Newsy

Michał Figurski: Media to nierealna bajka, gdzie trzeba być pięknym i zdrowym. Z tego powodu nie miałem lekko i musiałem się przebić przez barierę ostracyzmu

2026-07-03  |  06:26
Mówi:Michał Figurski
Funkcja:dyrektor kreatywny Radia ZET
założyciel Fundacji Najsłodsi

Dyrektor kreatywny Radia ZET nie ukrywa, że poważne problemy zdrowotne – wylew, przeszczep nerki i trzustki oraz długa rehabilitacja i kłopoty z poruszaniem się – sprawiły, że musiał na nowo walczyć nie tylko o sprawność, ale także o swoje miejsce zawodowe. Powrót do pracy okazał się trudniejszy, niż przypuszczał, ponieważ media w dużej mierze wciąż opierają się na kulcie młodości, zdrowia i perfekcyjnego wizerunku. Michał Figurski wspomina, że kiedy został gospodarzem randkowego formatu „Temptation Island Polska”, zależało mu na tym, by w kadrze było widać, że jest osobą niepełnosprawną.

Michał Figurski po kilku latach przerwy wrócił do mediów z bagażem doświadczeń, które całkowicie zmieniły jego spojrzenie na branżę i sposób przedstawiania osób z niepełnosprawnościami.

– Jestem daleki od negatywnej oceny mediów, w ogóle media to jest bardzo szerokie pojęcie, tak samo jak osoba z niepełnosprawnością. Tak jak różne są media: radio, telewizja, prasa, internet, tak mamy różnego rodzaju utrudnienia w życiu codziennym. I media, zresztą chyba tak jak całe nasze społeczeństwo, nie mają dystansu do siebie, przez co wszystko, co inne jest traktowane z wrogością – mówi agencji Newseria Michał Figurski.

Dyrektor kreatywny Radia ZET zauważa, że osoby z niepełnosprawnościami nadal są w mediach mało widoczne, a jeśli już się pojawiają, to najczęściej w skrajnych rolach – jako osoby wymagające współczucia albo bohaterowie pokonujący własne ograniczenia. Tymczasem brakuje ich w gronie prowadzących, reporterów czy ekspertów.

–  Media na pewno potrafią oswoić temat i w tej chwili pojawia się w nich seria inkluzywności, dotycząca osób nieheteroseksualnych, o innym kolorze skóry czy też związków partnerskich. I widać, że to działa. Mam więc nadzieję, że jesteśmy też w stanie stworzyć taki system, który zadziała na rzecz osób z niepełnosprawnością – mówi dziennikarz.

Michał Figurski wspomina, że ciężko było mu wyjść na prostą w momencie, kiedy poruszał się na wózku czy za pomocą laski.

– Media to jest nierealna bajka, którą osoby z nimi związane: dziennikarze, producenci, reżyserzy, aktorzy, piszą codziennie dla swojego odbiorcy. Łatwo to porównać do social mediów, w których wszyscy jesteśmy piękni, uśmiechnięci, mamy zdrowe dzieci, wielkie domy i jeździmy na zagraniczne wczasy, a tymczasem realia są zupełnie inne. Świat mediów jest jeszcze trudniejszy do ogarnięcia, bo tu trzeba być pięknym, zdrowym i chwalić się naokoło, że jest jeszcze lepiej, niż jest. Z tego powodu że lekko nie miałem, bo musiałem się przebić przez barierę ostracyzmu: o nie, ten pan, on chyba nie da rady – mówi.

Dziennikarz musiał  zapukać do wielu drzwi i najczęściej odchodził z kwitkiem. Ale kiedy w końcu padła propozycja współpracy, dał z siebie wszystko. Nie chciał tworzyć sztucznego wizerunku pełnej sprawności. Zależało mu bowiem na tym, by zmniejszać dystans, przełamywać stereotypy i udowodnić, że ograniczenia zdrowotne nie przekreślają aktywności zawodowej czy obecności w mediach.

– Pojawiła się wreszcie oferta pracy dla mnie i poprowadziłem program, on się w końcu nie sprawdził z innych względów, natomiast już na początku współpracy przy tym love show rozmawialiśmy o tym, by bez ogródek pokazywać mnie jako osobę niepełnosprawną. Chciałem osiągnąć taki efekt, gdzie każdy pomyśli sobie: kurczę, to oni są na jakiejś obcej wyspie, tu 40-stopniowe upały, różne konkurencje, a ten chłop tam jest. Skończyło się na pokazywaniu mnie z ładną, szpanerską laską, ale to i tak już jest jakiś krok. Im więcej tego typu inicjatyw, im więcej odwagi w ludziach mediów, tym więcej tolerancji i mniej tego przestrachu: niepełnosprawny idzie – podkreśla Michał Figurski.

 

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Media

Kilkuminutowe odcinki, jedno ujęcie i wielkie emocje. Maciej Ślesicki tworzy format na granicy kina i mediów społecznościowych

Reżyser zaznacza, że krótszy format nie oznacza prostszej realizacji, wręcz przeciwnie – od całej ekipy wymaga jeszcze większej dyscypliny, kreatywności i precyzji. Zdjęcia powstają z wykorzystaniem różnych modeli kamer i nowoczesnych technologii, bo każdy odcinek kręcony jest na jednym ujęciu. Maciej Ślesicki tłumaczy, że krótkie odcinki można oglądać pojedynczo lub potraktować jako elementy pełnometrażowego filmu. Takie rozwiązanie pokazuje, że granice między tradycyjnym kinem, serialami i treściami internetowymi coraz bardziej się zacierają.

Teatr

Tamara Arciuch: Ludzie kojarzą nas, aktorów z celebrytami, którzy szastają kasą, a potem płaczą o emerytury

Kwestia emerytur i dodatków dla artystów podzieliła opinię publiczną i nie milkną dyskusje na ten temat. Tamara Arciuch i Barbara Bursztynowicz są zgodne co do tego, że aktorzy, którzy nie osiągają regularnych dochodów, powinni mieć wsparcie z budżetu państwa. Popularność nie zawsze bowiem idzie w parze z bezpieczeństwem finansowym, a sukces nielicznych nie odzwierciedla sytuacji całej branży. Dlatego też pomoc powinna trafiać do osób rzeczywiście znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, a nie do celebrytów osiągających wysokie dochody.

Problemy społeczne

Pracownicy nie potrafią się odciąć od pracy podczas urlopu. To może obniżać ich zaangażowanie po powrocie

Firmy często są nieprzygotowane na urlopy swoich pracowników. Zbyt duże natężenie obowiązków i brak realnego zastępstwa powodują, że pracownicy, wyjeżdżając na zasłużony wypoczynek, zostawiają za sobą niedokończone sprawy, a w konsekwencji stale myślą o pracy. Specjaliści podkreślają, że utrzymujące się napięcie napędza spiralę stresu, co nie sprzyja utrzymaniu dużego zaangażowania w obowiązki.