Newsy

Lasy umierają z powodu suszy. Drzewa są atakowane przez korniki i rośnie ryzyko pożarowe

2019-08-16  |  06:20
Mówi:Stefan Traczyk, nadleśniczy Nadleśnictwa Jabłonna

Gerard Hoja, leśniczy w Leśnictwie Kąty Węgierskie

Obecny rok nie wypada źle pod względem liczby pożarów w lasach. Problemem są jednak susza i ekstremalnie wysokie temperatury, słabo znoszone przez starsze drzewostany – oceniają leśnicy. Apelują przy tym, żeby podczas przebywania w lasach zachować ostrożność, a wszystkie zagrożenia zgłaszać pod numer alarmowy 112. Za 90 proc. pożarów lasów odpowiada właśnie ludzka nieostrożność albo umyślne podpalenia. Odbudowa ekosystemu po pożarze trwa nawet kilkadziesiąt lat.

Dziś mamy w lasach bardzo mało wody i drzewa źle to znoszą. W szczególności dotyczy to starych drzew, które są mniej elastyczne, plastyczne i bardziej wrażliwe na suszę. Jeżeli jest bardzo sucho, to  sosny są bardzo łatwym obiektem ataku ze strony kornika ostrozębnego. To jest taki kornik, który potrafi zabić stare drzewa sosnowe. Oprócz tego, że drzewa umierają na skutek braku wody, susza powoduje też ogromne zagrożenie pożarowe – mówi agencji Newseria Biznes Stefan Traczyk, nadleśniczy Nadleśnictwa Jabłonna.

Warunki pogodowe to główny czynnik, od którego zależy podatność lasów na pożary. Brak opadów wpływa na wilgotność ściółki, której spadek poniżej poziomu 28 proc. znacznie zwiększa ryzyko zapalenia.

Codziennie są robione pomiary i dwa razy – o godzinie 9.00 i 13.00 – mierzy się wilgotność ściółki. Służy do tego profesjonalny sprzęt, więc codziennie mamy nowe informacje o tym, jak duże jest zagrożenie. Wpływa na nie również temperatura powietrza – to są dwa elementy, na podstawie których określa się zagrożenie pożarowe – mówi Stefan Traczyk.

Kiedy wilgotność spada poniżej 10 proc., czyli w granicach wilgotności kartki papieru, to każda nieostrożność człowieka, każdy porzucony niedopałek automatycznie stają się zarzewiem pożaru.

Jak podaje Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, za ponad 90 proc. pożarów lasów odpowiedzialny jest człowiek. Obok umyślnych podpaleń najczęstszą ich przyczyną są palone ogniska, grille, używanie w lasach otwartego ognia i niedopałki papierosów, także te wyrzucane z przejeżdżających przez tereny leśne samochodów.

W lasach jabłonowskich, gdzie jest bardzo duża penetracja ludzi, bardzo często powstają pożary. Często jest to umyślne podpalenie, ale są też przypadki, kiedy ludzie działają nieumyślnie – zostawiają niedopałki, niedogaszone ognisko czy śmieci, które ulegają samozapłonowi. To stwarza ogromne zagrożenie – mówi Stefan Traczyk. – Oczywiście w lasach mamy cały system monitoringu, obserwacji i alarmowania, ale aktywne społeczeństwo, które pomaga leśnikom, jest bardzo ważnym elementem. Stąd też ogromny apel do ludzi, którzy przebywają, spacerują w lasach, żeby powiadamiać nas o różnych zagrożeniach.

Leśnicy oceniają, że obecny rok nie wypada źle pod względem liczby pożarów.

Na terenie Leśnictwa Kąty Węgierskie w Nadleśnictwie Jabłonna do tej pory miało miejsce 9 pożarów, największy w czerwcu, kiedy płonęło 3,5 ha 10-letniego młodnika. Bywały lata, kiedy pożary wywoływane przez podpalaczy liczone były w setkach. Szczęśliwym był z kolei 2017 rok, kiedy nie odnotowaliśmy żadnego pożaru, ale statystycznie przypada ich mniej więcej ok. 10 rocznie – mówi Gerard Hoja, leśniczy w Leśnictwie Kąty Węgierskie, Nadleśnictwo Jabłonna.

Pożary mają katastrofalne skutki dla ekosystemu.

Pożar i wysokie temperatury zabijają życie biologiczne – roślinne i zwierzęce – na danym terenie, ziemia się praktycznie wyjaławia. Temperatury ponad 500 stopni Celsjusza zabijają również wszelkiego rodzaju życie w glebie. Odbudowa tego trwa kilka, nawet kilkadziesiąt lat – mówi Gerard Hoja.

Czytaj także

Gwiazdy

Aleksander Milwiw-Baron: mój biznes rośnie w siłę. To nieprawda, że dostarczam nieświeże produkty klientom

Znana psycholog jest podekscytowana swoim nowym wyzwaniem zawodowym i obiecuje, że nie zawiedzie widzów „Dzień dobry TVN”. Jej zdaniem pomysł producentów na jej duet z Filipem Chajzerem jest strzałem w dziesiątkę. Cieszy się, że może rozwijać swoje umiejętności u boku dziennikarza, ale nie zamierza pozostawać w jego cieniu. Zapewnia, że ma na siebie pomysł i wierzy, że ta taktyka pozwoli jej zdobyć sympatię widzów.

Gwiazdy

Kamila Porczyk: Sport ma ciemne strony. Ale odsłuchanie hymnu, gdy się stoi na pudle, to rzecz warta wszystkiego

Sport, zdaniem zawodniczki, ma wiele ciemnych stron, z których istnienia kibice nie zdają sobie sprawy. Nie widzą oni katorżniczych treningów, bólu po kontuzjach i problemach emocjonalnych po zakończeniu kariery. Mistrzyni podkreśla, że wielu sportowców nie potrafi się odnaleźć w zwyczajnym życiu, powinni więc otrzymywać profesjonalną pomoc.

 

Farmacja

Polska firma farmaceutyczna szuka młodych talentów już w liceach. Na najlepszych czekają stypendia naukowe

Adamed, jedna z największych w Polsce firm farmaceutyczno-biotechnologicznych, poszukuje młodych talentów. 5 lat temu uruchomiła program ADAMED SmartUP, którego celem jest wyszukiwanie i wspieranie utalentowanych młodych ludzi w dziedzinie nauk ścisłych oraz przyrodniczych już na etapie liceum. Najlepsi z nich mają szansę na udział w indywidualnych konsultacjach edukacyjnych oraz zdobycie stypendium finansowego, które mogą przeznaczyć na wymarzone studia i dalszy rozwój, ułatwiający im start kariery naukowej. Kolejna 6. edycja rekrutacji do programu ruszyła z początkiem września.

Seriale

Tomasz Karolak o „39 i pół tygodnia”: Zrobiliśmy świetną tragikomedię. Takiej formy nie ma na polskim rynku serialowym

W nowej wersji hitu TVN-u główny bohater pozostaje ten sam. Darek Jankowski – w tej roli Tomasz Karolak, choć jest nieco starszy, to wciąż ma takie samo podejście do życia. Tyle, że teraz będzie musiał zmierzyć z bardzo poważnym problemem. Zdaniem aktora pomysł na scenariusz jest doskonały, a wynikiem ciężkiej pracy całej ekipy jest świetny serial, który przyciągnie widzów fabułą i dobrą obsadą. Niezwykle poruszający będzie też utwór zaprezentowany w finałowym odcinku serii.