| Mówi: | Alicja Węgorzewska |
| Funkcja: | śpiewaczka operowa, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej |
Alicja Węgorzewska: Zamierzamy nagrać wszystkie 27 koncertów Mozarta w odsłonie jazzowej. To przekraczanie granic
Alicja Węgorzewska z dumą podkreśla wyjątkowość Orkiestry Musicae Antiquae Collegium Varsoviense. Jak zaznacza, MACV jest jedyna w swoim rodzaju, bo gra na instrumentach historycznych. Od 2019 roku ten oryginalny zespół współpracuje z wybitnymi muzykami jazzowymi, co zaowocowało cyklem Jazz z MACV, którego pomysłodawczynią jest dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej. 29 listopada miała premierę najnowsza płyta nagrana w ramach tego projektu z Filipem Wojciechowskim.
Cykl Jazz z MACV to wyjątkowe przedsięwzięcie artystyczne łączące świat jazzu i świat muzyki dawnej, dające zupełnie nowe spojrzenie na sztandarowe kompozycje.
– Cykl Jazz z MACV rozpoczął u nas Krzysztof Herdzin, a później kontynuował Marcin Masecki. Każdy z nich dokładał do koncertu fortepianowego swoją propozycję. W przypadku Krzysztofa to był jego utwór „Chopiniana con delizia”, w przypadku Marcina Maseckiego koncerty bachowskie. Cieszę się, że wychodzą z taką inicjatywą i mając okazję, żeby zagrać z naszą orkiestrą, proponują inne utwory – mówi agencji Newseria Alicja Węgorzewska, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej.
Kolejnym pianistą, który dołożył swoją cegiełkę do cyklu Jazz z MACV, jest Filip Wojciechowski. W ostatni weekend listopada w Warszawskiej Operze Kameralnej można było usłyszeć dwa arcydzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu tego niezwykle utalentowanego instrumentalisty.
– Filip Wojciechowski był bardzo odważny, bo zdecydował się na dwa koncerty fortepianowe, F-dur i D-moll, zwłaszcza D-moll jest przetrudny, ale piękny, ekspresyjny i silny. Każdy artysta, który do nas przychodzi, mówi, że z Mozarta i jazzu można zrobić piękną układankę. Dlatego niezmiernie cieszę się z tego, że ten cykl jest i będzie, że publiczność przychodzi na koncerty, kupuje płyty i że te albumy znajdują także miejsce w rozgłośniach radiowych. To jest największe szczęście i utwierdza mnie w przekonaniu, że podjęłam właściwe decyzje – mówi.
Alicja Węgorzewska jest niezwykle dumna z Orkiestry MACV, ponieważ ten zespół instrumentów dawnych zdecydowanie wyróżnia się spośród innych i jest ewenementem w świecie polskiej muzyki.
– Orkiestra MACV, Music Antiquae Collegium Varsoviense, posługuje się instrumentami historycznymi, czyli na przykład nie gramy na strunach metalowych, tylko na strunach jelitowych. Orkiestra MACV gra klasycyzm w częstotliwości 432 Hz, a barok w 416 Hz, czyli gramy tak, jak ta muzyka była napisana i słyszalna przez kompozytorów w swoich czasach. 432 Hz to jest ulubiona częstotliwość Leszka Możdżera, on nawet współczesne fortepiany w ten sposób przestraja. Warto poczytać sobie na temat częstotliwości 432 Hz, jest nawet taka interpretacja, że to jest częstotliwość zgodna z naszym biologicznym rytmem – wyjaśnia dyrektor WOK.
Tworząc projekt Jazz z MACV, Alicja Węgorzewska udowodniła, że ceni nowatorskie podejście do muzyki i jest otwarta na mieszanie gatunków, poszukiwanie nowych form, technik i brzmień, na przykład poprzez eksperymentowanie z tradycyjnymi instrumentami. Nie ukrywa też, że w planach ma już kolejne odsłony tego cyklu.
– Orkiestra MACV jest świetnym partnerem do tego, żeby ją wciągać w przekraczanie granic, a ja czynem pokazuję, że jestem absolutnie za takimi projektami. Nasza płyta „Composites” z Leszkiem Możdżerem dostała Ockara Jazzu, bestseller Empiku w kategorii Jazz i wiele innych nagród. W cyklu Jazz z MACV dopiero nagraliśmy cztery koncerty fortepianowe Mozarta, a w sumie jest ich 27, więc kiedy w pewnym momencie ten box się zamknie, będzie można go pięknie wydać i każdy będzie walczył, żeby móc go zakupić. Marzę o tym – dodaje Alicja Węgorzewska.
Szczególną pozycję repertuarową orkiestry MACV stanowią Opery Wolfganga Amadeusza Mozarta. Jest to jeden z niewielu zespołów instrumentów dawnych na świecie posiadający w swoim bieżącym repertuarze wszystkie dzieła sceniczne tego kompozytora.
Czytaj także
- 2025-12-29: Politycy spędzą sylwestra w gronie najbliższych. Zamiast balów i egzotycznych wyjazdów stawiają na kameralne spotkania
- 2025-12-18: Zaawansowane prace nad terapią komórkową raka płuca na Uniwersytecie Gdańskim. Odkrycia projektu SWIFT wesprą też diagnostykę tej choroby
- 2025-12-02: Filip Wojciechowski: Mozart był wspaniałym jazzmanem. Jego duch unosił się nad moimi jazzowymi improwizacjami w Warszawskiej Operze Kameralnej
- 2025-12-04: Alicja Węgorzewska: Kocham jazz, wychowałam się na koncertach jazzowych. Kojarzy mi się z wolnością i interpretacją naszej duszy
- 2025-12-01: Rząd wraca do tematu zakazu aromatyzowanych saszetek nikotynowych. Projekt spotkał się z dużą falą sprzeciwu
- 2025-12-10: Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli nowy typ odbiornika kwantowego. Technologia ma duży potencjał zastosowania w przemyśle kosmicznym i obronności
- 2025-12-05: Sebastian Karpiel-Bułecka: W mojej rodzinie skupiamy się na istocie świąt Bożego Narodzenia. Prezenty nie są dla nas najważniejsze
- 2025-12-11: Miuosh: W święta najchętniej zaszywam się w domu. Otoczka jeżdżenia rodzinnego i napięcia nie wpływa dobrze na ludzi
- 2025-11-20: Dziś w Warszawskiej Operze Kameralnej premiera „Cyrulika sewilskiego”. Alicja Węgorzewska: Ta opera to synteza sztuk
- 2025-11-25: Alicja Węgorzewska: W tym roku mamy jeszcze dwie wielkie premiery. Zapraszamy miłośników jazzu i tradycji kolędowania
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Uroda

Monika Richardson: Kiedyś miałam mnóstwo kompleksów. Teraz samoakceptacja przychodzi mi w sposób naturalny
Choć mając 20–30 lat prezenterka nie wszystko lubiła w swoim wyglądzie, to gdy teraz patrzy na swoje zdjęcia z tamtych czasów, uważa, że była wtedy piękną kobietą. Jej zdaniem w miarę upływu czasu nie tylko powinniśmy uczyć się żyć ze swoimi niedoskonałościami, ale także potrafić zamieniać je w atuty. Monika Richardson zapewnia, że teraz lubi siebie i akceptuje taką, jaka jest. Nie ukrywa też, że raz w roku korzysta z dobrodziejstw medycyny estetycznej.
Edukacja
Polskie szkoły stają się coraz bardziej wielokulturowe. Brakuje jednak specjalistów i narzędzi do skutecznej integracji uczniów z innych krajów

W polskich szkołach w poprzednim roku szkolnym uczyło się 237 tys. uczniów cudzoziemskich, z czego zdecydowaną większość stanowią dzieci z Ukrainy – wynika z ubiegłorocznego raportu Centrum Edukacji Obywatelskiej i International Rescue Committee. Mimo wysiłków nauczycieli i samorządów system wciąż nie jest w pełni przygotowany do pracy w środowisku wielokulturowym. Największym wyzwaniem jest brak specjalistów, którzy potrafiliby rozpoznawać potrzeby emocjonalne, językowe i edukacyjne dzieci z doświadczeniem migracji.
Media
Dawid Kwiatkowski: Tę edycję „Must Be the Music” wygra całkiem inny gatunek muzyczny. Każdy z jurorów działa zgodnie ze swoim serduchem

Juror „Must Be the Music” przyznaje, że w nowej edycji tego popularnego muzycznego talent show nie zabraknie zaskoczeń i dużych emocji. Na castingi zgłosiło się bowiem wielu utalentowanych i intrygujących uczestników, którzy wprowadzili do programu jeszcze lepszą jakość. Zdaniem Dawida Kwiatkowskiego jurorzy również są niezwykle wyraziści. Prywatnie bardzo się lubią, ale na planie zdjęciowym zaciekle walczą o swoich faworytów i bywa, że trudno im osiągnąć kompromis.







|
|
|