Newsy

Bożena Dykiel: mam pretensję do przyjaciela, który zataił chorobę nowotworową żony

2016-08-04  |  06:50

Aktorka uważa, że o nowotworach należy mówić. Ma żal do przyjaciela, który zataił chorobę swojej żony – zdaniem aktorki, gdyby znajomi wiedzieli o tym, toby mogli doradzić alternatywny sposób leczenia. Gwiazda uważa też, że podstawą walki z rakiem jest profilaktyka. Dzięki samobadaniu piersi 15 lat temu jej koleżanka pokonała nowotwór.

Dla znacznej części Polaków choroba nowotworowa to wciąż wstydliwy temat. Wielu pacjentów onkologicznych ukrywa ją nawet przed bliskimi osobami. Bożena Dykiel twierdzi, że w ten sposób postąpił jeden z jej bliskich przyjaciół – zataił on przed znajomymi chorobę nowotworową żony. Zrobił to na prośbę chorej. Wiadomość o jej śmierci była szokiem dla aktorki i jej znajomych.

Mam pretensję do jednego z moich przyjaciół, który zataił informację o raku, ponieważ żona mu powiedziała, żeby nikomu się nie zwierzał z tego, jak ona jest ciężko chora i dosyć szybko zmarła. Wszyscy byli więc zdziwieni, że zmarła, a na co chorowała? – mówi Bożena Dykiel agencji informacyjnej Newseria Lifestyle. 

Aktorka rozmawiała później z przyjacielem i wytłumaczyła mu, że gdyby powiedział o chorobie żony, można by jej było pomóc, znaleźć alternatywny sposób leczenia. Gwiazda serialu „Na Wspólnej” uważa, że przy chorobach nowotworowych nie należy się trzymać jednego sposobu leczenia, jakim jest tradycyjna chemioterapia.

Te choroby się mutują, zmieniają, a jednocześnie medycyna bardzo idzie do przodu. Medycyna, zielarstwo. Można korzystać z wielu źródeł, a przede wszystkim uważam, że tak naprawdę najważniejszą rzeczą jest badać się – mówi Bożena Dykiel.

Zdaniem aktorki profilaktyka to obecnie podstawa walki z rakiem. Aby przekonać Polki do regularnych badań profilaktycznych, gwiazda zaangażowała się w kampanię „Zdrowy nawyk, zdrowe piersi”. Jej celem jest nakłonienie kobiet do systematycznego samobadania piersi. Bożena Dykiel twierdzi, że sama przekonała się o skuteczności tej metody kilka lat temu jej koleżanka w ten sposób wykryła u siebie guza piersi. Aktorka początkowo nie wierzyła, że koleżanka, obdarzona dużym biustem, sama była w stanie znaleźć zmianę chorobową.

– Elżbietka pokazała mi tę główeczkę od szpilki, którą znalazła w wielkich swoich pięknych piersiach i udało się te piersi uratować. Ona była pierwsza – przed lekarzem, przed badaniami, przed wszystkim – mówi Bożena Dykiel.

Kolejne badania potwierdziły obecność nowotworu. Leczenie okazało się jednak skuteczne i koleżanka aktorki jest zdrowa od piętnastu lat.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Filip Chajzer: Jestem samozwańczym królem kebaba. Miałem już ponad 700 zapytań o franczyzę i za dwa–trzy lata będzie to bardzo poważny biznes

Dziennikarz zamienił studio telewizyjne na budkę z kebabami i jak przekonuje, była to jedna z najlepszych decyzji w jego życiu zawodowym. Nie przejmuje się więc drwinami kolegi po fachu z TVN-u, za nic ma jakiekolwiek głosy krytyki i nie ogląda się na innych, tylko robi swoje. Wierzy bowiem, że ten biznes ma sens i szybko odniesie sukces w branży fast food. Filip Chajzer zdradza, że jego pomysł natychmiast odbił się szerokim echem. Po wyjątkowy przysmak do food trucka ustawiają się długie kolejki klientów i już teraz ma siedemset zapytań o franczyzę.

Zdrowie

Mikołaj Roznerski: W wieku 40 lat zrozumiałem, że powinienem regularnie się badać. Mam dziecko i chcę jak najdłużej żyć w zdrowiu

Aktor wspomina, że jakiś czas temu ani myślał o profilaktyce. Regularne badania spychał na margines, bo był przekonany, że jeśli dobrze się czuje i jest aktywny, to nie ma powodu do obaw. W końcu zrozumiał jednak, że nie tędy droga. Aby zachować dobre zdrowie, a w przypadku choroby móc błyskawicznie zareagować i rozpocząć leczenie, trzeba się badać. Teraz Mikołaj Roznerski zachęca też innych nieprzekonanych do tego, by zmienili podejście i nie zapominali o kontroli swojego organizmu.

Konsument

Polacy coraz częściej rezygnują z mięsa na rzecz roślinnych zamienników. Blisko połowa próbowała już produktów tego rodzaju

Już 24 proc. polskich konsumentów identyfikuje się jako fleksitarianie, a 6 proc. stosuje dietę roślinną – wynika z raportu ProVeg „Plant-Based Food in Poland”. Choć pod względem spożywanego mięsa wciąż plasujemy się w europejskiej czołówce, to ponad 40 proc. Polaków je go mniej niż rok wcześniej. – Potencjał rozwoju rynku roślinnych alternatyw w Polsce jest bardzo duży, zwłaszcza że rośnie świadomość o potrzebie ograniczenia mięsa – ocenia Marcin Tischner, public affairs coordinator w ProVeg.