzyka związane ze stosowaniem dopingu, czyli dyskwalifikacją, ale r&oacute;wnież na powikłania zdrowotne, kt&oacute;re mogą wystąpić na skutek stosowania substancji zabronionych.</em></p><p style="text-align:justify">POLADA wsp&oacute;łpracuje ze służbami w&nbsp;zwalczaniu nielegalnej produkcji i&nbsp;dystrybucji substancji dopingujących. Jak podkreśla, skala produkcji i&nbsp;dystrybucji tego rodzaju środk&oacute;w jest ogromna, szczeg&oacute;lnie steroid&oacute;w anaboliczno-androgennych.&nbsp; Tylko w&nbsp;pierwszym p&oacute;łroczu 2026 roku agencja 90 razy wspierała działania służb w&nbsp;tym zakresie &ndash; średnio co drugi dzień.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Jesteśmy jednym z&nbsp;lider&oacute;w działalności śledczej w&nbsp;zakresie walki z&nbsp;dopingiem w&nbsp;sporcie. To narzędzie, kt&oacute;re w&nbsp;naszym kraju weszło na najwyższy możliwy poziom, czego efektem są liczne operacje z&nbsp;organami ścigania, ale r&oacute;wnież fakt, że inne agencje na świecie starają się od nas uczyć, jak należy walczyć z&nbsp;nielegalną przestępczością sterydową&nbsp;</em>&ndash; wskazuje p.o. dyrektor POLADA. &ndash; <em>Rozw&oacute;j technologii, a przede wszystkim rozw&oacute;j internetu, zdecydowanie zwiększył dostępność substancji zabronionych na rynku.</em></p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, nowe technologie coraz istotniej wspierają jednak także walkę z&nbsp;dopingiem. Wśr&oacute;d nich są także narzędzia sztucznej inteligencji, wykorzystywane w&nbsp;analizowaniu danych, ale wciąż pozostają one jedynie wsparciem pracy kontroler&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Najważniejszym zadaniem dla&nbsp;Polskiej Agencji Antydopingowej na następny rok jest wejście 1 stycznia 2027 roku znowelizowanej wersji Światowego Kodeksu Antydopingowego. Między innymi dlatego obecnie w&nbsp;Polsce trwają prace nad nowelizacją ustawy o&nbsp;zwalczaniu dopingu w&nbsp;sporcie, kt&oacute;ra jest gł&oacute;wnym aktem prawnym regulującym te kwestie w&nbsp;naszym kraju</em> &ndash; m&oacute;wi Hubert Dziudzik.</p><p style="text-align:justify">W 2026 roku Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) wprowadziła zmiany w&nbsp;zasadach kontroli antydopingowych. Od 1 kwietnia 2026 roku skr&oacute;ciła z&nbsp;dw&oacute;ch godzin do 60 minut minimalny czas, jaki musi upłynąć od zakończenia wysiłku do pobrania pr&oacute;bki krwi m.in. na potrzeby modułu hematologicznego paszportu biologicznego sportowca. Z kolei na obowiązującej od początku roku liście substancji i&nbsp;metod zabronionych znalazły się nowe regulacje dotyczące m.in. manipulacji krwią oraz&nbsp;kolejnych substancji o&nbsp;działaniu stymulującym.</p><p style="text-align:justify">Kolejne zmiany w&nbsp;światowym systemie antydopingowym zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku wraz z&nbsp;nowym Światowym Kodeksem Antydopingowym i&nbsp;standardami międzynarodowymi. Dotyczą m.in. zasad ustalania sankcji, większej odpowiedzialności personelu &ndash; trener&oacute;w, lekarzy i&nbsp;innych os&oacute;b z&nbsp;otoczenia wspierającego zawodnik&oacute;w oraz&nbsp;wzmocnienia&nbsp;niezależności krajowych organizacji antydopingowych.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1875898538_polada_doping_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Siedem lat budowy i ucieczka z Warszawy. Maria Sadowska stworzyła swój dom na wsi]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/siedem-lat-budowy-i,p535843412</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/siedem-lat-budowy-i,p535843412</guid>
     <pubDate>Tue, 18 Aug 2026 06:18:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/sadowska-dpm-wakacje-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Piosenkarka podkreśla, że budowa domu była dla&nbsp;niej wyjątkowo ważnym przedsięwzięciem. Teraz już może w&nbsp;pełni cieszyć się miejscem, kt&oacute;re stało się dla&nbsp;niej nie&nbsp;tylko przestrzenią do życia, ale r&oacute;wnież azylem pozwalającym spojrzeć na codzienność z&nbsp;innej perspektywy. Maria Sadowska zapewnia też, że w&nbsp;swoich czterech ścianach stara się nabrać dystansu do świata showbiznesu. Ma też nadzieję, że właśnie w&nbsp;tej swobodnej, domowej atmosferze uda jej się w&nbsp;przyszłości zrealizować kolejne muzyczne projekty.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ten dom bardzo mnie pocieszył, w&nbsp;tym roku spędzamy w&nbsp;nim pierwsze lato. On daje mi bardzo dużo szczęścia, uziemienia i&nbsp;dystansu do szalonego świata showbiznesu. Można na to wszystko popatrzeć trochę z&nbsp;daleka, wejść rano na golasa do jeziora, popływać, poczuć się sobą i&nbsp;zaakceptować siebie &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Maria Sadowska.</p><p style="text-align:justify">Artystka podkreśla, że ten dom to nie&nbsp;jest dla&nbsp;niej tylko inwestycja, ale r&oacute;wnież pewien rodzaj tw&oacute;rczości. Kolejne etapy budowy wymagały czasu, zaangażowania i&nbsp;podjęcia wielu r&oacute;żnych decyzji, a ona sama mogła obserwować, jak z&nbsp;początkowego pomysłu stopniowo powstaje konkretne, namacalne miejsce.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Przez całe życie produkowałam rzeczy niematerialne, robiłam filmy, muzykę, nic, czego mogłam dotknąć, nigdy nie&nbsp;zbudowałam nic, co jest trwałe, co stoi po prostu, co jest namacalne. Ten dom budowaliśmy przez&nbsp;prawie siedem lat, więc to bardzo długo trwało. Jest to moje wielkie życiowe przedsięwzięcie. Teraz widzę, że taki dom to też jest jakiś rodzaj sztuki, że tworzysz sztukę życia w&nbsp;takim domu &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, drzwi jej domu są zawsze otwarte dla&nbsp;gości. Chętnie zaprasza do siebie r&oacute;żnych tw&oacute;rc&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; To jest też dom artyst&oacute;w, odwiedzają mnie przyjaciele, muzycy, mam nadzieję, że uda nam się twarzowo spotkać w&nbsp;tym domu i&nbsp;nagrać jakąś fajną piosenkę, bo się namawiamy. Wierzę, że to się uda, wiadomo, że wszyscy jesteśmy zajęci &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Dla artyst&oacute;w wakacje to czas wzmożonej pracy. Dlatego na kr&oacute;tki wypoczynek udała się kilka tygodni wcześniej.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Udało mi się na chwilę</em><em> w&nbsp;czerwcu</em><em>&nbsp;pojechać naszym kamperem z&nbsp;dzieciakami w&nbsp;kr&oacute;tką podr&oacute;ż, a teraz bardzo dużo gramy, co mnie cieszy, że wr&oacute;ciłam do grania. Niestety teraz nie&nbsp;odpoczywam tak, jak bym chciała, ale coś za coś. Natomiast w&nbsp;każdą wolną chwilę możecie mnie znaleźć na Suwalszczyźnie &ndash;</em> m&oacute;wi Maria Sadowska.</p><p style="text-align:justify">Z okazji powrotu na scenę muzyczną piosenkarka przygotowała dla&nbsp;swoich fan&oacute;w koncert akustyczny &bdquo;Kiedy nie&nbsp;ma miłości&rdquo;. To zbi&oacute;r największych przeboj&oacute;w artystki z&nbsp;jej ostatnich album&oacute;w, kt&oacute;re łączy wsp&oacute;lna opowieść o&nbsp;pięknych uczuciach. Na scenie towarzyszy jej bowiem mąż, Adrian Łabanowski. Podczas koncertu można r&oacute;wnież usłyszeć piosenki z&nbsp;film&oacute;w, kt&oacute;re wyreżyserowała. Jest to więc podr&oacute;ż przez&nbsp;kolejne etapy jej życia i&nbsp;tw&oacute;rczości.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jest to bardzo specjalny koncert akustyczny na &bdquo;pięćdziesiątkę&rdquo;, w&nbsp;kt&oacute;rym nie&nbsp;tylko gram i&nbsp;śpiewam, ale też opowiadam historie z&nbsp;życia kobiety, artystki, reżyserki, muzyka. Myślę, że to jest ciekawe. Niekt&oacute;rzy m&oacute;wią, że to jest trochę jak kabaret, trochę jak wizyta u psychologa. Bardzo się cieszę, ponieważ gramy te koncerty w&nbsp;małym, kameralnym składzie, co wymaga trochę zadumy, skupienia. I ja, kt&oacute;ra zawsze jeździłam z&nbsp;wielkim zespołem, robiłam dużo hałasu, teraz zapraszam</em><em> na</em><em> całkowicie inny</em><em>&nbsp;koncert &ndash;</em> dodaje.</p><p style="text-align:justify">Najbliższy zaplanowany występ Marii Sadowskiej odbędzie się 28 listopada 2026 roku w&nbsp;Białymstoku.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/535843412_sadowska_dpm_wakacje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Antoni Królikowski bez czasu na odpoczynek. Wybiera pracę na planie zamiast wakacji]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/antoni-krolikowski-bez,p312720562</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/antoni-krolikowski-bez,p312720562</guid>
     <pubDate>Tue, 18 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/krolikowski-wakacje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktor przekonuje, że jest mocno zapracowany i&nbsp;nawet nie&nbsp;ma czasu pojechać na wakacje. Projekty zawodowe dają mu jednak sporo satysfakcji, a ta rekompensuje brak wypoczynku. Od września Antoniego Kr&oacute;likowskiego będzie można oglądać w&nbsp;kolejnym sezonie serialu kryminalno-obyczajowego &bdquo;Uroczysko&rdquo; w&nbsp;TV4.</strong></p><p style="text-align:justify">Antoni Kr&oacute;likowski należy do os&oacute;b, kt&oacute;re dobrze się czują&nbsp;w&nbsp;ciągłym ruchu. Zamiast urlopu wybiera więc kolejne zawodowe wyzwania i&nbsp;zapewnia, że taki tryb życia mu odpowiada.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Właśnie zdałem sobie sprawę, że nie&nbsp;odpoczywam, ja zawsze coś robię. Jednak lubię ten stan, że mam</em><em> zawsze</em><em>&nbsp;zajęcie. I do tego każdy dąży, żeby zawsze mieć co robić, czy zawodowo, czy niezawodowo. Cieszę się, że mam co robić przede wszystkim zawodowo &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Antoni Kr&oacute;likowski.</p><p style="text-align:justify">Aktor dużo czasu spędza chociażby na planie serialu &bdquo;Uroczysko&rdquo;, gdzie wciela się w&nbsp;komisarza Filipa Ziomeckiego. W pracy jego bohater na co dzień mierzy się z&nbsp;trudnymi zagadkami kryminalnymi. A i&nbsp;w życiu osobistym nie&nbsp;brakuje komplikacji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zasuwamy, bo we wrześniu mamy premierę sezonu. Wracam na komendę i&nbsp;jedziemy z&nbsp;przesłuchaniami kolejnych podejrzanych, potem wsiadam w&nbsp;furę z&nbsp;kumplem czy kumpelą policjantką i&nbsp;jedziemy zatrzymać kolejnego bandytę. To jest moje drugie życie, ale to tak wygląda, to są skomplikowane rzeczy, bo&nbsp; trzeba pojechać, założyć umundurowanie, kajdanki zapiąć klientowi, zabrać go do samochodu, wsadzić, potem przesłuchać, elegancko wydobyć informacje, zapisać ważniejsze rzeczy. Policyjna praca jest bardzo skomplikowana &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Antoni Kr&oacute;likowski cieszy się, że ta produkcja tak przypadła do gustu widzom. Trwają prace nad sz&oacute;stym sezonem.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; &bdquo;Uroczysko&rdquo; z&nbsp;małego czegoś zmieniło się w&nbsp;coś dużego. Widzę, że coraz częściej przychodzą producenci, nawet w&nbsp;Polsacie, m&oacute;wiąc: &bdquo;A to </em>&raquo;<em>Uroczysko</em>&laquo;<em>, to kurde&rdquo;. Nie: &bdquo;Ale wam to wyszło, za darmo robione, taki hit&rdquo;</em><em>. Czasem właśnie niewiele trzeba, po prostu trzeba chcieć, a nam się chciało, więc może to jest metoda &ndash; </em>dodaje.</p><p style="text-align:justify">Nowe odcinki &bdquo;Uroczyska&rdquo; będzie można oglądać od 1 września, od poniedziałku do czwartku o&nbsp;godz. 20:00 w&nbsp;Czw&oacute;rce.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/312720562_krolikowski_wakacje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Ekstremalne zjawiska pogodowe będą coraz częstsze. Polska nie jest przygotowana na ich skutki]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/ekstremalne-zjawiska,p651794769</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/ekstremalne-zjawiska,p651794769</guid>
     <pubDate>Tue, 18 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/651794769_ig_prognozy_2.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Zmiany klimatu zwiększają ryzyko występowania gwałtownych zjawisk pogodowych i&nbsp;mogą zwiększać ich intensywność. Naukowcy podkreślają, że ten kierunek nie&nbsp;jest zaskoczeniem &ndash; modele klimatyczne od lat pokazują, z&nbsp;czym będziemy musieli się mierzyć. Większym problemem jest przygotowanie na skutki tych zmian. Polska ma w&nbsp;tym zakresie duże zaległości &ndash; zar&oacute;wno pod względem infrastruktury, jak i&nbsp;świadomości oraz&nbsp;umiejętności reagowania na ostrzeżenia.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Widać w&nbsp;danych meteorologicznych, że pakujemy się w&nbsp;trudny klimat. To oznacza, że będziemy mieć do czynienia z&nbsp;gwałtowniejszymi typami pog&oacute;d, kt&oacute;re będą testować naszą infrastrukturę cywilizacyjną. Dla&nbsp;mnie ogromnym zaskoczeniem jest to, jak bardzo nasz dyskurs polityczny i&nbsp;społeczny jest nieprzygotowany do tego typu wyzwań: do rozmowy i&nbsp;wymagania od naszych polityk&oacute;w działania i&nbsp;reakcji&nbsp;</em>&ndash;&nbsp;podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Michał Brennek z&nbsp;Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreślają klimatolodzy, w&nbsp;dyskursie publicznym wciąż zdarzają się niezgodne z&nbsp;wiedzą naukową tezy dotyczące klimatu. Jako przykład prof. Szymon Malinowski z&nbsp;Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN oraz&nbsp;prof. Bogdan Chojnicki z&nbsp;Uniwersytetu Przyrodniczego w&nbsp;Poznaniu podają projekt ustawy Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości dotyczący wyjścia Polski z&nbsp;unijnego systemu handlu emisjami (ETS), w&nbsp;kt&oacute;rym znalazły się tezy, że człowiek nie&nbsp;ma żadnego wpływu na klimat, a poziom CO<sub>2</sub>&nbsp;w&nbsp;atmosferze ziemskiej jest krytycznie niski, a nie&nbsp;alarmująco wysoki.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Od ponad 100 lat uszczeg&oacute;łowiamy bardzo drobne detale, rozumiejąc coraz lepiej system klimatyczny. Czy jesteśmy w&nbsp;stanie przewidzieć, jak będzie się zmieniał klimat? Tak, jak najbardziej, ale częścią tego systemu klimatycznego jest to, co robi człowiek, i&nbsp;tego nie&nbsp;do końca jesteśmy w&nbsp;stanie przewidzieć. Ludzie nie&nbsp;rozumieją i&nbsp;nie podejmują działania, dop&oacute;ki coś bardzo nie&nbsp;zaboli. A ponieważ klimat cechuje się dużą inercją, to gdy już zaboli, to niestety nie&nbsp;będzie już powrotu do stabilnego klimatu&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi Michał Brennek.</p><p style="text-align:justify">Według raportu Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) &bdquo;Stan globalnego klimatu 2025&rdquo; lata 2015&ndash;2025 były najcieplejszymi latami w&nbsp;historii pomiar&oacute;w. W 2025 roku średnia globalna temperatura była o&nbsp;ok. 1,43&deg;C wyższa niż w&nbsp;latach 1850&ndash;1900. Oceany nadal się nagrzewają i&nbsp;przez ostatnie dwie dekady pochłonęły rocznie ilość energii odpowiadającą około 18-krotności rocznego zużycia energii przez&nbsp;ludzkość. Postępuje r&oacute;wnież topnienie lodowc&oacute;w, a zasięg lodu morskiego w&nbsp;Arktyce był bliski rekordowo niskiego. Po raz pierwszy WMO zaliczyła też nier&oacute;wnowagę energetyczną Ziemi do kluczowych wskaźnik&oacute;w klimatycznych &ndash; osiągnęła ona najwyższy poziom w&nbsp;65-letnim okresie pomiar&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">Według WMO średnia temperatura w&nbsp;poszczeg&oacute;lnych latach 2026&ndash;2030 ma być o&nbsp;1,3&ndash;1,9&deg;C wyższa od średniej z&nbsp;lat 1850&ndash;1900. Organizacja ocenia na 91 proc. prawdopodobieństwo, że przynajmniej w&nbsp;jedno z&nbsp;tych lat czasowo przekroczy pr&oacute;g 1,5&deg;C, a na 86 proc. &ndash; że w&nbsp;tym okresie padnie nowy globalny rekord temperatury.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Z czym możemy się mierzyć klimatycznie i&nbsp;pogodowo za 5&ndash;10 lat? Bardzo dużo zależy od tego, co dzisiaj zrobimy. Jedna strona medalu to stabilizacja klimatu i&nbsp;nasze działania, kt&oacute;re podejmujemy jako ludzkość, i&nbsp;tu też mamy sukcesy. Uznano, że najczarniejszy scenariusz zmiany klimatu się nie&nbsp;zrealizuje, ale nie&nbsp;dlatego, że nauka się myliła, tylko dlatego, że podjęliśmy skuteczne działania i&nbsp;ograniczyliśmy emisję CO<sub>2</sub>&nbsp;i&nbsp;gaz&oacute;w cieplarnianych</em>&nbsp;&ndash; m&oacute;wi ekspert Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN. &ndash;&nbsp;<em>Druga rzecz to jest pytanie, jak będziemy cywilizacyjnie przystosowani na przykład do ochrony naszych najmłodszych i&nbsp;najstarszych.&nbsp;We wrześniu marszałek Sejmu zapowiedział debatę o&nbsp;dostosowaniu do zmiany klimatu i&nbsp;bezpieczeństwie klimatycznym. Dotychczas politycy w&nbsp;og&oacute;le nie&nbsp;podejmowali tego tematu, a on jest bardzo ważny.</em></p><p style="text-align:justify">Od stycznia 2025 roku miasta liczące co najmniej 20 tys. mieszkańc&oacute;w mają ustawowy obowiązek przygotowania miejskich plan&oacute;w adaptacji. Obejmuje on łącznie 209 miast, przy czym około trzech czwartych z&nbsp;nich już wcześniej dobrowolnie przygotowywało takie dokumenty. Plany mają uwzględniać lokalne zagrożenia meteorologiczne i&nbsp;hydrologiczne oraz&nbsp;określać działania dotyczące m.in. zazieleniania miast i&nbsp;zagospodarowania w&oacute;d opadowych.</p><p style="text-align:justify">Z badania More in Common wynika, że Polacy zdają sobie sprawę z&nbsp;rosnącej skali zagrożeń &ndash; 59 proc. respondent&oacute;w dostrzega, że fale upał&oacute;w są coraz częstsze i&nbsp;bardziej dotkliwe. Z drugiej strony tylko 7 proc. Polak&oacute;w uważa państwo za dobrze przygotowane na ekstremalne zjawiska pogodowe, a połowa badanych ocenia, że nie&nbsp;chroni ono odpowiednio obywateli przed skutkami zmiany klimatu. Zaledwie 11 proc. badanych uważa, że instytucje publiczne sprawnie zapobiegają i&nbsp;reagują na bieżąco w&nbsp;sytuacjach kryzysowych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Cywilizacyjnie budujemy miasta gł&oacute;wnie dla&nbsp;samochod&oacute;w, a nie&nbsp;dla pieszych, wycinamy, co się da, betonujemy, ile się da. Nie jesteśmy przygotowani na to, że nasze budynki za chwilę nie&nbsp;będą potrzebowały izolacji dlatego, że na zewnątrz jest zimno, tylko dlatego, że jest za gorąco. Nie będziemy rozważać, ile potrzebujemy energii na zimę, a będziemy&nbsp;</em><em>także&nbsp;</em><em>rozważać, ile potrzebujemy energii latem, żeby było chłodniej. Mam wrażenie, że zostaliśmy w&nbsp;Polsce bardzo z&nbsp;tyłu z&nbsp;tą transformacją</em>&nbsp;&ndash; przekonuje ekspert PAN.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, na przestrzeni ostatnich lat znacząco poprawiamy możliwości prognozowania pogody i&nbsp;klimatu, w&nbsp;czym pomagają nam nowe technologie.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Jestem bardzo zdziwiony, że Polska jeszcze nie&nbsp;uczestniczy w&nbsp;pracach Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody</em><em>, że nie&nbsp;jesteśmy nawet stowarzyszonymi członkami w&nbsp;ECMWF, tylko&nbsp;kupujemy </em><em>od nich produkty. W&nbsp;tym centrum wsp&oacute;lnym wysiłkiem państw europejskich przesuwa się granicę skutecznego przewidywania pogody, ale także zapewnia niezwykle dobre prognozy klimatyczne. Mam nadzieję, że niebawem dołączymy do tej organizacji, bo to nie&nbsp;tylko kwestia nauki, ale przede wszystkim skutecznej osłony meteorologicznej naszego kraju&nbsp;&ndash; </em>m&oacute;wi Michał Brennek.</p><p style="text-align:justify">ECMWF zrzesza obecnie 23 państwa członkowskie, a kolejnych 12 ma status państw wsp&oacute;łpracujących. W tej drugiej grupie są m.in. Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Litwa i&nbsp;Łotwa. Państwa uczestniczące w&nbsp;pracach otrzymują w&nbsp;czasie rzeczywistym dane z&nbsp;prognoz ECMWF oraz&nbsp;mają dostęp do podstawowych zasob&oacute;w obliczeniowych i&nbsp;archiwum meteorologicznego, a państwa członkowskie r&oacute;wnież do superkomputer&oacute;w centrum.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/651794769_ig_prognozy_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Elżbieta Romanowska: Nie wiem, jak można nie lubić „Rancza”. Udział w tym serialu to była dla mnie przygoda życia]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/elzbieta-romanowska-nie,p1238203123</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/elzbieta-romanowska-nie,p1238203123</guid>
     <pubDate>Mon, 17 Aug 2026 06:17:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/romanowska-ranczo-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktorka podkreśla, że ma do tego kultowego serialu duży sentyment, bo był ważnym etapem w&nbsp;jej karierze zawodowej i&nbsp;jednym z&nbsp;ciekawszych doświadczeń. Teraz Elżbieta Romanowska co prawda nie&nbsp;narzeka na brak propozycji zawodowych, jednak nie&nbsp;wr&oacute;ci już do roli Joli w&nbsp;nowych odcinkach &bdquo;Rancza&rdquo;. Jak zaznacza, jej nieobecność nie&nbsp;jest związana z&nbsp;nadmiarem zawodowych obowiązk&oacute;w.</strong></p><p style="text-align:justify">Po prawie 10 latach przerwy kultowy serial &bdquo;Ranczo&rdquo; powr&oacute;ci z&nbsp;11. sezonem zatytułowanym &bdquo;Ranczo. Zemsta wiedźm&rdquo;. Telewizja Polska zam&oacute;wiła sześć premierowych odcink&oacute;w, kt&oacute;re mają stanowić sp&oacute;jną opowieść domykającą losy mieszkańc&oacute;w Wilkowyj. Zdjęcia ruszyły w&nbsp;czerwcu. W nowych odcinkach ponownie pojawi się wielu dobrze znanych bohater&oacute;w, zabraknie jednak Joli Pietrek.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Mojej postaci nie&nbsp;będzie, to znaczy mnie tam nie&nbsp;będzie. Nie&nbsp;został mi zaproponowany powr&oacute;t Joli jako postaci, więc mnie tam na pewno państwo nie&nbsp;zobaczycie &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Elżbieta Romanowska.</p><p style="text-align:justify">Aktorka zaznacza, że nie&nbsp;jest to spowodowane jej napiętym grafikiem. Ona była gotowa stawić się na planie, jednak nikt z&nbsp;produkcji nie&nbsp;odezwał się do niej.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie, absolutnie, to nie&nbsp;przez moje zajętości zawodowe </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Elżbieta Romanowska nie&nbsp;ukrywa, że lubiła &bdquo;Ranczo&rdquo; i&nbsp;ucieszyła się na wieść o&nbsp;kontynuacji tego serialu. Miło wspomina wsp&oacute;łpracę z&nbsp;ekipą realizującą, dlatego żałuje, że niedane jest jej ponownie być częścią tego projektu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie wiem, jak można nie&nbsp;lubić tego serialu. Dla mnie to była fantastyczna przygoda, kt&oacute;ra zakończyła się 10 lat temu. Miałam przyjemność pracować ze znakomitymi aktorami, z&nbsp;cudownym reżyserem i&nbsp;nie ukrywam, że to była przygoda życia. Natomiast przez&nbsp;te 10 lat też wiele się zmieniło, teraz czas na inne, nowe wyzwania, więc akurat na brak propozycji nie&nbsp;narzekam </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1238203123_romanowska_ranczo_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Ewa Wachowicz: W telewizji ciągle się coś zmienia. Niezmienna jest tylko prognoza pogody i wiecznie młody Ibisz]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-wachowicz-w-telewizji,p800956462</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-wachowicz-w-telewizji,p800956462</guid>
     <pubDate>Mon, 17 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/800956462_wachowicz_zmiany_polsat.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Prezenterka cieszy się, że w&nbsp;&bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; miała okazję wsp&oacute;łpracować z&nbsp;Krzysztofem Ibiszem i&nbsp;jest mu wdzięczna za to, że w&nbsp;każdej sytuacji mogła liczyć na jego wsparcie. Zauważa też, że widzowie przyzwyczajają się do konkretnych twarzy i&nbsp;duet&oacute;w, a jednocześnie oczekują świeżości. Nowi prowadzący wnoszą bowiem do znanego formatu inną energię i&nbsp;temperament.</strong></p><p style="text-align:justify">Ewa Wachowicz jest pełna uznania dla&nbsp;pracy Krzysztofa Ibisza. Docenia jego telewizyjne doświadczenie, doskonałą organizację pracy i&nbsp;umiejętność odnalezienia się w&nbsp;każdej sytuacji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Krzysiu jest cudownym fachowcem, tak że uwielbiałam prowadzić z&nbsp;nim poranki. Wpadał do garderoby, wyciągał scenariusz, zaczynał dzielenie tekstu i&nbsp;po prostu robił to perfekcyjnie. Był dobrym partnerem i&nbsp;r&oacute;wnież męskim ramieniem. Szłam za nim i&nbsp;mnie się to niesamowicie podobało, że on tutaj rozdaje role. Ale też były sytuacje, kiedy ja się w&nbsp;jakimś temacie lepiej czułam i&nbsp;wtedy całkowicie mi go oddawał. Mieliśmy też system znak&oacute;w, dotknięć i&nbsp;gest&oacute;w, dzięki kt&oacute;rym mogliśmy się porozumiewać. Naprawdę super się pracuje z&nbsp;Krzyśkiem &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Ewa Wachowicz.</p><p style="text-align:justify">Ten duet to już jednak przeszłość. W porannym weekendowym paśmie Polsatu następują bowiem zmiany. Do zespołu gospodarzy już dołączyła Ida Nowakowska.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ida fantastycznie poprowadziła ram&oacute;wkę Polsatu, więc absolutnie super sprawdzi się w&nbsp;poranku &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; &ndash;&nbsp;</em>m&oacute;wi prezenterka.</p><p style="text-align:justify">Ewa Wachowicz podkreśla, że kariera w&nbsp;telewizji rzadko przebiega według jednego, niezmiennego scenariusza. Jedne formaty&nbsp;się&nbsp;kończą, inne się zaczynają, a doświadczenie zdobyte wcześniej pozostaje. Pozwala podejmować kolejne wyzwania i&nbsp;realizować nowe projekty.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Telewizja jest takim medium, w&nbsp;kt&oacute;rym wszystko się zmienia, może poza&nbsp;tym, że zawsze jest prognoza pogody i&nbsp;zawsze jest wiecznie młody Ibisz. Coś ma sw&oacute;j początek, coś ma sw&oacute;j koniec, przynajmniej dla&nbsp;mnie, i&nbsp;to są naturalne rzeczy w&nbsp;telewizji. Ja pracuję w&nbsp;telewizji Polsat od samego początku. Zaczynałam od tego, że prowadziłam studio niedzielne, p&oacute;źniej był teleturniej &bdquo;100% dla&nbsp;stu&rdquo;, p&oacute;źniej &bdquo;Top Chef&rdquo;, czyli m&oacute;j ukochany format &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Jej zawodowa droga pokazuje, że telewizja wymaga elastyczności i&nbsp;gotowości na nowe wyzwania. Teraz Ewa Wachowicz skupia się na realizacji kolejnych odcink&oacute;w swojego autorskiego programu &bdquo;Ewa gotuje&rdquo;. Premiera na antenie telewizji Polsat już we wrześniu. W planach jest także nowy projekt: &bdquo;Ewa buduje&rdquo;.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/800956462_wachowicz_zmiany_polsat_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Wisła ponownie z rekordami niskiego poziomu wody. To sygnał ostrzegawczy dla władz stolicy i mieszkańców]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/wisla-ponownie-z,p717420400</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/wisla-ponownie-z,p717420400</guid>
     <pubDate>Mon, 17 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/wisla-susza-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>IMGW odnotował w&nbsp;całym kraju prawie 400 stacji hydrologicznych z&nbsp;przepływami poniżej średniego niskiego przepływu, a na warszawskim odcinku Wisły w&nbsp;sierpniu padł kolejny rekord niskiego stanu wody. Stolica nie&nbsp;jest zagrożona przerwami w&nbsp;dostawach wody czy ciepła, ale coraz niższe przepływy rzeki wpływają m.in. na żeglugę, gospodarkę wodną i&nbsp;funkcjonowanie infrastruktury. Miasto rozwija małą retencję i&nbsp;zielono-błękitną infrastrukturę, aby lepiej się&nbsp;</strong><strong>przygotować </strong><strong>zar&oacute;wno na susze, jak i&nbsp;gwałtowne wezbrania.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Niskie stany poziomu Wisły są papierkiem lakmusowym zmian klimatycznych. One są namacalne i&nbsp;widoczne. Trzy ostatnie sezony to ewidentny dow&oacute;d na to, że mamy coraz mniej wody, kt&oacute;ra przepływa. To wynika m.in. z&nbsp;tego, że charakter Wisły jest śnieżno-deszczowy&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. Wisły. <em>&ndash;&nbsp;Ostatnia zima była śnieżna, ale bardzo długo mroźna, więc śnieg nie&nbsp;topniał i&nbsp;ziemia nie&nbsp;nasiąkała wodą. Nie było więc małej retencji. Wiosną z&nbsp;kolei bardzo szybko śnieg stopniał, więc woda nie&nbsp;miała kiedy się w&nbsp;tej rzece pojawić.</em></p><p style="text-align:justify">14 sierpnia IMGW poinformował, że w&nbsp;całym kraju liczba stacji hydrologicznych z&nbsp;przepływem poniżej wartości średniego niskiego przepływu z&nbsp;wielolecia (SNQ) wynosi 392. W szczytowym momencie lata 2025 roku 314 stacji hydrologicznych w&nbsp;Polsce miało przepływ poniżej SNQ, co odpowiadało 30 proc. wszystkich stacji. Dla por&oacute;wnania w&nbsp;2024 roku było ich maksymalnie 308, ale w&nbsp;2023 roku &ndash; 200. W połowie sierpnia obowiązywało 89 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną.</p><p style="text-align:justify">Z raportu &bdquo;Klimat Polski 2025&rdquo; IMGW wynika, że w&nbsp;ubiegłym roku roczna suma opad&oacute;w wyniosła 546 mm, czyli 89,31 proc. normy. IMGW sklasyfikował 2025 jako rok suchy. Dodatkowo średnia temperatura w&nbsp;Polsce wyniosła 9,5&deg;C, czyli 0,8&deg;C powyżej normy z&nbsp;lat 1991&ndash;2020. Od 1951 roku temperatura w&nbsp;Polsce wzrosła w&nbsp;skali roku o&nbsp;ok. 2,4&deg;C.</p><p style="text-align:justify">We wrześniu 2025 roku Wisła na stacji Warszawa-Bulwary osiągnęła historyczne minimum. 2 września stan wody według &oacute;wczesnej skali wodowskazu wynosił 4 cm przy przepływie ok. 154 m<sup>3</sup>/s. Wartość ta odpowiada 104 cm w&nbsp;obecnej skali. 7 sierpnia 2026 roku IMGW poinformował o&nbsp;kolejnym rekordzie &ndash; na stacji Warszawa-Bulwary stan wody spadł do 102 cm.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Poziom rzeki jest dla&nbsp;nas bardzo istotny, ale jeszcze istotniejsze są przepływy. To jest miara, kt&oacute;ra</em><em> nas</em><em>&nbsp;informuje, ile metr&oacute;w sześciennych wody w&nbsp;danym momencie przepływa. Teraz jest to ok. 160 m<sup>3</sup> i&nbsp;jeszcze trochę nam brakuje do najbardziej dramatycznych sytuacji w&nbsp;latach 20. i&nbsp;40., kiedy mieliśmy ok. 80 i&nbsp;120 m<sup>3</sup>/s. Natomiast przyroda informuje nas, że musimy wziąć pod uwagę takie ryzyko. Tak samo mogą się pojawić wezbrania&nbsp;</em>&ndash; wyjaśnia Jan Piotrowski.</p><p style="text-align:justify">Ostatnie wielkie wezbranie Wisły miało miejsce w&nbsp;2010 roku, kiedy poziom wody przekroczył stan alarmowy, osiągając 780 cm.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W tej chwili na wodowskazie mamy 104 cm, a możemy mieć 704 i&nbsp;804 cm, bo na to mniej więcej Warszawa jest przygotowana. Proszę sobie wyobrazić, jaka to jest rozpiętość skali wody. Tu, gdzie teraz stoimy &ndash; na wale, kt&oacute;ry ma chronić przeciwpowodziowo lewobrzeżną część Warszawy &ndash; ta woda z&nbsp;natury mogłaby podejść do tej wysokości&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. Wisły.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, infrastruktura hydrotechniczna jest przygotowana na obie skrajności, r&oacute;wnież na obecne niskie stany wody, kt&oacute;re jednak długoterminowo mogą mieć wpływ choćby na działalność elektrociepłowni na Siekierkach. Woda pobierana z&nbsp;Wisły jest używana na&nbsp;potrzeby chłodzenia urządzeń technologicznych.</p><p style="text-align:justify">W Europejskiej strategii odporności gospodarki wodnej, przyjętej w&nbsp;połowie 2025 roku, Komisja Europejska wskazuje, że 17 proc. zasob&oacute;w wodnych w&nbsp;UE zużywanych jest na cele energetyczne. Z tego powodu Unia Europejska zapowiada inicjatywy, kt&oacute;re mają na celu szukanie dostępnych i&nbsp;wykonalnych metod chłodzenia suchego.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie ma teraz sytuacji, w&nbsp;kt&oacute;rych zagrażają nam jakiekolwiek blackouty czy brak ciepła, natomiast musimy myśleć o&nbsp;przyszłości. Wisła powinna być naszym sygnałem. Musimy brać pod uwagę to, co się na niej dzieje, jeśli chcemy zabezpieczyć nie&nbsp;tylko rzekę przyrodniczo, ale r&oacute;wnież komfort życia w&nbsp;mieście&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi Jan Piotrowski.</p><p style="text-align:justify">Niskie stany rzeki mają wpływ na rekreację w&nbsp;Warszawie. Żegluga rzeczna przez&nbsp;ostatnie lata stała się ważnym elementem oferty turystycznej stolicy. W ubiegłym roku na pokładach jednostek floty Krypa.pl blisko 40 tys. pasażer&oacute;w wzięło udział w&nbsp;rejsach turystycznych i&nbsp;wydarzeniach tematycznych na Wiśle w&nbsp;stolicy.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Z naszych badań wynika, że już ponad 30 proc. mieszkańc&oacute;w spędza czas w&nbsp;weekendy aktywnie. Nie tylko przychodzi nad rzekę posiedzieć, ale też chce wziąć udział w&nbsp;spływie kajakowym czy rejsie rekreacyjnym. Promy to bardzo charakterystyczny element warszawskiego odcinka Wisły. Niestety w&nbsp;tym roku funkcjonują w&nbsp;spos&oacute;b incydentalny, m.in. dlatego, że to są jednostki dość stare, z&nbsp;bardzo dużym zanurzeniem. Jeśli na wodowskazie mamy 104 cm, to jest jasne, że taki statek nie&nbsp;będzie m&oacute;gł popłynąć, bo zatrzyma się na kt&oacute;rejś z&nbsp;mielizn lub rafie kamiennej. Widać, że tych rejs&oacute;w jest trochę mniej, do tego odbywają się na kr&oacute;tszych odcinkach </em>&ndash;&nbsp;wskazuje ekspert.</p><p style="text-align:justify">Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociąg&oacute;w i&nbsp;Kanalizacji podkreśla, że Warszawa ma stabilną sytuację w&nbsp;kontekście dostępu do wody, ponieważ ma dwa źr&oacute;dła &ndash; Wisłę (70 proc.) oraz&nbsp;Jezioro Zegrzyńskie. Choć nie&nbsp;zagrażają nam zakł&oacute;cenia dostaw wody spowodowane suszą, to notowane niskie poziomy wody w&nbsp;rzece, szczeg&oacute;lnie w&nbsp;sezonie letnim, są powodem do niepokoju.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; To są informacje, kt&oacute;re m&oacute;wią nam wprost, że musimy się zastanowić nad tym, jak z&nbsp;tej wody korzystamy. Tych zasob&oacute;w może nie&nbsp;być więcej, nie&nbsp;dolejemy wody do Wisły &ndash;&nbsp;</em>wskazuje Jan Piotrowski.<em> &ndash;&nbsp;MPWiK czerpie wodę z&nbsp;Wisły, kt&oacute;ra po przefiltrowaniu jest dostarczana do kran&oacute;w. Jeśli będziemy ją używać w&nbsp;spos&oacute;b zr&oacute;wnoważony, możemy mieć chociaż nadzieję, że mamy wpływ na to, co się dzieje.</em></p><p style="text-align:justify">Eksperci MPWiK wskazują na potrzebę racjonalnego korzystania z&nbsp;zasob&oacute;w wodnych. Wymieniają m.in. zakręcanie wody podczas mycia zęb&oacute;w, zamianę kąpieli na szybki prysznic, montaż perlator&oacute;w, &bdquo;łapanie&rdquo; deszcz&oacute;wki i&nbsp;wykorzystywanie jej do podlewania, używanie wodooszczędnych pralek i&nbsp;zmywarek.</p><p style="text-align:justify">Jak wskazuje Jan Piotrowski, zr&oacute;wnoważone korzystanie z&nbsp;zasob&oacute;w dotyczy także samego miasta, chociażby w&nbsp;zakresie opieki nad miejską zielenią: parkami, zieleńcami i&nbsp;zielenią przydrożną.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Warszawa jest jednym z&nbsp;najbardziej zielonych miast Europy, ale wiąże się to też z&nbsp;ogromną pracą ekspert&oacute;w dobierających nasadzenia, odpowiednie gatunki roślin, kt&oacute;re będą potrzebowały stosunkowo mniej wody. Sam harmonogram podlewania zmienia się względem tego, kiedy jest mniej deszczu, a co za tym idzie także wody w&nbsp;Wiśle&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. Wisły.&nbsp;<em>&ndash;&nbsp;Także edukacja i&nbsp;działania na rzecz małej retencji, zielono-błękitnej infrastruktury są elementami naszej codziennej</em><em> pracy</em><em>. Wymieniamy się przy tym doświadczeniami z&nbsp;innymi miastami, Krakowem, Gdańskiem, Wrocławiem. Charakter rzeki i&nbsp;zasob&oacute;w wodnych w&nbsp;tych miastach jest r&oacute;żny, ale pewne mechanizmy i&nbsp;stosowane rozwiązania mogą być inspiracją i&nbsp;możemy się nimi dzielić.</em></p><p style="text-align:justify">Na początku września w&nbsp;Warszawie odbędzie się międzynarodowa konferencja miast rzecznych United by Rivers, kt&oacute;ra będzie okazją do dyskusji, jak powinny się rozwijać&nbsp;miasta położone nad rzekami i&nbsp;jak pogodzić ochronę przyrody z&nbsp;potrzebami mieszkańc&oacute;w i&nbsp;rozwojem nowoczesnych metropolii.</p><p style="text-align:justify">Jak wskazuje Zarząd Zieleni m.st. Warszawy, zar&oacute;wno w&nbsp;okresach suszy, jak i&nbsp;przy gwałtownych, nawalnych opadach kluczowa dla&nbsp;miasta jest umiejętność zatrzymywania wody.&nbsp;Tak zwana błękitna infrastruktura to rozwiązania, kt&oacute;re pozwalają wodzie wsiąkać w&nbsp;miejscu opadu, krążyć i&nbsp;zasilać ekosystemy, zamiast spływać do kanalizacji lub rzeki. To m.in. ogrody deszczowe, zbiorniki retencyjne, zielone dachy i&nbsp;torowiska, niecki infiltracyjne, naturalne cieki i&nbsp;mokradła czy parki linearne. Miasto podkreśla, że te elementy stają się fundamentem odporności na zmiany klimatu.</p><p style="text-align:justify">W ramach programu Szuwar Warszawski miasto stawia na odtwarzanie naturalnych ekosystem&oacute;w wodnych w&nbsp;przestrzeni miejskiej. Dzięki nim woda opadowa ma być zatrzymywana i&nbsp;powoli oddawana do środowiska, poprawiać ma się także jakość w&oacute;d powierzchniowych. Istotnym elementem jest też rozbetonowywanie przestrzeni publicznych i&nbsp;nasadzenia drzew.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/717420400_wisla_susza_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Marcelina Zawadzka: Dubaj to nie jest miejsce, w którym czuję się najlepiej. Nie tylko wygodą człowiek żyje]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/marcelina-zawadzka-dubaj,p1884287824</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/marcelina-zawadzka-dubaj,p1884287824</guid>
     <pubDate>Fri, 14 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/zawadzka-dubaj-foto.jpg" alt="" /> <p><strong>Prezenterka nie&nbsp;wyklucza kolejnego wyjazdu do Dubaju, bo ma tam dom wynajęty jeszcze do grudnia, ale teraz zdecydowanie bardziej docenia spok&oacute;j, jaki daje jej pobyt w&nbsp;Polsce. Marcelina Zawadzka przyznaje, że najlepiej</strong><strong> się</strong><strong>&nbsp;czuje, łącząc r&oacute;żne światy. Przez jakiś czas może więc mieszkać w&nbsp;dużym mieście, gdzie ma dostęp do wszystkich udogodnień i&nbsp;atrakcji, by p&oacute;źniej odnaleźć r&oacute;wnowagę w&nbsp;spokojniejszym otoczeniu, na przykład w&nbsp;rodzinnym Malborku czy w&nbsp;domu w&nbsp;lesie.</strong></p><p>Marcelina Zawadzka wraz z&nbsp;partnerem i&nbsp;synkiem mieszkała w&nbsp;Dubaju pięć miesięcy. Powr&oacute;t do Polski przyspieszyła napięta sytuacja polityczna i&nbsp;konflikty w&nbsp;rejonie Bliskiego Wschodu.</p><p><em>&ndash; Wr&oacute;ciliśmy dużo szybciej, nie&nbsp;pamiętam dokładnie, kiedy to było, kilka miesięcy temu. Myśleliśmy o&nbsp;tym, żeby wr&oacute;cić dopiero na nagrania &bdquo;Farmy&rdquo;, ale &nbsp;byliśmy już w&nbsp;Polsce chyba dwa miesiące wcześniej. Mamy tam dom wynajęty&nbsp;</em><em>jeszcze </em><em>do grudnia i&nbsp;zobaczymy, czy się tam wybierzemy, czy nie, jaka będzie sytuacja, bo na razie mało co możemy przewidzieć &ndash;&nbsp;</em>m&oacute;wi agencji Newseria Marcelina Zawadzka.</p><p>Prezenterka jest w&nbsp;stałym kontakcie z&nbsp;rodziną i&nbsp;znajomymi, kt&oacute;rzy mimo niestabilnej sytuacji pozostali w&nbsp;Zjednoczonych Emiratach Arabskich.</p><p><em>&ndash; W Dubaju znalazłam bardzo fajnych ludzi wok&oacute;ł siebie, mamy tam też rodzinę, kt&oacute;ra przez&nbsp;cały czas, nawet kiedy latały rakiety, została na miejscu, bo mają swoje biznesy, dzieci i&nbsp;też nie&nbsp;każdy miał dokąd uciec. Ja miałam tę możliwość, że przyjechałam do swojego lasu, do swojej Polski i&nbsp;mam tu spok&oacute;j &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p>Marcelina Zawadzka zaznacza, że wybierając się do Dubaju, dobrze znała ten kierunek i&nbsp;wiedziała, czego się spodziewać.</p><p>&ndash; Byłam w&nbsp;Dubaju 15 lat temu na pustyni na rajdach i&nbsp;znałam go właśnie od takiej śmiesznej strony: spod ciężar&oacute;wki, spod motocykla, motocrossu &ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p>Jednak szczeg&oacute;lnie docenia rozwiązania, kt&oacute;re ułatwiają funkcjonowanie rodzicom. W Dubaju bowiem wiele spraw można załatwić szybko i&nbsp;bez wychodzenia z&nbsp;domu.</p><p><em>&nbsp;&ndash; To miejsce bardzo mnie zaskakuje, świat jest tam ułożony tak, żeby było wygodnie i&nbsp;żeby&nbsp;</em><em>ludziom </em><em>dobrze się żyło i&nbsp;poruszało. Jest tam bardzo dobra logistyka, to miejsce wychodzi do rodzin, jeśli masz dziecko, to wszystko możesz zam&oacute;wić na ostatnią chwilę i&nbsp;jeśli potrzebujesz pieluch, to one do ciebie przyjeżdżają. Tutaj tego nie&nbsp;ma, tam jest całkiem inne życie, więc jako mama ja to doceniam &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p>Jednocześnie prezenterka zaznacza, że komfort i&nbsp;wygoda nie&nbsp;wystarczają, by uznała Dubaj za swoje wymarzone miejsce do życia. Mimo licznych udogodnień nie&nbsp;czuje, że właśnie tam jest jej prawdziwy dom.</p><p><em>&ndash; To nie&nbsp;jest moje miejsce, w&nbsp;kt&oacute;rym</em><em>&nbsp;czuję</em><em> si</em><em>ę</em><em>&nbsp;najlepiej na świecie. Jest tam wygodnie, ale nie&nbsp;tylko wygodą człowiek żyje. Mając ten balans, żyjąc w&nbsp;swoim czy w&nbsp;Tr&oacute;jmieście, czy w&nbsp;Malborku, czy lesie, odnajduję się też dobrze, wyjeżdżając do dużego miasta i&nbsp;czuję, że dlatego jestem tak szczęśliwa, bo mam trochę tu i&nbsp;trochę tu, że nie&nbsp;muszę z&nbsp;niczego rezygnować i&nbsp;żyję pełnią życia &ndash;</em>&nbsp;podkreśla.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1884287824_zawadzka_dubaj_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Polscy konsumenci chcą wiedzieć więcej na temat zdrowego odżywiania. Dla branży spożywczej to wyzwanie i szansa]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/polscy-konsumenci-chca,p736205056</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/polscy-konsumenci-chca,p736205056</guid>
     <pubDate>Fri, 14 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/konsumenci-swiadomosc-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Polacy mają coraz większą świadomość w&nbsp;kwestii zdrowego odżywiania, a jednocześnie stale poszukują nowej wiedzy, informacji o&nbsp;składnikach czy wartościach odżywczych. To perspektywiczny obszar do zagospodarowania przez&nbsp;producent&oacute;w żywności, kt&oacute;rzy mogą edukować zar&oacute;wno przez&nbsp;etykiety, jak i&nbsp;swoje kanały w&nbsp;mediach społecznościowych</strong><strong>. Tym bardziej że błędy mogą dotyczyć nawet diet powszechnie kojarzonych z&nbsp;korzystnym wpływem na zdrowie.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Gdy myślę o&nbsp;rynku polskim, wydaje mi się, że konsumenci wiedzą coraz więcej, są coraz bardziej świadomi. Jest to ciekawa wskaz&oacute;wka dla&nbsp;branży spożywczej, żeby edukować konsument&oacute;w, zapewnić im dodatkowe informacje, nie&nbsp;tylko na opakowaniu, ale też poprzez strony czy media społecznościowe. Konsumenci chcą podejmować bardziej przemyślane decyzje, więc interesują się tym i&nbsp;wiedzą, że to, co ląduje na ich talerzu, przekłada się na to, jak się będą czuli </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Honorata Jarocka, associate principal w&nbsp;firmie Mintel.</p><p style="text-align:justify">41 proc. Polek i&nbsp;Polak&oacute;w ankietowanych w&nbsp;Narodowym Teście Żywienia 2025 (NTŻ), przeprowadzonym przez&nbsp;Medonet z&nbsp;merytorycznym wsparciem Rady Naukowej NTŻ, zazwyczaj kontroluje skład produkt&oacute;w podczas robienia zakup&oacute;w. 28 proc. zawsze czyta skład, gdy sięga po nowy produkt. Tylko 8 proc. badanych zadeklarowało, że nigdy nie&nbsp;patrzy na etykietę.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Czy firmy spożywcze nadążają za konsumentem? I tak, i&nbsp;nie. Starają się robić wszystko, żeby nie&nbsp;wypaść z&nbsp;gry o&nbsp;konsumenta, ale tak naprawdę nie&nbsp;wiedzą, w&nbsp;kt&oacute;rą stronę zmierzać. Dodawanie r&oacute;żnych innowacyjnych składnik&oacute;w lub odejmowanie tych, kt&oacute;rych konsumenci nie&nbsp;lubią, nie&nbsp;znają albo się obawiają, to jest jedyna innowacja, kt&oacute;rą obecnie zauważam w&nbsp;koncernach spożywczych &ndash;</em> uważa dr Adam M. Adamek, CEO i&nbsp;co-founder Food Edge i&nbsp;Impact Brussels ASBL. <em>&ndash; Możemy p&oacute;jść szerzej i&nbsp;przemawiać do konsumenta wszystkim, co mamy. Nie tylko składnikami w&nbsp;opakowaniu, ale r&oacute;wnież omawianymi na opakowaniu, czyli edukacja poprzez opakowanie.</em></p><p style="text-align:justify">Podkreśla, że wzrost świadomości konsument&oacute;w nie&nbsp;oznacza, że przestają podążać za trendami i&nbsp;wybierać rzeczy, kt&oacute;re są np. polecone przez&nbsp;celebryt&oacute;w, influencer&oacute;w czy media.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Konsumenci mało wchodzą w&nbsp;zrozumienie danego produktu, jaką rolę ma odgrywać w&nbsp;żywieniu, czy jest odpowiedni dla&nbsp;dzieci lub dorosłych. Cały czas zapominamy o&nbsp;hipokratesowskiej maksymie: jesteś tym, co jesz, czyli to, co spożywamy przekłada się na to, w&nbsp;jakim zdrowiu jesteśmy. Moja rada dla&nbsp;wszystkich: czytajcie etykiety. Po drugie, zrozumcie, co jest w&nbsp;tym produkcie i&nbsp;czy na pewno powinienem tyle go spożywać. Nie m&oacute;wię tutaj tylko o&nbsp;słodkich czy słonych przekąskach, ale o&nbsp;wszystkich produktach </em>&ndash; podkreśla dr Adam M. Adamek.</p><p style="text-align:justify">Nawet konsumenci, kt&oacute;rzy na co dzień zwracają uwagę na to, czy jedzą zdrowo, mogą popełniać błędy wynikające z&nbsp;niewiedzy. Przykładem może być dieta roślinna, kt&oacute;ra jest kojarzona z&nbsp;pozytywnym wpływem na zdrowie. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podkreśla, że może ona m.in. zmniejszać ryzyko wystąpienia chor&oacute;b układu krążenia, cukrzycy typu 2, niekt&oacute;rych nowotwor&oacute;w, a także poprawiać parametry lipidowe i&nbsp;obniżać ciśnienie tętnicze krwi. Korzyści te zależą jednak od prawidłowego zbilansowania diety i&nbsp;odpowiedniego doboru produkt&oacute;w. Jak podkreślają eksperci Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEŻ), nie&nbsp;każda dieta roślinna z&nbsp;założenia jest zdrowa.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jeżeli chodzi o&nbsp;błędy, kt&oacute;re konsumenci mogą popełniać, podążając za dietą roślinną, jest to na przykład fokusowanie się na jednym składniku odżywczym, na przykład tylko na błonniku albo tylko na białku. Jakiekolwiek fokusowanie się na jednej części tego krajobrazu, myśląc o&nbsp;talerzu konsumenta, zawsze grozi ryzykiem niedobor&oacute;w, tak że r&oacute;żnorodność jest kluczowa. Podobnie jak sięganie po gotowce, wtedy mamy ryzyko związane z&nbsp;dietą wysokoprzetworzoną</em> &ndash; m&oacute;wi Honorata Jarocka.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, marki z&nbsp;branży roślinnej mogłyby edukować konsument&oacute;w w&nbsp;zakresie odpowiedniego komponowania potraw, by zapewnić wszystkie potrzebne składniki odżywcze.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wielu konsument&oacute;w, kt&oacute;rzy dopiero są na początku przejścia na dietę roślinną w&nbsp;całości lub częściowo, potrzebuje pomocnej dłoni, w&nbsp;związku z&nbsp;czym innowacje, kt&oacute;re na przykład łączą w&nbsp;sobie żelazo z&nbsp;witaminą C, dokładają cegiełkę, żeby konsumentowi ułatwić te wybory &ndash;&nbsp;</em>wskazuje ekspertka.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Zgodnie z&nbsp;zaleceniami NCEŻ dieta roślinna wymaga odpowiedniej podaży żelaza, kt&oacute;re w&nbsp;produktach roślinnych ma formę niehemową. Pod tą postacią jest ono dużo bardziej wrażliwe na czynniki ograniczające jego wchłanianie. Przyswajalność żelaza można zwiększyć m.in. poprzez dodatek do posiłk&oacute;w produkt&oacute;w bogatych w&nbsp;witaminę C, produkt&oacute;w fermentowanych oraz&nbsp;tych na zakwasie. Warto r&oacute;wnież łączyć roślinne źr&oacute;dła białka oraz&nbsp;żelaza (np. nasiona roślin strączkowych) z&nbsp;warzywami lub owocami (źr&oacute;dła witaminy C) oraz&nbsp;produktami zbożowymi.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Na pewno łączenie składnik&oacute;w odżywczych dla&nbsp;konsument&oacute;w, kt&oacute;rzy są nowi na tej ścieżce, pomaga im się&nbsp;</em><em>uwolnić </em><em>od pewnego ryzyka niedobor&oacute;w żywieniowych. To, co branża może robić, to opr&oacute;cz edukacji oferować gotowe rozwiązania, kt&oacute;re na p&oacute;łce sklepowej sprawią, że konsument nie&nbsp;będzie tak zagubiony i&nbsp;będzie mu łatwiej eksperymentować ze swoją dietą &ndash;</em> wskazuje Honorata Jarocka.</p><p style="text-align:justify">Przyswajalność wapnia może zwiększyć z&nbsp;kolei odpowiednia podaż białka, witaminy D i&nbsp;K oraz&nbsp;potasu. W diecie roślinnej NCEŻ wskazuje także na konieczność wprowadzenia suplementacji witaminą B12.</p><p style="text-align:justify">Jak wynika z&nbsp;Narodowego Testu Żywienia 2025, 58 proc. ankietowanych jest pewnych lub prawie pewnych, że nie&nbsp;ograniczy spożycia mięsa, a 4 proc. jest zdeterminowanych, aby to zrobić.&nbsp;Wśr&oacute;d os&oacute;b ograniczających lub eliminujących mięso najczęściej wskazywanym powodem są względy etyczne &ndash; deklaruje je 48 proc. badanych. 44 proc. m&oacute;wi, że na diecie bezmięsnej czuje się lepiej, a 41 proc. nie&nbsp;lubi jeść mięsa.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Konsumenci przede wszystkim chcą lżejszej diety, kt&oacute;ra będzie sprawiała, że będą czuli się lepiej, a dieta roślinna niesie ze sobą wiele korzyści prozdrowotnych. W związku z&nbsp;tym na pewno istnieje dalszy potencjał dla&nbsp;tego, aby przyciągać jeszcze więcej konsument&oacute;w do roślinnego stylu odżywiania</em> &ndash; uważa przedstawicielka firmy Mintel.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/736205056_konsumenci_swiadomosc_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Michał Podsiadło apeluje o wsparcie dla artystów. Katarzyna Kołeczek już oszczędza na godną emeryturę]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/michal-podsiadlo-apeluje,p821446165</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/michal-podsiadlo-apeluje,p821446165</guid>
     <pubDate>Thu, 13 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/emerytury-aktorzy-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktorzy Michał Podsiadło i&nbsp;Katarzyna Kołeczek wiedzą, że obecny system emerytalny nie&nbsp;zapewnia wystarczającego zabezpieczenia na przyszłość i&nbsp;nie daje poczucia stabilności nawet osobom aktywnym zawodowo przez&nbsp;wiele lat. Z tego też względu aktorka&nbsp;stara się regularnie odkładać środki na jesień życia, z&nbsp;kolei aktor uważa, że artystom, kt&oacute;rzy nie&nbsp;mają stałych dochod&oacute;w, państwo pomagało opłacać składki na ubezpieczenie.</strong></p><p style="text-align:justify">W debacie publicznej często pojawiają się obawy dotyczące koszt&oacute;w ewentualnego wsparcia artyst&oacute;w. Michał Podsiadło zwraca uwagę, że działalność artystyczna przynosi korzyści całemu społeczeństwu, a dodatek emerytalny miałby dotyczyć stosunkowo niewielkiej liczby tw&oacute;rc&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W sprawie emerytur dla&nbsp;artyst&oacute;w jest troszkę za dużo dezinformacji, ponieważ koszty, kt&oacute;re w&nbsp;zasadzie mamy wszyscy ponieść, będą dotyczyć niewielkiej liczby artyst&oacute;w. Natomiast uważam, że artyści są dobrem całego społeczeństwa, w&nbsp;związku z&nbsp;czym społeczeństwo też ten koszt może ponieść &ndash;&nbsp;</em>m&oacute;wi agencji Newseria Michał Podsiadło.</p><p style="text-align:justify">Katarzyna Kołeczek nie&nbsp;ukrywa, że z&nbsp;niepokojem patrzy w&nbsp;przyszłość. Ma świadomość tego, że niepewność związana z&nbsp;wysokością przyszłych emerytur spędza sen z&nbsp;powiek wielu grupom zawodowym, ale osoby pracujące w&nbsp;sektorze kultury ze względu na nieregularny charakter zatrudnienia i&nbsp;brak stałych dochod&oacute;w są w&nbsp;dużo trudniejszej sytuacji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Emerytury są niskie, ale nie&nbsp;tylko u artyst&oacute;w. W wielu zawodach powinny być wyższe i&nbsp;szczerze m&oacute;wiąc, gdy myślę o&nbsp;tym, co mnie czeka, to trochę mnie to przeraża, bo wiem, że nie&nbsp;jest r&oacute;żowo </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Dlatego też aktorka od jakiegoś czasu stara się systematycznie odkładać pieniądze na przyszłość. Jej zdaniem warto zacząć od budowania poduszki finansowej.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Widzimy, że nie&nbsp;do końca można liczyć na emeryturę, nawet jeżeli pracuje się przez&nbsp;wiele lat w&nbsp;teatrze na etacie. I myślimy już trochę do przodu. Przynajmniej mogę powiedzieć z&nbsp;mojej perspektywy, że liczę na to, co uda mi się odłożyć teraz i&nbsp;tak sobie to wymyśliłam, ale czy to zadziała, czy to jest dobra droga, tego jeszcze nie&nbsp;wiem &ndash;</em>&nbsp;dodaje Katarzyna Kołeczek.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/821446165_emerytury_aktorzy_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Podróżni w trasie nie lubią eksperymentować z jedzeniem. Ważne są dla nich także jakość, czystość i lokalizacja postoju]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/podrozni-w-trasie-nie,p1291016407</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/podrozni-w-trasie-nie,p1291016407</guid>
     <pubDate>Thu, 13 Aug 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/podrozni-postoje-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>74 proc. Polak&oacute;w podczas podr&oacute;ży wybiera sprawdzone restauracje i&nbsp;marki, a tylko 15 proc. woli odkrywać nowe miejsca gastronomiczne &ndash; wynika z&nbsp;badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie McDonald&rsquo;s Polska. Niemal 70 proc. badanych przyznaje, że w&nbsp;trasie większą niż na co dzień wagę przywiązuje do jakości i&nbsp;bezpieczeństwa miejsca, w&nbsp;kt&oacute;rym je. Krajowa Izba Gospodarcza wskazuje jednak, że obecne oznakowanie autostrad i&nbsp;dr&oacute;g ekspresowych nie&nbsp;daje kierowcom wystarczających informacji o&nbsp;usługach dostępnych przy trasie i&nbsp;postuluje zmiany w&nbsp;tym zakresie.</strong></p><p style="text-align:justify">Z badania SW Research na zlecenie McDonald&rsquo;s Polska wynika, że 78 proc. podr&oacute;żnych przynajmniej czasami wybiera miejsce postoju ze względu na obecność restauracji znanej sieci, a 23 proc. robi to często. Jednocześnie 55 proc. badanych przynajmniej część decyzji dotyczących postoju podejmuje już w&nbsp;trakcie podr&oacute;ży.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Wśr&oacute;d os&oacute;b, kt&oacute;re w&nbsp;trasie wybierają sprawdzone restauracje i&nbsp;marki, 56 proc. wskazuje na przewidywalność, a 53 proc. na pewność jakości jedzenia. Dla 43 proc. znaczenie ma oszczędność czasu wynikająca ze znajomości oferty, 37 proc. ceni pewność szybkiej obsługi, a 35 proc. deklaruje, że wyb&oacute;r znanego miejsca daje im większe poczucie bezpieczeństwa. 84 proc. badanych uznaje z&nbsp;kolei wysoką jakość jedzenia za ważny element przy wyborze miejsca postoju. Znaczenie ma r&oacute;wnież lokalizacja &ndash; 87 proc. respondent&oacute;w kieruje się dogodnym położeniem przy trasie. Dostęp do informacji o&nbsp;usługach może więc ułatwiać podjęcie decyzji jeszcze przed zjazdem.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Z&nbsp;badań wynika, że podr&oacute;żujący najczęściej chcą wybrać taki lokal, kt&oacute;ry znają, jeżeli chodzi o&nbsp;odpoczynek związany z&nbsp;posiłkiem, i&nbsp;wtedy lepiej byłoby, gdyby wcześniej mogli wiedzieć, jaka restauracja jest na trasie ich podr&oacute;ży i&nbsp;w kt&oacute;rym miejscu&nbsp;&ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria<em>&nbsp;</em>Agnieszka Durlik, członkini zarządu Krajowej Izby Gospodarczej. &ndash;&nbsp;<em>W Europie Zachodniej najczęściej pojawiają się małe logotypy operator&oacute;w na miejscach obsługi pasażera czy parkingach, kt&oacute;re z&nbsp;większym wyprzedzeniem m&oacute;wią, jakiej marki stacja benzynowa lub jaka restauracja będzie na danym parkingu. Najczęściej są to oznaczenia dotyczące najbliższej stacji, do kt&oacute;rej się zbliżamy, ale także kolejnej. Takie rozwiązania istnieją np. w&nbsp;Austrii,&nbsp;Niemczech czy we Francji</em>.</p><p style="text-align:justify">Polskie przepisy przewidują znaki informujące kierowc&oacute;w o&nbsp;rodzaju usług dostępnych przy drodze, m.in. o&nbsp;stacji paliw, restauracji, toalecie czy punkcie ładowania pojazd&oacute;w. Zbiorcza tablica informacyjna D-34b może wskazywać kilka rodzaj&oacute;w usług lub obiekt&oacute;w. Na autostradach i&nbsp;drogach ekspresowych pod taką tablicą umieszcza się także informację o&nbsp;odległości do kolejnej stacji paliw lub punktu ładowania. Przepisy określają, jak informować o&nbsp;rodzaju dostępnej usługi, ale nie&nbsp;przewidują analogicznych oznaczeń wskazujących konkretną sieć restauracyjną czy operatora stacji paliw.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej i&nbsp;przedsiębiorc&oacute;w wok&oacute;ł nas zgromadzonych informacja o&nbsp;oznaczeniach zbliżających się parking&oacute;w czy punkt&oacute;w obsługi pasażera dałaby podr&oacute;żnym możliwość, aby&nbsp;</em><em>wcześniej </em><em>się&nbsp;</em><em>przygotować </em><em>na zatrzymanie się, ale też informacje, w&nbsp;kt&oacute;rym miejscu będą chcieli stanąć i&nbsp;skorzystać np. z&nbsp;</em><em>odpowiedniej </em><em>sieci restauracyjnej. Nie musieliby podejmować tych decyzji w&nbsp;ostatniej chwili, co oczywiście zwiększa bezpieczeństwo ruchu</em>&nbsp;&ndash; podkreśla członkini zarządu KIG. &ndash;<em> Mamy wielu użytkownik&oacute;w, kt&oacute;rzy posiadają r&oacute;żnego typu rozwiązania flotowe związane z&nbsp;możliwością korzystania ze stacji benzynowych określonej marki, i&nbsp;wtedy też mogliby zaplanować zatrzymanie się właśnie w&nbsp;tych miejscach.</em></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Im więcej informacji podr&oacute;żni mają jeszcze przed zjazdem z&nbsp;drogi, tym łatwiej mogą zaplanować swoją podr&oacute;ż, tym łatwiej mogą znaleźć restaurację, do kt&oacute;rej chcą przyjechać, dzięki czemu ich podr&oacute;ż jest łatwiejsza i&nbsp;bardziej komfortowa </em>&ndash; ocenia Bartosz Brusiło, dyrektor ds. planowania i&nbsp;strategii w&nbsp;McDonald&rsquo;s Polska. <em>&ndash; Temat ten wykracza poza&nbsp;pojedyncze marki i&nbsp;dotyczy całego zagadnienia komfortowego podr&oacute;żowania w&nbsp;trakcie wakacji.</em></p><p style="text-align:justify">Informacja o&nbsp;dostępnych przy trasie usługach może być istotna r&oacute;wnież ze względu na kryteria, kt&oacute;rymi kierują się podr&oacute;żni&nbsp;przy wyborze miejsca postoju. 88 proc. badanych zwraca uwagę na czystość lokalu i&nbsp;toalet, a 86 proc. na przystępne ceny. Dla 81 proc. istotna jest r&oacute;wnież szybka obsługa.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;W trasie szukamy nie&nbsp;tyle nowości, ile pewności i&nbsp;bezpieczeństwa, dlatego że chcemy dojechać do miejsca docelowego, w&nbsp;kt&oacute;rym już nieco bardziej jesteśmy skłonni do eksperymentowania kulinarnie. Polacy szukają miejsc, kt&oacute;re znają, kt&oacute;rym ufają i&nbsp;w&nbsp;kt&oacute;rych zawsze mogą liczyć na tę samą gwarantowaną jakość, ale także na lepszą obsługę i&nbsp;bezpieczeństwo podczas podr&oacute;ży </em>&ndash; wskazuje Bartosz Brusiło.</p><p style="text-align:justify">40 proc. respondent&oacute;w najczęściej podr&oacute;żuje z&nbsp;dziećmi. Przy wyborze miejsca postoju trzech na czterech badanych zwraca uwagę na szeroki wyb&oacute;r produkt&oacute;w odpowiadających potrzebom r&oacute;żnych os&oacute;b. Na udogodnienia dla&nbsp;najmłodszych zwraca uwagę blisko czterech na 10 podr&oacute;żnych, a w&nbsp;grupie os&oacute;b w&nbsp;wieku 25&ndash;49 lat odsetek ten zbliża się do połowy badanych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Rodziny patrzą na post&oacute;j podczas podr&oacute;ży zupełnie inaczej niż pojedynczy podr&oacute;żni &ndash; najczęściej trwa on dużo dłużej i&nbsp;musi spełniać podstawowy warunek: każdemu musi się podobać </em>&ndash; podkreśla dyrektor ds. planowania i&nbsp;strategii w&nbsp;McDonald&rsquo;s Polska.&nbsp;<em>&ndash; McDonald&rsquo;s ma 620 restauracji, z&nbsp;kt&oacute;rych wiele jest umieszczonych przy trasach szybkiego ruchu, w&nbsp;miejscowościach przejazdowych, na wylotach z&nbsp;dużych miast i&nbsp;wjazdach do nich, często także w&nbsp;miejscach docelowych, do kt&oacute;rych podr&oacute;żują Polacy podczas wakacji. Obsługujemy codziennie ponad 1,2 mln gości.&nbsp;</em></p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1291016407_podrozni_postoje_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Antoni Królikowski punktuje finał „Odysei”. „Trochę zabrakło magii w tym filmie”]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/antoni-krolikowski,p451953370</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/antoni-krolikowski,p451953370</guid>
     <pubDate>Wed, 12 Aug 2026 06:21:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/krolikowski-odyseja-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktor jest pod dużym wrażeniem najnowszego filmu Christophera Nolana. &bdquo;Odyseję&rdquo; postrzega jako ambitną reinterpretację jednego z&nbsp;najważniejszych dzieł światowej kultury, kt&oacute;rą zdecydowanie warto zobaczyć. Mimo entuzjazmu wobec tej produkcji Antoni Kr&oacute;likowski zauważa r&oacute;wnież jej słabsze strony. Jego zdaniem momentami zabrakło oczekiwanej przez&nbsp;niego magii, szczeg&oacute;lnie w&nbsp;finałowej scenie.</strong></p><p style="text-align:justify">Kr&oacute;likowski zwraca uwagę przede wszystkim na tw&oacute;rcze podejście Christophera Nolana do oryginalnej &bdquo;Odysei&rdquo;. Reżyser co prawda czerpie z&nbsp;homeryckiego pierwowzoru, ale umiejętnie przekształca pewne jego elementy, by na nowo opowiedzieć tę dobrze już znaną historię.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Film genialny, ale trzeba go po swojemu przeżyć. Widziałem go dopiero wczoraj wieczorem i&nbsp;jeszcze we mnie siedzi, cały czas o&nbsp;nim myślę. Oczywiście mocno odbiega od oryginału Homera, ale świadomie, dosyć sprytnie. Nie przeszkadza mi to akurat, bo na tym to polega, że musimy dzisiaj na nowo opowiadać</em><em> źr&oacute;dła kultury</em><em>&nbsp;i&nbsp;on, Nolan, jest w&nbsp;tym mistrzem. To jest po prostu &bdquo;Odyseja&rdquo; Nolana, zdecydowanie polecam obejrzeć. Ja miałem tak, że trzy godziny siedziałem, byłem po prostu wpatrzony w&nbsp;ekran i&nbsp;nagle się skończyło </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Antoni Kr&oacute;likowski.</p><p style="text-align:justify">Jego zdaniem Matt Damon doskonale poradził sobie w&nbsp;roli Odyseusza. Kr&oacute;likowski podkreśla swoją sympatię do tego aktora, jednak w&nbsp;tej odsłonie punktuje jego niezbyt udaną charakteryzację, kt&oacute;ra rozpraszała go podczas seansu. Szczeg&oacute;lnie oczekiwał mocniejszego wydźwięku finałowej sceny powrotu Odyseusza do Itaki.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; &nbsp;Dla mnie te trzy godziny to nawet nie&nbsp;było zbyt długo, ale trochę zabrakło innych element&oacute;w, zabrakło magii w&nbsp;tym filmie. Kiedy na koniec Matt Damon dociera do Itaki, to powinniśmy wszyscy się popłakać. A ja widzę przede wszystkim te jego&nbsp;</em><em>plastikowe </em><em>zęby i&nbsp;trochę mnie to drażni, mimo że on super zagrał, w&nbsp;og&oacute;le uwielbiam tego aktora &ndash; </em>dodaje.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/451953370_krolikowski_odyseja_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Nowa era w walce z ALS w Polsce. Diagnostyka genetyczna stała się kluczem do nowoczesnego leczenia]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/nowa-era-w-walce-z-als-w,p490954622</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/nowa-era-w-walce-z-als-w,p490954622</guid>
     <pubDate>Wed, 12 Aug 2026 06:20:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/badurek-stronka-als-foto3_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Stwardnienie zanikowe boczne (ALS/SLA) to rzadka i&nbsp;postępująca choroba neurodegeneracyjna, kt&oacute;ra uderza w&nbsp;neurony ruchowe odpowiedzialne za pracę mięśni. W Polsce każdego roku taką diagnozę słyszy 800 os&oacute;b, a z&nbsp;chorobą zmagają się łącznie 3 tys. pacjent&oacute;w. Choć medycyna przez&nbsp;lata miała ograniczone narzędzia pomocy, pojawienie się nowoczesnych terapii celowanych sprawiło, że diagnostyka genetyczna przestała być jedynie naukową ciekawostką, a stała się niezbędnym etapem walki o&nbsp;zdrowie chorych.</strong></p><p style="text-align:justify">ALS bywa niezwykle trudne do rozpoznania w&nbsp;początkowej fazie, ponieważ jego pierwsze sygnały są często niespecyficzne. Pacjenci mogą zauważyć u siebie osłabienie siły mięśni w&nbsp;rękach lub stopach, narastające trudności z&nbsp;wykonywaniem precyzyjnych ruch&oacute;w (jak pisanie czy zapinanie guzik&oacute;w), a także zaburzenia mowy lub połykania. Od momentu wystąpienia pierwszych symptom&oacute;w do postawienia ostatecznego rozpoznania mija w&nbsp;Polsce średnio od 9,5 miesiąca do nawet 2,5 roku.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W stwardnieniu zanikowym bocznym podstawowym badaniem diagnostycznym jest EMG, kt&oacute;re ocenia odnerwienie mięśni, zar&oacute;wno tzw. mięśni opuszkowych, czyli unerwianych przez&nbsp;pień m&oacute;zgu, jak i&nbsp;mięśni szkieletowych &ndash;</em> wyjaśnia w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria dr hab. n. med. Magdalena Badura-Stronka, specjalistka genetyki klinicznej i&nbsp;neurologii z&nbsp;Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w&nbsp;Poznaniu.</p><p style="text-align:justify">Sytuacja chorych zmieniła się diametralnie wraz z&nbsp;wprowadzeniem pierwszej terapii modyfikującej przebieg choroby u pacjent&oacute;w z&nbsp;konkretną mutacją w&nbsp;genie SOD1. Tofersen, podawany dokanałowo, ogranicza produkcję wadliwego białka SOD1, co pozwala znacząco spowolnić, a nawet zatrzymać postęp choroby.</p><p style="text-align:justify">Ekspertka podkreśla, że choć dotychczas medycyna skupiała się gł&oacute;wnie na łagodzeniu objaw&oacute;w, dziś mamy narzędzie uderzające w&nbsp;przyczynę.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Sytuacja zmieniła się wraz z&nbsp;pojawieniem się tofersenu &ndash; zar&oacute;wno neurolodzy znacznie częściej kierują pacjent&oacute;w do poradni genetycznych, jak i&nbsp;sami chorzy częściej zgłaszają się na takie badania </em>&ndash; podkreśla dr hab. n. med. Magdalena Badura-Stronka.</p><p style="text-align:justify">Wsp&oacute;łczesna nauka zidentyfikowała już ok. 40 gen&oacute;w związanych z&nbsp;rozwojem ALS, z&nbsp;kt&oacute;rych najczęstsze mutacje dotyczą gen&oacute;w C9orf72, TARDBP, FUS oraz&nbsp;SOD1. Ta ostatnia mutacja występuje u 2&ndash;3 proc. wszystkich chorych, ale &ndash; co niezwykle ważne &ndash; jej obecności nie&nbsp;da się stwierdzić bez przeprowadzenia badań genetycznych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Badania genetyczne są niezbędne, żeby wykryć pacjenta z&nbsp;patogennym wariantem genu SOD1. Taki chory nie&nbsp;r&oacute;żni się pod względem objaw&oacute;w od pacjent&oacute;w z&nbsp;innymi postaciami ALS, dlatego bez badań genetycznych nie&nbsp;jesteśmy w&nbsp;stanie ustalić, kto kwalifikuje się do leczenia &ndash;</em> wyjaśnia ekspertka.</p><p style="text-align:justify">Właśnie dlatego specjaliści apelują, by badania genetyczne wykonywać u każdego pacjenta z&nbsp;ALS, niezależnie od tego, czy w&nbsp;jego rodzinie zdarzały się wcześniej podobne zachorowania, czy jest to przypadek sporadyczny, występujący po raz pierwszy. Mimo że od października 2025 roku jest dostępne w&nbsp;Polsce przyczynowe leczenie w&nbsp;ramach programu lekowego B.176, wciąż mało os&oacute;b korzysta z&nbsp;tej szansy.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zachęcamy neurolog&oacute;w, żeby szerzyli wiedzę o&nbsp;badaniach genetycznych w&nbsp;ALS, ale jednak tych pacjent&oacute;w trafia do nas za mało &ndash;</em> wskazuje dr Magdalena Badura-Stronka.</p><p style="text-align:justify">Jedną z&nbsp;największych przeszk&oacute;d jest czas oczekiwania na wizytę u genetyka. W standardowych kolejkach pacjenci, nawet z&nbsp;pilnymi skierowaniami, czekają od kilku miesięcy do nawet trzech lat. W chorobie, w&nbsp;kt&oacute;rej średnia długość życia wynosi od trzech do pięciu lat od pojawienia się pierwszych objaw&oacute;w, takie op&oacute;źnienie jest dramatyczne.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; To zdecydowanie za długi czas, bo każdy miesiąc decyduje o&nbsp;obumieraniu neuron&oacute;w rdzenia kręgowego. Temu pacjentowi trzeba jak najszybciej zrobić badania genetyczne i&nbsp;wdrożyć leczenie &ndash;</em> alarmuje specjalistka genetyki klinicznej i&nbsp;neurologii z&nbsp;UM w&nbsp;Poznaniu.</p><p style="text-align:justify">Diagnostyka genetyczna to nie&nbsp;tylko szansa na leczenie, ale także ważna informacja dla&nbsp;rodziny. Choć może nieść trudne wiadomości &ndash; np. o&nbsp;ryzyku dziedziczenia mutacji przez&nbsp;dzieci &ndash; pozwala jednak na świadome planowanie i&nbsp;wczesną opiekę. Proces diagnostyczny w&nbsp;laboratoriach jest już dobrze przygotowany.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ten proces powinien być dosyć prosty, bo wiemy, co i&nbsp;jak badać, laboratoria genetyczne są do tego przygotowane &ndash;</em> m&oacute;wi dr Magdalena Badura-Stronka.</p><p style="text-align:justify">Ekspertka wskazuje jednocześnie, że gł&oacute;wnym wyzwaniem pozostaje obecnie przepustowość poradni i&nbsp;świadomość konieczności szybkich badań. Dodaje, że edukacja pacjent&oacute;w i&nbsp;środowiska medycznego to klucz do tego, by nikt z&nbsp;diagnozą ALS nie&nbsp;pozostał bez szansy na nowoczesną terapię. Każdy miesiąc ma znaczenie, a genetyka jest w&nbsp;tym wyścigu najważniejszym sojusznikiem chorych.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/490954622_badurek_stronka_als_3_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[„Ewa gotuje” zmienia formułę. Prezenterka pokaże widzom najpiękniejsze zakątki Polski]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-gotuje-zmienia,p2062874018</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/ewa-gotuje-zmienia,p2062874018</guid>
     <pubDate>Tue, 11 Aug 2026 06:17:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/396-wachowicz-htp-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Prezenterka podkreśla, że dwa lata obecności w&nbsp;porannym paśmie &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; pozwoliły jej sprawdzić się w&nbsp;roli, kt&oacute;ra wymagała nie&nbsp;tylko telewizyjnego doświadczenia, ale r&oacute;wnież dużej elastyczności. Program śniadaniowy oznacza bowiem pracę od wczesnych godzin, szybkie tempo i&nbsp;konieczność odnalezienia się w&nbsp;bardzo r&oacute;żnorodnej tematyce. Teraz Ewa Wachowicz znika z&nbsp;tego formatu, a zamierza się skupić na swoich autorskich projektach. &bdquo;Ewa gotuje&rdquo; będzie już nie&nbsp;tylko programem o&nbsp;kuchni, lecz także zaproszeniem do podr&oacute;ży po Polsce.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Moja misja w&nbsp;&bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; się już zakończyła. Była to fantastyczna przygoda i&nbsp;jestem za nią&nbsp;</em><em>niesamowicie </em><em>wdzięczna stacji. Byłam od samego początku, wsp&oacute;łtworzyłam ten program, najpierw byłam w&nbsp;kuchni, p&oacute;źniej cudownie prowadziło mi się z&nbsp;Krzysiem Ibiszem. Każdą miłą chwilę w&nbsp;&bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; wspominam cudownie i&nbsp;jestem wdzięczna za to, że przez&nbsp;te dwa lata mogłam wsp&oacute;łtworzyć ten program &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Ewa Wachowicz.</p><p style="text-align:justify">Zdradza natomiast, że wczesne wstawanie na plan &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; było dla&nbsp;niej prawdziwą zmorą. I na pewno nie&nbsp;będzie za tym tęskniła.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Uwielbiam wstawać, ale może nie&nbsp;o&nbsp;4.00 rano. Jestem absolutnie rannym ptaszkiem, natomiast zdecydowanie wolę wstać koło 6.00 rano na medytację czy modlitwę. Natomiast za całą ekipę &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; trzymam kciuki, w&nbsp;końcu pracuje też tam m&oacute;j mąż, kt&oacute;ry jest selektorem, głosem. Panuje tam fantastyczna energia, pracują fachowcy, to cudownie stworzony format. Z ekipą &bdquo;Halo tu Polsat&rdquo; bardzo się zżyłam, zaprzyjaźniłam, zresztą z&nbsp;wieloma osobami spotykamy się też na innych planach zdjęciowych &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Ewa Wachowicz znika z&nbsp;programu śniadaniowego, ale nie&nbsp;z&nbsp;telewizji. W zanadrzu ma pomysł na nowy program, ale szczeg&oacute;ł&oacute;w na razie nie&nbsp;zdradza.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Teraz czas na nowe projekty, ale przede wszystkim całą uwagę skupiam na moim flagowym, autorskim programie, &bdquo;Ewa gotuje&rdquo;, bo już od września nowe odcinki &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Program od dawna jest jej wizyt&oacute;wką, ale jego kolejne odsłony coraz mocniej przesuwają akcent z&nbsp;samego gotowania na opowieść o&nbsp;urokliwych zakątkach naszego kraju. Na początku nowego sezonu gospodyni zabierze widz&oacute;w na Lubelszczyznę.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zaczynam od pięknego Roztocza, pokazuję nasz kraj nie&nbsp;tylko od strony kuchni, ale też pokazuję jego urodę, chociażby fantastyczne wodospady na Tanwi, kt&oacute;rymi jestem oszołomiona. Zobaczyłam też bardzo wiele cudnych miejsc na Lubelszczyźnie. Będzie pokazane w&nbsp;programie niezwykle czyste, krystaliczne jezioro Piaseczno, gdzie m&oacute;j operator kamery Rafał zanurkował z&nbsp;kamerą, żeby pokazać, jakie cuda tam&nbsp;</em><em>są </em><em>pod wodą &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">&bdquo;Ewa gotuje&rdquo; to więc nie&nbsp;tylko format kulinarny, ale też w&nbsp;pewnym sensie podr&oacute;żniczy. Kuchnia pozostaje punktem wyjścia, jednak obok przepis&oacute;w pojawiają się piękne krajobrazy, lokalne produkty, tradycje i&nbsp;miejsca warte odwiedzenia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Program pokazuje urodę nie&nbsp;tylko kulinarną, bo regiony Polski są cudnie r&oacute;żne pod tym względem. Cieszę się też, że mam szansę pokazać perełki turystyczne &ndash; </em>dodaje.</p><p style="text-align:justify">Serwis Wirtualne Media z&nbsp;kolei ustalił, że nowy program Wachowicz będzie nosił tytuł &bdquo;Ewa buduje&rdquo;. Prezenterka chce bowiem w&nbsp;Beskidzie Niskim wybudować dom przystosowany specjalnie do&nbsp;realizacji swojego programu kulinarnego, a kolejnymi etapami prac zamierza się dzielić z&nbsp;widzami.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/2062874018_wachowicz_htp_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Adam Bobik przekonał się do wakacji all inclusive. „To fajne o niczym nie myśleć, leżeć i jeść”]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/adam-bobik-przekonal-sie,p2135471529</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/adam-bobik-przekonal-sie,p2135471529</guid>
     <pubDate>Tue, 11 Aug 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/bobik-wakacje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktor znany m.in. z&nbsp;roli Pawlaka w&nbsp;filmie &bdquo;Sami swoi. Początek&rdquo; zaznacza, że w&nbsp;wakacje raczej nie&nbsp;stawia na intensywne zwiedzanie czy realizowanie napiętego planu podr&oacute;ży. Luksusem jest dla&nbsp;niego po prostu możliwość zwolnienia tempa. Najlepiej odpoczywa więc wtedy, kiedy nie&nbsp;musi się niczym przejmować. W ubiegłym roku Adam Bobik za namową dziewczyny wybrał się do Turcji i&nbsp;bardzo mu się tam podobało.</strong></p><p style="text-align:justify">Aktor nie&nbsp;ma jeszcze sprecyzowanych plan&oacute;w na wakacje. Zależy mu jednak na tym, by pogoda dopisała i&nbsp;miał czas, by choć na chwilę oderwać się od codzienności.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W moim życiu tak to wygląda, że wakacje dla&nbsp;mnie są wtedy, kiedy jest ciepło i&nbsp;można wyjść w&nbsp;klapkach na zewnątrz. A jeżeli chodzi o&nbsp;konkret wyjazdowy, to jeszcze nie&nbsp;mam, może przełom sierpnia i&nbsp;września &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Adam Bobik.</p><p style="text-align:justify">Jednocześnie zaznacza, że nie&nbsp;ma ulubionych kierunk&oacute;w. Miło wspomina jednak ubiegłoroczny wyjazd za granicę. Urlop w&nbsp;wersji all inclusive, do kt&oacute;rej wcześniej podchodził z&nbsp;dystansem, okazał się pozytywnym zaskoczeniem. Nie wyklucza więc, że teraz powt&oacute;rzy taką opcję.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie mam ulubionych miejsc, ponieważ&nbsp;</em><em>rok temu </em><em>pierwszy raz w&nbsp;życiu byłem na all inclusive, dałem się nam&oacute;wić dziewczynie. Wcześniej unikałem takich rzeczy. Nigdy nigdzie nie&nbsp;wyjeżdżałem, pierwszy raz rok temu byłem w&nbsp;Turcji, w&nbsp;hotelu i&nbsp;fajnie było. A teraz zobaczymy, bo to w&nbsp;sumie fajna sprawa, o&nbsp;niczym nie&nbsp;myśleć, leżeć i&nbsp;jeść &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Adam Bobik zamierza więc częściej stawiać na takie rozwiązania, kt&oacute;re dają mu możliwość całkowitego wyłączenia się z&nbsp;obowiązk&oacute;w i&nbsp;skupienia wyłącznie na regeneracji.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/2135471529_bobik_wakacje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>  </channel>
</rss>
