Newsy

Agnieszka Hyży: System edukacji powinien podążać za nowymi technologiami. Dzieciaki rozumieją świat AI lepiej niż dorośli

2026-06-01  |  06:16

Prezenterka pamięta, że pod koniec szkoły średniej mierzyła się z dużymi wyzwaniami, bo dość wysoko postawiła sobie poprzeczkę. Zależało jej przede wszystkim na tym, by jak najlepiej zdać maturę z historii. Agnieszka Hyży zaznacza, że nie chciałaby ponownie się mierzyć z egzaminami, choć za jakiś czas czeka to jej dzieci. Jak jednak zauważa, współczesne dzieci dorastają w zupełnie innych warunkach niż wcześniejsze generacje – są otoczone technologiami, nadmiarem bodźców i szybko zmieniającą się rzeczywistością. Niestety system edukacji nie nadąża za nowymi trendami.

Agnieszka Hyży wspomina maturę jako bardzo stresujący i wymagający okres. Wysoko postawione wymagania wobec samej siebie sprawiały, że egzamin dojrzałości wiązał się z ogromną presją i emocjami.

– Pamiętam swoją maturę, bo było to dla mnie bardzo duże przeżycie. Bardzo mi zależało, żeby dobrze ją zdać, zwłaszcza historię, która była moim absolutnym konikiem przez całe liceum. Później też trzeba było zdawać egzamin na studia – mówi agencji Newseria Agnieszka Hyży.

Prezenterka podkreśla jednak, że mimo dobrych wspomnień ze szkoły nie chciałaby już wrócić do szkolnej ławy i ponownie przeżywać emocji związanych z egzaminami.

– Za każdym razem, gdy widzę ładnie ubraną młodzież albo słyszę w radiu, że dzisiaj egzamin taki i inny, to sobie myślę: Boże, jak dobrze, że ja już tego nie muszę przeżywać. Nie chciałabym jeszcze raz do tego podchodzić. Bardzo współczuję młodym ludziom, którzy muszą teraz siedzieć i się uczyć – mówi.

Choć dziś Agnieszka Hyży patrzy już na to z innej perspektywy, to ma świadomość, że dopóki w domu są dzieci czy młodzież w wieku szkolnym, co jakiś czas takie emocje będą powracały.

– Teraz będziemy to przeżywać inaczej, bo w przyszłym roku nasze pierwsze dzieciaki będą miały egzamin ósmoklasisty, więc będziemy musieli się z tymi emocjami zmierzyć – mówi.

Prezenterka zwraca też uwagę na zmiany pokoleniowe i problemy współczesnego systemu edukacji.

– Świat się zmienił i te dzieciaki są wychowywane w zupełnie innych okolicznościach, od samego początku są przebodźcowane. Absolutnie słusznie poddają pod dyskusję, czy szkoła w takim modelu, w jakim dzisiaj jest, jest im potrzebna i czy to, czego się uczą, będzie im przydatne, kiedy nie wiemy, jakie zawody będą funkcjonowały na świecie za 5–10 lat. Tutaj jest więcej niewiadomych i trzeba się do tego dostosować – mówi.

Jej zdaniem system edukacji powinien podążać za dynamicznym rozwojem nowoczesnych technologii. Według niej szkoła nadal funkcjonuje zgodnie z przestarzałymi schematami, podczas gdy młode pokolenie coraz swobodniej porusza się w świecie narzędzi cyfrowych. Dlatego też edukacja powinna szybciej reagować na zmiany cywilizacyjne i przygotowywać uczniów do zawodów oraz wyzwań, które dopiero się pojawią w najbliższych latach.

– Z jednej strony mamy szkołę, która się nie zmieniła od nastu albo 10 już lat, bo jesteśmy cały czas w modelu szkoły pruskiej, a z drugiej – świat technologii, AI, który dzieciaki super rozumieją, bardziej niż my – dodaje.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Tomasz Iwan: Trudno jest znaleźć restaurację z dobrym menu opartym na produktach ściąganych specjalnie z Włoch. Chętnie testuję więc nowe lokale

Były reprezentant Polski zwraca uwagę na to, że w czasach, gdy restauracje oferujące kuchnię włoską można znaleźć niemal wszędzie, kluczowe staje się nie samo nawiązanie do włoskich smaków, lecz jakość składników i wierność oryginalnym recepturom. Tomasz Iwan nie ukrywa, że od czasu do czasu lubi zjeść dobrą pizzę lub odpowiednio przyrządzony makaron. Bliskie są mu włoskie klimaty, z przyjemnością odpoczywa na południu Europy i delektuje się miejscowymi przysmakami, jednak w te wakacje wybiera się na Wschód.

Bankowość

Polacy chcą inwestować, ale boją się zrobić pierwszy krok. Wielu nadal uważa, że potrzeba do tego dużych pieniędzy [DEPESZA]

Polacy chcą być zamożni, ale wielu z nich wciąż nie inwestuje swoich oszczędności. Z raportu Erste TFI „Pokolenia na rynku inwestycji” wynika, że blisko co czwarty nieinwestujący deklaruje, że chciałby wejść na rynek inwestycyjny. 35 proc. nie wie jednak, od czego zacząć. Głównymi barierami są także obawy przed utratą pieniędzy i oszustwem oraz przekonanie, że do inwestowania potrzebny jest duży kapitał.

Handel

Roślinna żywność zyskuje nowych konsumentów. Jedna trzecia Polaków chce ograniczyć spożycie mięsa

Rynek roślinnych alternatyw żywności jest dziś wart ok. 1 mld zł. Największą kategorię stanowią napoje roślinne, których sprzedaż rośnie zarówno wartościowo, jak i ilościowo. Konsumenci mają do wyboru coraz więcej produktów z roślinnych kategorii nie tylko w sklepach, ale też w restauracjach.