| Mówi: | Małgorzata Rozenek-Majdan |
| Funkcja: | prezenterka, prowadząca program „Królowa przetrwania” |
Małgorzata Rozenek: Dobrze radzę sobie w trudnych warunkach. Odcięcie od zdobyczy cywilizacji nie byłoby dla mnie końcem świata
Prezenterka zapewnia, że niestraszne jej ekstremalne warunki, wyczerpująca fizycznie i obciążająca psychicznie rywalizacja czy też życie bez luksusów i social mediów. Wszystkiemu jest w stanie stawić czoła, byle tylko obok niej byli jej bliscy albo przynajmniej mogła być z nimi w kontakcie. Małgorzata Rozenek-Majdan lubi wyzwania, dlatego niezwykle mile wspomina swój udział w popularnym reality show kręconym w Azji. Gdyby jeszcze raz miała pojechać w nieznane i przeżyć coś podobnego, nie wahałaby się.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan byli jedną z najbardziej wyrazistych par pierwszej edycji programu „Azja Express”. Prezenterka podkreśla, że realizacja zadań przygotowanych przez twórców tego formatu również wymagała dużego zaangażowania, determinacji i przekraczania swoich kolejnych granic. Para wzięła także udział w reality show „Iron Majdan”. W czasie niezwykłej podróży dookoła świata testowali swoją wytrzymałość, odwagę i wzajemne zaufanie w nietuzinkowych wyzwaniach, takich jak walka z ogniem czy wrestling.
– W trakcie „Azji Express” dane mi było przeżyć niemal taki sam rodzaj ekstremalnych doświadczeń jak uczestniczki „Królowej przetrwania”. Na planie w Sri Lance one męczyły się i dawały z siebie wszystko, ale po powrocie do domu, po wyspaniu się i zregenerowaniu dziewczyny mówią, że chętnie by tam wróciły i przeżyły to jeszcze raz. W tych ekstremalnych doświadczeniach jest bowiem coś niesamowicie ciekawego i zupełnie innego niż nasza zwykła codzienność – mówi agencji Newseria Małgorzata Rozenek-Majdan.
Prezenterka zapewnia, że teraz bez najmniejszego problemu mogłaby się zamienić na role z uczestniczkami „Królowej przetrwania” i zmierzyć się z wszystkimi wyzwaniami, jakie czekały na nie w dżungli. Z doświadczenia, jakie zdobyła przy realizacji innych formatów telewizyjnych, wie już, że da się wytrzymać bez wygodnej sypialni, normalnej łazienki i bez dostępu do internetu.
– Totalnie nie miałabym z tym problemu, bo ja w ogóle jestem typem, który radzi sobie w trudnych sytuacjach, więc dla mnie odcięcie od zdobyczy cywilizacji oczywiście byłoby zauważalne, ale to nie byłby koniec świata – mówi.
Małgorzata Rozenek-Majdan zaznacza jednak, że podczas kręcenia zdjęć do „Królowej przetrwania” najbardziej uciążliwa była dla niej rozłąka z bliskimi.
– Jestem w stanie być wszędzie, w każdych warunkach, tylko mam ogromny problem z byciem bez moich bliskich. A jeżeli obok mam Radzia, jeżeli są chłopcy, to wtedy mogę wszystko. Kiedy pracowałam w Sri Lance, byliśmy w stałym kontakcie. Z reguły jest tak, że jak jesteś daleko, to dzwonisz częściej niż wtedy, kiedy jesteś blisko. Jak byłam na planie, to miałam potrzebę częstego kontaktu z Radziem i z moimi dziećmi – mówi.
Doskonale więc rozumiała uczestniczki programu, bo brakowało im kontaktu z bliskimi, którzy mogliby je wesprzeć dobrym słowem chociażby w chwilach zwątpienia.
– Dziewczyny były nawet zdziwione, że nie odczuwają tak bardzo tego, że nie mają telefonów, tylko brakowało im tego, że nie mogły zadzwonić do rodziny. Dlatego też największe i najbardziej zażarte batalie były wtedy, kiedy do wygrania był właśnie telefon do bliskiej osoby – wspomina prezenterka.
Premierowe odcinki programu „Królowa przetrwania” można oglądać w środy o godzinie 21:30 na antenie TVN.
Czytaj także
- 2026-03-11: Małgorzata Rozenek-Majdan: Każdy ma prawo do swojej narracji. Nawet w ekstremalnych warunkach trzeba pozostać uczciwym człowiekiem
- 2026-03-10: Karolina Pajączkowska: Na początku programu próbowałam zbudować drużynę. W kolejnych odcinkach opowiem swoją traumatyczną historię
- 2026-03-26: Karolina Pajączkowska: Do tej pory programy typu reality show pokazywały prymitywne instynkty kobiet. Wiem, że mogę pokazać coś zgoła innego
- 2026-03-24: Izabela Macudzińska: Nie pochodzę z bogatej rodziny. W młodości zrywałam jabłka w sadzie na wsi, więc normalne życie nie jest mi obce
- 2026-03-13: Nicol Pniewska: Chciałabym, żeby osoby, które znają mnie z gorszej strony, zobaczyły moje prawdziwe oblicze
- 2026-03-16: Ilona Felicjańska: Nie chciałam już wracać do mediów. Byłam zmęczona bałaganem w swoim życiu, wstawaniem i upadaniem
- 2026-03-31: Ilona Felicjańska: Choć upadłam wielokrotnie, to mnie to nie skreśla jako człowieka. Ratunku i odpowiedzi szukam w Biblii
- 2026-03-20: Dominika Rybak: Z reguły jestem indywidualistką i nigdy za bardzo nie zbliżam się do ludzi. Po prostu za tym nie przepadam
- 2026-03-12: Natalia Sadowska: Tam gdzie ja się pojawiam, zawsze będą dramy. Nie każdy musi się lubić
- 2026-03-25: Dominika Tajner: Wspieram inne kobiety i wierzę w przyjaźń damsko-damską. Wiem jednak, że kobieta dla kobiety potrafi być najgorsza
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Dzieci są coraz częściej ofiarami przemocy w sieci. UE zapowiada zdecydowaną walkę z tym zjawiskiem
Przemoc to codzienność dzieci w świecie online. Polskie i europejskie raporty wskazują, że najmłodsi są w internecie narażeni na nękanie, szantaże, kradzież danych, a także wykorzystywanie seksualne. Regulacje nie nadążają z reakcją na te zagrożenia. Unijne instytucje zapowiadają jednak zdecydowaną walkę o ochronę dzieci w sieci. Zdaniem Joanny Scheuring-Wielgus z Nowej Lewicy większą odpowiedzialność powinny ponosić platformy cyfrowe.
Gwiazdy
Sylwester Wilk: Rano zadaniem osoby pełnosprawnej jest wstać i zacząć dzień. Ja muszę najpierw założyć nogę, a często mi się nie chce

Sportowiec podkreśla, że aktywność fizyczna pomaga nie tylko utrzymać dobrą kondycję, ale także ma zbawienny wpływ na psychikę. On sam po poważnym wypadku motocyklowym w 2020 roku przeszedł amputację nogi, jednak kontynuował karierę sportową, stając się dla innych inspiracją do walki o marzenia mimo zmagania się z niepełnosprawnością.
Media i PR
Lawina fałszywych treści w sieci. Deepfejki i manipulacje AI coraz większym wyzwaniem

Skala dezinformacji rośnie wraz z lawinowym przyrostem treści w internecie, a nowe technologie – w tym sztuczna inteligencja – dodatkowo wzmacniają jej oddziaływanie. Jak wskazują eksperci, odbiorcom treści coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu, a świadomość w tym obszarze jest kluczowa, by ograniczyć moc dezinformacji. Służyć temu mają także regulacje, ale wyzwaniem jest takie ich skonstruowanie, by nie naruszały wolności słowa.







|
|
|