Newsy

Cenniejsze prezenty komunijne trzeba zgłosić do fiskusa. Od darowizn podatek nigdy się nie przedawnia

2019-05-17  |  06:10

Formalnie każdy prezent komunijny jest darowizną i może podlegać opodatkowaniu – przypomina Marta Ignasiak, doradca podatkowy w kancelarii prawnej SDZLEGAL SCHINDHELM. Wysokość podatku zależy od rodzaju prezentu i stopnia pokrewieństwa z obdarowującym. Cenniejsze upominki warto zgłosić do fiskusa. Zwłaszcza że obowiązek podatkowy od darowizn nigdy się nie przedawnia, co oznacza, że fiskus może się upomnieć o zaległy podatek w każdym momencie.

– Przed podjęciem decyzji o tym, czy opodatkować jakikolwiek prezent, trzeba się zastanowić, czy stanowi on darowiznę. Jedyną definicją jest ta z prawa cywilnego, która mówi, że jest to przysporzenie kosztem własnego majątku. Formalnie każdy prezent mógłby być tak rozumianą darowizną, bez względu na to, czy mówimy tutaj o rowerze, telefonie czy o pieniądzach, udziałach, akcjach, certyfikatach inwestycyjnych. Tak więc formalnie każdy prezent komunijny mógłby stanowić darowiznę, która mogłaby być opodatkowana – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marta Ignasiak, doradca podatkowy w kancelarii prawnej SDZLEGAL SCHINDHELM.

Jak wynika z badania Barometr Providenta, najpopularniejszym prezentem komunijnym są pieniądze (60 proc.). 40 proc. deklaruje, że wręczy sprzęt elektroniczny: laptopy lub smartfony. Warto jednak pamiętać o tym, by te cenniejsze prezenty zgłosić fiskusowi. Limity ulgi łatwo przekroczyć, zwłaszcza w przypadku osób formalnie niespokrewnionych z dzieckiem. Wysokość opodatkowania zależy od stopnia pokrewieństwa.

– W przypadku najbliższej rodziny – rodzice, rodzeństwo – mówimy o tzw. pierwszej grupie podatkowej. Takie darowizny nie są opodatkowane aż do kwoty 9 tys. zł, z tym że jest to kwota w okresie 5-letnim, czyli trzeba by zsumować wszystkie prezenty otrzymane przez ostatnie 5 lat od danej osoby. Jeżeli nie przekraczają w przypadku tej najbliższej rodziny 9 tys. zł, a w przypadku nieco dalszej – 4 tys. zł, to wtedy podatku nie ma – tłumaczy Marta Ignasiak.

Pierwsza grupa podatkowa to tzw. grupa zero. Każda darowizna w ramach tej grupy podatkowej może być zwolniona z konieczności płacenia podatku. W sytuacji, gdy kwota przekracza kwotę wolną – 9 637 zł, trzeba powiadomić naczelnika urzędu skarbowego w ciągu 6 miesięcy od chwili otrzymania darowizny i udokumentować darowiznę np. dowodem wpłaty. Druga grupa podatkowa to np. bratanek albo siostrzeniec, wuj i ciotka oraz mąż siostry, szwagier lub mąż siostry męża, a kwota wolna od podatku wynosi 7 276 zł. W trzeciej grupie, do której zalicza się osoby niespokrewnione, podatku nie trzeba płacić od prezentu do wartości 4 902 zł.

Podatek dla pierwszej grupy przy darowiźnie do 10 278 zł wyniesie 3 proc., w przypadku darowizny wyższej będzie to 308,30 zł. + 5 proc. nadwyżki ponad kwotę 10 278 zł. Przy darowiźnie powyżej 20 556 zł podatek wyniesie 822,20 zł + 7 proc. nadwyżki ponad 20 556 zł. W przypadku drugiej grupy progi podatkowe wynoszą: 7 proc., 9 proc. i 12 proc, a w trzeciej odpowiednio 12, 16 i 20 proc. kwoty darowizny.

Jak przypomina ekspertka, prezent nie zawsze musi być traktowany jako darowizna.

– Nieodpłatne świadczenie jest to koncepcja używana na potrzeby podatku dochodowego, nie podatku od spadków i darowizn. Konia z rzędem temu, kto byłby w stanie w każdym przypadku wyjaśnić, czy mamy do czynienia właśnie z darowizną, czy może już z nieodpłatnym świadczeniem. W niektórych rodzinach przyjmuje się, że taki prezent na komunię jest swoistą odpłatnością za uroczysty obiad – wskazuje Marta Ignasiak.

Według jeszcze innej interpretacji przepisów prezent można potraktować jako przysporzenie, jak jednak ocenia ekspertka, najbezpieczniej jest potraktować prezent jako darowiznę i po przekroczeniu określonej wartości zgłosić i opodatkować.

– Większość tych prezentów pewnie nie przekroczy ustawowych progów, stąd szansa na taką kontrolę ze strony fiskusa moim zdaniem jest niewielka. Więcej jest pracy urzędu skarbowego niż ewentualnego pożytku, ale nie można tego wykluczyć – mówi Ignasiak. 

Co istotne, obowiązek podatkowy w zakresie podatku od darowizn praktycznie się nie przedawnia.

– Jeżeli po wielu latach podczas jakiejkolwiek kontroli ktoś się powoła na to, że otrzymał darowiznę i tego nie zgłosił, nie zapłacił podatku, a zostały przekroczone ustawowe progi, to urząd skarbowy stosuje karną stawkę 20 proc. do takiej darowizny. Z tego punktu widzenia warto przynajmniej się zastanowić, czy którykolwiek z otrzymanych prezentów nie przekraczał tych limitów, które są przyjęte dla bezpodatkowej darowizny – radzi Marta Ignasiak.

Czytaj także

Gwiazdy

Baron: Dbam o siebie. To żaden wstyd dla faceta

Muzyk wypracował receptę na zdrowie fizyczne i psychiczne. Jego zdaniem wszystko to zapewnia połączenie aktywności fizycznej, odpowiedniej diety oraz otaczanie się pozytywnymi ludźmi. Podkreśla też, że w dbaniu o siebie, zwłaszcza w kwestii zdrowia, a nie urody, nie ma nic niemęskiego.

Gwiazdy

Rafał Maślak: Synek jest dla mnie teraz najważniejszy. Kamila też jest stuprocentową mamą

Chyba dobrze spełniam swoje obowiązki ojca – mówi model. Podkreśla, że niespełna trzymiesięczny synek jest dla niego obecnie najważniejszy i stara się aktywnie uczestniczyć w jego dorastaniu. Także jego żona, Kamila, świetnie odnalazła się w roli młodej mamy.

Ochrona środowiska

WWF Polska: Za 20 lat w niektórych miejscach w Polsce może zabraknąć wody. Konieczna jest większa oszczędność energii, ciepła i zużycia wody

Na jednego Polaka przypada średnio 1,6 tys. mwody w ciągu roku. Przeciętny Europejczyk ma do dyspozycji ponad 4,5 tys. m3. W Polsce zaopatrzenie opiera się przede wszystkim na wodach powierzchniowych, praktycznie nie wykorzystujemy potencjału wód podziemnych. W połączeniu z coraz większym zanieczyszczeniem wód powierzchniowych przez przemysł czy hodowle bydła oznacza to, że za 20 lat może nam zabraknąć wody. To, co może nas uratować, to oszczędzanie energii, ciepła i wody – wskazuje Mirosław Proppé, prezes Fundacji WWF Polska.

Żywienie

Dieta Polaków jest mało odżywcza. Chorują z powodu niedoborów poszczególnych witamin i składników mineralnych

Dietetycy alarmują, kiepskie jedzenie, mała aktywność fizyczna, stres, niedobór snu i zanieczyszczone powietrze przyczyniają się do nadwagi i otyłości, spadku kondycji, a w konsekwencji – do rozwoju chorób zagrażających życiu. Dlatego warto wnikliwie przeanalizować swoje codzienne menu i jak najszybciej wykluczyć z niego większość produktów zawierających nasycone kwasy tłuszczowe pochodzenia zwierzęcego. W zamian tego warto systematycznie włączać do diety na przykład komosę ryżową, warzywa sezonowe i superfoods.