Newsy

Marcelina Zawadzka: Dubaj to nie jest miejsce, w którym czuję się najlepiej. Nie tylko wygodą człowiek żyje

2026-08-14  |  06:16

Prezenterka nie wyklucza kolejnego wyjazdu do Dubaju, bo ma tam dom wynajęty jeszcze do grudnia, ale teraz zdecydowanie bardziej docenia spokój, jaki daje jej pobyt w Polsce. Marcelina Zawadzka przyznaje, że najlepiej się czuje, łącząc różne światy. Przez jakiś czas może więc mieszkać w dużym mieście, gdzie ma dostęp do wszystkich udogodnień i atrakcji, by później odnaleźć równowagę w spokojniejszym otoczeniu, na przykład w rodzinnym Malborku czy w domu w lesie.

Marcelina Zawadzka wraz z partnerem i synkiem mieszkała w Dubaju pięć miesięcy. Powrót do Polski przyspieszyła napięta sytuacja polityczna i konflikty w rejonie Bliskiego Wschodu.

– Wróciliśmy dużo szybciej, nie pamiętam dokładnie, kiedy to było, kilka miesięcy temu. Myśleliśmy o tym, żeby wrócić dopiero na nagrania „Farmy”, ale  byliśmy już w Polsce chyba dwa miesiące wcześniej. Mamy tam dom wynajęty jeszcze do grudnia i zobaczymy, czy się tam wybierzemy, czy nie, jaka będzie sytuacja, bo na razie mało co możemy przewidzieć – mówi agencji Newseria Marcelina Zawadzka.

Prezenterka jest w stałym kontakcie z rodziną i znajomymi, którzy mimo niestabilnej sytuacji pozostali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

– W Dubaju znalazłam bardzo fajnych ludzi wokół siebie, mamy tam też rodzinę, która przez cały czas, nawet kiedy latały rakiety, została na miejscu, bo mają swoje biznesy, dzieci i też nie każdy miał dokąd uciec. Ja miałam tę możliwość, że przyjechałam do swojego lasu, do swojej Polski i mam tu spokój – mówi.

Marcelina Zawadzka zaznacza, że wybierając się do Dubaju, dobrze znała ten kierunek i wiedziała, czego się spodziewać.

– Byłam w Dubaju 15 lat temu na pustyni na rajdach i znałam go właśnie od takiej śmiesznej strony: spod ciężarówki, spod motocykla, motocrossu – mówi.

Jednak szczególnie docenia rozwiązania, które ułatwiają funkcjonowanie rodzicom. W Dubaju bowiem wiele spraw można załatwić szybko i bez wychodzenia z domu.

 – To miejsce bardzo mnie zaskakuje, świat jest tam ułożony tak, żeby było wygodnie i żeby ludziom dobrze się żyło i poruszało. Jest tam bardzo dobra logistyka, to miejsce wychodzi do rodzin, jeśli masz dziecko, to wszystko możesz zamówić na ostatnią chwilę i jeśli potrzebujesz pieluch, to one do ciebie przyjeżdżają. Tutaj tego nie ma, tam jest całkiem inne życie, więc jako mama ja to doceniam – mówi.

Jednocześnie prezenterka zaznacza, że komfort i wygoda nie wystarczają, by uznała Dubaj za swoje wymarzone miejsce do życia. Mimo licznych udogodnień nie czuje, że właśnie tam jest jej prawdziwy dom.

– To nie jest moje miejsce, w którym czuję się najlepiej na świecie. Jest tam wygodnie, ale nie tylko wygodą człowiek żyje. Mając ten balans, żyjąc w swoim czy w Trójmieście, czy w Malborku, czy lesie, odnajduję się też dobrze, wyjeżdżając do dużego miasta i czuję, że dlatego jestem tak szczęśliwa, bo mam trochę tu i trochę tu, że nie muszę z niczego rezygnować i żyję pełnią życia – podkreśla.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Nauka

Media

Anna Kalczyńska: By wejść na wizję TVP World, musiałam poprawić swoje umiejętności językowe. Traktuję to jako prezent od losu

Prezenterka nie ukrywa, że prowadzenie programów informacyjnych i publicystycznych w anglojęzycznym kanale TVP World nie było dla niej łatwym zadaniem, ale jest wdzięczna kierownictwu stacji, że mogła się sprawdzić w tej roli. Podjęcie tego wyzwania zmobilizowało ją bowiem do podszlifowania umiejętności językowych.

Problemy społeczne

Zakażenia RSV generują ogromne koszty i paraliżują szpitale. Ponad 20 tys. dzieci rocznie wymaga hospitalizacji

Sezon zakażeń RSV mocno obciąża system ochrony zdrowia – zwiększa liczbę wizyt w podstawowej opiece zdrowotnej, badań, konsultacji specjalistycznych i hospitalizacji. Największe koszty generuje leczenie szpitalne małych dzieci, zwłaszcza pobyty na oddziałach intensywnej terapii. Doświadczenia ok. 30 państw wskazują, że powszechna ochrona niemowląt może być opłacalną inwestycją, która przynosi korzyści zdrowotne i finansowe, a także odciąża personel medyczny. Zdaniem ekspertów warto wykorzystać te doświadczenia także w Polsce.