Newsy

Badanie zarodków przed implantacją do macicy umożliwia wykrycie ponad 700 chorób genetycznych

2014-12-12  |  06:00

Najnowsza metoda badania zarodków poczętych metodą in vitro umożliwia wykrycie wielu wad genetycznych z bardzo dużą dokładnością. Obserwacje naukowe wskazują, że tego typu diagnostyka nie ma negatywnego wpływu na późniejszy rozwój dziecka. Wskazaniem do badań przedimplantacyjnych jest wiek powyżej 35 lat, nosicielstwo chorób genetycznych, nawracające poronienia, długotrwale leczona niepłodność o nieznanej przyczynie, a także wcześniejsze niepowodzenie programów in vitro.

Diagnostyka zdrowia płodu kojarzy się przede wszystkim z badaniami wykonywanymi u kobiet ciąży. W przypadku zapłodnienia metodą in vitro tego typu testy można rozpocząć jeszcze przed umieszczeniem zarodka w macicy.

– Badania preimplantacyjne polegają na tym, że w 3 czy 5 dniu po zapłodnieniu pobieramy komórki z zarodka, które badamy pod względem obecności pewnych chorób lub ich wykluczenia – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle dr n. med. Michał Kunicki, ginekolog położnik z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

Jeszcze do niedawna diagnostyka przedimplantacyjna umożliwiała wykrycie zaburzeń w liczbie chromosomów, w tym zespołu Downa, zespołu Patau oraz zespołu Edwardsa. NGS, najnowsza metoda badania zarodków, pozwala również na rozpoznanie chorób wynikających z mutacji w jednym genie (w tym 700 chorób rzadkich) oraz zaburzeń wynikających z translokacji chromosomu.

– W każdych próbach zapłodnienia in vitro mamy najczęściej kilka zarodków i bardzo rzadko zdarza się, że wszystkie są chore lub wszystkie są zdrowe. Najczęściej część jest prawidłowa i zdrowa, a część obarczona jakąś chorobą. Metoda NGS pozwala zbadać wszystkie chromosomy z niezwykle dużą precyzją, czego nie mogliśmy zrobić, używając wcześniejszych metod – tłumaczy Michał Kunicki.

Wskazaniem do diagnostyki preimplantacyjnej jest wiek powyżej 35 lat, nosicielstwo chorób genetycznych, nawracające poronienia, długotrwale leczona niepłodność o nieznanej przyczynie, a także wcześniejsze niepowodzenie programów in vitro.

– Diagnostyka ta jest zupełnie bezpieczne dla dzieci. Najstarsze osoby dorosłe, które zostały poddane tego typu badaniom w stadium zarodkowym, mają już bez mała 20 lat i nie wykazano, by było to szkodliwe w jakikolwiek sposób – dodaje ginekolog.

Według badań opublikowanych w czasopiśmie ginekologicznym „Fertility and Sterility” dzieci poddane diagnostyce przedimplantacyjnej nie różnią się pod względem rozwoju psychicznego i psychomotorycznego od rówieśników poczętych metodą zapłodnienia pozaustrojowego, ale bez badań genetycznych zarodka.

W samej klinice INVICTA w ciągu ostatnich 9 lat przeprowadzono ponad 8 tys. takich badań u blisko 1300 par.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Uroda

Ewa Chodakowska: Nie krytykujmy znanych osób za to, że chwalą się w sieci idealnymi sylwetkami. Bierzmy z nich przykład

Ewa Chodakowska uważa, że trenerki fitness i gwiazdy, które ciężko pracują nad swoją sylwetką, jak najbardziej powinny pokazywać efekty w sieci, by tym sposobem dać dobry przykład innym. Nie chodzi o to, by wpędzać kogoś w kompleksy, ale zachęcić do zmiany stylu życia i udowodnić, że regularne treningi, odpowiedni styl odżywiania i samodyscyplina potrafią zdziałać cuda. Bierne nie powinny pozostawać szczególnie osoby zmagające się z chorobą otyłościową, bo nawet kilkanaście kilogramów mniej ma ogromne znaczenie dla zdrowia.

Gwiazdy

Natalia Sadowska: Tam gdzie ja się pojawiam, zawsze będą dramy. Nie każdy musi się lubić

Raperka nie ukrywa, że między nią a większością uczestniczek programu „Królowa przetrwania” relacje były chłodne, a nawet przepełnione niechęcią. Dlatego też na planie panowała dość napięta atmosfera, pojawiały się konflikty i nieporozumienia. Natalia Sadowska uważa jednak, że mimo trudnych warunków dość dobrze poradziła sobie na planie w Sri Lance i wierzy, że ten format otworzy jej drzwi do kariery muzycznej.

Przemysł spożywczy

Potwierdza się prozdrowotne działanie produktów fermentowanych. Mogą mieć znaczenie w leczeniu chorób cywilizacyjnych, w tym otyłości

Kiszonki i produkty fermentowane, takie jak na przykład kefiry, są bogate w składniki odżywcze i mają znaczenie w budowaniu odporności organizmu. W ciągu ostatnich lat przybyło dowodów naukowych potwierdzających ich wspierające działanie w leczeniu chorób cywilizacyjnych takich jak otyłość czy cukrzyca. Szczepy bakterii obecne w produktach fermentowanych pomagają budować prawidłową mikrobiotę jelitową, co ma niebagatelne znaczenie we wspieraniu bariery jelitowej oraz w zmniejszaniu stanu zapalnego.