Newsy

Hubert Zapiór: Zaśpiewałem już ponad 120 spektakli mozartowskich. Zawsze znajduje w nich dla siebie coś nowego

2025-11-21  |  06:16

Artysta jednym tchem wymienia swoje ulubione role w dziełach W. A. Mozarta i nie ukrywa, że każdego roku z dużą ekscytacją wyczekuje kolejnej edycji Festiwalu Mozartowskiego organizowanego przez Warszawską Operę Kameralną. Dla niego projekty realizowane przez WOK są bowiem gwarancją najwyższej jakości i mistrzowskiej precyzji. Z dużą radością przyjął więc zaproszenie do udziału w inscenizacji „Cyrulika sewilskiego” Gioacchina Rossiniego. 

Hubert Zapiór ma na swoim koncie role w kilkudziesięciu operach, musicalach i spektaklach muzycznych. Występował między innymi na deskach Norweskiej Opery Narodowej w Oslo, Bayerische Staatsoper w Monachium, Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, Operze Wrocławskiej, Operze Bałtyckiej w Gdańsku, Filharmonii Krakowskiej i Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach. Jest absolwentem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie i Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. Baryton podkreśla, że szczególny sentyment ma do dzieł Mozarta. Rolą “Don Giovanniego” zaczynał swoje studia w Warszawie, a kończył naukę w The Juilliard School w Nowym Jorku.

– Spośród ról mozartowskich to moją ulubioną czwórką jest Don Giovanni, Papageno, Guglielmo w „Così fan tutte” i hrabia Almaviva w „Weselu Figara”, który jest kontynuacją historii z „Cyrulika sewilskiego”. Kocham Mozarta i też za sprawą Festiwalu Mozartowskiego prawie że co roku wracam do Opery Kameralnej po to, żeby wykonywać te role mozartowskie – mówi agencji Newseria Hubert Zapiór.

Artysta podkreśla, że ma ogromną przyjemność szukania w bohaterach tych ponadczasowych dzieł czegoś intrygującego i fascynującego. Lubi zabawę tekstem, dowolność interpretacji i możliwość nadania postaci indywidualnego rysu.

– Zaśpiewałem już ponad 120 spektakli mozartowskich i zawsze jest to dla mnie ogromna przyjemność, bo w tym znanym materiale znowu mogę znaleźć dla siebie coś nowego. Szczególnie w inscenizacjach profesora Chrapkiewicza zawsze na śpiewaków czeka coś, czego się nie spodziewali – mówi Hubert Zapiór.

W inscenizacji „Cyrulika sewilskiego” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza Hubert Zapiór wciela się w rolę Figaro. Artysta cieszy się, że po raz kolejny może pracować pod skrzydłami profesora, który był jego wykładowcą i nieraz pomagał mu podejmować trudne decyzje na różnych etapach kariery. Jego talent wokalny można podziwiać zarówno na scenie opery, jak i w musicalach.

– W operze czuję się zdecydowanie pewniej, ponieważ te sytuacje musicalowe są bardzo rzadkie i zawsze spotykają się u mnie z ogromnym stresem, większym niż kiedy śpiewam opery. Natomiast jest to też dla mnie ogromna przyjemność, bo zaczynałem jednak jako chłopak, który opery w ogóle nie znał i jak śpiewał, to właśnie raczej rozrywkowe rzeczy, więc taka wycieczka do świata musicalu jest zawsze czymś bardzo ożywczym – mówi Hubert Zapiór.

Artysta przyznaje, że w zawód śpiewaka operowego wpisane są nieustanne podróże Kalendarz koncertowy wciąż prowadzi w nowe miejsca, a w poczekalni już są kolejne projekty do realizacji. On sam jednak lubi, gdy w jego życiu dużo się dzieje i chętnie podejmuje nowe wyzwania po to, by móc się rozwijać. Jednocześnie zapewnia, że mimo napiętego grafiku i życia na walizkach, udaje mu się również wygospodarować czas na odpoczynek i beztroskie chwile z bliskimi.

– Dla śpiewaka operowego zawsze czymś trudnym jest znalezienie tego miejsca, które będzie domem. Ja zawsze mówię, że mam dwa domy, jeden ten rodzinny tutaj w Warszawie, a drugi to Komische Oper w Berlinie, gdzie jestem zatrudniony na stałe i już od 4 lat jestem członkiem assamble’u. I to też jest fajne połączenie, bo kiedy jestem tam, to jest pełne skupienie na pracy, rozwoju i tworzeniu nowych ról, a kiedy jestem w Warszawie, to oczywiście też jest opera, ale jestem u siebie, wracam do domu, do mojej dziewczyny, do kotów i wtedy jest ten moment, żeby złapać oddech i spojrzeć w inne krajobrazy niż te operowe – dodaje Hubert Zapiór.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

DJ Zimny Gulasz: Niektóre Młodzieżowe Słowa Roku zostały wciągnięte do języka potocznego całego społeczeństwa. Część z nich trudno zrozumieć

DJ Zimny Gulasz uważa, że Plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku to świetny barometr współczesnego języka, który pokazuje, w jaki sposób młodzież tworzy nowe określenia bądź też adaptuje słowa znane już od lat, nadając im nowe, kreatywne znaczenia. Jego zdaniem to pozwala na międzypokoleniową wymianę wiedzy i poszerzanie słownictwa. Wśród słów, które zwyciężyły w poprzednich edycjach, jemu szczególnie spodobało się „rel”, używane przez młodzież jako wyraz zgody, potwierdzenie słów przedmówcy. Natomiast w tegorocznym zestawieniu najbardziej zaintrygowało go określenie „six seven”.

Sport

Polskie dzieci nie przepadają za aktywnością fizyczną w szkołach. To wpływa na pogarszanie się ich kondycji

Badania pokazują, że dzieci i młodzież w Polsce w większości nie wypełniają minimalnych zaleceń w zakresie aktywności fizycznej i zmagają się z problemami wad postawy. Nauczyciele WF-u mówią, że uczniowie potrzebują stałej zachęty do aktywności. Jednym z takich rozwiązań są Zajęcia MultiSportowe organizowane w szkołach podstawowych przez Fundację MultiSport – program, który tylko we wrześniu i październiku objął blisko 26 tys. uczniów.

Transport

Osiem na 10 płynów do spryskiwaczy nie spełnia norm. Z roku na rok ich jakość spada

Około 80 proc. płynów do spryskiwaczy na polskim rynku nie spełnia deklaracji jakościowych producenta podanych na opakowaniach – wykazała tegoroczna kontrola Instytutu Transportu Samochodowego (ITS). Największą bolączką jest parametr związany z ich zamarzaniem w układzie natryskowym – różnica 1–2°C między rzeczywistą temperaturą krystalizacji a podaną przez producenta może powodować problemy dla kierowców. Eksperci rekomendują sięganie po produkty mające certyfikaty niezależnych jednostek.