Newsy

Do 2050 roku 5,8 mld ludzi będzie mieć krótkowzroczność. Przyczyną nadużywanie smartfonów i tabletów

2019-12-06  |  06:10
Mówi:prof. Jerzy Szaflik, Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser”

dr Elżbieta Archacka, chirurg okulista, Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser”

Do 2050 roku ponad połowa ludzi na świecie będzie krótkowzroczna – wynika z danych WHO. Przyczyną epidemii miopii jest nadużywanie tabletów i smartfonów – patrzenie ze zbyt bliskiej odległości zmusza oczy do dużego wysiłku i upośledza ich pracę. Jedyną trwałą metodą korygowania krótkowzroczności jest operacja. Nowoczesne techniki chirurgiczne pozwalają na szybkie odzyskanie ostrości widzenia, zmniejszają dyskomfort po zabiegu oraz minimalizują ryzyko wystąpienia powikłań.

Wzrok to najważniejszy z ludzkich zmysłów. Za jego pomocą odbieramy bowiem 80 proc. wszystkich wrażeń z otaczającego nas świata. Jest głównym analizatorem procesów poznawczych – umożliwia gromadzenie informacji i poznawanie otoczenia, ułatwia odnajdywanie się w przestrzeni i unikanie zagrożeń. Wzrok pomaga również wyrażać i rejestrować komunikaty pozawerbalne, stanowiące większą część komunikacji międzyludzkiej, oraz wyrażać uczucia i emocje. Oczy bardzo często przejmują funkcję innych zmysłów, są też od nich bardziej rozwinięte – podczas gdy zmysł smaku odróżnia zaledwie kilka smaków, wzrok jest w stanie rozpoznać ponad 160 kolorów i ok. 600 tys. ich odcieni.

– Widzenie jest dobrem, które trudno przecenić. Ewolucja doprowadziła do tego, że ze wszystkich zmysłów, jakie człowiek ma, widzenie jest najważniejsze. Upośledzenie lub brak widzenia powoduje, że człowiek staje się głęboko niepełnosprawny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Jerzy Szaflik, właściciel Centrum Mikrochirurgii Oka Laser w Warszawie.

Ludzie na całym świecie mają jednak coraz większe problemy ze wzrokiem. Epidemią XXI jest miopia, czyli krótkowzroczność. WHO podaje, że już w 2020 liczba osób krótkowzrocznych sięgnie 2,5 mld, do 2050 roku przekroczy 5,8 mld. Oznacza to, że za nieco ponad 30 lat ponad połowa populacji ludzkiej będzie krótkowzroczna. Miopia jest chorobą dziedziczną, za jej powstawanie i rozwój odpowiadają jednak również czynniki środowiskowe.

 Coraz więcej krótkowzroczności zaczęło się pojawiać od połowy XX wieku. Spowodowane to było najprawdopodobniej tym, że ludzie coraz więcej patrzyli do bliży, więcej pisali, czytali, natomiast w tej chwili, w dobie komputerów, liczba wad wzroku krótkowzrocznych bardzo drastycznie wzrasta – mówi dr Elżbieta Archacka, lekarz chirurg okulista z Centrum Mikrochirurgii Oka Laser.

Wzrok ludzki przystosowany jest do patrzenia w dal, tymczasem współcześnie zmuszamy go do skupiania się na przedmiotach znajdujących się w niewielkiej odległości. W przypadku komputerów jest to ok. 40 cm, w przypadku smartfonów natomiast nawet 30 cm. Wymaga to podjęcia przez oczy zwiększonego wysiłku, czego efektem jest przeciążenie mięśni rzęskowych. Szkodliwy jest również kąt patrzenia na smartfony, który dodatkowo zwiększa się, gdy korzystamy z nich, stojąc.

 Dochodzi do kompensacyjnego wydłużenia gałki ocznej, a co za tym idzie – do przesunięcia się powstawania obrazu. Nie powstaje on na siatkówce, tylko przed, co niesie za sobą powstanie wady wzroku. Wszystkie urządzenia elektroniczne mogą doprowadzić do tzw. syndromu widzenia komputerowego czy wzroku cyfrowego – mówi Elżbieta Archacka.

Krótkowzroczność można korygować za pomocą soczewek kontaktowych lub okularów. Te pierwsze nie zawsze są jednak dobrze tolerowane przez oczy, te drugie natomiast bywają niewygodne – utrudniają wykonywanie wielu obowiązków zawodowych oraz uprawianie sportu. Bywają również dużym problemem natury estetycznej. Stanowią poza tym jedynie przejściowe rozwiązanie, trwałe efekty można bowiem wyłącznie uzyskać, stosując chirurgiczną metodę korekcji. Najbardziej zaawansowana technika operacyjna może skorygować krótkowzroczność do -10 dioptrii oraz astygmatyzm krótkowzroczny do -2 dioptrii. 

– Metoda ta polega na usunięciu fragmentu rogówki z wnętrza. Ten fragment jest wycinany laserem, następnie przez lekarza chirurga usunięty. W momencie, kiedy zostaje usunięty, rogówka zmienia swój kształt, robi się bardziej wypłaszczona, co powoduje, że dochodzi do skorygowania wady – mówi dr Elżbieta Archacka.

W czasie operacji wykorzystywany jest laser femtosekundowy, bazujący na nowoczesnej technologii wzmacniania ultrakrótkich impulsów optycznych. Metoda SMILE umożliwia stosowanie lasera do bardzo precyzyjnego cięcia i wnikania w głąb tkanki, pozwalając tym samym na wykonywanie trudnych zabiegów. W 2018 roku twórcy tej technologii zostali wyróżnieni Nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki. Operacje z wykorzystaniem lasera femtosekundowego są całkowicie bezpieczne, urządzenie jest bowiem wyposażone w system przerywający jego pracę w momencie wykrycia ruchu gałki ocznej. Sam proces wycięcia mikrosoczewki trwa natomiast zaledwie pół minuty.

 To metoda, po której bardzo szybko mamy pełną ostrość wzroku. Pacjent praktycznie na drugi dzień widzi już bardzo dobrze. Nie ma problemu suchości oka, ponieważ nie jest naruszona powierzchnia rogówki – mówi dr Elżbieta Archacka.

Operacje tego typu charakteryzuje ponadto skrócenie okresu rekonwalescencji po zabiegu. W przeciwieństwie do starszych metod chirurgicznej korekcji miopii nie ma w tym przypadku konieczności usunięcia nabłonka i wierzchnich warstw rogówki, co przekłada się na większy komfort pacjenta i zminimalizowanie ryzyka powikłań pooperacyjnych.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Moda

Natalia Janoszek: Nie potępiam ludzi, którzy noszą ubrania wykończone futrzanymi elementami. Nie możemy popadać ze skrajności w skrajność

Aktorka uważa, że bardzo trudno jest odróżnić naturalne futro od sztucznego zamiennika. W konsekwencji nie potępia osób, którym podczas zakupów zdarzy się pomyłka. Natalia Janoszek przyznaje, że jest przeciwna produkcji naturalnych futer, która przyczynia się do cierpienia niewinnych zwierząt. Stara się również minimalizować ilość spożywanego mięsa. Tłumaczy, że sama nie byłaby w stanie skrzywdzić żywej istoty.

Film

Anna Maria Sieklucka o filmie „365 dni”: Nie zgadzam się z porównaniami do „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. To będzie zupełnie inny film

W lutym trafi do kin ekranizacja powieści erotycznej Blanki Lipińskiej „365 dni”. Zdaniem Anny Marii Siekluckiej, odtwórczyni głównej roli, film może okazać się przełomem i wprowadzić dyskusję społeczną dotyczącą seksu na zupełnie inny poziom. Chociaż często mówi się o nim jako o polskiej wersji „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, aktorka nie zgadza się z tymi porównaniami. Twierdzi, że produkcja ma inny rodzaj energii i jest zrobiona w odmienny sposób.

Film

Arkadiusz Jakubik: Znalazłem w rock’n’rollu coś, czego nie doświadczam na innych obszarach. Podczas koncertów odrywam się od ziemi

– Zdarza się, że podczas koncertów unosimy się kilka centymetrów nad ziemią – mówi Arkadiusz Jakubik i podkreśla, że scena – zwłaszcza ta kameralna – jest jego żywiołem, dzięki któremu może przekazać odbiorcom swoje emocje, przeżycia i wrażenia. Artysta każdy swój koncert traktuje tak, jakby miał być ostatnim w jego życiu, i tłumaczy, że nie można tego porównywać do spektaklu teatralnego, w którym są zainscenizowane sceny, teksty i reakcje. Występy na żywo to przede wszystkim energia, spontaniczność i szybka reakcja na to, co dzieje się na widowni.

 

Problemy społeczne

W USA potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia nowym typem wirusa z Chin. Chiński Nowy Rok może zwiększyć ryzyko jego rozprzestrzeniania

W środę odbędzie się posiedzenie sztabu kryzysowego Światowej Organizacji Zdrowia, który ma zdecydować, czy w związku z rozprzestrzenianiem się nowego typu koronawirusa z Chin należy wprowadzić stan globalnego zagrożenia dla zdrowia publicznego. Jak dotąd stwierdzono 300 przypadków zakażenia i sześć zgonów, a wczoraj oficjalnie potwierdzono pierwszy przypadek zachorowania na 2019-nCoV w Stanach Zjednoczonych. Samoloty z Polski wciąż jednak latają do Chin, a Główny Inspektor Sanitarny zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, a wszystkie europejskie instytucje na bieżąco ze sobą współpracują. Europa jest dobrze przygotowana na rozpoznanie i leczenie wirusa, który pod wieloma względami przypomina SARS.