<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?>
<rss version="2.0">
 <channel>
    <title>Lifestyle.newseria.pl - Agencja Informacyjna</title>
    <link>https://lifestyle.newseria.pl/</link>
    <description>Najnowsze informacje</description>
    <lastBuildDate>Fri, 24 Jul 2026 06:16:00 +0200</lastBuildDate>
    <language>pl</language>
    <image>
      <title>Lifestyle.newseria.pl - Agencja Informacyjna</title>
      <url>https://lifestyle.newseria.pl/grafika/logo.gif</url>
      <link>https://lifestyle.newseria.pl/</link>
    </image>
    
<item>
     <title><![CDATA[Andrzej Halicki w te wakacje rusza w teren z własną maszyną do popcornu. Znajdzie też czas na nurkowanie w Bałtyku]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/andrzej-halicki-w-te,p745570847</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/andrzej-halicki-w-te,p745570847</guid>
     <pubDate>Fri, 24 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/halicki-wakacje-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Choć wakacje kojarzą się przede wszystkim z&nbsp;odpoczynkiem, dla&nbsp;wielu polityk&oacute;w są okresem intensywnej pracy w&nbsp;terenie, zwłaszcza że w&nbsp;2027 roku odbędą się wybory parlamentarne. Andrzej Halicki spędza wakacje na Mazowszu, gdzie uczestniczy w&nbsp;spotkaniach z&nbsp;mieszkańcami oraz&nbsp;wydarzeniach organizowanych przez&nbsp;lokalne społeczności. W jego kalendarzu nie&nbsp;brakuje festyn&oacute;w, imprez k&oacute;ł gospodyń wiejskich i&nbsp;jubileuszy ochotniczych straży pożarnych. Europoseł angażuje się także w&nbsp;rozw&oacute;j lokalnego sportu i&nbsp;organizuje kino &bdquo;pod chmurką&rdquo;, gdzie sam serwuje popcorn.</strong></p><p style="text-align:justify">Andrzej Halicki podkreśla, że mimo czasu urlopowego jego grafik na najbliższe tygodnie pęka w&nbsp;szwach.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Spędzam lato na Mazowszu. Czeka mnie wiele spotkań oraz&nbsp;liczne zaproszenia na festyny, koła gospodyń wiejskich, bardzo często na Mazowszu mamy stulecia ochotniczych straży pożarnych w&nbsp;r&oacute;żnych miejscach, dużo nowego sprzętu, więc też jest okazja do m&oacute;wienia o&nbsp;wadze struktur strażackich w&nbsp;ramach ochrony cywilnej &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Andrzej Halicki, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej.</p><p style="text-align:justify">Ze względu na duże zainteresowanie r&oacute;żnymi rozgrywkami polityk chętnie angażuje się w&nbsp;rozw&oacute;j lokalnego sportu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wspieram sport, lokalne kluby, LZS-y i&nbsp;r&oacute;żnego rodzaju turnieje, bardzo często je też wsp&oacute;łorganizuję. Na początku sierpnia na Hutniku w&nbsp;Warszawie odbędzie się turniej Powstania Warszawskiego, już dzisiaj bardzo mocno obstawiany przez&nbsp;r&oacute;żne zespoły, nawet większe, i&nbsp;to są starsi chłopcy niż te dzieci, o&nbsp;kt&oacute;re bardzo często zabiegam. Te turnieje na Mazowszu gromadzą już profesjonalne ekipy 14&ndash;15-latk&oacute;w walczących o&nbsp;gł&oacute;wną nagrodę, czyli puchar, a</em><em> 11 listopada będzie też</em><em>&nbsp;międzynarodowe wydanie, więc trochę się dzieje &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Andrzej Halicki zachęca okolicznych mieszkańc&oacute;w do aktywnego stylu życia, ale także do zapoznania się z&nbsp;kinowymi hitami.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W sześciu albo siedmiu miastach na Mazowszu zapraszam na letnie kino na świeżym powietrzu, będę prezentował &bdquo;Shreka 2&rdquo;. Zapewnione będą leżaczki, ja funduję popcorn, nawet kupiłem taką maszynę, więc jeżdżę z&nbsp;nią i&nbsp;serwuję go &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Mimo intensywnego harmonogramu polityk chce też znaleźć czas dla&nbsp;swoich najbliższych i&nbsp;dla ukochanych pupili.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Psy też się upominają, żebym od czasu do czasu wyszedł z&nbsp;nimi na spacer, więc na pewno będę r&oacute;wnież w&nbsp;domu z&nbsp;psami, czasem na jakiejś psiej wystawie. Naszym rodzinnym hobby, kt&oacute;re dzielę z&nbsp;małżonką i&nbsp;synem, jest nurkowanie, także w&nbsp;Bałtyku &ndash;</em> dodaje.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/745570847_halicki_wakacje_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Polacy chętnie angażują się w pomoc w kryzysowych sytuacjach. Rząd chce wzmocnić potencjał wolontariatu]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/polacy-chetnie-angazuja,p1320026601</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/polacy-chetnie-angazuja,p1320026601</guid>
     <pubDate>Fri, 24 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/porowska-wolontariat-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Polacy chętnie angażują się w&nbsp;nieformalny wolontariat, szczeg&oacute;lnie w&nbsp;czasie kryzys&oacute;w, co pokazały doświadczenia pandemii, wojny w&nbsp;Ukrainie czy ostatniej powodzi w&nbsp;południowo-zachodniej Polsce. Znacznie rzadziej wykonują prace wolontariackie w&nbsp;organizacjach pozarządowych czy instytucjach. Rząd chce wzmocnić potencjał wolontariatu, proponując w&nbsp;ustawie jego nową definicję, a także ułatwić działalność organizacjom pozarządowym, pozwalając im uwzględniać pracę wolontariuszy jako wkład własny w&nbsp;realizowanych projektach.</strong></p><p style="text-align:justify">2026 rok został ogłoszony przez&nbsp;Zgromadzenie Og&oacute;lne Narod&oacute;w Zjednoczonych Międzynarodowym Rokiem Wolontariatu na rzecz Zr&oacute;wnoważonego Rozwoju. Związane z&nbsp;tym obchody w&nbsp;Polsce koordynuje Narodowy Instytut Wolności &ndash; Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW-CRSO).</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;To ukłon wobec os&oacute;b, kt&oacute;re poświęcają i&nbsp;oddają za darmo sw&oacute;j czas, wiedzę i&nbsp;doświadczenie na rzecz innych, ale przede wszystkim zwr&oacute;cenie uwagi na to, jak niezwykle istotny jest wolontariat. Widzieliśmy to w&nbsp;trakcie chociażby ostatnich kryzys&oacute;w: pandemii, wojny w&nbsp;Ukrainie, ale też lokalnych powodzi czy brak&oacute;w w&nbsp;dostawie prądu. To właśnie wtedy lokalni liderzy angażują się w&nbsp;pomoc innym. Jest to r&oacute;wnież przypomnienie dla&nbsp;samorządowc&oacute;w, że obok nich znajduje się ogromny potencjał &ndash; ludzie, kt&oacute;rzy dobrowolnie i&nbsp;bezpłatnie angażują się na rzecz swoich społeczności&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Adriana Porowska, sekretarz stanu w&nbsp;Kancelarii Prezesa Rady Ministr&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">Jak zauważa, Polacy najbardziej angażują się w&nbsp;wolontariat nieformalny, a mobilizują się w&nbsp;obliczu dużych i&nbsp;lokalnych kryzys&oacute;w. Takie wnioski płyną r&oacute;wnież z&nbsp;raportu zawierającego syntezę wynik&oacute;w badań prowadzonych przez&nbsp;GUS i&nbsp;inne instytucje publiczne oraz&nbsp;firmy i&nbsp;instytuty badawcze &bdquo;Wolontariat i&nbsp;aktywność społeczna w&nbsp;Polsce 2020&ndash;2024&rdquo;, zrealizowanego na zlecenie NIW-CRSO. Dane GUS pokazują, że w&nbsp;I kwartale 2022 roku średnio 28,4 proc. mieszkańc&oacute;w Polski w&nbsp;wieku 15&ndash;89 lat choć raz zaangażowało się w&nbsp;wolontariat w&nbsp;ciągu miesiąca poprzedzającego badanie. Tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w&nbsp;Ukrainie zaangażowanie wzrosło do 37,1 proc.</p><p style="text-align:justify">GUS wskazuje, że na co dzień w&nbsp;Polsce dominuje wolontariat świadczony indywidualnie, w&nbsp;kt&oacute;ry angażuje się pięciokrotnie więcej os&oacute;b niż w&nbsp;pracę wolontariacką w&nbsp;organizacjach lub instytucjach (26,5 proc. vs. 5 proc.). Z przytaczanych w&nbsp;raporcie NIW danych OECD i&nbsp;Eurostatu wynika, że pod względem wolontariatu nieformalnego Polska znajduje się powyżej średniej unijnej (ok. 14 proc.), ale w&nbsp;przypadku wolontariatu organizacyjnego jesteśmy znacznie poniżej średniej OECD (22 proc.). Autorzy przeglądu wskazują, że przyczyną może być preferencja nieformalnych form zaangażowania społecznego albo słabo rozwinięta kultura wolontariatu organizacyjnego.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Pracujemy nad kilkoma zmianami ustawowymi, w&nbsp;tym w&nbsp;ustawie o&nbsp;pożytku publicznym. Chcemy wprost pokazać, że wolontariat to jest darmowa, dobrowolna praca, aby było to w&nbsp;definicji&nbsp;</em>&ndash;&nbsp;wskazuje Adriana Porowska.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Rząd chce wzmocnić rolę organizacji pozarządowych, czemu mają służyć dwie nowelizacje ustawy o&nbsp;działalności pożytku publicznego i&nbsp;o wolontariacie. Jedna z&nbsp;nich, przyjęta już przez&nbsp;parlament i&nbsp;oczekująca na podpis prezydenta, ma m.in. ułatwić organizacjom pozarządowym dostęp do publicznego finansowania i&nbsp;ograniczyć formalności. Przy realizacji zadań publicznych nie&nbsp;będą one co do zasady musiały zapewniać własnego wkładu finansowego. Wystarczający będzie wkład osobowy, czyli np. praca wolontariuszy, lub rzeczowy. W drugiej nowelizacji rząd zaproponował m.in. wprowadzenie do ustawy definicji wolontariatu. R&oacute;wnocześnie trwają także prace nad przygotowaniem strategii rozwoju wolontariatu. Jak podkreśliła minister w&nbsp;KPRM podczas Kongresu Statystyki Polskiej zorganizowanego przez&nbsp;GUS, wolontariat to budowanie bezpieczeństwa państwa, a osoby zaangażowane, kt&oacute;re potrafią działać na rzecz dobra wsp&oacute;lnego, budują odporność społeczną.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Najczęściej wolontariuszki i&nbsp;wolontariusze angażują się z&nbsp;chęci pomagania innym, poczucia sensu i&nbsp;osobistej satysfakcji oraz&nbsp;przynależności do grupy. Z syntezy NIW-CRSO wynika, że wśr&oacute;d wskazywanych barier w&nbsp;angażowaniu się w&nbsp;wolontariat, szczeg&oacute;lnie wśr&oacute;d młodzieży, zwykle wymieniany jest brak czasu, ale także brak zainteresowania, niechęć do systematycznego zaangażowania, negatywne doświadczenia oraz&nbsp;niedostateczna wiedza o&nbsp;możliwościach wolontariatu. Wiele os&oacute;b deklaruje, że nie&nbsp;angażuje się w&nbsp;pomoc, bo nikt ich o&nbsp;nią nie&nbsp;prosił.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Dzisiaj wolontariat z&nbsp;pewnością potrzebuje koordynator&oacute;w, czyli os&oacute;b, kt&oacute;re zaangażują się w&nbsp;to, aby przekazać ludziom, jak się mogą angażować. Ci koordynatorzy będą wsparciem dla&nbsp;organizacji społeczeństwa obywatelskiego działających w&nbsp;poszczeg&oacute;lnych tematach&nbsp;</em>&ndash; wyjaśnia&nbsp;ekspertka.</p><p style="text-align:justify">Z danych GUS przytaczanych w&nbsp;raporcie NIW-CRSO wynika, że w&nbsp;2022 roku Polacy najczęściej angażowali się w&nbsp;pomoc przyjaciołom, znajomym lub sąsiadom (22 proc.), rzadziej nieznajomym osobom (5,8 proc.) czy społecznościom lokalnym (1,9 proc.). Zadania realizowane przez&nbsp;wolontariuszy to najczęściej proste prace na rzecz najbliższego otoczenia (30,3 proc.): opłacanie rachunk&oacute;w, wykupywanie lek&oacute;w, robienie zakup&oacute;w, zamiatanie, sprzątanie klatki schodowej, zbieranie, sortowanie i&nbsp;wyrzucanie śmieci oraz&nbsp;odśnieżanie. Prawie jedna czwarta wolontariuszy (23,3 proc.) wykonywała zadania o&nbsp;charakterze organizacyjnym (przede wszystkim organizowanie wystaw, imprez sportowych, zajęć taneczno-muzycznych). Podobny odsetek realizował zadania opiekuńcze obejmujące dzieci, osoby starsze i&nbsp;chore.</p><p style="text-align:justify">&ndash;&nbsp;<em>Wolontariat, niezależnie od tego, czy zajmuje się tematyką os&oacute;b starszych, czy os&oacute;b młodych, z&nbsp;zaburzeniami psychicznymi, czy zwierzętami, czy przyrodą, ma swoją specyfikę i&nbsp;pewna grupa os&oacute;b do niego przystępuje. Wolontariat w&nbsp;stosunku do os&oacute;b starszych to przeciwdziałanie samotności poprzez aktywizację tych os&oacute;b, aby mogły dalej wykorzystywać swoją wiedzę i&nbsp;doświadczenie na rzecz innych. To niezwykle ważna forma aktywizacji tych ludzi &ndash;</em> m&oacute;wi sekretarz stanu w&nbsp;Kancelarii Prezesa Rady Ministr&oacute;w.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1320026601_porowska_wolontariat_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Pola Bełtowska: Ludzie oczekują od nas ciągłego wygrywania. Na to wszystko potrzeba czasu i odpowiedniego systemu szkolenia]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/pola-beltowska-ludzie,p1422704108</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/pola-beltowska-ludzie,p1422704108</guid>
     <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 06:21:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/beltowska-sport-hejt-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Choć kobiece skoki narciarskie w&nbsp;Polsce stopniowo zyskują na znaczeniu, to jednak wciąż pozostają dyscypliną funkcjonującą na znacznie mniejszą skalę niż rywalizacja mężczyzn. Pola Bełtowska zwraca uwagę, że w&nbsp;kadrze są zaledwie dwie zawodniczki. Dużo skromniejsze jest też zaplecze szkoleniowe. Kibice oczekują z&nbsp;kolei natychmiastowych sukces&oacute;w, podczas gdy rozw&oacute;j formy i&nbsp;osiąganie wysokich wynik&oacute;w wymagają czasu, cierpliwości oraz&nbsp;konsekwentnie realizowanego procesu treningowego.</strong></p><p style="text-align:justify">Pola Bełtowska wspomina, że od dziecka lubiła aktywność fizyczną i&nbsp;sprawdzała swoje możliwości w&nbsp;r&oacute;żnych konkurencjach. W efekcie wybrała tę, kt&oacute;ra była najmniej popularna i&nbsp;stanowiła dla&nbsp;niej największe wyzwanie.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Byłam dzieckiem, kt&oacute;re trenowało wszystko. Dzięki moim rodzicom brałam udział w&nbsp;każdej dyscyplinie i&nbsp;skoki były jako ostatnie przez&nbsp;zawody podw&oacute;rkowe. Byłam jedyną dziewczynką, kt&oacute;ra startowała w&nbsp;kategorii skoki narciarskie. I w&nbsp;sumie tak zostało, że przez&nbsp;10 lat już to&nbsp;</em><em>trenuję </em><em>i&nbsp;dalej jestem&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Pola Bełtowska.</p><p style="text-align:justify">Jej zdaniem jednak przez&nbsp;lata była to niedoceniana dyscyplina. Mało kobiet decydowało się, by spr&oacute;bować swoich sił na skoczni narciarskiej.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Teraz jest już coraz lepiej, natomiast w&nbsp;kadrze jesteśmy we dwie. Ania trenuje na Śląsku, ja w&nbsp;Zakopanem i&nbsp;obozy w&nbsp;sumie mamy wsp&oacute;lnie, a tak to trenujemy na miejscu u siebie &ndash;&nbsp;</em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Pola Bełtowska zauważa jednak, że poziom szkolenia skoczk&oacute;w i&nbsp;skoczkiń nieco się r&oacute;żni. Poza tym oczekiwania wobec sportowc&oacute;w rosną w&nbsp;zastraszającym tempie, a przecież sukces jest nie&nbsp;tylko efektem indywidualnych predyspozycji zawodnika, ale też szerokiego wsparcia na r&oacute;żnych płaszczyznach.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; U nas w&nbsp;sztabie jest tylko dw&oacute;ch trener&oacute;w, u chłopak&oacute;w jest dużo więcej, są też trenerzy motoryczni i&nbsp;tym podobne, a my jesteśmy tylko we dwie i&nbsp;jest dw&oacute;ch trener&oacute;w, więc mamy mniejszą ekipę &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">By osiągać dobre wyniki, trzeba więc dużo determinacji i&nbsp;cierpliwości, a w&nbsp;przypadku niepowodzenia łatwo paść ofiarą hejter&oacute;w. Po słabszych występach na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan&ndash;Cortina 2026 Pola Bełtowska doświadczyła ogromnego hejtu w&nbsp;mediach społecznościowych. Sportsmenka nie&nbsp;ukrywa, że obraźliwe komentarze i&nbsp;wiadomości były dla&nbsp;niej bardzo bolesne.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Było to bardzo ciężkie, nie&nbsp;spodziewałam się, że to będzie miało aż&nbsp;taką skalę. Najgorszy okres był jednak po zakończeniu sezonu </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Skoczkini zapewnia jednak, że nabrała już dystansu do tamtych przykrych wydarzeń. Teraz zamiast koncentrować się na niepowodzeniach, skupia się na treningach i&nbsp;przygotowaniach do następnych start&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Teraz już zaczęliśmy nowy sezon, &nbsp;z nową szansą i&nbsp;już bez tamtych myśli. Ludzie oczekują od nas, że będziemy ciągle wygrywać i&nbsp;nie wiadomo, jakie wyniki będziemy miały, a to się wszystko nie&nbsp;weźmie ot tak, potrzeba czasu &ndash;</em>&nbsp;dodaje.</p><p style="text-align:justify">Mimo sezonu wakacyjnego&nbsp;Pola Bełtowska nie&nbsp;zwalnia tempa i&nbsp;nadal szlifuje formę, bo ma świadomość, że sukces może odnieść tylko dzięki ciężkiej pracy i&nbsp;konsekwencji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Moje wakacje już minęły, może uda się jeszcze, że będę miała dwa tygodnie na jakiś wyjazd, ale to nic dłuższego nie&nbsp;planuję. Teraz mamy wyjazdy, obozy, więc na razie to mam w&nbsp;głowie &ndash;</em>&nbsp;dodaje.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1422704108_beltowska_sport_hejt_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Kategoria składanych smartfonów rośnie szybciej niż cały rynek. Napędzają ją większe ekrany i nowe formy urządzeń]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/kategoria-skladanych,p386863890</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/kategoria-skladanych,p386863890</guid>
     <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 06:20:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/samsung-z8-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Segment składanych smartfon&oacute;w, tzw. foldables, rozwija się znacznie szybciej niż klasycznych telefon&oacute;w. Z przytaczanych przez&nbsp;firmę Counterpoint Research&nbsp;</strong><strong>szacunk&oacute;w </strong><strong>wynika, że w&nbsp;tym roku globalne dostawy urządzeń foldables mają wzrosnąć o&nbsp;21 proc. Składane modele umacniają swoją pozycję w&nbsp;segmencie premium. Przedstawiciele firmy Samsung, odpowiadającej za stworzenie tej kategorii urządzeń, oceniają, że za dwa lata będą one stanowić 10 proc. sprzedaży smartfon&oacute;w z&nbsp;wyższej p&oacute;łki w&nbsp;Polsce.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Składane telefony, czyli kategoria foldables, zar&oacute;wno w&nbsp;Polsce, jak i&nbsp;na świecie rośnie bardzo dynamicznie. Już teraz w&nbsp;Polsce stanowi ponad 2 proc. sprzedanych telefon&oacute;w, a w&nbsp;kategorii premium &ndash; blisko 6 proc. Liczymy, że w&nbsp;ciągu kolejnych dw&oacute;ch lat przekroczy 10 proc. udziału w&nbsp;części premium na rynku telefon&oacute;w </em>&ndash; podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Marcin Garbarczyk, VP Head of Mobile Experience w&nbsp;Samsung Electronics Polska.</p><p style="text-align:justify">Z przytaczanych przez&nbsp;firmę Counterpoint Research szacunk&oacute;w wynika, że w&nbsp;tym roku globalne dostawy urządzeń foldables mają wzrosnąć o&nbsp;21 proc. w&nbsp;ujęciu rocznym. W ubiegłym roku osiągnęły one poziom 19,6 mln sztuk. Prognozy zakładają, że w&nbsp;2028 roku wzrosną do 40,6 mln sztuk.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Kategoria urządzeń składanych rośnie zdecydowanie szybciej niż reszta rynku z&nbsp;dw&oacute;ch powod&oacute;w. Po pierwsze, bardzo dynamicznie rośnie premium, czyli wszystkie urządzenia powyżej 600 euro w&nbsp;cenie detalicznej, a składane telefony należą do tej kategorii. Po drugie, rosną one szybciej niż cała kategoria premium ze względu na swoje funkcjonalności. Po rozłożeniu telefonu uzyskujemy zupełnie nowe funkcje i&nbsp;możliwości korzystania z&nbsp;treści, a po złożeniu mamy bardzo kompaktową formę, kt&oacute;rą można schować do kieszeni czy torebki &ndash;</em> podkreśla Marcin Garbarczyk.</p><p style="text-align:justify">Analizy GfK wskazują, że udział segmentu premium (powyżej 600 euro) w&nbsp;polskim rynku smartfon&oacute;w wzr&oacute;sł z&nbsp;11 proc. w&nbsp;2020 roku do 30 proc. w&nbsp;2026 roku. Średnia cena smartfona sprzedawanego w&nbsp;Polsce niemal się podwoiła w&nbsp;ciągu ostatnich sześciu lat &ndash; z&nbsp;290 euro w&nbsp;2020 roku do 523 euro w&nbsp;2026 roku.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Samsung jest liderem kategorii foldables. Jako pierwsi wprowadziliśmy ją na rynek w&nbsp;2019 roku i&nbsp;cały czas ją dynamicznie rozwijamy. W zeszłym roku, wprowadzając serię si&oacute;dmą Z Fold, zdecydowanie zmieniliśmy produkt, bo stał się on znacznie smuklejszy &ndash;</em> m&oacute;wi VP Head of Mobile Experience w&nbsp;Samsung Electronics Polska.</p><p style="text-align:justify">Licząc najnowszą premierę, od 2019 roku Samsung wypuścił osiem generacji urządzeń i&nbsp;pozostaje kluczowym graczem w&nbsp;tej kategorii. Składają się na nią modele Flip (otwierane jak telefony z&nbsp;klapką) oraz&nbsp;Fold (otwierane jak książki). Modele typu Fold, dzięki większemu ekranowi, coraz częściej zastępują tablet lub dodatkowy monitor podczas pracy.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W tym roku wraz z&nbsp;serią &oacute;smą do naszego line-upu wprowadzamy r&oacute;wnież trzeci produkt.&nbsp;Bardzo wierzymy, że ta nowa forma będzie dominująca i&nbsp;spotka się z&nbsp;największym zainteresowaniem konsument&oacute;w. Ona jest bardzo kompaktowa, po złożeniu paszportowa, a po rozłożeniu mamy format 4:3, kt&oacute;ry umożliwia na przykład wygodne oglądanie film&oacute;w &ndash; </em>wyjaśnia Marcin Garbarczyk. &ndash;<em> Telefony są smuklejsze i&nbsp;wydajniejsze, mają nowe procesory i&nbsp;większe pamięci. Wszystko po to, by jeszcze bardziej poprawić doświadczenie użytkownika.</em></p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, nowa propozycja kształtu składanych urządzeń to też nowy rozdział dla&nbsp;całej kategorii. Nowością składanych smartfon&oacute;w &oacute;smej generacji jest r&oacute;wnież zastosowana technologia wyświetlaczy &ndash; Flex Titanium dzięki użyciu dw&oacute;ch tytanowych komponent&oacute;w zwiększa trwałość i&nbsp;elastyczność wyświetlaczy, ograniczając widoczność zagięcia.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Składane telefony to jest zupełnie inna liga, bo to jest bardzo wciągające narzędzie, kt&oacute;re zmienia spos&oacute;b, w&nbsp;jaki pracujemy na tych urządzeniach i&nbsp;w jaki z&nbsp;nich korzystamy &ndash;</em> m&oacute;wi Magda Sielachowicz-Nowakowska, Head of Marketing w&nbsp;Samsung Electronics Polska. &ndash;<em> Możliwości, kt&oacute;re drzemią w&nbsp;tych urządzeniach, powodują, że musimy się nauczyć trochę inaczej z&nbsp;nich korzystać. Chodzi o&nbsp;to, w&nbsp;jaki spos&oacute;b na co dzień oglądamy, czytamy, rejestrujemy treści wideo, robimy i&nbsp;oglądamy zdjęcia. To jest coś zupełnie innego i&nbsp;jest to doceniane przez&nbsp;coraz większą rzeszę Polak&oacute;w.</em></p><p style="text-align:justify">Jedną z&nbsp;gł&oacute;wnych zalet składanych smartfon&oacute;w jest większy ekran, kt&oacute;ry nie&nbsp;tylko ułatwia oglądanie film&oacute;w czy seriali, ale też pracę z&nbsp;dokumentami i&nbsp;arkuszami kalkulacyjnymi.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Możesz też zupełnie inaczej rejestrować wideo, bo stawiasz &nbsp;telefon i&nbsp;nagrywasz, chociażby prowadząc wywiad czy wideokonferencję </em>&ndash; m&oacute;wi Magda Sielachowicz-Nowakowska. &ndash; <em>Polacy są super otwarci na wszelkie nowości technologiczne, takie jak na przykład sztuczna inteligencja w&nbsp;telefonach.</em></p><p style="text-align:justify">Samsung wdraża rozwiązania Galaxy AI od kilku generacji produkt&oacute;w, r&oacute;wnież w&nbsp;pełni w&nbsp;języku polskim. Jak podkreśla ekspertka, sztuczna inteligencja dla&nbsp;znaczącej części konsument&oacute;w, zwłaszcza młodszych, to obecnie jeden z&nbsp;gł&oacute;wnych czynnik&oacute;w decydujących o&nbsp;wyborze urządzenia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jest chociażby funkcja Now nudge, kt&oacute;ra m&oacute;wi: &bdquo;nie&nbsp;umawiaj się na tę godzinę, ponieważ masz już spotkanie&rdquo; albo &bdquo;wyjdź z&nbsp;domu, ponieważ musisz zdążyć na pociąg lub samolot&rdquo; </em>&ndash; m&oacute;wi szefowa marketingu w&nbsp;Samsung Electronics Polska. &ndash;<em> Galaxy AI jest także przewagą składanych smartfon&oacute;w w&nbsp;kontekście biznesowym, bo przykładowo pomaga redagować maile. Szczeg&oacute;lnie gdy jesteśmy w&nbsp;biegu, a szybko musimy odpowiedzieć na coś ważnego, to mamy pomocnika, kt&oacute;ry nam coś zredaguje, nawet jeżeli potem to modyfikujemy.</em></p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/386863890_samsung_z8_3_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Małe i średnie firmy zmagają się z niedoborem talentów. Mimo to potencjał wielu grup pozostaje niewykorzystany]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/male-i-srednie-firmy,p911861946</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/male-i-srednie-firmy,p911861946</guid>
     <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/inkluzywnosc-w-pracy-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Do 2035 roku liczba os&oacute;b w&nbsp;wieku produkcyjnym w&nbsp;Polsce zmniejszy się o&nbsp;ok. 4 mln wobec 2024 roku &ndash; wynika z&nbsp;prognoz GUS. To oznacza, że problem niedoboru kadr może się pogłębiać, a już dziś 82 proc. firm z&nbsp;sektora MŚP ma trudności ze znalezieniem odpowiednich kandydat&oacute;w do pracy. Zdaniem ekspert&oacute;w odpowiedzią na te wyzwania może być zwiększenie inkluzywności w&nbsp;polskich przedsiębiorstwach i&nbsp;otwarcie się na grupy do tej pory zagrożone wykluczeniem. Z inicjatywy Związku Przedsiębiorc&oacute;w i&nbsp;Pracodawc&oacute;w (ZPP) powstała Koalicja &bdquo;Inkluzywni w&nbsp;zatrudnianiu&rdquo;​.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Polskie firmy już teraz starają się być inkluzywne, natomiast jest jeszcze sporo do zrobienia. Przede wszystkim chcemy im uświadamiać, że inkluzywność po prostu się opłaca. To nie&nbsp;koszt, ale inwestycja. Jest bardzo wiele talent&oacute;w na rynku pracy, kt&oacute;re można angażować. Są to ludzie, kt&oacute;rzy chcą i&nbsp;mogą pracować, mają do tego kompetencje, ale napotykają pewne bariery sprawiające, że nie&nbsp;podejmują pracy </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Emilia Szczukowska, public affairs manager ze Związku Przedsiębiorc&oacute;w i&nbsp;Pracodawc&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">Na rynku pracy funkcjonują grupy os&oacute;b, kt&oacute;rych potencjał zawodowy pozostaje niewykorzystany. Mowa gł&oacute;wnie o&nbsp;osobach z&nbsp;niepełnosprawnościami i&nbsp;chorobami przewlekłymi, doświadczających kryzys&oacute;w zdrowia psychicznego czy osobach neuror&oacute;żnorodnych. To także rodzice wracający do pracy po urlopach macierzyńskich i&nbsp;wychowawczych, łączące na co dzień obowiązki zawodowe z&nbsp;opieką nad dziećmi lub bliskimi wymagającymi wsparcia. Wciąż niewykorzystywany jest r&oacute;wnież potencjał os&oacute;b 50+ i&nbsp;senior&oacute;w. Eksperci wskazują, że przy pogłębiających się problemach demograficznych aktywizacja os&oacute;b dotychczas słabiej obecnych na rynku pracy może się&nbsp;stać jednym z&nbsp;kluczowych sposob&oacute;w łagodzenia niedobor&oacute;w kadrowych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wielu pracodawc&oacute;w nie&nbsp;wie o&nbsp;tym, ile na rynku pracy jest talent&oacute;w, kt&oacute;re doświadczają tak zwanych niewidzialnych niepełnosprawności. Chcemy pokazać im, że te osoby mają kompetencje i&nbsp;chcą pracować, a dostosowania, kt&oacute;re trzeba zrobić, aby je zaangażować, są relatywnie niewielkie i&nbsp;mało kosztowne &ndash;</em> wskazuje przedstawicielka ZPP.</p><p style="text-align:justify">Co czwarty ankietowany pracodawca w&nbsp;badaniu przeprowadzonym na zlecenie ZPP przyznaje, że nie&nbsp;jest świadomy potrzeb pracownik&oacute;w z&nbsp;chorobami przewlekłymi czy os&oacute;b neuror&oacute;żnorodnych. 22 proc. respondent&oacute;w wskazuje, że status rodzica małego dziecka może negatywnie&nbsp;wpływać na decyzję o&nbsp;zatrudnieniu, a dla&nbsp;28 proc. przeszkodą w&nbsp;zatrudnieniu może być choroba przewlekła. Niemal co trzeci respondent przyznaje, że na negatywną decyzję rekrutacyjną może z&nbsp;kolei mieć wpływ neuror&oacute;żnorodność.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Firmy bardzo często deklarują inkluzywność, natomiast mają r&oacute;żne trudności z&nbsp;wdrażaniem jej w&nbsp;praktyce. Trzeba przyznać, że nie&nbsp;jest to takie proste, dlatego właśnie jako Koalicja &bdquo;Inkluzywni w&nbsp;zatrudnianiu&rdquo;​ proponujemy narzędzia, w&nbsp;kt&oacute;rych wsparłoby nas państwo, aby przedsiębiorstwom łatwiej było angażować osoby z&nbsp;grup wykluczonych </em>&ndash; wyjaśnia Emilia Szczukowska.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Na początku lipca br. ruszyła II edycja kampanii społecznej &bdquo;Każdy Talent na Wagę Złota &ndash; Inkluzywni w&nbsp;zatrudnianiu&rdquo;, kt&oacute;rej pomysłodawcą jest Związek Przedsiębiorc&oacute;w i&nbsp;Pracodawc&oacute;w. Jej celem jest zwiększenie aktywności zawodowej os&oacute;b z&nbsp;grup wykluczonych, kt&oacute;re napotykają bariery na rynku pracy. W ramach projektu powstała Koalicja &bdquo;Inkluzywni w&nbsp;zatrudnianiu&rdquo;, kt&oacute;rej gł&oacute;wnym postulatem jest wprowadzenie Funduszu na rzecz Inkluzywności w&nbsp;Zatrudnianiu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Funkcjonowałby on w&nbsp;ramach Funduszu Pracy, a więc nie&nbsp;angażowałby nowych środk&oacute;w. Przedsiębiorcy mogliby z&nbsp;niego korzystać, by zwiększać dostępność miejsc pracy i&nbsp;zatrudniać osobę z&nbsp;tzw. niewidzialnymi niepełnosprawnościami i&nbsp;trudnościami &ndash;</em> m&oacute;wi ekspertka ZPP.</p><p style="text-align:justify">Proponowany mechanizm ma wspierać przedsiębiorc&oacute;w we wdrażaniu rozwiązań zwiększających dostępność miejsc pracy dla&nbsp;os&oacute;b ze specyficznymi potrzebami oraz&nbsp;grup zagrożonych wykluczeniem zawodowym. Środki mogłyby zostać przeznaczone m.in. na dostosowanie stanowisk pracy, zakup technologii wspierających dostępność, szkolenia dla&nbsp;menedżer&oacute;w i&nbsp;dział&oacute;w HR, audyty proces&oacute;w rekrutacyjnych czy programy rozwoju kompetencji.&nbsp; 44 proc. przedsiębiorc&oacute;w w&nbsp;badaniu ZPP deklaruje, że dodatkowe wsparcie zwiększyłoby ich gotowość do zatrudniania rodzic&oacute;w małych dzieci, a ponad połowa wskazuje podobną gotowość w&nbsp;przypadku os&oacute;b 50+.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Skupiamy się na tym, aby połączyć wszystkie sektory, organizacje pozarządowe, administrację publiczną, naukę oraz&nbsp;przede wszystkim biznes i&nbsp;w ramach koalicji wsp&oacute;lnie działać na rzecz angażowania grup wykluczonych, zwiększania dostępności miejsc pracy. To się opłaca zar&oacute;wno pracodawcom, jak i&nbsp;pracownikom </em>&ndash; zapewnia Emilia Szczukowska.</p><p style="text-align:justify">Celem działań koalicji jest wypracowanie systemowych rozwiązań, kt&oacute;re ułatwią przedsiębiorcom zatrudnianie os&oacute;b z&nbsp;grup narażonych na wykluczenie i&nbsp;przyczynią się do budowania bardziej dostępnego i&nbsp;r&oacute;żnorodnego rynku pracy.&nbsp;&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Trzeba sobie zadać pytanie, kim jest pracownik wykluczony. To jest pracownik, kt&oacute;ry źle się czuje w&nbsp;pracy na przykład ze względu na kolor sk&oacute;ry, przekonania czy choroby &ndash;</em> podkreśla Agnieszka Leszczyńska, dyrektor generalna w&nbsp;firmie Angelini Pharma Polska, kt&oacute;ra jest partnerem strategicznym II edycji kampanii. &ndash; <em>Firmy nie&nbsp;powinny nikogo wykluczać. Obojętnie czego to wykluczenie dotyczy &ndash; koloru sk&oacute;ry, wyznania czy jakichkolwiek preferencji. Pracownik musi mieć komfort, musi czuć bezpieczeństwo i&nbsp;musi być spełniony. Dzięki temu jest dobrym pracownikiem, zmotywowanym i&nbsp;wierzy, że firma r&oacute;wnież chce dla&nbsp;niego najlepiej, tak jak on sam.</em></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Największą efektywność, co pokazuje mn&oacute;stwo badań, mają r&oacute;żnorodne zespoły. Żeby one korzystały z&nbsp;tej r&oacute;żnorodności, każdy musi się czuć włączony</em> &ndash; podkreśla Anita Rogalska, dyrektorka HR i&nbsp;członkini zarządu Provident Polska, partnera strategicznego II edycji kampanii. &ndash; <em>Cała organizacja powinna dbać o&nbsp;przygotowanie do tego, żeby każdy pracownik czuł się w&nbsp;niej dobrze, m&oacute;gł pracować i&nbsp;korzystać ze swoich możliwości. Menedżerowie stanowią tu bardzo istotną grupę. Wiele firm przygotowuje ich do zarządzania r&oacute;żnorodnością oraz&nbsp;zapobiegania wykluczeniu i&nbsp;dyskryminacji.</em></p><p style="text-align:justify">Wśr&oacute;d barier, kt&oacute;re przedsiębiorcy wymieniają w&nbsp;kontekście zatrudniania os&oacute;b ze specjalnymi potrzebami, znajdują się obawy związane z&nbsp;dyspozycyjnością oraz&nbsp;absencją pracownika (37 proc. odpowiedzi). Dla 17 proc. istotne są koszty związane z&nbsp;dostosowaniem miejsca pracy, a także brak wiedzy dotyczącej jego adaptacji. 14 proc. ankietowanych zwraca r&oacute;wnież uwagę na zbyt skomplikowane procedury i&nbsp;przepisy.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> W polskiej legislacji na pewno jest wiele ustaw i&nbsp;zapis&oacute;w, kt&oacute;re zapobiegają wykluczeniu i&nbsp;dyskryminacji poszczeg&oacute;lnych grup. Zmieniający się świat i&nbsp;oczekiwania powodują, że nie&nbsp;tylko firmy, ale i&nbsp;regulatorzy powinni się temu przyglądać i&nbsp;zmieniać ustawodawstwo w&nbsp;kierunku jeszcze większego włączania, zapobiegania wykluczaniu, ale też tworzenia nowych rozwiązań, dzięki kt&oacute;rym każdy znajduje miejsce na rynku pracy &ndash;</em> uważa Anita Rogalska.</p><p style="text-align:justify">Start II edycji kampanii ZPP jest też początkiem działalności Poselskiego Zespołu ds. Inkluzywności w&nbsp;Zatrudnieniu. To ponadpartyjna inicjatywa poselska, kt&oacute;rej zadaniem będzie opracowywanie rekomendacji legislacyjnych i&nbsp;systemowych pozwalających zwiększyć dostępność rynku pracy i&nbsp;lepiej wykorzystać potencjał os&oacute;b pozostających dziś poza&nbsp;aktywnością zawodową.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Czy rynek pracy w&nbsp;Polsce stanie się inkluzywny? Marzeniem wielu z&nbsp;nas jest to, żeby każda osoba, niezależnie od tego, skąd pochodzi, jakie ma predyspozycje i&nbsp;talenty, znalazła miejsce pracy i&nbsp;mogła się rozwijać &ndash;</em> podkreśla dyrektorka HR i&nbsp;członkini zarządu&nbsp;Provident Polska. &ndash; <em>Na pewno zmienia się całe otoczenie, oczekiwania, sposoby pracy. Dzięki takim rozwiązaniom jak praca zdalna pracuje bardzo wiele os&oacute;b, kt&oacute;re wcześniej były wykluczane, bo&nbsp;nie mogły dojechać do pracy.</em></p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/911861946_inkluzywnosc_w_pracy_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Dziecko na scenie, ulewa czy problemy techniczne. Czasami plenerowy Szekspir wymyka się spod kontroli]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/dziecko-na-scenie-ulewa,p2028856324</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/dziecko-na-scenie-ulewa,p2028856324</guid>
     <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 06:21:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/koleczek-szekspir-foto2.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>W opinii aktorki teatr nie&nbsp;musi być zamknięty w&nbsp;czterech ścianach ani podporządkowany pełnej kontroli tw&oacute;rc&oacute;w. Kiedy spektakle wystawiane są na otwartej przestrzeni, natura i&nbsp;warunki atmosferyczne stają się niemal r&oacute;wnorzędnym partnerem scenografii. Każdego wieczoru aktorom towarzyszy inne światło, czasem zach&oacute;d słońca idealnie eksponuje scenę, a innym razem nad głowami widz&oacute;w rozciągają się ciemne chmury. Katarzyna Kołeczek przyznaje, że taka forma grania wymaga od aktor&oacute;w znacznie większej elastyczności. Nie wszystko bowiem da się przewidzieć czy zaplanować, potrzebna jest więc improwizacja.</strong></p><p style="text-align:justify">W tegorocznej, jubileuszowej edycji projektu Szekspir w&nbsp;Parku bierze udział 40 aktor&oacute;w i&nbsp;tw&oacute;rc&oacute;w. Widzowie mają okazję zobaczyć dwa dzieła mistrza ze Stratfordu: &bdquo;Komedię omyłek&rdquo; i&nbsp;&bdquo;Wiecz&oacute;r Trzech Kr&oacute;li&rdquo;. Katarzyna Kołeczek przyznaje, że w&nbsp;trakcie spektakli granych pod gołym niebem pogoda potrafi pom&oacute;c i&nbsp;dodać wyjątkowości, ale też i&nbsp;przeszkodzić.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Na pogodę nie&nbsp;mamy wpływu i&nbsp;już to zaakceptowaliśmy, chociaż&nbsp;</em><em>wcale </em><em>nie&nbsp;było łatwo. Musimy śledzić radary pogodowe, ponieważ kiedy pada deszcz, nie&nbsp;możemy grać, bo mamy na sobie mikroporty i&nbsp;może dojść do zwarcia, więc jeżeli jest ulewa, przerywamy spektakl. Ale zdarzyło nam się w&nbsp;zeszłym roku tak, że zrobiliśmy p&oacute;łgodzinną przerwę, widownia przeczekała szybciutki deszcz pod drzewami i&nbsp;wr&oacute;ciliśmy do spektaklu z&nbsp;pełną mocą &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Katarzyna Kołeczek.</p><p style="text-align:justify">Aktorka zaznacza, że ekipa jest przygotowana na r&oacute;żne warunki pogodowe i&nbsp;w razie ulewy czy burzy wszyscy mają bezpieczne schronienie.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Mamy namioty techniczne, nie&nbsp;są to duże przestrzenie, raczej wszyscy stoimy ściśnięci jak sardynki, ale już się do tego przyzwyczailiśmy. Przyjmujemy tę pogodę z&nbsp;dobrodziejstwem inwentarza i&nbsp;gdy jest słońce, to gramy w&nbsp;słońcu, gdy pada troszeczkę deszczu, to też się nie&nbsp;obrażamy. To jest po prostu plener i&nbsp;może się r&oacute;żnie potoczyć. Czasami jesteśmy tak zaangażowani w&nbsp;sztukę, że dopiero gdy na widowni widzimy morze parasolek, orientujemy się, że pada &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Katarzyna Kołeczek podkreśla, że spektakle grane w&nbsp;plenerze mają zupełnie inny klimat niż te wystawiane na deskach teatru.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Gra się trochę inaczej, ponieważ uwaga widza jest rozproszona. Dzieje się tu dużo rzeczy, a ludzie przychodzą w&nbsp;troszeczkę innym nastroju, są bardziej wyluzowani i&nbsp;nam też się udziela ta atmosfera. Oczywiście staramy się podać bardzo precyzyjnie tego Szekspira, ale jeżeli wydarzy się coś nieoczekiwanego czy są techniczne potknięcia, to przyjmujemy to, co jest &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">W plenerze granica pomiędzy sceną i&nbsp;widownią staje się mniej wyraźna niż w&nbsp;tradycyjnym teatrze. Tym samym zmniejsza się dystans między aktorami i&nbsp;widzami.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Przez te 2,5 godziny jesteśmy fajną jednością z&nbsp;widzami, kt&oacute;rzy bardzo żywo reagują, jest dużo śmiechu, dużo wzruszeń, a także bardzo chętnie wchodzą z&nbsp;nami w&nbsp;interakcje. Kiedyś na przykład dziecko nam weszło na scenę, ale nie&nbsp;obrażamy się na to, po prostu wiemy, że tutaj tak jest i&nbsp;trzeba tylko zachować zasady BHP, żeby nikomu nic się nie&nbsp;stało &ndash; </em>dodaje Katarzyna Kołeczek.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/2028856324_koleczek_szekspir_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/ponad-polowe-drobnych,p1712649537</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/ponad-polowe-drobnych,p1712649537</guid>
     <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 06:20:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/pasmi-samoleczenie-foto2.jpg" alt="" /> <p style="text-align: justify;"><strong>Każdego roku mieszkańcy Europy samodzielnie leczą ok. 1,2 mld drobnych dolegliwości, stosując leki bez recepty, co przynosi blisko 36,7 mld euro oszczędności rocznie. Sam system ochrony zdrowia w&nbsp;UE oszczędza na tym 26,3 mld euro, a w&nbsp;Polsce&nbsp;&ndash; 1 mld zł.&nbsp;</strong><strong>Starzenie się społeczeństwa i&nbsp;jego rosnące potrzeby zdrowotne sprawiają, że takie podejście będzie zyskiwać na znaczeniu, ale potrzeba do tego podnoszenia kompetencji zdrowotnych pacjent&oacute;w &ndash; przypominają eksperci z&nbsp;okazji Międzynarodowego Dnia Samoleczenia.</strong></p><p style="text-align: justify;">&ndash;<em>&nbsp;Odpowiedzialne samoleczenie to element każdego nowoczesnego systemu opieki zdrowotnej. Oznacza to, że pacjent samodzielnie podejmuje decyzje o&nbsp;leczeniu drobnych dolegliwości przy użyciu lek&oacute;w bez recepty (OTC)&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Ewa Jankowska, prezeska PASMI &ndash; Polskiego Związku Producent&oacute;w Lek&oacute;w Bez Recepty.</p><p style="text-align: justify;">Samoleczenie jest elementem szerszej koncepcji samoopieki (self-care), kt&oacute;rą Światowa Organizacja Zdrowia definiuje jako zdolność do zapobiegania chorobom, utrzymywania zdrowia oraz&nbsp;radzenia sobie z&nbsp;dolegliwościami. Według raportu Uczelni Łazarskiego &bdquo;Rola samoleczenia w&nbsp;systemie opieki zorientowanym na wartość zdrowotną&rdquo; w&nbsp;Unii Europejskiej każdego dnia ok. 3,3 mln drobnych dolegliwości zdrowotnych można leczyć przy użyciu lek&oacute;w OTC. To gł&oacute;wnie infekcje wirusowe, b&oacute;l gardła, kaszel, alergie, dolegliwości układu pokarmowego, b&oacute;le głowy czy niewielkie urazy. Bezpieczne samoleczenie dotyczy wyłącznie mniejszych dolegliwości, a w&nbsp;przypadku utrzymywania się lub nasilenia objaw&oacute;w konieczna jest konsultacja z&nbsp;lekarzem.</p><p style="text-align: justify;"><em>&ndash;&nbsp;Samoleczenie jest dzisiaj benefitem nie&nbsp;tylko dla&nbsp;pacjenta, ale r&oacute;wnież dla&nbsp;całego systemu opieki zdrowotnej&nbsp;&ndash;</em> ocenia Łukasz Marynowski, country head Poland w&nbsp;Opella Healthcare, członek zarządu PASMI. &ndash;&nbsp;<em>W obliczu starzejącego się społeczeństwa, rosnącej liczby pacjent&oacute;w, ale też ograniczonych zasob&oacute;w kadrowych to właśnie odpowiedzialne samoleczenie powinno być niezbędnym uzupełnieniem opieki medycznej. Pozwoli to efektywnie wykorzystać zasoby całego systemu ochrony zdrowia.</em></p><p style="text-align: justify;">Według raportu AESGP Study &bdquo;Self-Care in Europe: Economic and Social Impact on Individuals and Society&rdquo; każde 1 euro wydane przez&nbsp;pacjenta na samoleczenie przynosi średnio 6,7 euro korzyści ekonomicznych &ndash; 4,6 euro dla&nbsp;systemu ochrony zdrowia oraz&nbsp;2,1 euro dla&nbsp;gospodarki. Przytaczane w&nbsp;raporcie wyliczenia ekspert&oacute;w szacują, że gdyby pacjenci zgłaszali się ze wszystkimi drobnymi dolegliwościami, w&nbsp;całej UE potrzebnych byłoby dodatkowo 120 tys. lekarzy pierwszego kontaktu lub obecna kadra musiałaby pracować dodatkowe 144 minuty dziennie. Większe wykorzystanie odpowiedzialnego samoleczenia mogłoby ograniczyć liczbę wizyt u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej o&nbsp;kolejne 10&ndash;25 proc. i&nbsp;przynieść 17,6 mld euro oszczędności rocznie (12,5 mld dla&nbsp;systemu i&nbsp;5,1 mld dla&nbsp;gospodarki).</p><p style="text-align: justify;">W Polsce obecnie nieco ponad połowa drobnych dolegliwości leczona jest w&nbsp;ramach odpowiedzialnego samoleczenia, co pokazuje, że model ten odgrywa istotną rolę w&nbsp;funkcjonowaniu krajowego systemu ochrony zdrowia. Tak szerokie wykorzystanie samoleczenia wymaga jednak odpowiednich kompetencji zdrowotnych oraz&nbsp;świadomego i&nbsp;bezpiecznego stosowania produkt&oacute;w leczniczych dostępnych bez recepty.</p><p style="text-align: justify;"><em>&ndash; Kompetencje te buduje się poprzez uważne czytanie ulotek</em><em>. Ważne r&oacute;wnież, aby w&nbsp;trakcie procesu samoleczenia obserwować reakcję organizmu i&nbsp;w przypadkach wątpliwych skonsultować się z&nbsp;farmaceutą i&nbsp;lekarzem</em>&nbsp;&ndash; m&oacute;wi Ewa Jankowska.</p><p style="text-align: justify;">Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że kompetencje zdrowotne obejmują umiejętność wyszukiwania, rozumienia i&nbsp;wykorzystywania informacji dotyczących zdrowia przy podejmowaniu codziennych decyzji. Oznacza to m.in. umiejętność właściwego stosowania lek&oacute;w zgodnie z&nbsp;ulotką, rozpoznania objaw&oacute;w wymagających konsultacji z&nbsp;lekarzem oraz&nbsp;korzystania z&nbsp;wiedzy farmaceut&oacute;w.</p><p style="text-align: justify;"><em>&ndash;&nbsp;Odpowiedzialne samoleczenie zaczyna się od rzetelnej i&nbsp;sprawdzonej wiedzy. Dzisiaj pacjenci mają bardzo szeroki dostęp do informacji</em><em> i&nbsp;trudno jest dokonać wyboru pomiędzy faktem a niesprawdzoną poradą. Dlatego bardzo ważną rolę odgrywa środowisko medyczne &ndash;</em> podkreśla Ewa Kr&oacute;likowska, dyrektor generalna Teva Pharmaceuticals Polska, członkini zarządu PASMI.</p><p style="text-align: justify;">Jak wynika z&nbsp;przytoczonego w&nbsp;raporcie badania Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, 62,5 proc. pacjent&oacute;w jako gł&oacute;wne źr&oacute;dło wiedzy o&nbsp;stosowanych lekach wskazuje lekarza. R&oacute;wnież farmaceuci odgrywają ważną rolę w&nbsp;budowaniu ich kompetencji zdrowotnych i&nbsp;wspieraniu w&nbsp;bezpiecznym zażywaniu lek&oacute;w bez recepty. Właśnie promowaniu takich postaw służy obchodzony 24 lipca Międzynarodowy Dzień Samoleczenia.</p><p style="text-align: justify;"><em>&ndash;&nbsp;W tym dniu przypominamy, jak ważne społecznie jest odpowiednie stosowanie lek&oacute;w bez recepty. Symbol 24/7 oznacza, że o&nbsp;zdrowie powinniśmy dbać odpowiedzialnie przez&nbsp;całą dobę, siedem dni w&nbsp;tygodniu&nbsp;</em>&ndash; podkreśla Ewa Jankowska.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1712649537_pasmi_samoleczenie_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Część ojców traci przysługujące im urlopy na dziecko. Nowy kalkulator pomoże uniknąć błędów]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/czesc-ojcow-traci,p378019473</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/czesc-ojcow-traci,p378019473</guid>
     <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/ojcowie-kalkulator-foto2_4.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Nowy kalkulator pomoże ojcom sprawdzić, jaki urlop przysługuje im w&nbsp;związku z&nbsp;narodzinami dziecka, do kiedy mogą z&nbsp;niego skorzystać i&nbsp;jakie dokumenty muszą złożyć do pracodawcy. Celem inicjatywy Fundacji Share the Care jest podniesienie świadomości rodzic&oacute;w dotyczącej urlop&oacute;w rodzicielskich i&nbsp;ojcowskich, kt&oacute;re nadal są często mylone. Przez to część uprawnień przepada.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Kalkulator urlopowy na stronie Tatakiedyurlop.pl powstał, by pom&oacute;c rodzicom</em><em> się</em><em>&nbsp;dowiedzieć, do kiedy tata może&nbsp;skorzystać z&nbsp;urlopu ojcowskiego, a do kiedy z&nbsp;urlopu rodzicielskiego. W przepisach prawa pracy jest to bardzo skomplikowane i&nbsp;rodzice nadal mają problemy z&nbsp;rozr&oacute;żnieniem tych dw&oacute;ch świadczeń </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Biznes Małgorzata Adamowicz z&nbsp;Fundacji Share the Care.</p><p style="text-align:justify">Kalkulator &ndash; uruchomiony w&nbsp;ramach projektu &bdquo;Debata o&nbsp;roli partnerstwa w&nbsp;rodzinie w&nbsp;tworzeniu społeczeństwa r&oacute;wnych szans&rdquo;, finansowanego ze środk&oacute;w Narodowego Instytutu Wolności &ndash; Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego &ndash; ma ułatwić rodzicom poruszanie się w&nbsp;przepisach dotyczących przysługujących im urlop&oacute;w.&nbsp;Wystarczy wpisać datę urodzenia dziecka, a kalkulator pokaże termin wykorzystania urlopu ojcowskiego i&nbsp;rodzicielskiego. Na stronie Tatakiedyurlop.pl można także znaleźć podstawowe zasady dotyczące obu tych świadczeń i&nbsp;dokumenty, jakie należy złożyć u pracodawcy.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;O ile świadomość urlop&oacute;w dla&nbsp;mam jest, bo te świadczenia są z&nbsp;nami od zawsze, o&nbsp;tyle te dla&nbsp;tat&oacute;w wciąż wydają się nowe i&nbsp;wciąż się mylą.&nbsp;Kalkulator urlopu ojcowskiego i&nbsp;rodzicielskiego może nam pom&oacute;c ograniczać błędy. Mamy tam wyszczeg&oacute;lnione dwa r&oacute;żne świadczenia, więc już tym podnosimy świadomość, że urlop ojcowski i&nbsp;rodzicielski to nie&nbsp;to samo&nbsp;</em>&ndash;&nbsp;wyjaśnia Marzena Pilarz-Herzyk, prawniczka i&nbsp;autorka bloga &bdquo;Mama Prawniczka&rdquo;.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Ten prosty kalkulator pomoże rodzicom zrozumieć zawiłości w&nbsp;prawie oraz&nbsp;wykorzystać i&nbsp;zaplanować czas z&nbsp;rodziną, żeby korzystali na tym i&nbsp;mama, kt&oacute;ra może wr&oacute;cić do aktywności zawodowej, i&nbsp;tata, kt&oacute;ry może budować relacje z&nbsp;dzieckiem </em>&ndash;&nbsp;dodaje Małgorzata Adamowicz.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Z danych fundacji wynika, że nadal wielu mężczyzn nie&nbsp;wykorzystuje przysługującego im urlopu lub dowiaduje się o&nbsp;nim zbyt p&oacute;źno. Kalkulator i&nbsp;prowadzona kampania &bdquo;Tata, kiedy urlop&rdquo; mają pom&oacute;c ojcom nie&nbsp;tylko poznać swoje prawa, ale przede wszystkim z&nbsp;nich skorzystać.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ojcowie po urlopach rodzicielskich m&oacute;wią, że to czas, kt&oacute;ry dał im niesamowitą przestrzeń na budowanie relacji z&nbsp;dzieckiem i&nbsp;lepsze poznawanie go w&nbsp;codzienności. Jak podkreślają, rozw&oacute;j dziecka to nie&nbsp;film, kt&oacute;ry można przewinąć </em>&ndash; m&oacute;wi ekspertka Fundacji Share the Care.</p><p style="text-align:justify">W 2023 roku nowelizacja Kodeksu pracy, kt&oacute;ra wdrożyła unijną dyrektywę work&ndash;life balance, wydłużyła urlop rodzicielski do 41 tygodni w&nbsp;przypadku urodzenia się jednego dziecka, oraz&nbsp;do 43 tygodni w&nbsp;przypadku dw&oacute;jki dzieci lub więcej jednocześnie. Z tej puli dziewięć tygodni to nieprzenoszalna część urlopu dla&nbsp;każdego z&nbsp;rodzic&oacute;w, czyli ojciec nie&nbsp;może ich &bdquo;przekazać&rdquo; matce, jeśli sam nie&nbsp;chce lub nie&nbsp;może z&nbsp;nich skorzystać.</p><p style="text-align:justify">Odsetek ojc&oacute;w na urlopie rodzicielskim systematycznie&nbsp;wzrasta. Zgodnie z&nbsp;danymi z&nbsp;ZUS w&nbsp;2022 roku z&nbsp;urlop&oacute;w rodzicielskich skorzystało tylko 3,7 tys. ojc&oacute;w, a na koniec 2025 roku było ich już 57 tys., czyli 24 proc. uprawnionych. Te liczby nadal rosną. W pierwszej połowie 2026 roku to już prawie 33 tys. ojc&oacute;w.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Ojcom przysługuje r&oacute;wnież dwutygodniowy urlop ojcowski. Mogą go wziąć na raz lub rozłożyć na dwie części, po siedem dni każda, i&nbsp;trzeba go wykorzystać do ukończenia przez&nbsp;dziecko 12. miesiąca życia. Wniosek do pracodawcy składany jest z&nbsp;siedmiodniowym wyprzedzeniem.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Martwi nas to, że spada odsetek ojc&oacute;w na urlopach ojcowskich. W 2025 roku skorzystało z&nbsp;nich 58 proc. ojc&oacute;w, natomiast rok wcześniej 64 proc., mimo że jest to urlop w&nbsp;100 proc. płatny. To&nbsp;kolejny argument za tym, że jest wiele niejasności odnośnie do urlop&oacute;w dla&nbsp;ojc&oacute;w </em>&ndash;<em> </em>m&oacute;wi Małgorzata Adamowicz.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Z jednej strony przepisy są jednoznaczne, czyli mamy dwutygodniowy urlop ojcowski do 12. miesiąca życia dziecka, z&nbsp;drugiej &ndash; urlop rodzicielski, w&nbsp;szczeg&oacute;lności ojcowie mogą korzystać z&nbsp;nieprzenoszalnych dziewięciu tygodni. Natomiast jeżeli wejdziemy w&nbsp;szczeg&oacute;ły, to te regulacje mogą być bardziej skomplikowane w&nbsp;odbiorze, szczeg&oacute;lnie przez&nbsp;samych pracownik&oacute;w, ale sporadycznie mamy też informację od dział&oacute;w zajmujących się kadrami i&nbsp;płacami w&nbsp;firmach, że r&oacute;wnież one mają pewne problemy z&nbsp;zastosowaniem tych przepis&oacute;w &ndash;</em>&nbsp;podkreśla Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy w&nbsp;Konfederacji Lewiatan.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">Fundacja Share the Care zachęca samorządy do włączenia się w&nbsp;kampanię informacyjną &bdquo;Tata, kiedy urlop&rdquo;, bo jak przekonuje,&nbsp;przyczyni się to&nbsp;do poprawy jakości życia rodzin i&nbsp;wspierania budowania społeczeństwa r&oacute;wnych szans.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Gminom zależy na jakości życia mieszkańc&oacute;w, ale r&oacute;wnież na zwiększaniu dzietności, a wspieranie partnerskiego modelu rodziny jest jednym z&nbsp;jej element&oacute;w. Samorządy mają bezpośredni kontakt z&nbsp;rodzicami, z&nbsp;przyszłymi rodzicami w&nbsp;instytucjach miejskich, w&nbsp;żłobkach, plac&oacute;wkach medycznych oraz&nbsp;swoich kanałach informacyjnych. Mogą w&nbsp;prosty spos&oacute;b bezpłatnie wykorzystać materiały stworzone przez&nbsp;nas, dodawać swoje logo i&nbsp;promować tę akcję w&nbsp;swoich gminach&nbsp;</em>&ndash; wyjaśnia Małgorzata Adamowicz.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/378019473_ojcowie_kalkulator_7_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Wakacje europosłów. W planach: remonty, joga, kajaki i wczasy pod palmami]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/wakacje-europoslow-w,p546228826</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/wakacje-europoslow-w,p546228826</guid>
     <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/wakacje-poslowie-zbitka-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Wakacje w&nbsp;pełni, część europosł&oacute;w ma już szczeg&oacute;łowo zaplanowane letnie wyjazdy, natomiast inni wciąż pozostawiają sobie przestrzeń na spontaniczne decyzje. Wśr&oacute;d plan&oacute;w urlopowych są zar&oacute;wno zagraniczne podr&oacute;że, jak i&nbsp;wczasy w&nbsp;Polsce. Wszyscy rozm&oacute;wcy agencji Newseria zgodnie jednak przyznają, że niezależnie od tego, w&nbsp;jakim miejscu będą wypoczywać, chcą znaleźć czas na ulubioną aktywność fizyczną, czas z&nbsp;rodziną i&nbsp;wytchnienie od polityki.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Odkąd jestem w&nbsp;Brukseli, moje wakacje planuje żona. Przyjeżdżam do domu i&nbsp;dowiaduję się, gdzie będę nosił walizki, dokąd są kupione bilety i&nbsp;komu mam towarzyszyć, w&nbsp;tym wypadku rodzinie. I ta decyzja zapadła w&nbsp;ten spos&oacute;b. Niedawno dowiedziałem się, że lecimy na Riwierę Turecką, więc po raz pierwszy będę odpoczywał na wakacjach w&nbsp;Turcji. Z książką, bez komputera &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości.</p><p style="text-align:justify">Konkretnych plan&oacute;w nie&nbsp;mają na razie Krzysztof Hetman i&nbsp;Adam Bielan.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie mam jeszcze żadnych plan&oacute;w, natomiast lubię spędzać czas aktywnie. Moja ulubiona aktywność to żeglarstwo, najpiękniejszy sport na świecie &ndash;</em> m&oacute;wi Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;PSL.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jeszcze nie&nbsp;mam dokładnych plan&oacute;w, pewnie spędzę trochę czasu na moich ulubionych Mazurach, ale</em><em> jeszcze</em><em>&nbsp;muszę z&nbsp;żoną</em><em> dokładnie to&nbsp;skonsultować. Chcę nadrobić lektury, ale nie&nbsp;potrafię usiedzieć dłużej niż dwa&ndash;trzy dni w&nbsp;jednym miejscu, więc pewnie wypoczynek będzie aktywny. Lubię uprawiać rozmaite sporty, latem szczeg&oacute;lnie kolarstwo &ndash; </em>m&oacute;wi Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości.</p><p style="text-align:justify">Z kolei europoseł Konfederacji Tomasz Buczek nie&nbsp;planuje żadnych zagranicznych wojaży. Zamierza zostać w&nbsp;domu, trochę popracować i&nbsp;nadrobić pewne zaległości.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W sierpniu będę odpoczywał w&nbsp;domu na Podkarpaciu. Będzie jednak aktywnie, bo mam zaplanowanych kilka remontowych inicjatyw w&nbsp;obrębie mojego podw&oacute;rka, muszę zrobić mały remont wiaty garażowej &ndash; </em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">W rodzinnych stronach zostaje r&oacute;wnież europoseł PiS-u Piotr M&uuml;ller.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Będę na swoim rodzinnym Pomorzu, bo tam jest dużo atrakcji. Lubię polskie morze ze względu na piaszczyste plaże. Ze Słupska do Ustki mam jakieś 20 minut drogi. Bardzo też lubię Kaszuby, bo jest tam najwięcej jezior w&nbsp;Polsce. Jest wiele przystani, a ja lubię pływać na kajakach i&nbsp;na rowerach wodnych. Uważam jednak, żeby się za bardzo nie&nbsp;spalić na słońcu. W&nbsp;tych okolicznościach będzie okazja do zdystansowania się troszkę o</em><em>d</em><em>&nbsp;tego wszystkiego &nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Z kolei Mirosława Nykiel z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej podzieli urlop na dwie części.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Pierwszy wolny tydzień poświęcę na moją coroczną jogę na Mazurach. Joga towarzyszy mi już od dwudziestu paru lat, zawsze wyjeżdżamy grupą na praktykę w&nbsp;r&oacute;żne miejsca, żeby pobyć wśr&oacute;d natury i&nbsp;odizolować się od codziennego szaleństwa. Natomiast w&nbsp;drugim tygodniu postaram się zebrać dwie rodziny moich dzieci i&nbsp;razem chcemy po raz pierwszy udać się do Toskanii, żeby trochę pozwiedzać. Mam nadzieję, że upał nam nie&nbsp;przeszkodzi i&nbsp;będziemy się tam&nbsp;</em><em>dobrze&nbsp;</em><em>bawić </em>&ndash; m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Zabawę na razie odkłada na bok Jacek Ozdoba. Europoseł z&nbsp;PiS chce wykorzystać wakacje na wzmożoną aktywność w&nbsp;swoim okręgu wyborczym.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Moje plany wakacyjne to na pewno uczestnictwo w&nbsp;r&oacute;żnych imprezach w&nbsp;okręgu, ale jeszcze o&nbsp;niekt&oacute;rych nie&nbsp;mogę m&oacute;wić, bo to się łączy z&nbsp;działaniami politycznymi. Lubię odpoczywać w&nbsp;pracy, nawet żona to akceptuje, więc nie&nbsp;jest tak źle. Jeśli czas pozwoli, to będę chciał wyskoczyć do Irlandii, bo jest chłodna, a ja lubię niskie temperatury. Bardzo podobają mi się klify, wrzosowiska, otoczenie, dużo wody, świeże powietrze, no i&nbsp;ta mgła, kt&oacute;ra rano jest mroczna, ale też przy okazji ciekawa &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Z kolei Michał Szczerba z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej stawia na r&oacute;żnorodny wypoczynek.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; U mnie plany wakacyjne są bardzo zr&oacute;żnicowane &ndash; trochę muzyczne, festiwal w&nbsp;Otwocku, pewnie też wypad nad Świder, ale też wakacje europejskie, warto zostawiać swoje pieniądze w&nbsp;Unii Europejskiej, a nie&nbsp;szukać atrakcji poza&nbsp;nią. Opr&oacute;cz tego sport, basen, książka i&nbsp;zwiedzanie, bo lubię europejskie zabytki poznawać, doświadczać i&nbsp;cieszyć się ładnymi widokami przyrody &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Michał Wawrykiewicz r&oacute;wnież nie&nbsp;zamierza się nudzić. Stara się jednak niczego wcześniej nie&nbsp;planować, tylko działać spontanicznie.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Lubię podr&oacute;żować w&nbsp;spos&oacute;b ad hoc, niezaplanowany i&nbsp;oczywiście po Europie, najprawdopodobniej w&nbsp;okolicach Morza Śr&oacute;dziemnego. Zdecydowanie aktywnie, będę się przemieszczał z&nbsp;miejsca na miejsce, najbardziej lubię kempingi. Zawsze biorę ze sobą rowery, dużo pływam, lubię żeglarstwo, więc na pewno w&nbsp;wakacje nie&nbsp;będę leżał, ale też odpoczynek z&nbsp;książką jest jak najbardziej pożądany. Naładowanie baterii jest ogromnie potrzebne, żeby wr&oacute;cić we wrześniu z&nbsp;dobrą energią do pracy &ndash; </em>dodaje Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/546228826_wakacje_poslowie_zbitka_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Kurczący się rynek pracy potrzebuje osób 50+. Satysfakcja z pracy przesądzi o ich aktywności zawodowej]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/kurczacy-sie-rynek-pracy,p1195136538</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/kurczacy-sie-rynek-pracy,p1195136538</guid>
     <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/dominczak-praca-50-plus-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>W Polsce tylko 14 proc. pracujących os&oacute;b powyżej 50. roku życia odczuwa satysfakcję z&nbsp;pracy &ndash; wynika z&nbsp;dziewiątej&nbsp;edycji badania SHARE. To może wpływać na ich dalszą aktywność zawodową. Badacze podkreślają bowiem, że w&nbsp;krajach, w&nbsp;kt&oacute;rych jest więcej os&oacute;b niezadowolonych z&nbsp;pracy, wskaźniki zatrudnienia w&nbsp;starszych grupach wiekowych są niższe. To ważny sygnał dla&nbsp;polityk&oacute;w i&nbsp;firm, kt&oacute;re przez&nbsp;zmiany demograficzne w&nbsp;kolejnych dekadach zmierzą się z&nbsp;coraz większymi problemami kadrowymi.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W badaniu SHARE badamy r&oacute;żne aspekty satysfakcji z&nbsp;pracy os&oacute;b w&nbsp;wieku 50 lat lub więcej: czy praca jest wymagająca fizycznie, czy czują presję czasu, czy są zadowoleni z&nbsp;możliwości rozwoju i&nbsp;wynagrodzenia, czy mają szanse awansu, czy czują, że mają wsparcie pracownik&oacute;w i&nbsp;autonomię w&nbsp;wykonywaniu pracy. We wszystkich krajach, kt&oacute;re badamy, czyli w&nbsp;Izraelu i&nbsp;27 krajach w&nbsp;Europie, ok. 20 proc. os&oacute;b jest naprawdę zadowolonych z&nbsp;pracy &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej i&nbsp;liderka krajowej grupy badawczej SHARE.</p><p style="text-align:justify">W badaniu, opartym na danych z&nbsp;dziewiątej edycji SHARE (&bdquo;Survey of Health, Ageing and Retirement in Europe&rdquo;, 2021&ndash;2022), wśr&oacute;d ponad 4,8 tys. respondent&oacute;w aktywnych zawodowo zidentyfikowano cztery grupy pracownik&oacute;w 50+. Największą stanowiły osoby niezadowolone (27 proc.), a następnie zmęczone fizycznie (26,8 proc.) oraz&nbsp;zniechęcone (25,2 proc.). Oznacza to, że ok. 80 proc. pracownik&oacute;w w&nbsp;wieku 50 lat i&nbsp;więcej odczuwa ograniczoną satysfakcję z&nbsp;pracy, choć z&nbsp;r&oacute;żnych powod&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">W badaniu stwierdzono istotne zr&oacute;żnicowanie między poszczeg&oacute;lnymi krajami. Z danych, przedstawianych podczas VI Kongresu Statystyki Polskiej, wynika, że w&nbsp;Polsce nieco ponad 14 proc. os&oacute;b deklaruje satysfakcję z&nbsp;pracy. Dla por&oacute;wnania w&nbsp;Szwajcarii to 42 proc. badanych. Do grupy os&oacute;b odczuwających zmęczenie fizyczne zakwalifikowano prawie 38 proc. pracujących Polak&oacute;w powyżej 50. roku życia, do grupy niezadowolonych &ndash; prawie 30 proc., a zniechęconych &ndash; 18,2 proc.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wśr&oacute;d Polak&oacute;w os&oacute;b niezadowolonych jest więcej niż przeciętnie w&nbsp;Europie. Mamy dosyć dużą grupę os&oacute;b, kt&oacute;re czują się fizycznie zmęczone wykonywaną pracą. W innych krajach wygląda to bardzo r&oacute;żnie. Kraje skandynawskie mają największy odsetek pracownik&oacute;w zadowolonych z&nbsp;pracy. Z kolei Europa Środkowa i&nbsp;Wschodnia, ale także Europa Południowa to miejsca, gdzie os&oacute;b zadowolonych jest najmniej </em>&ndash; wymienia liderka krajowej grupy badawczej SHARE.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, na podstawie innych badań można przypuszczać, że częściowo wynika to z&nbsp;tego, że Polacy pracują więcej niż przedstawiciele innych narod&oacute;w. Z danych Eurostatu wynika, że w&nbsp;2025 roku nasz tydzień pracy liczył średnio 38,7 godzin. Taki sam rezultat odnotowali Bułgarzy, a dłużej od nas pracowali tylko Grecy (39,6 godzin). Średnia dla&nbsp;całej UE to niecałe 36 godzin w&nbsp;tygodniu. Najkr&oacute;tsze godziny pracy odnotowano w&nbsp;Holandii (31,9), Niemczech i&nbsp;Danii (33,9) oraz&nbsp;Austrii (34).</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Nie mamy kultury godzenia pracy i&nbsp;życia rodzinnego, nie&nbsp;mamy modeli typu flexicurity [model łączący elastyczność rynku pracy i&nbsp;ochrony socjalnej&nbsp;&ndash; red.], kt&oacute;re wdrażają chociażby kraje skandynawskie. Mamy też trochę inny profil, jeżeli chodzi o&nbsp;wykształcenie, strukturę rynku pracy &ndash; to wszystko należy uwzględnić, kiedy interpretujemy wyniki </em>&ndash; m&oacute;wi prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.</p><p style="text-align:justify">Dziewiąta edycja badania została przeprowadzona w&nbsp;latach 2021&ndash;2022, więc uwzględniono w&nbsp;niej r&oacute;wnież zmiany na rynku pracy wywołane pandemią. Badacze podkreślają, że zakł&oacute;cenia pracy spowodowane lockdownami miały ograniczony wpływ na odczuwaną satysfakcję z&nbsp;pracy, ale praca zdalna zmniejszyła odsetek w&nbsp;grupie zmęczonych fizycznie.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Staraliśmy się też popatrzeć na to, jak cechy indywidualne jak wykształcenie czy płeć wpływają na satysfakcję z&nbsp;pracy. Widać, że osoby lepiej wykształcone generalnie mają większe poczucie satysfakcji. R&oacute;żnice płci nie&nbsp;są duże, ale kobiety częściej czują zniechęcenie &ndash;</em> m&oacute;wi liderka krajowej grupy badawczej SHARE.</p><p style="text-align:justify">Eksperci podkreślają, że satysfakcja z&nbsp;pracy jest kluczowym czynnikiem decydującym o&nbsp;kontynuowaniu zatrudnienia przez&nbsp;osoby 50+. Szczeg&oacute;lnie dotyczy to os&oacute;b, kt&oacute;re nabywają już praw do emerytury. Badanie CBOS &bdquo;Aktywność zawodowa os&oacute;b starszych&rdquo; wskazuje, że niemal co piąta osoba otrzymująca emeryturę pozostaje aktywna zawodowo. 63 proc. z&nbsp;nich planuje pozostać na rynku pracy tak długo, jak to będzie możliwe. Wśr&oacute;d najważniejszych motywator&oacute;w wymieniają właśnie odczuwaną satysfakcję z&nbsp;pracy.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> W krajach, gdzie jest więcej os&oacute;b zadowolonych z&nbsp;pracy, są wyższe wskaźniki zatrudnienia wśr&oacute;d os&oacute;b w&nbsp;grupie 55&ndash;64 lat. I odwrotnie, tam, gdzie mamy mniej zadowolonych z&nbsp;pracy, jest też mniej os&oacute;b, kt&oacute;re pracują &ndash; i&nbsp;to jest jeszcze silniejszy związek. W związku z&nbsp;tym widać bardzo wyraźnie, jak ogromne znaczenie ma budowanie odpowiedniej jakości i&nbsp;warunk&oacute;w pracy. Chodzi o&nbsp;to, jak rozkładać zadania, żeby nie&nbsp;było presji czasu, jak dawać ludziom autonomię wykonywania pracy, jak doceniać ich pracę i&nbsp;budować sieci społeczne</em> &ndash; wymienia prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.</p><p style="text-align:justify">To ważny wniosek dla&nbsp;pracodawc&oacute;w, ale też instytucji kształtujących politykę rynku pracy.<span style="color:rgb(37, 37, 37); font-family:arial,sans-serif">&nbsp;Poprawa warunk&oacute;w pracy, w&nbsp;tym np. ograniczenie obciążenia fizycznego oraz&nbsp;wzmocnienie bezpieczeństwa zatrudnienia, może stanowić jej istotny element.</span></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Warto myśleć o&nbsp;tym, jak ukierunkować r&oacute;żnego rodzaju instrumenty, kt&oacute;re wspierają budowanie satysfakcji z&nbsp;pracy pracownik&oacute;w, chociażby wykorzystanie funduszu szkoleniowego, ale także narzędzia dostępne w&nbsp;urzędach pracy, programy finansowane z&nbsp;Europejskiego Funduszu Społecznego czy tworzenie odpowiednich warunk&oacute;w pracy, tu wspomnę o&nbsp;Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i&nbsp;środkach na prewencję, na tworzenie rozwiązań, kt&oacute;re wspierają bezpieczne, wysoko jakościowe miejsca pracy &ndash;</em> podkreśla ekspertka.</p><p style="text-align:justify">Zachęcanie do dłuższej aktywności zawodowej jest koniecznością ze względu na tempo starzenia się społeczeństwa i&nbsp;kurczenia siły roboczej. Gł&oacute;wny Urząd Statystyczny podaje, że w&nbsp;2024 roku osoby powyżej 60. roku życia stanowiły 26,6 proc. polskiego społeczeństwa. Według prognoz w&nbsp;2050 roku odsetek ten wzrośnie do 37 proc. Badanie CBOS &bdquo;Wyobrażenia dotyczące własnej starości&rdquo; z&nbsp;maja 2026 roku wskazuje, że ośmiu na 10 ankietowanych poniżej 60. roku życia spodziewa się, że w&nbsp;starszym wieku będzie się utrzymywać&nbsp;z&nbsp;emerytury. Większość (ok. 60 proc.) zakłada, że będzie w&oacute;wczas pracować zarobkowo, przynajmniej dorywczo.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Pracownik&oacute;w 50+ na rynku pracy będzie coraz więcej, więc warto dbać o&nbsp;te osoby. Od nich w&nbsp;dużym stopniu&nbsp;</em><em>zależy </em><em>przyszłość naszego rynku pracy </em>&ndash; podsumowuje prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1195136538_dominczak_praca_50_plus_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Bartłomiej Kasprzykowski: Szekspir w Parku daje wolność od zadęcia, jakie jest w tradycyjnym teatrze. Nikomu nie przeszkadzają nieprzewidziane sytuacje]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/bartlomiej-kasprzykowski,p1879480273</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/bartlomiej-kasprzykowski,p1879480273</guid>
     <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/1879480273_kasprzykowski_szekspir_2.png" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Od dekady projekt Szekspir w&nbsp;Parku udowadnia, że teatr nie&nbsp;potrzebuje zamkniętych teatralnych sal i&nbsp;czerwonych foteli. Widzowie przychodzą z&nbsp;kocami, siadają na trawie i&nbsp;odkrywają, że teatr jest także dla&nbsp;nich, a klasyka może być zar&oacute;wno poruszająca, jak i&nbsp;zabawna. Bartłomiej Kasprzykowski nie&nbsp;kryje dumy z&nbsp;tego, że to wydarzenie stało się jedną z&nbsp;najbardziej rozpoznawalnych letnich tradycji kulturalnych stolicy i&nbsp;niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony widz&oacute;w. W jubileuszowej edycji tw&oacute;rcy proponują &bdquo;Komedię omyłek&rdquo; oraz&nbsp;&bdquo;Wiecz&oacute;r Trzech Kr&oacute;li&rdquo;​.</strong></p><p style="text-align:justify">Blisko p&oacute;ł miliona widz&oacute;w, sześć zrealizowanych produkcji, 10 lat obecności na teatralnej mapie stolicy i&nbsp;niezliczone letnie wieczory spędzone pod gołym niebem. Szekspir w&nbsp;Parku powr&oacute;cił do Wilanowa z&nbsp;jubileuszową edycją, a na afiszu znajdują się dwie komedie mistrza ze Stratfordu &ndash; &quot;Komedia omyłek&quot; i&nbsp;&quot;Wiecz&oacute;r Trzech Kr&oacute;li&quot;. Oba teksty łączy jeden z&nbsp;ulubionych motyw&oacute;w Williama Szekspira &ndash; bliźnięta i&nbsp;wynikające z&nbsp;ich obecności pomyłki, nieporozumienia oraz&nbsp;komiczne zwroty akcji. Motyw ten nie&nbsp;był zresztą przypadkowy. Sam William Szekspir był bowiem ojcem bliźniąt Hamneta i&nbsp;Judith.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Aż trudno uwierzyć, że to już 10 lat minęło, że już tyle projekt&oacute;w za nami.&nbsp;Szekspir w&nbsp;Parku ma tę genialną funkcję, że przybliża ludziom klasyczny repertuar w&nbsp;przystępny spos&oacute;b. To uniwersalna wyspa w&nbsp;przestrzeni i&nbsp;czasie, gdzie każdy usłyszy bicie swojego serca, bo Szekspir był takim spryciarzem, że pisał o&nbsp;świecie, patrząc przez&nbsp;pryzmat człowieka, i&nbsp;dzięki temu ten świat zawsze jest tak samo nam bliski. Szekspir jest ciągle aktualny właśnie przez&nbsp;to, że patrzymy oczami, duszą, sercem człowieka, kt&oacute;rego widzimy na scenie, i&nbsp;to jest uniwersalne </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Bartłomiej Kasprzykowski.</p><p style="text-align:justify">Ten projekt czerpie z&nbsp;tradycji teatru elżbietańskiego, otwartego, dostępnego i&nbsp;bliskiego publiczności. Tak jak za czas&oacute;w samego Szekspira, spektakle są&nbsp;grane pod gołym niebem, a granica pomiędzy sceną i&nbsp;widownią staje się mniej wyraźna. To teatr dla&nbsp;wszystkich &ndash; zar&oacute;wno dla&nbsp;wiernych miłośnik&oacute;w klasyki, jak i&nbsp;os&oacute;b, kt&oacute;re spotykają się&nbsp;z&nbsp;tą tw&oacute;rczością&nbsp;po raz pierwszy.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Generalnie ta forma grania Szekspira daje wolność od zadęcia, tu nie&nbsp;ma tyle sacrum jak w&nbsp;teatrze tradycyjnym, pudełkowym, tutaj nie&nbsp;ma mocnego rozgraniczenia pomiędzy sacrum a profanum, tylko jesteśmy wszyscy razem i&nbsp;nikomu nie&nbsp;przeszkadzają niezaplanowane, nieprzewidziane sytuacje. Są one nawet przyjmowane przez&nbsp;ludzi niezwykle entuzjastycznie </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Aktor zaznacza, że mierzenie się z&nbsp;Szekspirem jest dla&nbsp;niego niezwykle ekscytującym zadaniem, bo znalazł on pewien klucz do jego tw&oacute;rczości.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Szekspir to jest łatwy repertuar wtedy, kiedy się mu zaufa, bo on jest świetnym reżyserem i&nbsp;przewodnikiem. Jeżeli natomiast ktoś pr&oacute;buje z&nbsp;nim konkurować, to wtedy jest trudnym przeciwnikiem. Dlatego to od nas zależy, jaką ścieżkę dostępu do niego wybierzemy. My tutaj wybieramy spacer i&nbsp;podr&oacute;ż z&nbsp;nim, nie&nbsp;przeciw niemu&nbsp;</em>&ndash; tłumaczy.</p><p style="text-align:justify">Jego zdaniem ponadczasowe dzieła Szekspira doskonale sprawdzają się nie&nbsp;tylko na deskach teatru, ale r&oacute;wnież w&nbsp;plenerze, gdzie przyroda staje się częścią scenografii.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W og&oacute;le jest coś wsp&oacute;lnego pomiędzy przyrodą a Szekspirem, on bardzo mocno wpisuje ją w&nbsp;swoje teksty i&nbsp;ona staje się scenografią tego, co się dzieje. Zresztą sam The Globe, w&nbsp;kt&oacute;rym powstawały pierwsze sztuki Szekspira, powstawał z&nbsp;dziurą nad głowami, z&nbsp;dostępem do powietrza, gdzie zaglądało słońce, a czasami też księżyc. I to się okazuje być kluczem do tej dawno zapomnianej furtki, za kt&oacute;rą jest prawdziwy ogr&oacute;d tajemnicy &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi&nbsp;Bartłomiej Kasprzykowski.</p><p style="text-align:justify">Spektakle grane w&nbsp;plenerze wiążą się jednak z&nbsp;r&oacute;żnymi niespodziankami.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Szekspir w&nbsp;Parku przysparza nam r&oacute;żnego rodzaju przyg&oacute;d, chociażby pogoda potrafi nam przerwać spektakl. Zdarzało się, że prawie nam zerwało namioty, a dr&oacute;żkami Wilanowa płynęły potoki i&nbsp;musieliśmy uciekać, żeby nam nie&nbsp;zabrało scenografii, rekwizyt&oacute;w i&nbsp;kostium&oacute;w. Zdarza się też, że dzieci wbiegają nam na scenę albo czasami widz usiądzie blisko nas, bo nie&nbsp;ma już innego miejsca i&nbsp;trzeba go ograć jako nowego kolegę aktora. Bywa też tak, że lądują na nas chrząszcze i&nbsp;gramy z&nbsp;nimi. Kiedy więc dzieje się coś niespodziewanego, przydaje się umiejętność improwizacji &nbsp;</em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Wilan&oacute;w od wiek&oacute;w jest związany&nbsp;z&nbsp;kulturą i&nbsp;teatrem. Już za czas&oacute;w Jana III Sobieskiego i&nbsp;kr&oacute;lowej Marysieńki organizowano tu przedstawienia teatralne, a życie artystyczne stanowiło ważny element funkcjonowania kr&oacute;lewskiego dworu.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1879480273_kasprzykowski_szekspir_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Zmiana klimatu coraz bardziej wpływa na zdrowie ludzi. Mierzy się z tym cały sektor ochrony zdrowia]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/zmiana-klimatu-coraz,p1366894872</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/zmiana-klimatu-coraz,p1366894872</guid>
     <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/wegrzynowska-klimat-foto_1.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Zmiana klimatu i&nbsp;związane z&nbsp;nią zanieczyszczenia powietrza, wody i&nbsp;gleby, fale upał&oacute;w, narastający hałas i&nbsp;choroby klimatozależne to jedne z&nbsp;najpoważniejszych zagrożeń dla&nbsp;zdrowia publicznego w&nbsp;Europie. Według szacunk&oacute;w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 20&ndash;</strong><strong>25 proc. wszystkich chor&oacute;b na Starym Kontynencie wynika z&nbsp;czynnik&oacute;w środowiskowych. Przedstawiciele sektora zdrowia w&nbsp;Polsce podkreślają, że niezwykle ważne są działania na rzecz poprawy stanu środowiska i&nbsp;bior&oacute;żnorodności, ale także budowanie świadomości społecznej.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Zmiany klimatu wpływają na zdrowie ludzi na całym świecie. W Polsce r&oacute;wnież możemy to odczuwać. Przede wszystkim są to r&oacute;żnego rodzaju anomalie, począwszy od ekstremalnych upał&oacute;w, poprzez nagłe powodzie, po zmiany kwitnienia roślin &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Joanna Węgrzynowska, pełnomocniczka zarządu ds. ESG w&nbsp;LUX MED.</p><p style="text-align:justify">WHO podkreśla, że zmiany klimatyczne wpływają na ludzkie życie na wiele sposob&oacute;w. Zagrażają one czynnikom niezbędnym dla&nbsp;zdrowia, np. czystemu powietrzu, wodzie pitnej, zaopatrzeniu w&nbsp;żywność i&nbsp;bezpiecznemu schronieniu. Wzrost temperatur sprzyja rozprzestrzenianiu się chor&oacute;b klimatozależnych. WHO szacuje, że w&nbsp;latach 2030&ndash;2050 zmiana klimatu przyczyni się do ok. 250 tys. dodatkowych zgon&oacute;w rocznie z&nbsp;powodu m.in. niedożywienia, malarii czy stresu cieplnego. Z kolei bezpośrednie koszty szk&oacute;d zdrowotnych wyniosą 2&ndash;4 mld dol. rocznie do 2030 roku.</p><p style="text-align:justify">Jak&nbsp;zaznacza&nbsp;WHO, że ponad 200 tys. os&oacute;b w&nbsp;całej Europie zmarło z&nbsp;powodu upał&oacute;w w&nbsp;ciągu ostatnich czterech lat. W samym 2024 roku liczbę zgon&oacute;w oszacowano&nbsp; na blisko 63 tys. w&nbsp;Europie &ndash; wynika z&nbsp;trzeciej edycji raportu opublikowanego przez&nbsp;tygodnik &bdquo;Lancet&rdquo; w&nbsp;ramach projektu Lancet Countdown.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Fale gorąca bardzo mocno wpływają przede wszystkim na dzieci, osoby starsze i&nbsp;te, kt&oacute;re mają problemy z&nbsp;układem krążenia. Z kolei gorsza jakość powietrza przekłada się na choroby g&oacute;rnych dr&oacute;g oddechowych czy nowotwory </em>&ndash; tłumaczy Joanna Węgrzynowska.</p><p style="text-align:justify">Z danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) wynika, że w&nbsp;2023 roku długotrwałe narażenie na pył zawieszony, ozon i&nbsp;dwutlenek azotu w&nbsp;stężeniach&nbsp;przekraczających zalecenia WHO przyczyniło się odpowiednio do 206 tys., 71 tys. i&nbsp;56 tys. przedwczesnych zgon&oacute;w w&nbsp;Europie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że zanieczyszczenie powietrza przyczynia się w&nbsp;sumie do ok. 7 mln zgon&oacute;w rocznie na całym świecie, w&nbsp;tym do ok. 46 tys. w&nbsp;Polsce.&nbsp;</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Zmiany schemat&oacute;w kwitnienia roślin mogą się na przykład przejawiać w&nbsp;ten spos&oacute;b, że okres kwitnienia się przedłuża i&nbsp;wtedy cierpią alergicy &ndash; </em>wyjaśnia ekspertka&nbsp;LUX MED. &ndash; <em>M&oacute;wi się też o&nbsp;zjawisku tzw. depresji klimatycznej. Osoby, kt&oacute;re w&nbsp;perspektywie czasu widzą te zmiany, zauważają, że niestety z&nbsp;roku na rok wygląda to coraz gorzej, czują lęk o&nbsp;to, jak będzie wyglądać przyszłość.</em></p><p style="text-align:justify">W maju paneuropejska Komisja WHO ds. Klimatu i&nbsp;Zdrowia wezwała do formalnego uznania zmiany klimatu jako rosnącego zagrożenia dla&nbsp;bezpieczeństwa zdrowotnego. Jak podkreślili jej przedstawiciele, przepisy nie&nbsp;nadążają za skalą kryzysu, a brak formalnych narzędzi powoduje, że rządy nie&nbsp;traktują tego zagrożenia wystarczająco poważnie. Wezwano r&oacute;wnież do transformacji system&oacute;w opieki zdrowotnej, by były odporniejsze na zmianę klimatu i&nbsp;same w&nbsp;mniejszym stopniu się do niej przyczyniały.</p><p style="text-align:justify">Wpływ klimatu na zdrowie społeczeństwa oznacza także szereg wyzwań dla&nbsp;systemu ochrony zdrowia. Jest też powodem, dla&nbsp;kt&oacute;rego firmy z&nbsp;tej branży angażują się w&nbsp;ten obszar działalności.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Sektor ochrony zdrowia może odegrać bardzo dużą rolę w&nbsp;budowaniu świadomości, przede wszystkim zdrowotnej, w&nbsp;edukacji na temat tego, że zdrowie ludzi jest związane z&nbsp;tym, w&nbsp;jakim środowisku przebywają. Między innymi też z&nbsp;tych pobudek powstał Kongres Zdrowe Miasta, kt&oacute;ry ma pokazać, jakie aspekty bezpośredniego otoczenia wpływają na zdrowie </em>&ndash; tłumaczy przedstawicielka LUX MED. &ndash;<em> Trudno sobie wyobrazić, że w&nbsp;miastach, w&nbsp;kt&oacute;rych nie&nbsp;ma park&oacute;w, zieleni, gdzie jakość powietrza jest kiepska, mogą żyć zdrowi ludzie, żyć długo i&nbsp;szczęśliwie.</em></p><p style="text-align:justify">Raport EEA wskazuje, że w&nbsp;zależności od rodzaju zanieczyszczenia 56&ndash;95 proc. mieszkańc&oacute;w europejskich miast jest narażonych na stężenia przekraczające bezpieczne poziomy, zgodnie z&nbsp;wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącymi jakości powietrza z&nbsp;2021 roku.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Podejmujemy r&oacute;żnorakie działania, kt&oacute;re wspierają r&oacute;żnorodność w&nbsp;miastach i&nbsp;poza nimi. &nbsp;Naszym flagowym projektem jest idea Zdrowe Miasta. To działania na rzecz wsparcia i&nbsp;zachęcania do aktywności fizycznej, m.in. przez&nbsp;wyzwanie Healthy Cities, w&nbsp;kt&oacute;rym zachęcamy ludzi do robienia minimum 6 tys. krok&oacute;w dziennie &ndash;</em> podkreśla Joanna Węgrzynowska.<em> &ndash; Drugim filarem są działania środowiskowe.</em></p><p style="text-align:justify">W ramach wyzwania Healthy Cities uczestnicy przez&nbsp;cały czerwiec mogli &bdquo;wychodzić&rdquo; środki dla&nbsp;swojego miasta na zazielenianie przestrzeni. Część budżetu trafia na projekty regeneracyjne na torfowiskach. Uczestnicy wykonali w&nbsp;sumie 5,5 mld krok&oacute;w, czyli 4,4 mln km.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Innym badaniem, kt&oacute;re może dać bardzo dużo wskaz&oacute;wek, a w&nbsp;zasadzie jest praktycznym narzędziem dla&nbsp;samorząd&oacute;w i&nbsp;mieszkańc&oacute;w miast w&nbsp;kontekście zdrowia i&nbsp;klimatu, jest Indeks Zdrowych Miast. W tym roku piąty raz będziemy go przygotowywać wraz ze Szkołą Gł&oacute;wną Handlową</em> &ndash; zaznacza przedstawicielka LUX MED. &ndash;<em> Eksperci SGH badają blisko 70 r&oacute;żnych wskaźnik&oacute;w zdrowego miasta, czyli m.in. jakość powietrza, ścieżki rowerowe, ilości ściek&oacute;w i&nbsp;zanieczyszczeń. To bardzo r&oacute;żnorodne aspekty, kt&oacute;re są monitorowane co roku.</em></p><p style="text-align:justify">Przytaczane w&nbsp;ostatnim raporcie statystyki wskazują na postęp miast w&nbsp;r&oacute;żnych obszarach związanych ze środowiskiem. Przykładowo w&nbsp;2024 roku po raz kolejny spadło średnioroczne stężenie cząsteczek PM10 w&nbsp;powietrzu, składających się na smog, i&nbsp;po raz pierwszy w&nbsp;historii badania obniżyło się w&nbsp;analizowanych miastach poniżej 20 &mu;g/m<sup>3</sup>. Zmniejszyło się także zanieczyszczenie ściek&oacute;w generowanych przez&nbsp;zakłady przemysłowe położone na terenach miast. Wzr&oacute;sł za to&nbsp;odsetek odpad&oacute;w zbieranych selektywnie. R&oacute;żnice między miastami w&nbsp;przypadku większości wskaźnik&oacute;w środowiskowych zmalały, co pokazuje to, że konsekwentnie dążą do poprawy jakości środowiska naturalnego.</p><p style="text-align:justify">Miasta stawiają też na zielony transport i&nbsp;w&nbsp;większości z&nbsp;nich rośnie liczba kilometr&oacute;w ścieżek rowerowych. Jednocześnie &ndash; jak wskazują autorzy raportu &ndash; presja związana z&nbsp;rozwojem zabudowy mieszkaniowej sprawia, że powierzchnia teren&oacute;w zielonych utrzymała się na poziomie zbliżonym do poprzednich edycji badania.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1366894872_wegrzynowska_klimat_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Beata Tadla: Chcę długo żyć w dobrym zdrowiu. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, to ono w pewnym momencie wystawi mi rachunek]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/beata-tadla-chce-dlugo,p1066017117</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/beata-tadla-chce-dlugo,p1066017117</guid>
     <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/tadla-kuchnia-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Prezenterka uważa, że zdrowie zaczyna się od codziennych wybor&oacute;w, a nie&nbsp;od restrykcyjnych diet. W odżywianiu kluczowe są proporcje, dob&oacute;r odpowiednich produkt&oacute;w i&nbsp;konsekwencja. To dla&nbsp;niej nie&nbsp;tylko spos&oacute;b na utrzymanie sylwetki, ale przede wszystkim inwestycja w&nbsp;sprawność organizmu, dobrą kondycję psychiczną oraz&nbsp;zachowanie energii na długie lata.&nbsp;Zdaniem Beaty Tadli nawet kuchnia kojarzona z&nbsp;wysoką kalorycznością nie&nbsp;musi stać w&nbsp;sprzeczności ze zdrowym stylem życia, jeśli stanowi jedynie urozmaicenie codziennego jadłospisu, a nie&nbsp;jego podstawę.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Uwielbiam włoską kuchnię za jej bogactwo, za kolory, za oliwę, bo przecież oliwa to jest lekarstwo na długowieczność. Natomiast nie&nbsp;wszystko wybieram z&nbsp;włoskiej kuchni, raczej warzywa, to, co kolorowe, owoce morza i&nbsp;guilty pleasure pod tytułem panna cotta z&nbsp;truskawkami &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Beata Tadla podczas otwarcia restauracji włoskiej L&rsquo;Osteria w&nbsp;warszawskiej Elektrowni Powiśle..</p><p style="text-align:justify">Prezenterka ma jednak świadomość, że włoska kuchnia jest kaloryczna, dlatego stawia przede wszystkim na degustację i&nbsp;mniejsze porcje.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Nie sięgam po włoską kuchnię bardzo często, więc jeśli raz na jakiś czas zjem makaron z&nbsp;borowikami albo z&nbsp;truflą czy też czarny makaron z&nbsp;sepią, z&nbsp;owocami morza i&nbsp;pomidorkami koktajlowymi, to nic złego&nbsp;</em><em>się </em><em>nie&nbsp;dzieje. Ważne, żeby odwr&oacute;cić proporcje, czyli po coś kalorycznego sięgać raz na jakiś czas, a na co dzień dbać o&nbsp;odżywianie organizmu zgodnie z&nbsp;zasadami &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Beata Tadla podkreśla, że chętnie zaszywa się w&nbsp;kuchni, by przygotować swoje ulubione potrawy, szczeg&oacute;lnie na bazie sezonowych warzyw, bogatych w&nbsp;witaminy i&nbsp;składniki odżywcze.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Uwielbiam warzywa i&nbsp;dobieram je tak, żeby odpowiednie składniki trafiały do mojego organizmu, żeby m&oacute;j&nbsp;</em><em>m&oacute;zg </em><em>lepiej funkcjonował, więc jem dużo zielonego, ale nie&nbsp;sałatę lodową, tylko na przykład rukolę, sałatę rzymską, roszponkę, szpinak, ciemnozielone warzywa. Teraz jest sezon na szparagi, więc też trzeba korzystać z&nbsp;tego bogactwa. Dbam o&nbsp;to, co wchłaniam, więc w&nbsp;mojej kuchni jest bardzo dużo błonnika i&nbsp;białka &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Zdrowy styl życia, racjonalny spos&oacute;b odżywiania, aktywność fizyczna i&nbsp;odpowiednia pielęgnacja to dla&nbsp;niej spos&oacute;b na op&oacute;źnienie proces&oacute;w starzenia się, na poprawę koncentracji i&nbsp;naturalną regenerację organizmu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Chcę długo żyć w&nbsp;dobrym zdrowiu, chcę też długo pracować, więc muszę napędzać sw&oacute;j organizm, dawać mu odpowiednie paliwo, żeby on mi się odwdzięczał. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, jeżeli nie&nbsp;będę podchodziła do niego z&nbsp;czułością i&nbsp;troską, to ono w&nbsp;pewnym momencie wystawi mi rachunek. A ja nie&nbsp;chcę płacić wysokich rachunk&oacute;w, w&nbsp;związku z&nbsp;czym robię to, co mogę na co dzień dla&nbsp;swojego ciała i&nbsp;dla swojej głowy &ndash;</em>&nbsp;dodaje Beata Tadla.</p><p style="text-align:justify">W opinii prezenterki bowiem dobre zdrowie nie&nbsp;jest efektem jednorazowych decyzji, ale sumą codziennych nawyk&oacute;w, kt&oacute;re z&nbsp;czasem przekładają się na jakość życia i&nbsp;tempo starzenia się organizmu.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1066017117_tadla_kuchnia_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Pod względem gospodarki ściekowej Polska wypada najgorzej spośród państw bałtyckich. Duża część nieczystości trafia do gleby i wód]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/pod-wzgledem-gospodarki,p927467181</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/pod-wzgledem-gospodarki,p927467181</guid>
     <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/kotlarek-raport-kanalizacja-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Polska ma niższy poziom podłączenia mieszkańc&oacute;w do sieci kanalizacyjnej w&nbsp;por&oacute;wnaniu z&nbsp;pozostałymi krajami basenu Morza Bałtyckiego. W kraju funkcjonuje ok. 2,5 mln szamb i&nbsp;przydomowych oczyszczalni ściek&oacute;w &ndash; wynika z&nbsp;raportu fundacji Race For The Baltic i&nbsp;Agencji Wspierania Ochrony Środowiska. Problem w&nbsp;tym, że zdecydowana większość nieczystości z&nbsp;takich instalacji zamiast do oczyszczalni trafia do środowiska, zanieczyszczając glebę, wody gruntowe, rzeki, a na końcu Bałtyk. Mowa o&nbsp;ok. 200 mln m<sup>3</sup> ściek&oacute;w rocznie, czyli prawie 1/3 objętości jeziora Śniardwy.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Morze Bałtyckie to ekosystem, kt&oacute;ry wymienia wodę raz na 30 lat, więc to, co do niego trafia, pozostaje tam przez&nbsp;dekady i&nbsp;bardzo trudno podlega procesowi regeneracji. W związku z&nbsp;tym to, co możemy zrobić tu i&nbsp;teraz, co jest w&nbsp;naszej mocy, to przede wszystkim zredukowanie zanieczyszczeń, kt&oacute;re spływają z&nbsp;lądu. To jest praca u źr&oacute;deł, jak np. zapewnienie dobrych praktyk przeładunku w&nbsp;portach, zabezpieczenie odpad&oacute;w przy produkcji nawoz&oacute;w, dobra praktyka nawożenia w&nbsp;rolnictwie, a także gospodarka ściekowa &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Marcin Kotlarek, prezes fundacji Race for the Baltic.</p><p style="text-align:justify">Z raportu fundacji i&nbsp;Agencji Wspierania Ochrony Środowiska wynika, że ścieki odpowiadają za ok. 35 proc. ładunku fosforu trafiającego rocznie do Morza Bałtyckiego. To jeden ze związk&oacute;w odpowiedzialnych za eutrofizację akwenu, przyczyniający się do zakwit&oacute;w glon&oacute;w i&nbsp;sinic oraz&nbsp;powstawania stref ubogich w&nbsp;tlen. W efekcie dochodzi do degradacji ekosystem&oacute;w wodnych i&nbsp;pogorszenia jakości w&oacute;d.</p><p style="text-align:justify">Autorzy publikacji wskazują, że to efekt specyfiki polskiej gospodarki ściekowej. Pod tym względem Polska wypada najgorzej spośr&oacute;d pozostałych kraj&oacute;w nadbałtyckich. Jak podają, poziom zgodności z&nbsp;wymogami unijnej dyrektywy ściekowej wynosi u nas 70&ndash;77 proc., podczas gdy w&nbsp;pozostałych państwach regionu sięga 96&ndash;100 proc.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; W Polsce 1/4 ludzi nie&nbsp;ma podłączenia do sieci kanalizacji. To 10 mln os&oacute;b mieszkających w&nbsp;domach, w&nbsp;kt&oacute;rych jest albo szambo, albo przydomowa oczyszczalnia ściek&oacute;w. W Polsce mamy ponad 2,1 mln szamb zarejestrowanych, ponad 200 tys. niezarejestrowanych, będących w&nbsp;szarej strefie, i&nbsp;dodatkowo 500 tys. przydomowych oczyszczalni ściek&oacute;w &ndash;</em> wylicza Marcin Kotlarek. &ndash;<em> Poziom 72 proc. przyłączenia do sieci kanalizacyjnej nie&nbsp;jest zły w&nbsp;sam w&nbsp;sobie. Nie zawsze jest sens ekonomiczny, żeby podłączać każdą wieś, każde domostwo do kanalizacji. Problemem jest to, w&nbsp;jaki spos&oacute;b ludzie obchodzą się z&nbsp;szambami i&nbsp;przydomowymi oczyszczalniami ściek&oacute;w.</em></p><p style="text-align:justify">Wyliczenia przedstawione w&nbsp;raporcie wskazują, że w&nbsp;2024 roku &ndash; co wynika z&nbsp;danych GUS &ndash; odebrano w&nbsp;Polsce 45 mln m<sup>3</sup> nieczystości ciekłych, podczas gdy powinno to być ponad 250&ndash;300 mln m<sup>3</sup>.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Oznacza to, że 80&ndash;90 proc. ściek&oacute;w nie&nbsp;trafia do oczyszczalni. To jest 200 mln m<sup>3</sup>, a dla&nbsp;por&oacute;wnania Śniardwy, największe jezioro w&nbsp;Polsce, mają 600 mln m<sup>3</sup>. Czyli co roku&nbsp;</em><em>ścieki o&nbsp;</em><em>objętości </em><em>1/3 jeziora Śniardwy trafiają do grunt&oacute;w, w&oacute;d gruntowych czy jezior. To &nbsp;olbrzymia skala </em>&ndash; podkreśla prezes fundacji Race for the Baltic.</p><p style="text-align:justify">Helena Goderska, dyrektorka Biura Realizacji Projekt&oacute;w w&nbsp;Agencji Wspierania Ochrony Środowiska, wskazuje na wymiar regionalny tego problemu. Przytacza dane dla&nbsp;wojew&oacute;dztwa podkarpackiego, w&nbsp;kt&oacute;rym do środowiska może trafiać nawet ponad 95 proc. ściek&oacute;w z&nbsp;system&oacute;w indywidualnych, co rocznie oznacza ok. 13,7 mln m<sup>3</sup> nieczystości &ndash; niemal dwa razy więcej niż ilość ściek&oacute;w, kt&oacute;re trafiły do Wisły podczas awarii oczyszczalni Czajka w&nbsp;Warszawie. Eksperci podkreślają, że nieszczelne szamba i&nbsp;nielegalne zrzuty wprost do&nbsp;row&oacute;w melioracyjnych czy&nbsp;gruntu oznaczają wprowadzanie do&nbsp;gleby groźnych bakterii i&nbsp;chemii, kt&oacute;ra&nbsp;przenika do lokalnych ujęć wody pitnej.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>To ma wpływ na zdrowie publiczne. Ostatnio przypominam sobie Olecko, gdzie przez&nbsp;kilka dni nie&nbsp;było dostępu do wody, bo nastąpiło zatrucie bakteriami coli w&nbsp;lokalnych wodociągach. Dodatkowo ludzie też cierpią lokalnie, bo cieknące szamba zatruwają wodę w&nbsp;studniach, skąd na terenach wiejskich często jest pobierana woda &ndash;</em> m&oacute;wi Marcin Kotlarek.</p><p style="text-align:justify">Problem ten ma kilka przyczyn. Pierwszą z&nbsp;nich jest wiek i&nbsp;stan techniczny szamb oraz&nbsp;przydomowych oczyszczalni ściek&oacute;w. To często stara infrastruktura lub nienależycie wykonana, z&nbsp;wykorzystaniem nieodpowiednich materiał&oacute;w. Ich wymiana wymaga dużego wysiłku finansowego po stronie państwa i&nbsp;gmin, a także właścicieli dom&oacute;w. Fundacja szacuje, że potrzeba na ten cel kilku miliard&oacute;w złotych. Kolejny pow&oacute;d to niewłaściwa eksploatacja istniejących instalacji i&nbsp;nieregularne opr&oacute;żnianie zbiornik&oacute;w. Eksperci wskazują także na nieprawidłowy nadz&oacute;r ze strony gmin.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Po pierwsze,</em> g<em>miny bardzo często nie&nbsp;mają określonych jednolitych standard&oacute;w. W niekt&oacute;rych wytyczne określają wyw&oacute;z szamba wtedy, kiedy się przepełni, a w&nbsp;innych raz na kwartał. Są to często bardzo płynne, nomen omen, standardy </em>&ndash; m&oacute;wi prezes fundacji. &ndash;<em> Po drugie, aż&nbsp;2/3 gmin nie&nbsp;ma system&oacute;w informatycznych, kt&oacute;re pozwalałyby im monitorować to, jak często poszczeg&oacute;lne gospodarstwa domowe wywożą ścieki do oczyszczalni. To jest bardzo proste do zmierzenia, monitorowania i&nbsp;raportowania. Gminy powinny tworzyć precyzyjne, dobre regulaminy, monitorować, nadzorować to, jak często gospodarstwa domowe wywożą ścieki, i&nbsp;dbać o&nbsp;przyłączenie do kanalizacji tam, gdzie jest wyznaczona aglomeracja. To są obowiązki gmin, kt&oacute;re dzisiaj często nie&nbsp;są spełniane.</em></p><p style="text-align:justify">Zdaniem autor&oacute;w raportu brakuje także nadzoru nad gminami ze strony wojew&oacute;dzkich inspektorat&oacute;w ochrony środowiska.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Tylko 20 proc. gmin rocznie jest kontrolowanych przez&nbsp;WIOŚ </em>&ndash; podkreśla Marcin Kotlarek.</p><p style="text-align:justify">Eksperci wskazują, że nieodbierane ścieki to poważne wyzwanie środowiskowe, kt&oacute;rego nie&nbsp;można ignorować. Na ten problem zwraca uwagę kampania edukacyjna &bdquo;Widzisz sinice?&rdquo;, realizowana przez&nbsp;fundację Race for the Baltic w&nbsp;ramach projektu &bdquo;Bałtyk zaczyna się na lądzie&rdquo;. Jej celem jest pokazanie, że decyzje podejmowane daleko od Wybrzeża mają bezpośredni wpływ na kondycję Bałtyku, kt&oacute;ry jest jednym z&nbsp;najbardziej wrażliwych m&oacute;rz świata.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/927467181_kotlarek_raport_kanalizacja_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Patricia Kazadi: Każdą wolną chwilę wykorzystuję na aktywność fizyczną. Chodzę na bieżni podczas rozmów z klientami jak Julia Roberts]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/patricia-kazadi-kazda,p1997968935</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/patricia-kazadi-kazda,p1997968935</guid>
     <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/kazadi-sport-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Prezenterka doszła do wniosku, że skuteczna aktywność fizyczna nie&nbsp;musi oznaczać intensywnych trening&oacute;w czy wielogodzinnych wizyt na siłowni. Znacznie większe znaczenie ma regularność oraz&nbsp;umiejętność wpisania ruchu w&nbsp;codzienny rytm życia. Dlatego też Patricia Kazadi stara się łączyć liczne obowiązki zawodowe z&nbsp;ulubionymi aktywnościami, na przykład podczas rozm&oacute;w online korzysta z&nbsp;bieżni.</strong></p><p style="text-align:justify">Patricia Kazadi zaznacza, że nie&nbsp;chodzi jej o&nbsp;bicie sportowych rekord&oacute;w, ale o&nbsp;zbudowanie nawyku, kt&oacute;ry stanie się naturalną częścią dnia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Chodzę, spaceruję, uprawiam pilates, pływam &ndash; to są moje aktywności, natomiast rower nie&nbsp;należy do moich ulubionych, ale wiem, że się bardzo sprawdza u moich koleżanek. Mają też rowerki stacjonarne i&nbsp;oglądając swoje ulubione seriale, jeżdżą &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Patricia Kazadi.</p><p style="text-align:justify">Prezenterka przekonała się, że nawet kilkadziesiąt minut spaceru, pływania czy ćwiczeń wykonywanych każdego dnia może pozytywnie wpływać nie&nbsp;tylko na kondycję i&nbsp;sylwetkę, ale także na samopoczucie, poziom energii oraz&nbsp;koncentrację.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Bardzo istotne jest to, żeby jakiś ruch zakorzenić w&nbsp;swoim życiu i&nbsp;codziennie nawet 20&ndash;30 minut może dokonać wielkich zmian w&nbsp;zdrowiu, dotlenieniu organizmu, m&oacute;zgu, no i&nbsp;też oczywiście dla&nbsp;figury &ndash;&nbsp;</em>m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Patricia Kazadi zapewnia, że niezależnie od tego, jak bardzo jest zajęta i&nbsp;jakie projekty zawodowe realizuje, zawsze stara się wygospodarować chwilę na ulubioną aktywność.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Każdą wolną chwilę lub jej brak wykorzystuję na ulubioną aktywność. Gdy mam na przykład call na Zoomie z&nbsp;klientami i&nbsp;pracujemy, to wtedy w&nbsp;trakcie chodzę na bieżni. Podpatrzyłam to w&nbsp;filmie, Julia Roberts tak robiła i&nbsp;zaczęłam też tak robić. To jest konsolidacja i&nbsp;dobre wykorzystywanie czasu, bo po prostu jest go mało. Nie wiem, jak my to robimy, ale czas pędzi do przodu i&nbsp;życie ucieka. Ja zamknęłam oczy i&nbsp;obudziłam się 10 lat p&oacute;źniej &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Teraz Patricia Kazadi spełnia swoje muzyczne marzenia i&nbsp;sporo czasu spędza w&nbsp;studiu nagrań, ale mimo to robi sobie przerwy od sportu.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Mam zachrypnięty głos, bo jest bardzo mało snu i&nbsp;dużo pracy, ale jestem przeszczęśliwa, bo robię to, co kocham i&nbsp;mam nowe rozdanie, gdzie mogę się w&nbsp;pełni realizować i&nbsp;spełniać. Z&nbsp;dużą wdzięcznością do tego podchodzę i&nbsp;wiem, że to też nie&nbsp;trwa wiecznie, więc chcę wykorzystać ten moment najlepiej, jak potrafię &ndash;</em>&nbsp;dodaje.</p><p style="text-align:justify">Patricia Kazadi wystąpiła podczas finału drugiej edycji akcji &bdquo;Sport kocha recykling&rdquo; zorganizowanej z&nbsp;okazji Światowego Dnia Roweru. Organizator akcji &ndash; Europejska Platforma Recyklingu znana z&nbsp;kreatywnych kampanii edukacji ekologicznej&nbsp;&ndash; wychodzi z&nbsp;założenia, że takie święta mogą być pretekstem do zwr&oacute;cenia uwagi chociażby na problem prawidłowego postępowania z&nbsp;elektroodpadami, kt&oacute;re są jednymi z&nbsp;najbardziej niebezpiecznych dla&nbsp;środowiska.</p><p style="text-align:justify">&nbsp;</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1997968935_kazadi_sport_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Pasażerowie linii lotniczych w UE z nowymi prawami. Łatwiej będzie dochodzić odszkodowań za opóźnione loty]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/pasazerowie-linii,p949517386</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/pasazerowie-linii,p949517386</guid>
     <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/lukacijewska-podrozni-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Utrzymane wysokości odszkodowań za co najmniej trzygodzinne op&oacute;źnienia lotu, przejrzysta cena biletu z&nbsp;bagażem podręcznym, zniesienie zasady &bdquo;no-show&quot; czy bezpłatny przydział miejsc dla&nbsp;dzieci obok opiekun&oacute;w. To tylko niekt&oacute;re z&nbsp;przyjętych przez&nbsp;instytucje unijne przepis&oacute;w, kt&oacute;re w&nbsp;większym stopniu mają chronić prawa pasażer&oacute;w linii lotniczych. Prace nad nowymi regulacjami rozpoczęły się kilkanaście lat temu i&nbsp;towarzyszyły im duże r&oacute;żnice zdań.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jednym z&nbsp;największych sukces&oacute;w jest to, że Parlament Europejski od początku do końca stał po stronie pasażer&oacute;w. To, że do końca nie&nbsp;wiadomo było, czy uda się osiągnąć kompromis z&nbsp;Radą, pokazuje, jak duże były emocje i&nbsp;napięcia </em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej, członkini&nbsp;Europejskiej Partii Ludowej.</p><p style="text-align:justify">7 lipca br. posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli zmiany w&nbsp;przepisach dotyczące praw pasażer&oacute;w linii lotniczych, a w&nbsp;poniedziałek 13 lipca zostały one także zatwierdzone przez&nbsp;Radę UE. Przez wiele lat państwa członkowskie nie&nbsp;mogły uzgodnić wsp&oacute;lnego stanowiska w&nbsp;tej sprawie. Udało się to dopiero w&nbsp;2025 roku. Ze względu na duże r&oacute;żnice zdań między instytucjami unijnymi dopiero w&nbsp;czerwcu 2026 roku wypracowano kompromisowe rozwiązanie. Wcześniej rządy państw członkowskich proponowały wydłużenie okresu op&oacute;źnienia do czterech godzin w&nbsp;przypadku kr&oacute;tszych tras oraz&nbsp;do sześciu godzin w&nbsp;przypadku dłuższych podr&oacute;ży.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Udało nam się obronić trzygodzinny czas op&oacute;źnienia lotu i&nbsp;związane z&nbsp;tym odszkodowania w&nbsp;zależności od długości trasy. Walczyliśmy o&nbsp;to, żeby kwoty były zwaloryzowane, ponieważ od dawna nie&nbsp;były zmienione. Tutaj nie&nbsp;udało się osiągnąć porozumienia, więc staraliśmy się o&nbsp;to, żeby nie&nbsp;przeszła propozycja Rady, czyli ujednolicenia odszkodowania dla&nbsp;wszystkich odcink&oacute;w &ndash;</em> podkreśla europosłanka.</p><p style="text-align:justify">W świetle nowych przepis&oacute;w pasażerowie nadal będą mogli dochodzić odszkodowania za op&oacute;źnienia przekraczające trzy godziny, a także wtedy, gdy lot został odwołany z&nbsp;wyprzedzeniem kr&oacute;tszym niż 14 dni lub gdy pasażerowi odm&oacute;wiono przyjęcia na pokład.&nbsp;Kwoty odszkodowania w&nbsp;przypadku op&oacute;źnienia lub odwołania lotu&nbsp;się&nbsp;nie&nbsp;zmieniają. Ich wysokość jest uzależniona od długości trasy. Jest to 250 euro dla&nbsp;podr&oacute;ży do 1,5 tys. km, 400 euro w&nbsp;przypadku podr&oacute;ży wewnątrzunijnych powyżej 1,5 tys. km i&nbsp;innych podr&oacute;ży na odległość od 1,5 tys. km do 3,5 tys. km. Kwota 600 euro przysługuje dla&nbsp;wszystkich innych dłuższych podr&oacute;ży.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Jeżeli popatrzymy na wartość 250 czy 400 euro na przestrzeni kilkunastu lat, kiedy&nbsp;</em><em>był </em><em>wprowadzony ten limit odszkodowania, to teraz siła nabywcza jest inna. Jeśli jednak zestawimy to z&nbsp;tym, że po wejściu tych przepis&oacute;w pasażer będzie m&oacute;gł sam wystąpić o&nbsp;odszkodowanie, rekompensatę, to cała ta kwota zostanie mu w&nbsp;kieszeni &ndash;</em> m&oacute;wi Elżbieta Łukacijewska.</p><p style="text-align:justify">Tę możliwość ma mu zapewnić uproszczenie procesu ubiegania się o&nbsp;odszkodowanie, o&nbsp;co walczyli europosłowie. Pasażerowie, kt&oacute;rzy napotkają zakł&oacute;cenia w&nbsp;podr&oacute;ży, w&nbsp;ciągu czterech dni od jej zakończenia dostaną od przewoźnika jasne instrukcje, jak złożyć wniosek o&nbsp;odszkodowanie. Nie&nbsp;będą zobowiązani do posiadania w&nbsp;tym celu konta użytkownika ani specjalnej aplikacji. Pasażerowie będą mieli dziewięć miesięcy na złożenie wniosku o&nbsp;odszkodowanie, a linie lotnicze 30 dni na to, aby je wypłacić, powołać się na nadzwyczajne okoliczności lub wyjaśnić, dlaczego odszkodowanie nie&nbsp;zostanie przyznane, oraz&nbsp;poinformować pasażer&oacute;w, jak mogą złożyć skargę.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Pasażer nie&nbsp;będzie musiał sięgać po jakąś organizację czy instytucję, kt&oacute;ra w&nbsp;jego imieniu będzie występowała o&nbsp;odszkodowania i&nbsp;za kt&oacute;rą będzie musiał zapłacić </em>&ndash; zaznacza europosłanka. &ndash; <em>Per saldo jest to absolutnie z&nbsp;korzyścią dla&nbsp;pasażer&oacute;w, co nie&nbsp;znaczy, że w&nbsp;przyszłości nie&nbsp;wr&oacute;cimy do tematu waloryzacji kwot. Nie&nbsp;chcieliśmy nadmiernie naciskać na rządy kraj&oacute;w członkowskich, obawiając się, że wynegocjowanie na przykład 50 euro więcej potem odbije się na cenie biletu.</em></p><p style="text-align:justify">Przewoźnicy lotniczy nadal będą mieli obowiązek dochowania należytej staranności wobec os&oacute;b, kt&oacute;rych lot jest op&oacute;źniony. Chodzi m.in. o&nbsp;obowiązek zapewnienia posiłku po trzech godzinach oczekiwania oraz&nbsp;noclegu w&nbsp;razie dużych op&oacute;źnień.</p><p style="text-align:justify">Przyjęte przepisy obejmują r&oacute;wnież wzmocnienie praw dla&nbsp;os&oacute;b o&nbsp;szczeg&oacute;lnych potrzebach. W ich świetle rodziny z&nbsp;dziećmi nie&nbsp;będą rozdzielane podczas przydziału miejsc. Przewoźnicy będą musieli umieszczać osoby towarzyszące dziecku poniżej 14. roku życia na sąsiednim siedzeniu bez dodatkowej opłaty.</p><p style="text-align:justify">&ndash; <em>Kolejny sukces to zasada &bdquo;no-show&rdquo;. Do tej pory jeżeli nie&nbsp;wykonaliśmy jednego odcinka lotu, mając bilet na przykład tam i&nbsp;z powrotem, to linie automatycznie anulowały odcinek powrotny czy dalszą podr&oacute;ż. Teraz nie&nbsp;mogą tego robić. Pieniądze zostają nam w&nbsp;kieszeni, bo mamy&nbsp;możliwość realizacji powrotu czy kolejnego odcinka &ndash;</em> tłumaczy Elżbieta Łukacijewska. &ndash;<em> Są też uproszczenia dla&nbsp;podr&oacute;żnych z&nbsp;niepełnosprawnościami i&nbsp;kobiet z&nbsp;dziećmi &ndash; na przykład overbooking, czyli to, że ktoś nie&nbsp;wejdzie na pokład, ponieważ linie lotnicze sprzedały więcej bilet&oacute;w, nie&nbsp;może absolutnie dotyczyć os&oacute;b z&nbsp;niepełnosprawnościami i&nbsp;dzieci.</em></p><p style="text-align:justify">Pasażerowie lotniczy nie&nbsp;będą obciążani dodatkowymi opłatami za poprawianie błęd&oacute;w w&nbsp;pisowni imion i&nbsp;nazwisk lub za drukowaną wersję karty pokładowej, jeżeli dokonali już odprawy. Posłowie zabezpieczyli r&oacute;wnież prawo pasażer&oacute;w do uzyskania cyfrowych kart pokładowych przy odprawie bez żadnego dodatkowego wniosku ani obowiązku posiadania konta użytkownika lub specjalnej aplikacji.</p><p style="text-align:justify">Nowe przepisy zawierają otwarty wykaz sytuacji nadzwyczajnych. Zaliczają się do nich m.in. katastrofy naturalne, wojna, warunki pogodowe, zakł&oacute;canie porządku przez&nbsp;pasażer&oacute;w, a także strajki pracownik&oacute;w lotnisk, kontroli lot&oacute;w i&nbsp;obsługi naziemnej.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Linie lotnicze i&nbsp;państwa członkowskie chciały rozszerzyć katalog sytuacji nadzwyczajnych, kiedy nie&nbsp;moglibyśmy&nbsp;</em><em>się </em><em>zwracać o&nbsp;wypłatę odszkodowania. Chcieli, aby taką sytuacją była choroba członka załogi albo usterka samolotu. Gdyby to przeszło, to praktycznie żaden podr&oacute;żny nie&nbsp;otrzymałby rekompensaty. Nie zgodziliśmy się na to. Jest wyraźna wykładnia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co oznacza sytuacja nadzwyczajna </em>&ndash; zaznacza europosłanka.</p><p style="text-align:justify">Aby zwiększyć przejrzystość i&nbsp;por&oacute;wnywalność taryf lotniczych, posłowie nalegali, aby zobowiązać linie lotnicze, pośrednik&oacute;w i&nbsp;portale wyszukiwania do podawania cen biletu wraz z&nbsp;bagażem podręcznym od początku procesu rezerwacji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ten przepis bardziej dotyczy tanich linii lotniczych, gdzie ceny bagażu często były ukryte. Bilet był tani, a potem</em><em> się</em><em>&nbsp;okazywało, że z&nbsp;bagażem cena biletu była podobna do podr&oacute;ży rejsowym lotem. Przy zakupie biletu musi być przedstawiona informacja, ile on kosztuje z&nbsp;bagażem i&nbsp;bez niego, żeby pasażer nie&nbsp;był zaskakiwany niewyobrażalnie wysoką ceną, często wielokrotnie przewyższającą cenę biletu</em> &ndash; wyjaśnia Elżbieta Łukacijewska.</p><p style="text-align:justify">Zaktualizowane przepisy wejdą w&nbsp;życie rok i&nbsp;20 dni po ich opublikowaniu w&nbsp;Dzienniku Urzędowym.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/949517386_lukacijewska_podrozni_1_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Trwają prace nad ustawą o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Ma im zapewnić ciągłość ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/trwaja-prace-nad-ustawa,p1958078483</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/trwaja-prace-nad-ustawa,p1958078483</guid>
     <pubDate>Wed, 15 Jul 2026 06:20:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/zasp-zus-artysci-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>85 proc. aktor&oacute;w deklaruje, że sytuacja finansowa zmusza ich do podejmowania pracy poza&nbsp;działalnością artystyczną. Ponad połowa z&nbsp;nich przyznaje, że miało trudności z&nbsp;opłacaniem składek ZUS &ndash; wynika z&nbsp;badań Związku Artyst&oacute;w Scen Polskich (ZASP). Ministerstwo Kultury i&nbsp;Dziedzictwa Narodowego przygotowało projekt ustawy o&nbsp;zabezpieczeniu socjalnym os&oacute;b wykonujących zaw&oacute;d artystyczny, kt&oacute;ry ma być odpowiedzią na brak systemowych rozwiązań. Przedstawiciele branży podkreślają, że dokument wciąż wymaga jednak kilku zmian.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Rządowy projekt ustawy o&nbsp;zabezpieczeniu socjalnym os&oacute;b wykonujących zaw&oacute;d artystyczny wychodzi naprzeciw oczekiwaniom środowiska artystycznego, kt&oacute;re wcale nie&nbsp;są&nbsp;świeże. Już w&nbsp;1934 roku w&nbsp;manifeście artyst&oacute;w krakowskich mamy zapis: &bdquo;</em><em>żądamy ubezpieczeń socjalnych dla&nbsp;artyst&oacute;w&rdquo;&nbsp;&ndash;&nbsp;to prawie 100 lat temu. Projekt stanowi&nbsp;odpowiedź na ten postulat, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni, natomiast nie&nbsp;jest to najdoskonalsza propozycja. Nie zabezpiecza ona w&nbsp;pełni całego środowiska, ale tych, kt&oacute;rym jest najtrudniej &ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Anna Maria Buczek, aktorka i&nbsp;wiceprezeska zarządu gł&oacute;wnego Związku Artyst&oacute;w Scen Polskich.</p><p style="text-align:justify">Środowisko artyst&oacute;w, artystek, tw&oacute;rc&oacute;w, tw&oacute;rczyń oraz&nbsp;wykonawc&oacute;w i&nbsp;wykonawczyń w&nbsp;Polsce liczy 62,4 tys. os&oacute;b &ndash; wskazuje&nbsp;raport &bdquo;Policzone, policzeni 2024&rdquo; zespołu badawczego Uniwersytetu SWPS pod kierunkiem prof. Doroty Ilczuk. Ich sytuacja ekonomiczna jest zr&oacute;żnicowana, a w&nbsp;wielu przypadkach trudna. Dane przytaczane przez&nbsp;resort kultury pokazują, że 69 proc. artyst&oacute;w osiąga dochody poniżej średniej krajowej, a ok. 30 proc. uzyskuje przychody niższe od minimalnego wynagrodzenia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Z badań prof. Ilczuk wiemy, że jest ok. 21 tys. artyst&oacute;w, kt&oacute;rzy będą mogli się&nbsp;</em><em>zwr&oacute;cić </em><em>o&nbsp;nadanie im statusu artysty z&nbsp;możliwością dopłat do ubezpieczenia </em>&ndash; podkreśla wiceprezeska ZASP. <em>&ndash; Najistotniejsze jest to, że ustawa dostrzega artystę jako osobę pracującą, wykonującą zaw&oacute;d, włącza nas do systemu ubezpieczenia.</em></p><p style="text-align:justify">Raport &bdquo;Policzone, policzeni 2024&rdquo; wskazuje, że 8,3 proc. grupy artyst&oacute;w pozostaje w&nbsp;stosunku pracy na czas nieokreślony, a 2,7 proc. na czas określony. To w&nbsp;sumie ponad 6864 tw&oacute;rc&oacute;w i&nbsp;artyst&oacute;w. Z badań wynika, że 37 proc. artyst&oacute;w pracuje na podstawie umowy o&nbsp;dzieło, a 13,9 proc. utrzymuje się z&nbsp;um&oacute;w-zleceń. W efekcie takiej struktury zawieranych um&oacute;w duża część tej grupy nie&nbsp;jest w&nbsp;og&oacute;le ubezpieczona i&nbsp;w związku z&nbsp;tym nie&nbsp;może korzystać ze świadczeń publicznej służby zdrowia czy zasiłku związanego z&nbsp;chorobą i&nbsp;macierzyństwem.</p><p style="text-align:justify">Wśr&oacute;d badanych 67,3 proc. posiada ubezpieczenie w&nbsp;ZUS wynikające z&nbsp;formy zatrudnienia, a 8,4 proc. opłaca je dobrowolnie. Około 10 proc. nie&nbsp;ma żadnej formy ubezpieczenia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Artysta, kt&oacute;ry jest w&nbsp;procesie tworzenia, zanim ukończy dzieło &ndash; to może być książka pisana wiele miesięcy, obraz tworzony wiele tygodni, aktywne czekanie na kolejne kontrakty, przygotowywanie się do kolejnych przesłuchań spektakli &ndash; nie&nbsp;ma szansy, żeby nie&nbsp;wypaść z&nbsp;systemu ubezpieczeń. System ubezpieczeń wymaga comiesięcznych wpłat składek. On jest zaprojektowany pod pracę etatową i&nbsp;w og&oacute;le nie&nbsp;jest przystosowany do pracy kontraktowej</em> &ndash; m&oacute;wi Anna Maria Buczek. &ndash; <em>Nie jesteśmy jedynym takim zawodem. To jest specyfika branży, więc nie&nbsp;mamy zarzut&oacute;w do pracodawcy. System nas nie&nbsp;widział, czyli artysta w&nbsp;zasadzie&nbsp;</em><em>nie m&oacute;gł </em><em>chorować. Kobieta w&nbsp;ciąży nie&nbsp;mogła skorzystać z&nbsp;urlopu macierzyńskiego, ponieważ jej nie&nbsp;ma w&nbsp;systemie. Jeżeli jest piosenkarką i&nbsp;gra koncert, a prawo pracy m&oacute;wi o&nbsp;tym, że nie&nbsp;może przebywać w&nbsp;takim natężeniu dźwięku, to sytuacja jest dla&nbsp;niej beznadziejna. Ani nie&nbsp;zarobi pieniędzy, ani nie&nbsp;może być ubezpieczona.</em></p><p style="text-align:justify">Rządowy projekt ustawy przewiduje wprowadzenie systemu dopłat do składek na ubezpieczenia społeczne. Mechanizm ten zagwarantuje artystom stałe ubezpieczenie, jeśli ich doch&oacute;d nie&nbsp;pozwoli na samodzielne pokrycie składek ZUS.&nbsp;Ma zapewnić wsparcie osobom, kt&oacute;rych średni doch&oacute;d z&nbsp;działalności artystycznej nie&nbsp;przekracza 125 proc. minimalnego wynagrodzenia przez&nbsp;ostatnie trzy lata. Środki nie&nbsp;będą wypłacane w&nbsp;got&oacute;wce, tylko trafią bezpośrednio na konto składkowe w&nbsp;ZUS, zapewniając ciągłość ubezpieczenia oraz&nbsp;możliwość budowania kapitału emerytalnego.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> To zasadniczo zmienia sytuację artyst&oacute;w, kt&oacute;rzy zostają ubezpieczeni w&nbsp;stanie ciągłym, każdego miesiąca. To znaczy, że w&nbsp;sytuacji, w&nbsp;kt&oacute;rej ktoś wypadnie z&nbsp;zawodu, np. kiedy tancerz złamie sobie nogę, będzie m&oacute;gł się leczyć i&nbsp;będzie objęty opieką państwowej służby zdrowia </em>&ndash; dodaje aktorka.</p><p style="text-align:justify">Przygotowany projekt wprowadza status artysty zawodowego, kt&oacute;ry ma być przyznawany na wniosek osobom zawodowo zajmującym się działalnością artystyczną i&nbsp;posiadającym udokumentowany dorobek tw&oacute;rczy. Ma obowiązywać przez&nbsp;pięć lat, z&nbsp;możliwością przedłużenia do ośmiu lat.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wystąpiliśmy z&nbsp;postulatem o&nbsp;zmianę semantyczną w&nbsp;ustawie określającą artystę jako artystę zawodowego. Naraziłoby to środowisko na wewnętrzny rozłam. Nie chodzi o&nbsp;to, żeby ustawa i&nbsp;stosowane w&nbsp;niej nazewnictwo&nbsp;w jakikolwiek spos&oacute;b określało jakość artysty. Chodzi o&nbsp;to, żeby nazwa określała jego relację do systemu lub odwrotnie i&nbsp;m&oacute;wiła o&nbsp;tym, czy artysta jest ubezpieczony, czy nie&nbsp;</em>&ndash; wyjaśnia wiceprezeska ZASP.<em> &ndash; Drugą istotną dla&nbsp;nas kwestią jest rzetelna diagnoza finansowa, a w&nbsp;zasadzie pr&oacute;g, do kt&oacute;rego będziemy się odnosić. Zapis musi być kompatybilny z&nbsp;innymi aktami prawnymi i&nbsp;dlatego mamy w&nbsp;ustawie zapis &bdquo;doch&oacute;d&rdquo;, co tworzy bardzo niefortunną sytuację. Chcemy, żeby zapis dokładnie m&oacute;wił o&nbsp;minimalnym wynagrodzeniu, a nie&nbsp;o&nbsp;kosztach uzyskania przychodu. Jeżeli zarabiam 10 tys. zł, to po odliczeniu koszt&oacute;w uzyskania przychodu moim dochodem jest 5 tys. zł. Taka jest rzeczywistość. Ale my nie&nbsp;chcemy, żeby to było w&nbsp;ten spos&oacute;b potraktowane, więc będziemy bardzo prosili o&nbsp;zmianę tego zapisu, aby to nie&nbsp;był &bdquo;doch&oacute;d&rdquo;.</em></p><p style="text-align:justify">W świetle projektu ustawy dopłata będzie przyznawana na wniosek artysty zawodowego na okres podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i&nbsp;rentowym, niedłuższy niż 12 miesięcy. Okres, na jaki będzie przyznawana dopłata, rozpocznie się 1 sierpnia roku kalendarzowego i&nbsp;trwa do 31 lipca następnego.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Jest jeszcze jedna rzecz, kt&oacute;ra wymaga wyjaśnienia. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, a takich artyst&oacute;w mamy sporo, nie&nbsp;mogą w&nbsp;tej chwili nawet złożyć wniosku. Nawet jeżeli im nie&nbsp;idzie, to muszą mieć zawieszoną działalność, wypadają z&nbsp;systemu, nie&nbsp;są ubezpieczeni, nie&nbsp;mogą korzystać ze służby zdrowia, nie&nbsp;m&oacute;wiąc już o&nbsp;składkach na emeryturę na przyszłość</em> &nbsp;&ndash; zaznacza wiceprezeska ZASP.</p><p style="text-align:justify">Zgodnie z&nbsp;założeniami projektu ustawy o&nbsp;prawo do dopłaty nie&nbsp;będą mogły się ubiegać&nbsp;osoby prowadzące działalność gospodarczą. Według badań 18,7 proc. artyst&oacute;w deklaruje samozatrudnienie.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1958078483_zasp_zus_artysci_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Jakub Kuroń: Od wielu lat mówiłem, że historia Gai i Jacka jest wręcz filmowa. Dużo wolności i miłości trzeba było poświęcić, żeby żyć jak moi dziadkowie]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/jakub-kuro-od-wielu-lat,p358650080</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/jakub-kuro-od-wielu-lat,p358650080</guid>
     <pubDate>Wed, 15 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/kuron-film-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Film &bdquo;Nasza rewolucja&rdquo; Piotra Domalewskiego jest jedną z&nbsp;najbardziej wyczekiwanych premier tej jesieni. Po obejrzeniu fragment&oacute;w Jakub Kuroń cieszy się, że ta produkcja będzie czymś więcej niż tylko typową biografią. Przez pryzmat miłości jego dziadk&oacute;w &ndash; Jacka i&nbsp;Grażyny Kuroni&oacute;w, tw&oacute;rcy pokażą bowiem ich działalność opozycyjną, trudną walką o&nbsp;wolność i&nbsp;przełomowe momenty w&nbsp;historii Polski. Taki spos&oacute;b narracji może okazać się szczeg&oacute;lnie ważny dla&nbsp;młodych widz&oacute;w, bo dzięki temu głębiej zainteresują się przeszłością naszego kraju.</strong></p><p style="text-align:justify">Jakub Kuroń przyznaje, że zależało mu na tym, by film o&nbsp;jego dziadkach nie&nbsp;był tylko bezbarwną opowieścią o&nbsp;bohaterach z&nbsp;podręcznik&oacute;w, ale wielowymiarową historią ludzi, kt&oacute;rzy musieli godzić życie prywatne z&nbsp;odpowiedzialnością za innych.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Ja od ładnych kilku lat m&oacute;wiłem, że historia Gai i&nbsp;Jacka to jest wręcz historia filmowa. W ich życiu tak dużo działo, przez&nbsp;ich związek i&nbsp;przez ich mieszkanie przetaczała się historia, przetaczała się miłość, przetaczali się ważni ludzie, więc jeżeli to dobrze pokazać, to można opowiedzieć o&nbsp;ważnych rzeczach i&nbsp;jeszcze ważniejszej, czyli miłości dwojga ludzi w&nbsp;tak trudnych czasach &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Jakub Kuroń, wnuk Grażyny i&nbsp;Jacka Kuroni&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">Fragmenty filmu &bdquo;Nasza rewolucja&rdquo; w&nbsp;reżyserii Piotra Domalewskiego zostały zaprezentowane podczas otwarcia wystawy &bdquo;Być jak Jacek Kuroń&rdquo; w&nbsp;Parlamencie Europejskim w&nbsp;Strasburgu. Produkcja trafi na ekrany kin 11 listopada.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Sądząc po fragmencie, kt&oacute;ry został umieszczony w&nbsp;sieci, to jednak to uczucie dwojga ludzi będzie w&nbsp;tym filmie bardzo istotne. &nbsp;Tw&oacute;rcy chcą jednak postawić na takie budowanie emocji poprzez pokazanie tej miłości. W&nbsp;ten spos&oacute;b chcą na pewno przyciągnąć ludzi do kina. I myślę, że to jest dobry zaczątek do tego, żeby potem m&oacute;wić o&nbsp;historii, żeby ludzi zainteresować może na nowo tym okresem niepodległościowym, KOR-em, Solidarnością, bo mam wrażenie, że wśr&oacute;d młodszych ludzi gdzieś to się zaciera &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Daty, polityczne decyzje czy nazwy organizacji nie&nbsp;zawsze przemawiają do wsp&oacute;łczesnych odbiorc&oacute;w, zwłaszcza młodego pokolenia. Znacznie łatwiej jest zrozumieć przeszłość dopiero wtedy, gdy pokazuje się ją przez&nbsp;losy konkretnych ludzi. Zdaniem wnuka Grażyny i&nbsp;Jacka Kuroni&oacute;w, z&nbsp;historii jego dziadk&oacute;w młodzi mogą się sporo nauczyć i&nbsp;przekonać się, że walka o&nbsp;wolność nie&nbsp;była w&oacute;wczas abstrakcyjnym hasłem. Miała swoją cenę, kt&oacute;rą płaciły całe rodziny.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wiele os&oacute;b myśli, że to nie&nbsp;były aż&nbsp;tak trudne czasy i&nbsp;może przez&nbsp;to będą mogli zobaczyć, jak dużo wolności i&nbsp;miłości trzeba było poświęcić, żeby żyć w&nbsp;taki spos&oacute;b, jak żyli moi dziadkowie. I koniec końc&oacute;w jednak moja babcia poświęciła życie, poprzez swoją chorobę, poprzez zaniedbanie, poprzez zaangażowanie w&nbsp;działalność opozycyjną, a dziadek stracił miłość swojego życia. Ale mimo że 10 lat był internowany, więziony i&nbsp;tak dalej, to do końca swojego życia był pogodnym człowiekiem, kt&oacute;ry nigdy nic złego nie&nbsp;powiedział w&nbsp;stosunku do swoich bądź co bądź oprawc&oacute;w &ndash;</em>&nbsp;tłumaczy Jakub Kuroń.</p><p style="text-align:justify">Jego zdaniem, ten film ma szansę przypomnieć, że wolność nie&nbsp;pojawiła się sama, lecz była efektem odwagi, konsekwencji i&nbsp;gotowości do ponoszenia osobistych koszt&oacute;w.</p><p style="text-align:justify">W gł&oacute;wnych rolach występują Arkadiusz Jakubik oraz&nbsp;Magdalena Popławska. W obsadzie są r&oacute;wnież Jacek Koman, Jakub Jakubik, Andrzej Andrzejewski, Agnieszka Przepi&oacute;rska oraz&nbsp;Anna Ilczuk.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/358650080_kuron_film_1_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Wyników sportowych nie buduje się tylko na stadionie, ale też w kuchni. Zaniedbania dietetyczne mogą obniżać wydolność i sprzyjać kontuzjom]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/wynikow-sportowych-nie,p42052165</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/wynikow-sportowych-nie,p42052165</guid>
     <pubDate>Wed, 15 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/mizera-dieta-trening-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Dietetycy sportowi zwracają uwagę, że to, co zawodnik zjada przed wysiłkiem, w&nbsp;jego trakcie i&nbsp;po nim,</strong><strong> jest r&oacute;wnie istotne jak liczba godzin spędzonych na treningu. Nie ma uniwersalnego jadłospisu dla&nbsp;każdego. Talerz sportowca powinien się&nbsp;</strong><strong>zmieniać </strong><strong>r&oacute;wnie dynamicznie, co plan treningowy. Mimo to badania wskazują, że zalecenia dotyczące żywienia sportowc&oacute;w nie&nbsp;zawsze znajdują odzwierciedlenie w&nbsp;praktyce.</strong></p><p style="text-align:justify">Wiodące p&oacute;łnocnoamerykańskie organizacje dietetyczno-sportowe w&nbsp;2016 roku wydały kluczowe stanowisko w&nbsp;sprawie żywienia sportowc&oacute;w: &bdquo;Position of the Academy of Nutrition and Dietetics, Dietitians of Canada, and the American College of Sports Medicine: Nutrition and Athletic Performance&rdquo;. Eksperci stanęli na stanowisku, że strategia żywieniowa nie&nbsp;jest tylko uzupełnieniem treningu, lecz jednym z&nbsp;element&oacute;w przygotowania sportowego. Odpowiednia dieta pozwala poprawić wydolność: dostarcza mięśniom energii do pracy, wspiera regenerację po treningu oraz&nbsp;przygotowuje do kolejnych obciążeń.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;Żywienie okołotreningowe jest bardzo istotne, żeby poprawiać wyniki sportowe, ale też zachować pewien poziom. Jeśli nie&nbsp;ma posiłku przedtreningowego, odpowiedniego nawodnienia, resyntezy glikogenu, czyli uzupełniania węglowodan&oacute;w po każdej jednostce treningowej, to&nbsp;</em><em>zawodnik </em><em>bardzo szybko może zaobserwować, że po kolejnym treningu jest coraz słabszy, nie&nbsp;realizuje planu treningowego, a tym samym nie&nbsp;przygotowuje się optymalnie do ważnego startu&nbsp;</em>&ndash; m&oacute;wi agencji Newseria Justyna Mizera, dietetyk sportowy, wykładowca Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych.</p><p style="text-align:justify">Ekspertka wylicza trzy elementy strategii żywienia okołotreningowego. Powinno się&nbsp;ono składać z&nbsp;posiłku przed treningiem trwającym dłużej niż 60 minut (nawet o&nbsp;wczesnej porze), doładowania energetycznego w&nbsp;czasie aktywności fizycznej oraz&nbsp;posiłku potreningowego. Ten ostatni pełni rolę regeneracyjną i&nbsp;powinien zostać spożyty niezależnie od pory dnia.</p><p style="text-align:justify">Autorzy cytowanej publikacji za błędne uważają układanie sztywnego jadłospisu na dłuższy czas. Zamiast tego proponują periodyzację żywienia &ndash; dieta ma iść w&nbsp;parze ze zmieniającymi się planami treningowymi. Powinna uwzględniać m.in. specyfikę danej dyscypliny, cele treningowe i&nbsp;sportowe czy&nbsp;preferencje żywieniowe zawodnika.</p><p style="text-align:justify">&ndash;&nbsp;<em>Prawidłowe żywienie okołotreningowe zależy od wielu czynnik&oacute;w, np. o&nbsp;kt&oacute;rej godzinie zaczyna się trening, ile trening&oacute;w sportowiec odbywa w&nbsp;ciągu dnia, czy trening odbywa się w&nbsp;warunkach zewnętrznych, jaka jest temperatura, możliwość picia wody czy spożywania przekąsek&nbsp;&ndash;</em> wylicza Justyna Mizera.</p><p style="text-align:justify">Jak podkreśla, podstawą tych posiłk&oacute;w są węglowodany i&nbsp;białka.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash;&nbsp;W posiłku przedtreningowym powinny się&nbsp;</em><em>znaleźć </em><em>węglowodany złożone, żeby dostarczyć energię do organizmu, kt&oacute;ry będzie poddawany mocnemu wysiłkowi fizycznemu. Po treningu węglowodany pozwalają uzupełnić zasoby glikogenu, zar&oacute;wno mięśniowego, jak i&nbsp;wątrobowego. Bardzo ważne, żeby pojawiła się też porcja ok. 30 gram&oacute;w pełnowartościowego białka. W posiłku potreningowym unikamy natomiast tłuszcz&oacute;w, ponieważ one spowalniają przyswajanie tych składnik&oacute;w odżywczych, kt&oacute;re są potrzebne tu i&nbsp;teraz, czyli węglowodan&oacute;w i&nbsp;białek&nbsp;&ndash;</em> tłumaczy.</p><p style="text-align:justify">Dietetyczka zwraca uwagę na znaczenie nawodnienia. Już przy utracie 2 proc. masy ciała związanej z&nbsp;utratą płyn&oacute;w (1&ndash;1,5 kg) wydolność sportowca spada o&nbsp;10 proc.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;W wielu dyscyplinach jest to być albo nie&nbsp;być sportowca, dlatego uczymy spożywania płynu w&nbsp;czasie wysiłku. Jeśli ten wysiłek będzie trwał do 60 minut, sama woda, ewentualnie woda z&nbsp;elektrolitami, jest wystarczająca. Jeśli trening będzie dłuższy, to nawet już po 20 minutach powinniśmy ją wzbogacać węglowodanami. Może to być mi&oacute;d, cukier, specjalistyczny nap&oacute;j izotoniczny, nap&oacute;j węglowodanowy o&nbsp;wysokim indeksie glikemicznym, coś, co będzie szybkim strzałem, żeby szybko dostarczyć energię do pracujących mięśni&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi Justyna Mizera.</p><p style="text-align:justify">Ekspertka podkreśla, że żywienie okołotreningowe jest ważne nie&nbsp;tylko w&nbsp;sporcie wyczynowym, ale i&nbsp;w aktywności rekreacyjnej. Niestosowanie odpowiedniej diety nie&nbsp;tylko negatywnie odbije się na wynikach zawodnika, ale też na zdrowiu organizmu.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em>&nbsp;Jeśli osoby, kt&oacute;re podejmują wzmożoną aktywność fizyczną, nie&nbsp;planują odpowiednio swojego żywienia, to tak jakby lały byle jakie paliwo do świetnego samochodu. Bez dobrej jakości diety i&nbsp;posiłk&oacute;w dopasowanych do obciążeń treningowych nie&nbsp;będzie progresu. Może być nawet gorzej, czyli zawodnik może mieć częste kontuzje&nbsp;</em>&ndash; tłumaczy. &ndash;<em>&nbsp;Zawsze po wysiłku występuje zjawisko, kt&oacute;re się nazywa oknem immunosupresyjnym, czyli zwiększoną podatnością na r&oacute;żnego rodzaju infekcje. Organizm jest łatwiej atakowany, ponieważ znajduje się w&nbsp;delikatnym stanie zapalnym. Jeśli w&nbsp;tym momencie nie&nbsp;pojawi się posiłek regeneracyjny, węglowodany i&nbsp;białko, to ta infekcja jest dużo bardziej prawdopodobna. M&oacute;wimy więc tutaj o&nbsp;spadku odporności, formy i&nbsp;wszystkich parametr&oacute;w sportowych, na kt&oacute;rych zależy sportowcowi.</em></p><p style="text-align:justify">Mimo że zalecenia wiodących organizacji zajmujących się żywieniem i&nbsp;medycyną sportową istnieją od 10 lat, w&nbsp;praktyce podejście do żywienia sportowc&oacute;w nadal się r&oacute;żni&nbsp;w&nbsp;zależności od kraju i&nbsp;dyscypliny. Modele żywieniowe polskich sportowc&oacute;w wyczynowych były przedmiotem analizy dokonanej przez&nbsp;zesp&oacute;ł badawczy z&nbsp;Akademii Wychowania Fizycznego i&nbsp;Sportu w&nbsp;Gdańsku i&nbsp;Akademii Wychowania Fizycznego w&nbsp;Krakowie. W latach 2017&ndash;2019 przebadano 226 reprezentant&oacute;w r&oacute;żnych dyscyplin, wśr&oacute;d kt&oacute;rych dominowały lekkoatletyka i&nbsp;siatk&oacute;wka. Wyniki opublikowane w&nbsp;artykule &bdquo;Dietary Patterns and Nutritional Status of Polish Elite Athletes&rdquo; pokazują, że podejście polskich sportowc&oacute;w do diety jest rozproszone. Okazało się, że dwa spośr&oacute;d ośmiu wyodrębnionych wzorc&oacute;w żywieniowych uznano za niezdrowe ze względu na nadmierne spożycie przetworzonego mięsa, tłuszcz&oacute;w i&nbsp;cukru.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/42052165_mizera_dieta_trening_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Agata Buzek: Nie interesuję się polityką dla polityki. Walki między lewicą i prawicą są dla mnie nieistotne, liczą się ich konsekwencje dla społeczeństwa]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/agata-buzek-nie,p758384182</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/agata-buzek-nie,p758384182</guid>
     <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/buzek-polityka-film-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Aktorka przyznaje, że w&nbsp;jej domu rodzinnym rozmawiało się o&nbsp;polityce, &nbsp;ale dyskusje nie&nbsp;koncentrowały się na partyjnych sporach czy ideologicznych podziałach. Znacznie ważniejsze były ich społeczne konsekwencje oraz&nbsp;wpływ podejmowanych decyzji na codzienne życie ludzi. Agata Buzek zauważa, że w&nbsp;obecnych czasach częściej niż polityka to kultura i&nbsp;sztuka zmieniają spos&oacute;b myślenia ludzi, wzbudzają w&nbsp;widzach empatię i&nbsp;pokazują, że takie wartości jak odwaga, solidarność czy odpowiedzialność pozostają aktualne niezależnie od czasu.</strong></p><p style="text-align:justify">Agata Buzek przyznaje, że w&nbsp;jej domu rodzinnym rozmawiało się o&nbsp;polityce, ale najczęściej w&nbsp;kontekście bieżących wydarzeń społecznych czy gospodarczych. Dla niej bowiem znacznie ważniejsze od konflikt&oacute;w politycznych i&nbsp;podział&oacute;w partyjnych są relacje między ludźmi i&nbsp;odpowiedzialność rządzących za otaczający ich świat. I choć ona sama nieszczeg&oacute;lnie interesuje się polityką, to ma świadomość, że od decyzji, jakie zapadają na g&oacute;rze, zależy los wielu os&oacute;b.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; U nas w&nbsp;domu rozmawiało się o&nbsp;sprawach ważnych i&nbsp;w momencie, kiedy one zahaczały o&nbsp;politykę, to oczywiście też takie tematy były poruszane. Ale generalnie ja się nie&nbsp;interesuję polityką dla&nbsp;polityki, tylko tym, co się dzieje ważnego</em><em> wok&oacute;ł mnie</em><em>. Siłą rzeczy polityka wchodzi w&nbsp;to od czasu do czasu, ale bardziej są to sprawy społeczne, sprawy ludzkie niż stricte kojarzące się z&nbsp;polityką, czyli np. jakieś przepychanki, walki, prawica, lewica&nbsp;&ndash;</em> m&oacute;wi agencji Newseria Agata Buzek.</p><p style="text-align:justify">Aktorka przyznaje natomiast, że prawdziwą przyjemność sprawiają jej rozmowy o&nbsp;kulturze i&nbsp;sztuce. Cieszy się, że bliscy wspierają ją w&nbsp;jej karierze i&nbsp;zawsze służą dobrą radą.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Przez całe moje życie rozmawiało się u&nbsp;nas w&nbsp;domu o&nbsp;tym, co mnie interesowało i&nbsp;co było dla&nbsp;mnie. Nawet teraz, gdy mam jakieś wątpliwości co do swojego zawodu, to tato zawsze mi m&oacute;wi: to, co robisz, jest najważniejsze, bo bez tego ludzie by zapomnieli, kim są, z&nbsp;czym się identyfikują, r&oacute;b to dalej </em>&ndash;&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">11 listopada będzie miał premierę najnowszy film w&nbsp;reżyserii Piotra Domalewskiego zatytułowany &bdquo;Nasza rewolucja&rdquo;. Jest to poruszający portret małżeństwa opozycjonist&oacute;w&nbsp;&ndash;&nbsp;Grażyny i&nbsp;Jacka Kuroni&oacute;w, kt&oacute;ry ukazuje ich wielką miłość, poświęcenie, a także ogromną cenę, jaką zapłacili za walkę o&nbsp;wolność. W tle ich relacji rozgrywają się kluczowe wydarzenia najnowszej historii Polski: protesty robotnicze, narodziny opozycji demokratycznej, działalność Komitetu Obrony Robotnik&oacute;w, inwigilacja, więzienie i&nbsp;dramat stanu wojennego. Agata Buzek zaznacza, że filmy opowiadające o&nbsp;autentycznych postaciach pozwalają jej dużo lepiej niż szkolne podręczniki zrozumieć zar&oacute;wno historię, jak i&nbsp;wsp&oacute;łczesność. Nie sprowadzają bowiem bohater&oacute;w do pomnik&oacute;w, ale pokazują ich jako ludzi zmagających się z&nbsp;trudnymi wyborami.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Dobre filmy o&nbsp;ważnych Polakach, nie&nbsp;jednostronne, nie&nbsp;tendencyjne, nie&nbsp;nudne, nie&nbsp;tylko martyrologicznie pokazujące historię, tylko prawdziwe, wielostronne, takie z&nbsp;mięchem, są bardzo ważne. To jest jedyny spos&oacute;b, żeby tak przystępnie i&nbsp;tak blisko serca, a nie&nbsp;tylko rozumu, przybliżać ludziom takie życiorysy i&nbsp;co więcej zachęcić ich do naśladowania pewnych rzeczy, do tego, żeby chcieli być chociażby jak Jacek Kuroń. To jest bardzo ważne &ndash;</em>&nbsp;dodaje aktorka.</p><p style="text-align:justify">Zdaniem Agaty Buzek tego typu produkcje są niezwykle ważne dla&nbsp;budowania tożsamości i&nbsp;kształtowania poczucia więzi, wsp&oacute;lnoty i&nbsp;odrębności. Fragmenty produkcji Piotra Domalewskiego zostały zaprezentowane podczas otwarcia wystawy &bdquo;Być jak Jacek Kuroń&rdquo; w&nbsp;Parlamencie Europejskim w&nbsp;Strasburgu.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/758384182_buzek_polityka_film_1_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/globalny-popyt-na-ryby,p1352883506</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/globalny-popyt-na-ryby,p1352883506</guid>
     <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/msc-polowy-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Produkcja ryb, owoc&oacute;w morza i&nbsp;innych organizm&oacute;w wodnych na świecie w&nbsp;2024 roku wynosiła rekordowe 235 mln t &ndash; wynika z&nbsp;najnowszego raportu Organizacji Narod&oacute;w Zjednoczonych ds. Wyżywienia i&nbsp;Rolnictwa (FAO).&nbsp;Ryby i&nbsp;owoce morza są istotne dla&nbsp;zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, zwłaszcza w&nbsp;perspektywie rosnącej globalnej populacji. Wzrost zapotrzebowania zwiększa znaczenie zr&oacute;wnoważonego zarządzania dzikimi stadami.</strong></p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Zapotrzebowanie na ryby i&nbsp;owoce morza rośnie z&nbsp;roku na rok, ponieważ jest coraz więcej ludzi na świecie. Obecnie światowa populacja wynosi 8 mld, natomiast według szacunk&oacute;w w&nbsp;2050 roku ma osiągnąć 10 mld. Ryby i&nbsp;owoce morza są cennym źr&oacute;dłem wartościowego białka, kt&oacute;re jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Są także źr&oacute;dłem niskoemisyjnej i&nbsp;odnawialnej żywności </em>&ndash; m&oacute;wi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Gabriela Kotkowska, marketing &amp; communication manager na Polskę i&nbsp;Europę Centralną w&nbsp;Marine Stewardship Council (MSC).</p><p style="text-align:justify">Z 235 mln t ryb i&nbsp;owoc&oacute;w morza wyprodukowanych na świecie w&nbsp;2024 roku 40 mln t stanowiły algi, a 195 mln t &ndash; zwierzęta wodne, z&nbsp;czego 92 mln t pochodziło z&nbsp;połow&oacute;w dzikich ryb i&nbsp;innych organizm&oacute;w.&nbsp;Statystyki te oznaczają, że średnio w&nbsp;każdej minucie z&nbsp;m&oacute;rz, ocean&oacute;w i&nbsp;w&oacute;d śr&oacute;dlądowych wyławiano blisko 175 t dzikich organizm&oacute;w wodnych &ndash; wskazuje raport FAO &bdquo;The State of World Fisheries and Aquaculture 2026&rdquo;.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Coraz większe zapotrzebowanie na ryby i&nbsp;owoce morza oznacza coraz większą eksploatację ekosystem&oacute;w morskich. Dane z&nbsp;najnowszego raportu na temat stanu ryboł&oacute;wstw i&nbsp;akwakultury na świecie, przygotowanego przez&nbsp;Organizację Narod&oacute;w Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i&nbsp;Rolnictwa, wskazują na to, że przełowienie stale rośnie </em>&ndash; wyjaśnia Gabriela Kotkowska.</p><p style="text-align:justify">Dane FAO wskazują, że obecnie 37,6 proc. stad ryb na świecie jest przełowionych. W latach 70. ubiegłego wieku było to zaledwie 10 proc.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Bardzo potrzebne jest więc odpowiedzialne zarządzanie ryboł&oacute;wstwem.&nbsp;To podstawa Standardu Zr&oacute;wnoważonego Ryboł&oacute;wstwa MSC, organizacji, kt&oacute;ra&nbsp;wspiera ryboł&oacute;wstwa na całym świecie we wprowadzaniu zr&oacute;wnoważonych praktyk połowowych </em>&ndash; podkreśla przedstawicielka Marine Stewardship Council.</p><p style="text-align:justify">Jak wskazuje raport FAO,&nbsp;globalne połowy obejmują obecnie blisko 3 tys. gatunk&oacute;w zwierząt wodnych. Około 85 proc. połow&oacute;w stanowią ryby. Największy udział mają niewielkie gatunki pelagiczne, np. sardele, sardynki i&nbsp;śledzie. Istotną rolę odgrywają r&oacute;wnież tuńczyki i&nbsp;gatunki tuńczykopodobne, kt&oacute;re należą do najbardziej wartościowych ekonomicznie i&nbsp;mają duże znaczenie dla&nbsp;światowego ryboł&oacute;wstwa, zwłaszcza w&nbsp;regionach tropikalnych. Kolejną ważną grupę stanowią ryby denne, m.in. dorsz, morszczuk i&nbsp;mintaj, kt&oacute;re występują gł&oacute;wnie na szelfach kontynentalnych, co czyni je dostępniejszymi niż gatunki głębinowe lub migrujące.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Taka r&oacute;żnorodność&nbsp;zapewnia większą dywersyfikację w&nbsp;produkcji żywności niż klasyczna hodowla czy uprawa roślin. Pozwala to r&oacute;wnież na ograniczenie połow&oacute;w i&nbsp;konsumpcji konkretnych gatunk&oacute;w, kt&oacute;re w&nbsp;danym momencie są w&nbsp;złej kondycji, dzięki czemu nie&nbsp;dochodzi do przełowienia </em>&ndash; uważa Gabriela Kotkowska. <em>&ndash; Przełowienia nie&nbsp;należy ignorować, ponieważ jest to nie&nbsp;tylko problem środowiskowy. Pamiętajmy, że populacja ludzi na świecie rośnie i&nbsp;będziemy musieli zapewnić sobie wyżywienie</em><em>. Rola ryb i&nbsp;owoc&oacute;w morza</em><em> w&nbsp;tej kwestii</em><em>&nbsp;jest ogromna. Zdrowe stada stanowią fundament bezpieczeństwa żywnościowego na świecie.</em></p><p style="text-align:justify">W 2023 roku ryby i&nbsp;owoce morza zapewniały co najmniej 20 proc. białka zwierzęcego w&nbsp;diecie 3,1 mld ludzi, czyli ponad 40 proc. światowej populacji. Kolejny istotny czynnik związany z&nbsp;zasobami m&oacute;rz i&nbsp;ocean&oacute;w to ich znaczenie dla&nbsp;gospodarki. W 2024 roku sektor ryboł&oacute;wstwa zatrudniał 65 mln os&oacute;b, z&nbsp;czego 56 proc. pracowało w&nbsp;ryboł&oacute;wstwie połowowym.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Ryboł&oacute;wstwo jest źr&oacute;dłem utrzymania dla&nbsp;wielu społeczności&nbsp;nadmorskich. Należy pamiętać, że w&nbsp;momencie kiedy stada ryb będą przełowione i&nbsp;zakaże się połow&oacute;w, ci ludzie z&nbsp;dnia na dzień stracą pracę &ndash; </em>zwraca uwagę Gabriela Kotkowska. &ndash;<em> Takim przykładem jest sytuacja dorsza p&oacute;łnocnego. W latach 90. ubiegłego wieku stada u wybrzeży Kanady zostały przełowione, populacja się załamała i&nbsp;całkowicie zakazano jego połow&oacute;w. Wtedy z&nbsp;dnia na dzień 40 tys. rybak&oacute;w i&nbsp;os&oacute;b zatrudnionych w&nbsp;przemyśle rybnym straciło pracę.</em></p><p style="text-align:justify">Z badania przeprowadzonego na początku 2026 roku przez&nbsp;niezależną agencję GlobeScan wynika, że 87 proc. Polak&oacute;w jest zaniepokojonych stanem ocean&oacute;w, a 74 proc. uważa, że aby je chronić, powinniśmy spożywać jedynie ryby i&nbsp;owoce morza pochodzące ze zr&oacute;wnoważonych połow&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Zr&oacute;wnoważone połowy, kt&oacute;re spełniają rygorystyczne Standardy Zr&oacute;wnoważonego Ryboł&oacute;wstwa MSC, mogą pom&oacute;c w&nbsp;takiej sytuacji. Dzięki tym wymogom połowy są&nbsp;</em><em>prowadzone </em><em>w&nbsp;taki spos&oacute;b, żeby stada ryb mogły się naturalnie odradzać. Wtedy nie&nbsp;dochodzi&nbsp;do przełowienia. Poza tym zr&oacute;wnoważone połowy&nbsp;w&nbsp;minimalnym stopniu wpływają na inne gatunki zwierząt żyjące w&nbsp;oceanie, a także na cały ekosystem morski. Dzięki temu oceany są zdrowsze i&nbsp;odporniejsze na zagrożenia takie jak przełowienie czy zmiana klimatu</em> &ndash; tłumaczy przedstawicielka MSC.</p><p style="text-align:justify">Obecnie ponad 700 ryboł&oacute;wstw jest zaangażowanych w&nbsp;Program MSC. Przekłada się to&nbsp;na ok. 20 proc. światowych połow&oacute;w.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1352883506_msc_polowy_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Tamara Gonzalez Perea: Nie biegam już, żeby spalić kalorie. Teraz jest to dla mnie rodzaj medytacji w ruchu]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/tamara-gonzalez-perea-nie,p1985222496</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/tamara-gonzalez-perea-nie,p1985222496</guid>
     <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 06:16:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/gonzalez-perea-sport-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Blogerka przyznaje, że jej sportowe preferencje, a także motywacje stojące za aktywnością fizyczną od jakiegoś czasu</strong><strong> się</strong><strong>&nbsp;zmieniły. Kiedyś bardzo lubiła jeździć na rowerze, natomiast dziś stawia na bieganie. Ale nie&nbsp;jest to taki rodzaj wysiłku, kt&oacute;ry ma służyć spalaniu nadmiaru kalorii i&nbsp;walce o&nbsp;szczupłą sylwetkę. Bardziej traktuje to jako spos&oacute;b na zachowanie r&oacute;wnowagi, wyciszenie i&nbsp;budowanie uważności.</strong></p><p style="text-align:justify">Prezenterka była gościem finału drugiej edycji projektu &bdquo;Sport kocha recykling&rdquo;. Jest to projekt adresowany do dzieci i&nbsp;młodzieży, miłośnik&oacute;w r&oacute;żnych dyscyplin sportowych, kt&oacute;rym bliski jest zdrowy tryb życia, zgodny z&nbsp;zasadami ekologii i&nbsp;recyklingu. Święta takie jak Światowy Dzień Roweru mogą być pretekstem do zwr&oacute;cenia uwagi na problem prawidłowego postępowania z&nbsp;elektroodpadami, kt&oacute;re są jednymi z&nbsp;najbardziej niebezpiecznych dla&nbsp;środowiska.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Kiedyś często jeździłam na rowerze, jest fantastyczny, ale teraz przerzuciłam się trochę na bieganie. Natomiast bardzo rowerowa jest moja mama. To jest jej totalnie ulubiony sport i&nbsp;od dzieciaka mnie tym zarażała. M&oacute;j ukochany rower to był fioletowy BMX, pamiętam wycieczki rowerowe z&nbsp;rodziną, z&nbsp;moimi kuzynami, z&nbsp;ciociami, zwłaszcza na wsi, kiedy jeździłam do dziadk&oacute;w. Teraz, gdy mieszkam w&nbsp;otulinie Puszczy Białej, to jednak stawiam na bieganie &ndash; </em>m&oacute;wi agencji Newseria Tamara Gonzalez Perea.</p><p style="text-align:justify">Aktywność fizyczna jest dla&nbsp;niej nie&nbsp;tylko treningiem, ale r&oacute;wnież formą dbania o&nbsp;dobrostan psychiczny. Daje jej przestrzeń do uporządkowania myśli.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Uwielbiam biegać, lubię czuć, kiedy biegnę po powierzchni, lubię też ten rodzaj decyzyjności w&nbsp;moim ciele, że to ja decyduję, gdzie skręcam. Oczywiście jadąc na rowerze, też to robimy, ale jest to po prostu inna dynamika. Bieganie pozwala mi też medytować w&nbsp;spokoju, to jest dla&nbsp;mnie trochę rodzaj medytacji w&nbsp;ruchu. Daje mi to dużo spokoju, poczucia kontaktu z&nbsp;moim ciałem, wydolności. Ćwiczę też krav magę, więc mi to pomaga w&nbsp;sparingach i&nbsp;w&nbsp;utrzymaniu kondycji &ndash;</em> m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Promotorka holistycznego podejścia do zdrowia zaznacza, że dystans i&nbsp;intensywność biegania dostosowuje do aktualnych potrzeb organizmu, a nie&nbsp;do narzuconych cel&oacute;w. Nie zależy jej na ciągłym przekraczaniu własnych granic, bardziej chodzi o&nbsp;codzienną troskę o&nbsp;siebie i&nbsp;zdrowy styl życia.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Biegam r&oacute;żnie, około 30&ndash;40 minut co drugi dzień, czasami kilka razy w&nbsp;tygodniu. Trasy r&oacute;żnie, 3 km, 5 km, 6 km, tyle, ile czuję. Kiedyś miałam taki okres w&nbsp;swoim życiu, że przez&nbsp;sześć miesięcy biegałam codziennie po godzinę i&nbsp;to było prawie 10 km, natomiast w&nbsp;tej chwili to jest zupełnie inny rodzaj biegania. Nie biegam już, żeby wycisnąć i&nbsp;spalić kalorie, w&nbsp;tej chwili to nie&nbsp;ma dla&nbsp;mnie znaczenia. Bardziej chodzi o&nbsp;to, że potrzebuję ruchu i&nbsp;kontaktu ze sobą &ndash; </em>dodaje.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1985222496_gonzalez_perea_sport_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Zwrot konsumentów ku białkom roślinnym nabiera tempa. Producenci stawiają na nowe źródła]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/zwrot-konsumentow-ku,p1403851556</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/zwrot-konsumentow-ku,p1403851556</guid>
     <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 06:15:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/bialko-nowe-zrodla-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Z jednej strony rosnące zainteresowanie dietą bogatą w&nbsp;białko i&nbsp;wzrost liczby globalnej populacji, a z&nbsp;drugiej &ndash; potrzeba wzmocnienia bezpieczeństwa żywnościowego i&nbsp;ograniczenia wpływu produkcji żywności na środowisko. Te czynniki powodują przyspieszenie transformacji białkowej, czyli większej dywersyfikacji źr&oacute;deł białka. Producenci szukają nie&nbsp;tylko alternatywnych źr&oacute;deł, ale także nowych metod ich przetwarzania i&nbsp;łączenia, aby uzyskać produkty o&nbsp;określonych właściwościach.</strong></p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Transformacja białkowa to proces, w&nbsp;kt&oacute;rym należy się&nbsp;</em><em>przyjrzeć </em><em>temu, skąd pochodzą nasze źr&oacute;dła białka i&nbsp;żywności, starać się przeprowadzić aktualny rozkład w&nbsp;stronę bardziej zdywersyfikowaną, zr&oacute;wnoważoną, w&nbsp;większym stopniu opartą na białkach pochodzenia roślinnego oraz&nbsp;tych z&nbsp;innowacyjnych źr&oacute;deł. Chodzi o&nbsp;to, żeby nasz system żywnościowy był odporniejszy, ale też bardziej innowacyjny, energooszczędny, zasobooszczędny i&nbsp;przyjazny środowisku </em>&ndash; wyjaśnia w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Marcin Tischner, senior strategic manager w&nbsp;ProVeg Polska. <em>&ndash; Jest nas coraz więcej na Ziemi, dobijamy do ok. 10 mld os&oacute;b. Aby wyżywić taką populację, musimy produkować naszą żywność w&nbsp;spos&oacute;b mądrzejszy, sprawniejszy i&nbsp;bardziej zr&oacute;wnoważony.</em></p><p style="text-align:justify">Przykładem mogą być rośliny strączkowe. W obliczu wsp&oacute;łczesnych wyzwań geopolitycznych i&nbsp;klimatycznych przestają one być traktowane jedynie jako składnik diety, a stają się elementem bezpieczeństwa żywnościowego. Jak wyjaśniają eksperci ProVeg w&nbsp;raporcie &bdquo;Globalne wyzwania, lokalne strączki. Okrągły st&oacute;ł interesariuszy wok&oacute;ł roślin strączkowych&rdquo;, dostarczają one wysokiej jakości białka roślinnego, wspierają r&oacute;żnorodność biologiczną w&nbsp;rolnictwie, ograniczają konieczność stosowania nawoz&oacute;w mineralnych i&nbsp;emisję gaz&oacute;w cieplarnianych. W latach 2020&ndash;2023 areał upraw jadalnych roślin strączkowych w&nbsp;Polsce, kt&oacute;re są bogatym źr&oacute;dłem białka, wzr&oacute;sł dwukrotnie &ndash; z&nbsp;75 do blisko 150 tys. ha, a zbiory zwiększyły się ze 184 do 363 tys. t.</p><p style="text-align:justify">Jak możemy przeczytać w&nbsp;raporcie, Polska produkuje surowce wysokiej jakości, takie jak fasola czy groch, jednak brakuje nam infrastruktury do ich przetwarzania na p&oacute;łprodukty wykorzystywane przez&nbsp;przemysł spożywczy. Sytuację dodatkowo komplikuje brak r&oacute;żnorodności w&nbsp;krajowych uprawach. Deficyt surowc&oacute;w takich jak soczewica, ciecierzyca czy niekt&oacute;rych odmian fasoli zmusza przemysł do ich sprowadzania z&nbsp;rynk&oacute;w zewnętrznych, co utrudnia budowanie w&nbsp;pełni autonomicznego i&nbsp;odpornego łańcucha dostaw.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Rynek roślinnych alternatyw przeżywał duży boom od ok. 2017 do 2022 roku, kiedy te produkty zaczęły się pojawiać na p&oacute;łkach sklepowych. Pandemia też przyspieszyła ten proces. Ludzie przenieśli swoje zakupy z&nbsp;branży HoReCa do sieci handlowych. Natomiast potem w&nbsp;związku z&nbsp;inflacją i&nbsp;wieloma innymi czynnikami ekonomicznymi popyt delikatnie osłabł &ndash;</em> tłumaczy przedstawiciel ProVeg Polska.</p><p style="text-align:justify">Zdaniem eksperta kwestia przystępności finansowej jest tym samym fundamentem szerokiej transformacji diety.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> Kategoria ta pozostaje dosyć stabilna. Niekt&oacute;re produkty notują paroprocentowe wzrosty, inne spadki. Dobrze się trzymają roślinne zamienniki mleka, trochę gorzej mięsa. Natomiast spadł hype na tę żywność. Rzadziej pojawia się ona na p&oacute;łkach sklepowych, w&nbsp;mniejszym stopniu jest w&nbsp;przestrzeni medialnej, pomimo że sprzedaż i&nbsp;tak jest w&nbsp;miarę stabilna. Staramy się więc rozmawiać o&nbsp;tym, w&nbsp;jaki spos&oacute;b pchnąć branżę do dalszego rozwoju i&nbsp;w spos&oacute;b bardziej systemowy promować produkty roślinne &ndash;</em> podkreśla Marcin Tischner. &ndash; <em>Konsumenci na pewno szukają nowych, ciekawych produkt&oacute;w. Natomiast problemem jest to, że one zazwyczaj są droższe niż odpowiedniki odzwierzęce. To jest polski przypadek, ponieważ na przykład w&nbsp;Europie Zachodniej cena produkt&oacute;w roślinnych jest zbliżona lub wręcz niższa niż odzwierzęcych. Nie ma więc bariery cenowej dla&nbsp;konsument&oacute;w.</em></p><p style="text-align:justify">Fundacja ProVeg we wsp&oacute;łpracy z&nbsp;RoślinnieJemy zachęca sieci handlowe i&nbsp;food service do tego, żeby mierzyły sw&oacute;j protein split, czyli jaka część ich sprzedaży białka jest pochodzenia roślinnego, a jaka zwierzęcego. Wszystko po to, aby m&oacute;c w&nbsp;spos&oacute;b bardziej ustrukturyzowany zarządzać transformacją białkową.</p><p style="text-align:justify">&ndash;<em> W tym celu wdrażamy Protein Tracker. To narzędzie pomiaru tego, ile białka pochodzi z&nbsp;poszczeg&oacute;lnych kategorii, ze strączk&oacute;w, roślinnych zamiennik&oacute;w, orzech&oacute;w,&nbsp;warzyw i&nbsp;owoc&oacute;w.&nbsp;Zestawiamy to z&nbsp;białkiem pochodzenia zwierzęcego, żeby m&oacute;c analizować portfolio produkt&oacute;w, szukać tych, kt&oacute;re mają potencjał reformulacyjny, żeby na przykład podmienić jajko na roślinny surowiec. Dzięki temu finalny produkt jest bardziej zr&oacute;wnoważony, z&nbsp;mniejszym ryzykiem mikrobiologicznym i&nbsp;często też korzystniejszy cenowo </em>&ndash; wyjaśnia ekspert.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jeśli chodzi o&nbsp;białka roślinne, to są już one dość dobrze ugruntowane. 95 proc. tego rynku stanowią popularne składniki. Mam na myśli białko pszeniczne, sojowe i&nbsp;grochowe. Ludzie już dobrze znają ograniczenia i&nbsp;korzyści, jakie te białka mogą przynieść. Jednak to właśnie ograniczenia są bardzo ważne, ponieważ można je zniwelować, łącząc r&oacute;żne źr&oacute;dła białka roślinnego </em>&ndash; wyjaśnia Fr&eacute;deric Fernandes, kierownik ds. produkt&oacute;w w&nbsp;dziale białek funkcjonalnych z&nbsp;firmy Beneo, specjalizującej się w&nbsp;funkcjonalnych składnikach dla&nbsp;przemysłu spożywczego, w&nbsp;tym białkach roślinnych.</p><p style="text-align:justify">Przedstawiciele branży zapewniają, że jest to obszar z&nbsp;dużym potencjałem innowacyjności.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wiele os&oacute;b opracowuje nowe źr&oacute;dła białka roślinnego, takie jak na przykład łubin, ciecierzyca czy b&oacute;b. One mają swoje zalety, a łącząc je z&nbsp;innymi, już znanymi źr&oacute;dłami, można uzyskać r&oacute;żne właściwości funkcjonalne czy aspekty techniczne, co może pom&oacute;c tw&oacute;rcom żywności w&nbsp;opracowywaniu bardziej zaawansowanych produkt&oacute;w spożywczych &ndash;</em> podkreśla Fr&eacute;deric Fernandes. &ndash;<em> Jeśli spojrzymy na przykład na dzisiejszy trend wysokobiałkowy, zobaczymy, że stosuje się wiele kombinacji r&oacute;żnych zastosowań. Firma Meatless z&nbsp;grupy Beneo w&nbsp;przypadku zamiennika ryb tworzy połączenie ryżu i&nbsp;bobu, a w&nbsp;alternatywnym burgerze &ndash; pszenicę i&nbsp;bobu. W zależności od konkretnego zastosowania wykorzystuje się więc r&oacute;żne źr&oacute;dła białka roślinnego.</em></p><p style="text-align:justify">Jego zdaniem ciekawym kierunkiem rozwoju dalszych badań branży są koncepcje hybrydowe łączące białko roślinne i&nbsp;odzwierzęce. To z&nbsp;jednej strony pozwoli osiągnąć efekty zbliżone pod względem struktury, konsystencji lub smaku do oryginalnych produkt&oacute;w, co często jest oczekiwane przez&nbsp;konsument&oacute;w, a z&nbsp;drugiej &ndash; może zachęcić do konsumpcji grupę tzw. fleksitarian, czyli os&oacute;b jedzących mięso i&nbsp;białko odzwierzęce, ale deklarujących chęć ich ograniczenia. Sondaż przeprowadzony na zlecenie Compassion in World Farming Polska przez&nbsp;agencję PBS pokazuje, że 32 proc. Polek i&nbsp;Polak&oacute;w w&nbsp;2026 roku planuje jeść mniej mięsa lub całkowicie z&nbsp;niego zrezygnować.&nbsp;</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Około 60&ndash;70 proc. ludzi jest obecnie zadowolonych z&nbsp;bycia fleksitarianami i&nbsp;to właśnie do nich musimy się skierować, jeśli chcemy przejść na dietę bogatszą w&nbsp;składniki roślinne. Oferując rozwiązania hybrydowe, ale także w&nbsp;pełni roślinne, kt&oacute;re są bardzo zbliżone do oryginału, możemy sprawić, że dieta stanie się bardziej roślinna &ndash;</em> podkreśla przedstawiciel Beneo.</p><p style="text-align:justify">Eksperci ProVeg podkreślają, że dla&nbsp;transformacji białkowej duże znaczenie mają decyzje państwa i&nbsp;legislacja. Ich zdaniem potrzebna jest strategia żywnościowa państwa, kt&oacute;ra połączy polityki rolne, zdrowotne, klimatyczne i&nbsp;edukacyjne. Gdyby przykładowo taką strategią objęty był sektor roślin strączkowych, m&oacute;głby się on rozwijać znacznie szybciej niż do tej pory, na co wskazuje rosnące zainteresowanie ze strony rolnik&oacute;w, przemysłu i&nbsp;konsument&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Widzimy dobre przykłady płynące z&nbsp;Holandii, kt&oacute;ra wyznaczyła cel, aby stosunek białka roślinnego do zwierzęcego wynosił 50 do 50, by rynek był bardziej zdywersyfikowany i&nbsp;odporny na wstrząsy. Za tym idą holenderskie sieci handlowe &ndash; </em>wyjaśnia Marcin Tischner. &ndash; <em>Widzimy też dobre przykłady z&nbsp;Danii, kt&oacute;ra opublikowała sw&oacute;j plan na rzecz żywności pochodzenia roślinnego i&nbsp;w spos&oacute;b systemowy wsp&oacute;łpracuje z&nbsp;rolnikami i&nbsp;organizacjami branżowymi, żeby w&nbsp;większym stopniu opierać się na produkcji roślinnej lokalnej, chociażby na bazie strączk&oacute;w.</em></p><p style="text-align:justify">Jako pozytywny przykład zmian zachodzących w&nbsp;Polsce ekspert wskazuje decyzję o&nbsp;wprowadzeniu co najmniej raz w&nbsp;tygodniu posiłk&oacute;w roślinnych do szkolnych i&nbsp;przedszkolnych stoł&oacute;wek. Taka zmiana zacznie obowiązywać od września 2026 roku. Jak wskazują eksperci w&nbsp;raporcie ProVeg, może ona napędzić lokalną produkcję i&nbsp;przetw&oacute;rstwo. Wskazują r&oacute;wnież potrzebę rozszerzenia rozwiązań i&nbsp;wprowadzenia analogicznych w&nbsp;żłobkach.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jest to dobry sygnał dla&nbsp;rynku, że posiłki roślinne na bazie strączk&oacute;w pojawią się minimum raz w&nbsp;tygodniu dla&nbsp;całej grupy dzieci i&nbsp;młodzieży. To jest dobra zmiana w&nbsp;kierunku zaleceń diety planetarnej i&nbsp;trzymamy kciuki, żeby takich rozwiązań było więcej i&nbsp;żeby się dobrze przyjęły </em>&ndash; zaznacza ekspert ProVeg.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1403851556_bialko_nowe_zrodla_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Michał Figurski: Kuba Wojewódzki nie jest nietolerancyjny. Jak każdy wstrętny i obleśny numer, z których jesteśmy znani, tak i ten z roastem był zaplanowany]]></title>
     <link>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/michal-figurski-kuba,p1669963734</link>
     <guid>http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/michal-figurski-kuba,p1669963734</guid>
     <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 06:26:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1111980533/figurski-nietolerancja-foto.jpg" alt="" /> <p style="text-align:justify"><strong>Kontrowersje wok&oacute;ł roastu Kuby Wojew&oacute;dzkiego z&nbsp;udziałem Michała Figurskiego po latach wciąż wywołują emocje. Żarty dotyczące poważnych problem&oacute;w zdrowotnych dziennikarza były wtedy dla&nbsp;wielu os&oacute;b przekroczeniem granic dobrego smaku. On sam podszedł do tego z&nbsp;dystansem i&nbsp;komentował, że &bdquo;</strong><strong>śmianie się z&nbsp;choroby powoduje, że jest silniejszy&rdquo;</strong><strong>. Dziś tłumaczy, że jego kolega nie&nbsp;miał złych intencji, a całość była świadomie zaplanowaną prowokacją, mającą zwr&oacute;cić uwagę na trudne tematy.</strong></p><p style="text-align:justify">Michał Figurski zaznacza, że wraz z&nbsp;Kubą Wojew&oacute;dzkim często posługiwali się ostrą, wręcz prowokacyjną formą przekazu. Ich zdaniem bowiem kontrowersja nie&nbsp;zawsze ma tylko szokować, ale r&oacute;wnież zmuszać odbiorc&oacute;w do refleksji.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Jak każdy wstrętny i&nbsp;obleśny numer, z&nbsp;kt&oacute;rego jesteśmy znani, tak i&nbsp;ten był zaplanowany. Obaj mamy dosyć specyficzną formę wyrazu, zwracania uwagi na r&oacute;żnego rodzaju problemy. R&oacute;wnież ten najsłynniejszy numer, kt&oacute;ry spowodował, że na jakiś czas wylądowaliśmy na bezrobociu i&nbsp;na pierwszych stronach gazet, był prowokacją, kt&oacute;ra miała pobudzić wyobraźnię. Nie zawsze jeszcze wszyscy rozumieją tego typu tendencje i&nbsp;intencje &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi agencji Newseria Michał Figurski.</p><p style="text-align:justify">Jak zaznacza, w&nbsp;zagranicznych mediach jest dużo większa swoboda i&nbsp;nikt nie&nbsp;stroni od trudnych temat&oacute;w, nawet podanych w&nbsp;niekonwencjonalny spos&oacute;b. &nbsp;W Polsce natomiast wciąż brakuje dystansu do takiej satyry.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Na tak zwanym Zachodzie nie&nbsp;ma z&nbsp;tym problemu, bo jak Ricky Gervais opowiada o&nbsp;pedofilu, to nie&nbsp;znaczy, że lubi dzieci, tylko to znaczy, że stara się uwypuklić i&nbsp;wyśmiać przede wszystkim jakieś wynaturzone zjawisko. U nas to jest 1:1, czyli jeśli ktoś tak powiedział, to znaczy, że tak jest &ndash;</em>&nbsp;m&oacute;wi.</p><p style="text-align:justify">Michał Figurski zapewnia też, że nie&nbsp;ma żalu do Wojew&oacute;dzkiego. Obaj są bowiem inteligentnymi ludźmi i&nbsp;potrafią się odnaleźć w&nbsp;najbardziej zaskakujących i&nbsp;niezręcznych sytuacjach. Poza tym dziennikarz rozumie mechanizm roastu i&nbsp;&nbsp;w&oacute;wczas wiedział, że może się spodziewać kontrowersyjnych element&oacute;w.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Kuba nie&nbsp;jest osobą nietolerancyjną, ale też nie&nbsp;jestem tu po to, żeby go bronić. Po prostu obaj wymyślaliśmy r&oacute;żnego rodzaju sytuacje, jedną na roaście z&nbsp;moim pustym w&oacute;zkiem, na kt&oacute;rym wtedy jeździłem, czy też z&nbsp;wodą w&nbsp;programie byłem zaskoczony, ale znamy się jak łyse konie, od 10 lat prowadziliśmy razem program. Wiedziałem więc, jak zareagować, i&nbsp;idąc tam, już wiedziałem, że będzie tzw. pocisk. To jednak wymaga jakiegoś wysiłku intelektualnego, żeby zrozumieć grubszy żart i&nbsp;nie każdego na niego stać &ndash;</em> tłumaczy.</p><p style="text-align:justify">Dziennikarz nie&nbsp;unika trudnych temat&oacute;w, nie&nbsp;wstydzi się swojej niepełnosprawności i&nbsp;otwarcie m&oacute;wi w&nbsp;mediach o&nbsp;swoich słabościach czy ograniczeniach. Wierzy, że taka postawa może pom&oacute;c innym osobom, kt&oacute;re też mają problemy ze zdrowiem.</p><p style="text-align:justify"><em>&ndash; Wszyscy mamy jakiś problem, niepełnosprawność to r&oacute;wnież ta intelektualna, psychiczna, nie&nbsp;tylko w&oacute;zek, nie&nbsp;tylko ewidentne braki w&nbsp;częściach ciała. To jest tak gigantyczne spektrum, że jeżeli ktoś nie&nbsp;zada sobie trudu w&nbsp;zrozumieniu tego wszystkiego albo sam tego nie&nbsp;przeżyje, to nigdy tego nie&nbsp;zrozumie. To jest świat, nad kt&oacute;rym należy się pochylić, zastanowić i&nbsp;uruchomić serce i&nbsp;rozum, a to jest&nbsp;</em><em>czasami </em><em>bardzo trudne </em>&ndash;&nbsp;podkreśla Michał Figurski.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://3.newseria.pl/video/1669963734_figurski_wojewodzki_2_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>
<item>
     <title><![CDATA[Biznes daje nowe życie zabytkom. Coraz więcej restauracji McDonald’s w historycznych budynkach]]></title>
     <link>http://biznes.newseria.pl/news/biznes-daje-nowe-zycie,p1581100229</link>
     <guid>http://biznes.newseria.pl/news/biznes-daje-nowe-zycie,p1581100229</guid>
     <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 06:25:00 +0200</pubDate>
     <author>
       <name>Newseria</name>
     </author>
     <description><![CDATA[<img align="left" hspace="10"  src="http://www.newseria.pl/files/1097841585/mcdonalds-zabytki-foto_2.jpg" alt="" /> <p style="text-align: justify;"><strong>Coraz więcej zabytkowych budynk&oacute;w zyskuje nowe życie dzięki inwestorom, kt&oacute;rzy adaptują je do wsp&oacute;łczesnych funkcji. Eksperci podkreślają, że działalność komercyjna może wspierać ochronę dziedzictwa, jeśli od początku towarzyszy jej wsp&oacute;łpraca z&nbsp;konserwatorem zabytk&oacute;w. Takie standardy chcą wsp&oacute;lnie promować McDonald&rsquo;</strong><strong>s Polska i&nbsp;Stowarzyszenie Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w. Dziś ponad&nbsp;30 restauracji sieci działa w&nbsp;historycznych obiektach.</strong></p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Adaptacje historycznych budynk&oacute;w są bardzo istotne, dlatego że niejednokrotnie ten obiekt nie&nbsp;może pełnić pierwotnej funkcji. Nadanie mu nowej roli przywraca go do życia, dzięki czemu może być użytkowany przez&nbsp;społeczeństwo. Oczywiście ta nowa funkcja musi być uzgodniona i&nbsp;ustalona z&nbsp;wojew&oacute;dzkim konserwatorem zabytk&oacute;w. M&oacute;wimy o&nbsp;obiektach wpisanych do rejestru zabytk&oacute;w&nbsp;&ndash; taka adaptacja służy temu, żeby ten obiekt zachować</em> <em>&ndash;</em> podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Jacek Rulewicz, prezes zarządu gł&oacute;wnego Stowarzyszenia Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w.</p><p style="text-align: justify;">Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa do rejestru wpisanych jest ok. 90 tys. obiekt&oacute;w nieruchomych &ndash; od historycznych układ&oacute;w urbanistycznych po kamienice, obiekty przemysłowe i&nbsp;budynki użyteczności publicznej. Wiele z&nbsp;nich utraciło swoją pierwotną funkcję, dlatego ich dalsze użytkowanie wymaga dostosowania do wsp&oacute;łczesnych potrzeb przy zachowaniu wymog&oacute;w ochrony konserwatorskiej.</p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Dialog między biznesem a konserwatorami jest niezwykle ważny ze względu na to, że zabytki nie&nbsp;mogą istnieć bez środk&oacute;w pieniężnych, kt&oacute;re zapewniają im ochronę. Tej ochrony nie&nbsp;zapewni w&nbsp;pełni państwo, lecz dobrze prowadzone zarządzanie obiektem. Nie będzie ono jednak możliwe, jeśli nie&nbsp;pojawi się inwestor</em><em>,&nbsp;kt&oacute;ry racjonalnie, zgodnie z&nbsp;naturą obiektu i&nbsp;z poszanowaniem dziedzictwa, będzie nim zarządzał w&nbsp;porozumieniu z&nbsp;urzędem konserwatorskim&nbsp;&ndash;</em> tłumaczy Żaneta Gwardzińska-Chowaniec, sekretarz generalna zarządu gł&oacute;wnego Stowarzyszenia Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w.</p><p style="text-align: justify;">Porozumienie podpisane przez&nbsp;McDonald&rsquo;s Polska i&nbsp;Stowarzyszenie Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w zakłada m.in. wypracowanie dobrych praktyk dotyczących adaptacji zabytk&oacute;w do nowych funkcji użytkowych oraz&nbsp;wymianę doświadczeń pomiędzy inwestorami i&nbsp;środowiskiem konserwatorskim.</p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Wierzymy, że funkcja komercyjna może iść w&nbsp;parze z&nbsp;dbałością o&nbsp;zabytek, z&nbsp;przywr&oacute;ceniem mu funkcji i&nbsp;życia oraz&nbsp;otwarciem&nbsp;na mieszkańc&oacute;w i&nbsp;gości miasta. W tym upatrujemy rolę dobrego inwestora. Wierzymy też, że wsp&oacute;łpraca ze Stowarzyszeniem Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w pozwoli wypracować złoty standard realizacji nie&nbsp;tylko dla&nbsp;przyszłych restauracji McDonald&rsquo;</em><em>s w&nbsp;zabytkowych budynkach, ale r&oacute;wnież dla&nbsp;całej branży </em>&ndash; m&oacute;wi Anna Papka, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych i&nbsp;wpływu w&nbsp;McDonald&rsquo;s Polska.</p><p style="text-align: justify;">Wśr&oacute;d historycznych obiekt&oacute;w, w&nbsp;kt&oacute;rych działają restauracje McDonald&rsquo;s, są m.in. zabytkowa kamienica Reussenhof we Wrocławiu, dawny budynek kolejowy przy ul. Radzymińskiej w&nbsp;Warszawie oraz&nbsp;lokal w&nbsp;historycznym centrum Zamościa wpisanym na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Każda z&nbsp;tych inwestycji wymagała indywidualnych uzgodnień z&nbsp;konserwatorem zabytk&oacute;w.</p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Wsp&oacute;łpraca z&nbsp;konserwatorem zabytk&oacute;w zaczyna się bardzo wcześnie, już na etapie, kiedy przygotowujemy wstępne analizy projektu. Ta wsp&oacute;łpraca to przede wszystkim dialog, bo wsp&oacute;lnie szukamy rozwiązań, kt&oacute;re z&nbsp;jednej strony pozwolą zachować historyczną tkankę obiektu, a z&nbsp;drugiej strony wdrożyć rozwiązania i&nbsp;przystosować budynek do nowej funkcji, jaką jest właśnie restauracja McDonald&rsquo;s</em> &nbsp;&ndash; wskazuje Anna Rutkowska, senior development manager w&nbsp;McDonald&rsquo;s Polska.</p><p style="text-align: justify;"><em>&ndash; Naszą podstawową zasadą we wsp&oacute;łpracy z&nbsp;konserwatorami zabytk&oacute;w jest to, że to my dostosowujemy się do budynku zabytkowego, nie&nbsp;budynek do nas</em> &ndash; dodaje Anna Papka.</p><p style="text-align: justify;">Wiele z&nbsp;tych obiekt&oacute;w przez&nbsp;lata pozostawało nieużytkowanych. Dopiero po adaptacji ponownie zaczęły pełnić funkcję społeczną i&nbsp;stały się częścią życia lokalnych społeczności.</p><p style="text-align: justify;">&ndash;&nbsp;<em>To dla&nbsp;nas ogromna satysfakcja, że dajemy nowe życie budynkom,&nbsp;przywracamy ich funkcję społeczną. Obiekty, kt&oacute;re czasami przez&nbsp;wiele lat stały nieużytkowane, dostają nową szansę wpisania się w&nbsp;życie mieszkańc&oacute;w i&nbsp;gości. Często rewitalizacje takich budynk&oacute;w pozwalają im po prostu przetrwać</em>&nbsp;&ndash; tłumaczy Anna Rutkowska.</p><p style="text-align: justify;">Historyczne restauracje McDonald&rsquo;s często stają się miejscami odwiedzanymi nie&nbsp;tylko przez&nbsp;mieszkańc&oacute;w, ale r&oacute;wnież turyst&oacute;w. Jak podkreślają sygnatariusze porozumienia, odpowiedzialna adaptacja zabytk&oacute;w pozwala zachować ich funkcję społeczną i&nbsp;ponownie włączyć je w&nbsp;życie lokalnych społeczności. Przykładem może być ponowne otwarcie restauracji na gdańskim dworcu, kt&oacute;re wzbudziło duże zainteresowanie mieszkańc&oacute;w.</p><p style="text-align: justify;">Coraz więcej projekt&oacute;w rewitalizacyjnych obejmuje także rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną zabytk&oacute;w, takie jak instalacje fotowoltaiczne, rekuperacja czy nowoczesne systemy grzewcze. Eksperci zajmujący się ochroną zabytk&oacute;w wskazują, że ich wdrażanie wymaga ścisłej wsp&oacute;łpracy konserwator&oacute;w, architekt&oacute;w i&nbsp;projektant&oacute;w, aby poprawa parametr&oacute;w technicznych nie&nbsp;odbywała się kosztem wartości historycznych obiektu.</p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Wprowadzamy np. fotowoltaikę, szyby i&nbsp;dach&oacute;wki fotowoltaiczne w&nbsp;obiektach zabytkowych, np. w&nbsp;zamku w&nbsp;Wiśniczu. Warunkiem jest, aby inwestor w&nbsp;spos&oacute;b pełen szacunku podjął dialog z&nbsp;konserwatorem, kt&oacute;ry z&nbsp;kolei wyjdzie poza&nbsp;swoją strefę komfortu, dopuszczając nowoczesne technologie w&nbsp;obiekcie zabytkowym</em> &ndash; wskazuje Żaneta Gwardzińska-Chowaniec.</p><p style="text-align: justify;">Eksperci podkreślają, że sama rewitalizacja nie&nbsp;wystarczy. O przyszłości zabytku decyduje przede wszystkim jego codzienne użytkowanie.</p><p style="text-align: justify;">&ndash; <em>Zabytek, żeby m&oacute;gł istnieć, potrzebuje żyć. Jeżeli opuścimy dany obiekt, on będzie niszczał</em> &ndash; przypomina sekretarz generalna zarządu gł&oacute;wnego Stowarzyszenia Konserwator&oacute;w Zabytk&oacute;w. &ndash; <em>Możemy dokonać konserwacji i&nbsp;zamknąć budynek na klucz, ale w&oacute;wczas&nbsp;budynek traci podw&oacute;jnie, wiedza i&nbsp;pamięć o&nbsp;nim zanika, bo ludzie go nie&nbsp;odwiedzają. Z punktu widzenia technicznego porzucony obiekt r&oacute;wnież niszczeje, dlatego tak ważne jest, aby budynek żył, aby m&oacute;gł istnieć</em>.</p>]]></description>
     <enclosure url="https://1.newseria.pl/video/1581100229_mcdonalds_zabytki_5_sz.mp4" size="" type="video/mp4" />
</item>  </channel>
</rss>
