Newsy

Agnieszka Radwańska: Swojemu synowi będę chciała pokazać tenis. Zawodowy sport to piękna sprawa

2021-04-22  |  06:17

Polska tenisistka przyznaje, że będzie chciała wprowadzić dziecko w świat tenisa. Nie będzie jednak nalegać, by syn poszedł w jej ślady. Jeśli jednak będzie chciał spróbować swoich sił w tenisie, z pewnością będzie mu łatwiej – tenisowymi rodzicami są już Marta Domachowska, Alicja Rosolska, Jerzy Janowicz czy Łukasz Kubot.

Agnieszka Radwańska została mamą w 2020 roku, podobnie jak nasza znakomita deblistka Alicja Rosolska. Tatą został też Łukasz Kubot. Na początku 2019 roku urodził się z kolei syn Marty Domachowskiej i Jerzego Janowicza – Filip. Dumni rodzice już pokazywali, jak maluch biega z rakietą tenisową po ogródku. Kibice zastanawiają się, czy rośnie nam pokolenie wspaniałych tenisistów.

– Każdy z nas ma dzieci od roczku do kilku lat, więc jeżeli będą grać, to na pewno się będą spotykać na początku na polskich kortach, potem oby też na zawodowych – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Agnieszka Radwańska na planie reklamy wody Jurajska, której została ambasadorką.

Polska tenisistka nie ukrywa, że sport, zwłaszcza tenis, jest w jej życiu wciąż ważny. Aktywny tryb życia będzie chciała też zaszczepić u swojego dziecka.

– Na pewno swojemu synkowi będę pokazywać tenis. Jeżeli tylko będzie miał chęć, to na pewno będę chciała, żeby też grał zawodowo, bo jednak zawodowy sport to piękna rzecz. Sama byłam wychowana na korcie, więc czemu tego nie pokazać swojemu dziecku? – ocenia.

Agnieszka Radwańska uczyła się tenisa od najmłodszych lat. Już w wieku sześciu lat wygrała pierwszy turniej dla dzieci (jej siostra Urszula zajęła w nim czwarte miejsce). Na sukces była niejako skazana – jej ojciec i zarazem pierwszy trener Robert Radwański również był tenisistą.

– Z jednej strony ciut łatwiej wychować dziecko w sportowym trybie i od razu uczyć tenisa. Ale też z tyłu głowy ma się to, ile to kosztuje, ile jest wyrzeczeń i poświęcenia – zaznacza była polska tenisistka.

Obecnie w tourze nie brakuje zawodowych tenisistów, którzy są już rodzicami. Wystarczy wspomnieć Serenę Williams, Wiktorię Azarenkę, a wśród panów – Rogera Federera czy Novaka Djokovicia. Dzieci wszystkich z nich trzymały już w ręce rakietę, pary bliźniaków Szwajcara podróżują zresztą z tatą po świecie. Kwestią czasu pozostaje, czy będą chciały grać zawodowo.

Na kortach można już oglądać dzieci niedawnych mistrzów. W kwietniu głośno było o synu Lleytona Hewitta – Cruz wygrał mistrzostwa Australii i część ekspertów wieści mu ogromne sukcesy w przyszłości. Z drugiej strony syn legendarnego Björna Borga, Leo, choć próbuje swoich sił na zawodowych kortach, to na razie bez sukcesu.

– Dzieci Federera grają w tenisa i były uczone od samego początku, ale wiadomo, że talent rodziców niestety nie zawsze się przekłada na dzieci. Jeżeli jednak dziecko jest wychowane na kortach i jeździło od samego początku, żyje tym, interesuje się, ogląda, to na pewno jest im dużo łatwiej zaszczepić sport. Federer jest tego idealnym przykładem – podkreśla Polka.

Jak przekonuje Agnieszka Radwańska, już za kilkanaście lat na kortach mogą rywalizować ze sobą dzieci tych, którzy obecnie toczą walkę o największe tytuły.

Na pewno coraz więcej będzie takich dzieci byłych sportowców – mówi.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Sylwester Wilk planuje ślub. Ze swoją narzeczoną poznali się w internecie

Sportowiec dużo czasu poświęca obecnie na planowanie swojego ślubu, który odbędzie się w przyszłym roku. Tłumaczy, że uroczystość będzie wyjątkowa pod wieloma względami. Wraz ze swoją narzeczoną Julią chcą zaskoczyć gości między innymi nietypowym pierwszym tańcem. Nie będzie to klasyczny walc, lecz współczesny, romantyczny taniec z ciekawą choreografią. Sylwester Wilk ma nadzieję, że pandemia już niedługo ustąpi i uda się zrealizować wszystkie plany. Chciałby, żeby był to najpiękniejszy dzień jego życia.

Seriale

Piotr Cyrwus: Jestem mieszkańcem całej Polski. Nie chciałbym się przyzwyczajać do jednego miejsca, póki nie muszę

Aktor wciela się w jedną z głównych ról w nowej produkcji TVN „Żywioły Szaszy”. Akcja serialu, podobnie jak książki, na podstawie której powstał, rozgrywa się w Łodzi. Piotr Cyrwus wspomina, że kiedyś pracował w łódzkim Teatrze Jaracza. Przyznaje jednak, że nie darzy miasta sentymentem – dawniej brakowało w nim przestrzeni i zieleni. Przyznaje jednak, że Łódź ostatnio zmienia się na korzyść mieszkańców i przyjezdnych. Miasto staje się coraz bardziej przyjazne.

IT i technologie

Na bezdech senny może cierpieć nawet 2,5 mln Polaków. Nowe technologie pozwalają przeprowadzić diagnostykę we własnym łóżku

Głośne chrapanie i częste wybudzenia w nocy, a w dzień przewlekłe zmęczenie, bóle głowy i trudności z koncentracją – to klasyczne objawy bezdechu sennego, na który choruje kilkanaście procent populacji, często nawet o tym nie wiedząc. Choć wydaje się niegroźny, to nieleczony może prowadzić do rozwoju poważnych chorób, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, a nawet udar mózgu. Szybkie rozpoznanie oraz wdrożenie leczenia są kluczowe dla ich uniknięcia. Problem jednak stanowi długi czas oczekiwania na badanie diagnostyczne. Atrakcyjną alternatywą okazały się nowe technologie i telemedycyna, które pozwalają na wykonanie takiego badania w domu, a konkretniej we własnym łóżku pacjenta, bez konieczności odbycia wizyt w placówce medycznej. Nowoczesne urządzenia ułatwiają również późniejszą terapię pod „zdalnym” okiem lekarza.