Newsy

Anna Dereszowska: W wieku 9 lat straciłam mamę i byłam dzieckiem dotkniętym traumą. Na szczęście trafiłam na wrażliwych i mądrych nauczycieli i nie czułam się w szkole wyobcowana

2019-11-08  |  06:17

Aktorka ze swojego doświadczenia wie, jak trudno kilkuletniemu dziecku zmierzyć się ze startą najbliższej osoby. Wspomina też, że choć długo nie mogła pozbierać się po śmierci mamy, to mogła w tym czasie liczyć na wyrozumiałość nauczycieli i rówieśników, którzy zawsze mieli dla niej dobre słowo i pomocną dłoń. Aktorka wie, jak ważna w takich przypadkach jest odpowiednia reakcja otoczenia. Szkoła to dla uczniów drugi dom, dlatego też wychowawcy powinni starać się zrozumieć świat dziecka skrzywdzonego.

Anna Dereszowska od kilku lat jest ambasadorką Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce. Aktorka nie ukrywa, że kampania „Problemy dorosłych obciążają codzienność dzieci” porusza niezwykle bliski jej temat, ponieważ sama ma za sobą traumatyczne przeżycia z dzieciństwa.

– Sama byłam w pewnym stopniu dzieckiem dotkniętym traumą. Straciłam mamę w wieku 9 lat, na szczęście trafiłam na wrażliwych i mądrych nauczycieli i nie czułam się wyobcowana w szkole po tej stracie, po pogrzebie mamy. Dzieci nie traktowały mnie jak zgniłego jaja, nie byłam odrzucona, nie byłam traktowana w jakiś inny sposób – mówi agencji Newseria Lifestyle Anna Dereszowska.

Aktorka jest wdzięczna swoim nauczycielom i rówieśnikom, że w tamtym momencie dali jej poczucie bezpieczeństwa. Dzięki odpowiedniemu nastawieniu ani przez chwilę nie poczuła się gorsza, słabsza czy bardziej samotna.

– Byłam wtedy w III klasie szkoły podstawowej, więc nie wiedziałam, jak to się odbyło, ale przypuszczam, że nauczyciele odbyli rozmowę z moimi rówieśnikami, uwrażliwili ich na to, że mogę wrócić nieco inna, bardziej wrażliwa, może bardziej płaczliwa albo bardziej nerwowa, albo bardziej wyciszona i żeby otoczyli mnie w jakiś sposób opieką i troską. I to się rzeczywiście wydarzyło, za co bardzo serdecznie dziękuję – mówi Anna Dereszowska.

Aktorka tłumaczy, że każde dziecko ma inną wrażliwość, kieruje się innymi emocjami oraz niesie ze są inny bagaż doświadczeń i przeżyć, dlatego też reakcje małoletnich na poszczególne sytuacje mogą być skrajnie różne.

– Niemal każde dziecko przeżywa jakąś traumę. Może to być utrata rodzica, rozwód rodziców, przemoc w domu, alkoholizm. Rodzice czasem nieświadomie, czasem świadomie obciążają swoje dzieciaki również rozmowami o kredycie, którego nie są w stanie spłacać, albo o tym, że tata za późno wraca do domu. I dzieciaki niosą potem ten ciężki bagaż, przeżywają to czasem, nie pokazując w domu, że coś jest nie tak, ale w szkole zachowują się inaczej – mówi Anna Dereszowska.

Zdaniem Anny Dereszowskiej nauczyciele powinni wiedzieć, jak rozpoznać, że uczeń boryka się z jakimś problem. Czasem już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że coś jest nie tak i wtedy konieczna jest szczera rozmowa z dzieckiem.

– Dzieci odreagowują traumę w bardzo różny sposób, czasami się wyobcowują, w ogóle nie biorą udziału w kontaktach z rówieśnikami, w zabawach, czasami wręcz przeciwnie, są narzucające, bywają nawet agresywne, zwracają na siebie uwagę, bo potrzebują kontaktu. Myślę, że nawet wielu rodziców, którzy mają bardzo dobry kontakt ze swoimi dziećmi i dużo czasu z nimi spędzają, jest w stanie przeoczyć, że z dzieckiem dzieje się coś nie tak – mówi Anna Dereszowska.

Aktorka jest mamą dwójki dzieci – w wieku szkolnym i przedszkolnym, i ze swoich obserwacji wie, że w szkołach panują róże relacje na linii nauczyciel-uczeń. 

– To są bardzo delikatne i indywidualne zagadnienia, bo bywają szkoły publiczne, w których w klasie jest 30 dzieci, ale nauczyciel, wychowawca jest tak uwrażliwiony i umiejętnie patrzący na dzieci, że jest w stanie wychwycić nawet wśród tej wielkiej gromady, że coś dzieje się nie tak. A są też, przypuszczam, szkoły prywatne, gdzie uczęszcza 15 dzieci do klasy i tam dzieją się różne, często patologiczne sytuacje, więc to są bardzo indywidualne sprawy – mówi Anna Dereszowska.

Dlatego też Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce przygotowało specjalny przewodnik zatytułowany „Szkoła wrażliwa na traumę. Jak wspierać dziecko z doświadczeniem traumy w procesie edukacji”. W przewodniku znajdują się kluczowe zasady pracy nauczyciela z dzieckiem po doświadczeniach traumatycznych oraz informacje pomagające wychowawcom zrozumieć zachowania uczniów i odpowiedzieć na ich potrzeby.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Teatr

Jerzy Stuhr: Kończę swoją karierę teatralną i pedagogiczną. Już nie wyjdę na scenę, ale jeszcze mam ciągotki filmowe

Wybitny aktor, reżyser i pedagog żegna się z teatralną sceną dramatem Tadeusza Słobodzianka zatytułowanym „Geniusz”. Artysta wyreżyserował ten spektakl, a także gra w nim jedną z głównych ról. Wciela się w niezwykle ważną dla niego postać Konstantina Stanisławskiego, mistrza metody gry aktorskiej, którą sam przez wiele lat rozpowszechniał studentom na całym świecie. To pierwsza rola Jerzego Stuhra po dłuższej przerwie i jak się okazuje – ostatnia. Tą sztuką podsumowuje bowiem swój dorobek zawodowy i kończy karierę. Przedstawienie będzie wystawiane na deskach Teatru Polonia.

Zdrowie

Coraz gorsza kondycja psychiczna polskich nastolatków. Szkoły potrzebują narzędzi, żeby reagować na depresję i kryzysowe sytuacje

Stan psychiczny dzieci i młodzieży w Polsce się pogarsza. – W polskich szkołach brakuje psychologów, często też wrażliwości i wsparcia. A jeśli dziecko nie będzie mieć go w domu, to tym bardziej powinno mieć je w szkole – mówi Barbara Nowacka, ministra edukacji. – Statystyki pokazują, że w Polsce na depresję cierpi 2 proc. dzieci w wieku 6–12 lat i aż 20 proc. w grupie młodzieńczej – mówi Katarzyna Dubno, członkini zarządu Fundacji Adamed. Na te niepokojące dane w ostatnich latach wpłynęły m.in. izolacja spowodowana pandemią, sytuacja geopolityczna zaburzająca poczucie bezpieczeństwa. To dodatkowo nakłada się na sytuacje kryzysowe w domu czy szkole. Fundacja Adamed nawiązała współpracę z ekspertami serwisu Życie warte jest rozmowy, a efektem tego partnerstwa program Wspierająca Szkoła, którego celem jest profilaktyka zachowań samobójczych.

Nauka

Prognozy bólu powiązanego z pogodą byłyby pożyteczną innowacją. Osoby wrażliwe na zmiany aury mogłyby się lepiej do nich przygotować

Ponad 70 proc. osób cierpiących na migrenę zależną od warunków pogodowych chętnie skorzystałoby z narzędzia prognozującego wystąpienie u nich bólu. Niemal połowa z nich uważa, że taka wiedza pozwoliłaby im podjąć działania w celu uniknięcia przykrych dolegliwości lub ograniczenia aktywności we wskazanym czasie. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Georgii w Athens. Skutecznego narzędzia prognostycznego jeszcze nie wynaleziono. Z meteopatią zmaga się nawet co trzeci człowiek na świecie, a 10 proc. ludzi doświadcza natomiast migreny.