Newsy

Anna Dereszowska: Mamy taki szalony pomysł, żeby przenieść część naszego życia na Mazury. W Warszawie bardzo dokucza nam smog

2021-02-09  |  06:17

Aktorka podkreśla, że jej wymarzoną przestrzenią do życia jest miejsce pełne zieleni, pięknych widoków i czystego powietrza. Niestety, o ile wiosną i latem Wawer, w którym obecnie mieszka, jest całkiem atrakcyjny pod tym kątem, o tyle już zimą smog jest tutaj niezwykle uciążliwy. Dlatego też aktorka wraz ze swoim partnerem postanowili znaleźć jakieś urokliwe miejsce na Mazurach i zbudować tam gospodarstwo agroturystyczne. Wybór padł na miejscowość Ławki nieopodal Rynu. To tam powstaje ich wymarzone lokum z dala od wielkomiejskiego szumu. Prace nad projektem zostaną pokazane w programie „Budując marzenia” na antenie TVN Style.

Widzowie zobaczą w nim każdy etap prac nad inwestycją, zaczynając od planowania budowy, a kończąc na dekorowaniu domków wypoczynkowych. Oprócz tego będą mogli podziwiać urokliwe tereny i poznawać lokalną społeczność.

– Zaczynamy program, w którym troszeczkę wpuścimy państwa do naszego życia prywatnego, w którym też sporo się zmieni, bo mamy taki szalony pomysł, żeby przenieść część naszego życia na Mazury, co też jest pokłosiem doświadczeń pandemicznych – mówi agencji Newseria Lifestyle Anna Dereszowska.

Aktorka przyznaje, że ze względu na zbyt duże zanieczyszczenie powietrza mieszkanie w stolicy jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Zimowe spacery mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. A trudno jest siedzieć zamkniętym w czterech ścianach 24 godziny na dobę.

– Wawer, Anin to są miejsca zalesione, zielone wiosną, przepiękne i my się tutaj z tego względu przeprowadziliśmy i potem nagle buch, okazuje się, że zimą to jest po prostu czarna dziura i że nie można wychodzić na dwór. Tutaj smog jest bardzo dokuczliwy. Bywają takie dni, kiedy są komunikaty: absolutnie nie wychodzić z domu, szczególnie kobiety w ciąży, osoby starsze i dzieci. Jest piękna pogoda, słońce świeci, a tu niestety trzeba siedzieć w domu. A smog ma nie tylko wpływ na nasze płuca i ogólne samopoczucie, ale długoterminowe wystawienie, szczególnie dzieci, na działanie smogu powoduje też depresję, stany lękowe, myśli samobójcze i w dużym stopniu zmienia pracę mózgu – mówi Anna Dereszowska.

Uważa jednak, że dzięki determinacji i współpracy włodarzy miasta oraz mieszkańców można poradzić sobie ze smogiem. Wzorem w tej kwestii jest dla niej chociażby Kraków.

– Kraków był najczerwieńszą czerwienią na mapie i nagle okazuje się, że z dnia na dzień dało się zrobić zakaz palenia w piecach węglem. Oczywiście to zostało poprzedzone paroletnią kampanią i wymianą pieców węglowych na takie, które nie szkodzą w tym stopniu środowisku. Ale okazuje się, że da się, przy czym trzeba dużej determinacji włodarzy miast i niestety ogromnych funduszy, bo trudno mi się dziwić ludziom, dla których wymiana pieca jest na tyle dużym wydatkiem, że po prostu nie chcą go ponosić albo nie mogą. Chociaż Warszawa w tej chwili refunduje 100 proc. kosztów wymiany pieców, więc jest nadzieja na zmianę – mówi aktorka.

Anna Dereszowska podkreśla, że gdyby to zależało tylko od niej, to na stałe przeniosłaby się na Mazury. Jednak teraz takie decyzje muszą być już podejmowane pod kątem komfortu życia całej rodziny. Szczególnie chodzi jej o to, by nie robić rewolucji w życiu nastoletniej córki, która nie wyobraża sobie wyprowadzki ze stolicy.

– To są takie decyzje, których się nie podejmuje samemu, trzeba usiąść i porozmawiać z rodziną i wziąć pod uwagę również argumenty dzieci. Oczywiście tak zrobimy i myślę, że nie będziemy zmieniać naszej starszej córce życia, przewracać go do góry nogami, bo ona jest bardzo związana ze swoimi rówieśnikami, bardzo lubi swoją szkołę i tę przestrzeń warszawską, więc nie będziemy jej rzucać na głęboką ryńską wodę, bo byłaby to dla niej katastrofa, ale jak tylko będzie taka możliwość, to będziemy spędzali tam wolny czas – mówi Anna Dereszowska.

Program, który przygotowuje, będzie nosić tytuł „Budując marzenia”. Zdjęcia do projektu już trwają. Aktorka przyznaje, że wcześniej sporo czasu zajęło szukanie koncepcji, inspiracji i załatwienie spraw związanych z przystosowaniem gruntu.

– Tę przestrzeń koło Rynu konfigurujemy w ten sposób, że to będzie nasz dom, dom gościnny, ale też sześć małych domków, do których będziemy mogli państwa zapraszać. Przestrzeń z linią brzegową, z własnym lasem, więc wymarzone miejsce do odpoczynku. I to nam teraz bardzo zajmuje głowę. Projekt ten w głównej mierze koordynuje mój narzeczony i też bierze w nim udział. To duże przedsięwzięcie, ja jestem zbyt chaotyczna, żeby się zajmować takimi sprawami, więc scedowałam to na niego, bo on jest bardzo poukładany i o wszystkim pamięta – mówi.

Anna Dereszowska liczy na to, że realizacja tego projektu będzie przygodą jej życia i ciekawym doświadczeniem.

– Z całą pewnością będę robiła też coś własnoręcznie. Bardzo też chciałabym się nauczyć wielu rzeczy, bo ja jestem trochę taką Zosią samosią, więc chciałabym skorzystać z pomocy fantastycznych specjalistów, których będziemy mieli przy tym programie, i wielu rzeczy nauczyć się sama – mówi aktorka.

Program „Budując marzenia” będzie można zobaczyć na antenie TVN Style już wiosną.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Wschód Kultury

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Moda

Problemy społeczne

Dzieci z Ukrainy mogą się borykać z traumą i syndromem stresu pourazowego. Wsparciem dla nich są dyżury w języku ukraińskim i rosyjskim w telefonie zaufania 116 111

Ogólnopolski telefon zaufania dla dzieci i młodzieży pod numerem 116 111 działa już od ponad 13 lat. Tylko od stycznia do maja br. psychologowie i terapeuci odebrali 25,4 tys. połączeń, odpowiedzieli na 4,3 tys. wiadomości i ponad 420 razy interweniowali w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. Teraz pomoc została rozszerzona także o dyżury w języku ukraińskim i rosyjskim, aby zapewnić pomoc dla kilkuset tysięcy dzieci, które uciekły do Polski z kraju ogarniętego wojną. Rozmowy z psychologiem w ich ojczystym języku mogą być dla nich dużym wsparciem w poradzeniu sobie z nową, trudną sytuacją. Zwłaszcza że będą je prowadzić psycholożki, które również przyjechały tu z ich rodzimego kraju.

Konsument

Liczba włamań i kradzieży od sześciu lat nie maleje. W wakacje rośnie więc zainteresowanie ubezpieczeniami od takich zdarzeń

W okresie wakacji, kiedy wielu Polaków wyjeżdża na urlop i obawia się zostawić swoje mieszkanie lub dom bez ochrony, wzmożonym zainteresowaniem cieszą się ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem i rozboju. Statystyki Policji pokazują, że liczba takich przestępstw od sześciu lat oscyluje na poziomie 70 tys. rocznie, a ich wykrywalność choć rośnie, wciąż jest dość niska. Dlatego Polacy dość chętnie ubezpieczają się na taką ewentualność. Przy zawieraniu umowy polisy zdarza się jednak popełniać błędy, wskutek których później może ona nie pokryć ewentualnych szkód.

Partner serwisu