| Mówi: | Aleksandra Domańska |
| Funkcja: | aktorka |
Aleksandra Domańska: Jestem domatorką i najlepiej relaksuję się w domu. Wtedy dużo leżę i jem swoje ulubione dania
Aktorka przyznaje, że lubi zaszyć się w domowym zaciszu i pobyć sama ze sobą. Przygotowuje sobie wtedy coś dobrego do zjedzenia i odpoczywa na kanapie. Aleksandra Domańska podkreśla, że nie potrzebuje żadnych spektakularnych atrakcji, by dobrze wypocząć. Wystarczy, że jej głowa choć na chwilę uwolni się od codziennych problemów i stresu.
– Ja jestem domatorką i najlepiej odpoczywam w domu. Nie potrzebuję specjalnych warunków, po prostu sam fakt, że nie muszę nigdzie iść i nic robić. Co prawda w ferie byłam na krótkim wyjeździe w Szklarskiej Porębie, ale akurat była wtedy odwilż, choć tam też odpoczęłam – mówi agencji Newseria Aleksandra Domańska.
Aktorka zaznacza, że dobrze umie wykorzystać swój wolny czas. Kiedy nie musi się stawić na planie zdjęciowym czy na próbach w teatrze, po prostu odpoczywa w zaciszu czterech ścian i oddaje się błogiemu lenistwu. Nie robi listy spraw pilnych do załatwienia, nie wychodzi na miasto ze znajomymi, nie planuje wyjazdów, tylko celebruje chwile.
– Dla mnie odpoczynek zaczyna się wtedy, kiedy jestem dla siebie wyrozumiała, nie narzucam sobie, że coś muszę. Kiedy nic nie muszę, przede wszystkim odpoczywam w swojej głowie. Jak jestem sama, to dużo leżę, jem swoje ulubione dania, które sama sobie przyrządzam, chodzę na spacery. Wyjście na świeże powietrze jest niesamowite, to jest świetny reset, więc często chodzę nad Wisłę, bo mieszkam na Pradze, więc mam niedaleko – dodaje Aleksandra Domańska.
Aktorkę można teraz oglądać w nowym serialu kryminalnym „Młode gliny”, w którym wciela się w patomorfolożkę. Premierowe odcinki emitowane są od poniedziałku do czwartku o godz. 21:35 na antenie TVN.
Czytaj także
- 2026-02-18: Zofia Zborowska-Wrona: Dla mnie rodzina jest niesamowicie ważna. Nie wyobrażam sobie, żeby praca była ważniejsza niż moje dzieci
- 2026-02-06: Zofia Zborowska-Wrona: Pierwszy raz udało nam się wyjechać na rodzinne ferie zimowe z córeczkami. Wraz z mężem znów jeździmy na deskach snowboardowych
- 2026-03-09: Wiktoria Gąsiewska: Po raz pierwszy gram policjantkę. Musiałam się nauczyć zapinać w kajdanki, bardzo szybko biegać i mówić policyjnym slangiem
- 2026-03-02: Wiktoria Gąsiewska: To już nigdy nie będzie ta sama „Rodzinka.pl”, co kiedyś. To już jest zupełnie inny format
- 2026-03-18: Wiktoria Gąsiewska: Marzy mi się film, w którym będę jeździła konno. Nowością w moim portfolio byłby też czarny charakter
- 2026-02-09: Bartosz Obuchowicz: Potrafiłbym zdjąć odciski palców. Przeszedłem szkolenie z technikiem kryminalistyki
- 2026-03-23: Jerzy Bończak: Jak każdy facet lubię, jak na ekranie strzelają i dają sobie po twarzy. Natomiast prywatnie nienawidzę broni, więc takie sceny gram z obrzydzeniem
- 2026-02-05: Katarzyna Gałązka: Zimowe sporty u mnie kuleją. Boję się jeździć na nartach, bo kontuzja pokrzyżowałaby moje plany zawodowe
- 2026-02-26: Katarzyna Gałązka: Bałam się trzymać broń w rękach, nawet nienaładowaną. Czułam dużą potrzebę, żeby się z nią oswoić, więc spędziłam dużo czasu na strzelnicy
- 2026-03-04: Dominika Kryszczyńska: W serialach kryminalnych kobiety często grały rolę ozdoby u boku mężczyzny. Nowe produkcje dają aktorkom szansę na pokazanie swoich różnych oblicz
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Wiktoria Gorodecka: W przeszłości moje nazwisko było źle odmieniane. Skróciłam je, żeby ułatwić życie dziennikarzom i widzom
Aktorka zdecydowała się skrócić swoje nazwisko, gdyż wiedziała, że w związku z jej udziałem w programie „Taniec z gwiazdami” będzie ono odmieniane przez wszystkie przypadki i chciała uniknąć pomyłek. Wiktoria Gorodecka urodziła się na Litwie, a jej rodzina ma rosyjskie korzenie. Po przyjeździe do Polski, żeby nie wyróżniać się obco brzmiącym nazwiskiem Gorodeckaja, również używała wersji bez końcówki.
Konsument
Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]

68 proc. opiekunów kotów w Polsce przyznaje, że ich pupil bywa wobec nich obojętny, a tyle samo choć raz się zastanawiało, czy w ogóle ich kocha. To jeden z najwyższych wyników spośród czterech badanych krajów – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie marki SHEBA. Eksperci podkreślają jednak, że problemem nie jest większy dystans samych zwierząt, lecz sposób, w jaki ludzie interpretują ich zachowanie.
Gwiazdy
Krzysztof Skórzyński: Dzisiaj na świecie walczą ze sobą demon konsumpcjonizmu i anioł recyklingu. Wierzę, że z czasem przyzwyczaimy się do butelkomatów

Dziennikarz zaznacza, że w jego domu ubrania i zepsute sprzęty zawsze dostają drugie życie. Do kosza trafiają tylko takie rzeczy, których nie da się naprawić czy ponownie wykorzystać. Krzysztof Skórzyński jest przeciwnikiem kultury „kup-wyrzuć”, dlatego zachęca do rozsądnych zakupów i zużywania do końca tego, co już mamy. I choć, jak podkreśla, od najmłodszych lat nie był uczony zachowań proekologicznych, to chętnie otwiera się na nowe rozwiązania i docenia trendy, które pozwalają zadbać o środowisko, zminimalizować ślad węglowy, ograniczyć produkcję odpadów, zużycie wody i energii elektrycznej.
![Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]](/files/1097841585/make-playtime-a-daily-ritual-large,w_85,_small.jpg)






|
|
|