| Mówi: | Jagna Marczułajtis-Walczak |
| Funkcja: | posłanka do Parlamentu Europejskiego, Koalicja Obywatelska |
Jagna Marczułajtis-Walczak: Stroje na igrzyska olimpijskie powinny korespondować z naszymi barwami narodowymi i tożsamością kulturową. W Mediolanie trudno odróżnić Polaków od Albańczyków
Była sportsmenka zauważa, że na strojach zawodników reprezentujących nasz kraj podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 brakuje wyrazistych polskich akcentów i symboli narodowych tak bardzo pożądanych na znaczącej imprezie międzynarodowej. Zdaniem Jagny Marczułajtis-Walczak PKOl powinien współpracować w tym zakresie z krajową firmą, zwłaszcza że inne państwa na tak ważnych zawodach promują lokalnych producentów.
– Wydaje mi się, że stroje na igrzyska olimpijskie przede wszystkim powinny jakoś korespondować czy to z barwami narodowymi, czy z naszą tożsamością kulturową. Powinny być wyjątkowe, zwracać uwagę i wyróżniać się tym, że jeżeli popatrzymy na daną osobę, to wiadomo, że ona jest właśnie z Polski. Kanadyjczycy na przykład mają na ubraniach liść klonowy, inne narodowości też mają przemycone jakieś symbole – mówi agencji Newseria Jagna Marczułajtis-Walczak.
Stroje reprezentantów Polski przygotowane przez firmę Adidas na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 wywołały sporo kontrowersji. Na ten temat wypowiedzieli się już dziennikarze sportowi, znawcy mody, politycy i kibice. Nie brakuje nawet opinii, że jest to „lekceważenie tożsamości narodowej”.
– Fajnie by było, gdyby na otwarciu zimowych igrzysk olimpijskich było widać, że to są polscy zawodnicy. W Mediolanie i Cortinie nie było tego widać. Gdyby nie plakietka z napisem „Polska”, która szła przed naszą reprezentacją, i napis „Polska” na ubraniach naprawdę trudno by było wywnioskować, że to jest polska reprezentacja. Nasze stroje są bardzo podobne do strojów Albańczyków i chyba jeszcze dwóch czy trzech ekip innych narodowości, różnią się od nich w zasadzie tylko kolorami – mówi była sportsmenka.
Jagna Marczułajtis-Walczak zauważa, że wiele komitetów olimpijskich, na przykład włoski, decyduje się w tej kwestii na współpracę z markami krajowymi.
– Jest to nie tylko wspieranie swojego narodowego biznesu, ale też trzeba pamiętać, że na igrzyskach liczy się medal dla kraju, więc też liczy się to, że nasza reprezentacja ma stroje wyprodukowane przez polską firmę. To na pewno wzmacnia przekaz ogólnoświatowy. Dla sportowców to, czy oni mają firmę polską, czy zagraniczną, ma mniejsze znaczenie, dla nich ważne jest to, żeby te stroje były funkcjonalne i wygodne, żeby technicznie odpowiadały ich wymaganiom – tłumaczy.
W 2023 roku Polski Komitet Olimpijski poinformował o zmianie dostawcy strojów dla olimpijczyków. Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie to kolejne – po IO w Paryżu – sportowe wydarzenie, na które reprezentantów naszego kraju ubiera firma Adidas, a nie polskie 4F. W sieci trwa w tej sprawie burzliwa dyskusja. Prezes PKOl Radosław Piesiewicz podkreśla, że to Adidas jest „prawdziwym sponsorem” reprezentacji, ponieważ płaci komitetowi za możliwość ubierania kadry do 2028 roku. W przypadku 4F – mimo statusu sponsora – to PKOl miał ponosić koszty strojów.
– Z tego, co się zdążyłam dowiedzieć, chociażby od byłego sekretarza generalnego Polskiego Komitetu Olimpijskiego, 4F też było sponsorem i PKOl nie płacił tej firmie za stroje dla zawodników. Stroje Adidasa może są dobrej jakości, bo przecież jest to jeden z liderów na rynku firm sportowych, ale w tym wypadku oczekiwałabym, że te stroje jednak będą jakkolwiek korespondować z naszą narodowością – dodaje była sportsmenka.
Marka 4F współpracowała z PKOl od 2008 roku. W Mediolanie w strojach tej polskiej firmy występują reprezentanci Ukrainy, Słowacji, Chorwacji, Grecji, Kosowa oraz paraolimpijczycy z Łotwy.
Czytaj także
- 2026-04-02: Polska wiklina podbija zagraniczne rynki. Tradycyjne rzemiosło rośnie dzięki eksportowi i e-commerce
- 2026-03-23: Inwestycje za ponad 50 mld zł mają przygotować porty lotnicze na zwiększony ruch. Lotnisko Chopina w 2029 roku chce obsługiwać 30 mln pasażerów rocznie
- 2026-03-25: W projekcie budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej uczestniczy już 400 firm. Inwestor wspiera rozwój polskiego local content w inwestycji
- 2026-03-27: Szkolenia obronne zyskują na popularności. Coraz więcej kobiet angażuje się w przygotowania do kryzysów
- 2026-03-09: Nawet połowa osób chorujących na jaskrę może o tym nie wiedzieć. Tylko wczesna diagnoza pozwala uchronić przed ślepotą
- 2026-02-16: Sprzedaż piwa w Polsce kurczy się kolejny rok z rzędu. Nawet „zerówki” nie są w stanie zatrzymać spadków
- 2026-03-03: Jagna Marczułajtis-Walczak: Żałuję, że na igrzyskach w Salt Lake City 2002 nie podjęłam ryzyka zmiany sprzętu na nowocześniejszy. Kosztowało mnie to medal
- 2026-02-20: Polska z czterema medalami na igrzyskach olimpijskich. Sporty zimowe borykają się z brakiem finansowania i systemu szkoleń
- 2026-02-11: Rekordowe inwestycje na kolei. Roczne nakłady mają sięgać 20 mld zł
- 2026-02-05: Katarzyna Gałązka: Zimowe sporty u mnie kuleją. Boję się jeździć na nartach, bo kontuzja pokrzyżowałaby moje plany zawodowe
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Wiktoria Gorodecka: W przeszłości moje nazwisko było źle odmieniane. Skróciłam je, żeby ułatwić życie dziennikarzom i widzom
Aktorka zdecydowała się skrócić swoje nazwisko, gdyż wiedziała, że w związku z jej udziałem w programie „Taniec z gwiazdami” będzie ono odmieniane przez wszystkie przypadki i chciała uniknąć pomyłek. Wiktoria Gorodecka urodziła się na Litwie, a jej rodzina ma rosyjskie korzenie. Po przyjeździe do Polski, żeby nie wyróżniać się obco brzmiącym nazwiskiem Gorodeckaja, również używała wersji bez końcówki.
Konsument
Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]

68 proc. opiekunów kotów w Polsce przyznaje, że ich pupil bywa wobec nich obojętny, a tyle samo choć raz się zastanawiało, czy w ogóle ich kocha. To jeden z najwyższych wyników spośród czterech badanych krajów – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie marki SHEBA. Eksperci podkreślają jednak, że problemem nie jest większy dystans samych zwierząt, lecz sposób, w jaki ludzie interpretują ich zachowanie.
Gwiazdy
Krzysztof Skórzyński: Dzisiaj na świecie walczą ze sobą demon konsumpcjonizmu i anioł recyklingu. Wierzę, że z czasem przyzwyczaimy się do butelkomatów

Dziennikarz zaznacza, że w jego domu ubrania i zepsute sprzęty zawsze dostają drugie życie. Do kosza trafiają tylko takie rzeczy, których nie da się naprawić czy ponownie wykorzystać. Krzysztof Skórzyński jest przeciwnikiem kultury „kup-wyrzuć”, dlatego zachęca do rozsądnych zakupów i zużywania do końca tego, co już mamy. I choć, jak podkreśla, od najmłodszych lat nie był uczony zachowań proekologicznych, to chętnie otwiera się na nowe rozwiązania i docenia trendy, które pozwalają zadbać o środowisko, zminimalizować ślad węglowy, ograniczyć produkcję odpadów, zużycie wody i energii elektrycznej.
![Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]](/files/1097841585/make-playtime-a-daily-ritual-large,w_85,_small.jpg)






|
|
|