Newsy

Anna Kalata: Babska intuicja jest moim najlepszym doradcą podczas inwestowania. Najbardziej lubię lokować pieniądze w nieruchomości

2023-07-20  |  06:21
Mówi:Anna Kalata
Funkcja:ekonomistka, była minister pracy i polityki społecznej
  • MP4
  • Była minister podkreśla, że najbardziej lubi inwestować w nieruchomości, więc jeśli tylko zdarzy jej się większy zastrzyk gotówki, kupuje jakiś atrakcyjny lokal. Natomiast w przypadku, gdy zależy jej na pomnożeniu mniejszych oszczędności, stawia na kruszce, bo łatwiej jest je sprzedać i w razie potrzeby można szybko odzyskać gotówkę. Z doświadczenia Anna Kalata wie, że czasem ma się lepszą pozycję zawodową i większe zarobki, a innym razem pensja może nie być aż tak zadowalająca, dlatego też w zanadrzu warto mieć odłożony jakiś grosz, by nie musiała wchodzić w grę pożyczka.

    Ekonomistka zauważa, że każda inwestycja jest obarczona jakimś ryzykiem. Dlatego też przed podjęciem konkretnych decyzji trzeba je dobrze przemyśleć i odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań, m.in. w jaki sposób chcemy ulokować nasze oszczędności, na jak długo, jakiego zysku oczekujemy i czy nie będzie się to wiązać z zamrożeniem gotówki.

    – Jeśli już inwestuję, to moim ulubionym obszarem inwestycji są nieruchomości, aczkolwiek nie za dużo mam do inwestowania, więc to nie jest aż takie duże moje zmartwienie. Ale zawsze jestem też zwolennikiem dywersyfikacji i uważam, że jeśli mamy jakiś zasób gotówki, to powinniśmy bardzo umiejętnie podzielić go na kilka różnych rodzajów inwestycji, na przykład: nieruchomości, kruszce, akcje, obligacje czy lokaty bankowe, żeby jednak mieć też płynność. Bo nieruchomości są bardzo dobre do inwestycji, ale jednak nie są tak łatwo zbywalne i nie zawsze wtedy, kiedy chcemy je sprzedać, to możemy od razu znaleźć nabywcę – mówi agencji Newseria Lifestyle Anna Kalata, była minister pracy i polityki społecznej.

    Jak podkreśla, jest wiele możliwości inwestowania i każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego, więc nawet jeśli nie dysponujemy dużym kapitałem, to i tak warto spróbować chociażby założyć jakąś krótkoterminową lokatę. Najpierw trzeba jednak sprawdzić warunki.

    – Jest dużo możliwości inwestycyjnych, takich jak np. lokaty bankowe. I w każdej chwili możemy przecież iść do banku i po prostu wypłacić swoje pieniądze, jeśli oczywiście bank ma stabilną sytuację finansową, bo ostatnie tygodnie pokazały, że znów mamy do czynienia z falą problemów finansowych banków. Więc myślę, że najważniejsza rzecz, jeśli miałabym powiedzieć o inwestycjach, to jest to, żeby umiejętnie dywersyfikować swój portfel i minimalizować ryzyko, bo jednak zawsze inwestycja to ryzyko i też trzeba sobie z tego zdawać sprawę – mówi.

    Anna Kalata przekonuje, że inwestując swoje oszczędności, zdaje się na własną intuicję, ale jeśli nie jest do czegoś całkowicie przekonana, to zachowuje dużą ostrożność.

    – Babska intuicja jest moim najlepszym doradcą. Lubię ryzykować, ale tylko wtedy, kiedy mam pewną kontrolę nad własnymi inwestycjami, bo jeśli jej nie mam, a przekazuję środki do zarządzania innej instytucji czy firmie, to wtedy jestem bardzo ostrożna. Ja lubię inwestować w rzeczy, które widzę i które czuję, na przykład kruszce czy nieruchomości. Jeśli mówimy o lokatach, akcjach i obligacjach, to są to trochę bardziej wirtualne rzeczy. Nigdy nie inwestowałam w akcje czy obligacje. Jest to rynek mi obcy, jeśli chodzi o własne inwestycje, ale oczywiście nie jako dla ekonomisty – mówi była minister.

    Jak zapewnia, nie jest rozrzutna i lubi odłożyć jakiś grosz na czarną godzinę. To daje jej poczucie pewności i stabilizacji finansowej.

    – Potrafię i lubię oszczędzać, ale też nie zawsze mogę sobie na to pozwolić, bo przecież mamy różne okresy w naszej karierze zawodowej, raz jest lepiej, raz jest gorzej, sinusoida. Ale wtedy, kiedy mam taką możliwość, to lubię odłożyć na przyszłość, a nie wydać pieniądze dziś – dodaje Anna Kalata.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Podróże

    Radosław Majdan: W ferie jedziemy z chłopcami w góry. Nie umiem jeździć na nartach i nie ciągnie mnie na stok

    W przerwie między nagraniami do różnych projektów telewizyjnych i internetowych były piłkarz, a obecnie komentator sportowy wybiera się na odpoczynek. W planach są dwa kierunki: najpierw zagraniczny kurort narciarski, a później jakieś egzotyczne miejsce. Radosław Majdan zaznacza jednak, że sam nie potrafi jeździć na nartach, bo jako zawodowy sportowiec miał zapisane w kontrakcie, że nie może ryzykować na stoku. Ten wyjazd organizuje jednak z myślą o synach i ma nadzieję, że najmłodszy Heniu też szybko połknie bakcyla jak jego bracia.

    Problemy społeczne

    Polacy nie wiedzą zbyt dużo o chorobach mózgu. Jeszcze mniej o tym, jak o niego dbać

    Choroby mózgu nie są zbyt rozpowszechnionym tematem wśród Polaków. Znacznie więcej wiedzą o zdrowiu ogólnie czy otyłości. Tym samym trudno im wskazać konkretne choroby, a tym bardziej powiedzieć coś o związanej z nimi profilaktyce. O tzw. higienie mózgu słyszał tylko co trzeci badany, a 13 proc. rozumie, czym ona jest. Dlatego też eksperci wskazują na większą potrzebę edukacji w tym zakresie.

    Film

    Joanna Kurowska: W tym kraju aktorzy są na końcu przewodu pokarmowego. Nikt nas nie broni, nie mamy związków zawodowych jak w USA

    Aktorka nie szczędzi gorzkich słów pod adresem środowiska polskich filmowców. Jest rozgoryczona tym, że w branży nie można na nikogo liczyć nawet wtedy, kiedy dochodzi do utraty pracy, mobbingu czy nadużyć finansowych. Artyści się nie wspierają, a rywalizacja o role i obawa przed konsekwencjami wyrażania krytyki wobec reżyserów czy producentów powodują, że atmosfera jest niezwykle napięta. Joanna Kurowska zwraca też uwagę na konieczność przeprowadzenia reformy Związku Artystów Scen Polskich. Jej zdaniem to sztuczny twór, który w rzeczywistości nie dba o aktorów, nie broni ich praw i interesów.