Newsy

Daria Widawska: Urodziłam się z dystansem do siebie. Poczucie humoru na własny temat jest ważne

2021-01-14  |  06:16

Aktorka zaznacza, że pojęcie dystansu w obecnych czasach nabrało nowego znaczenia. W konsekwencji warto zastanowić się nad jego definicją. W codziennym życiu dobrze jest odznaczać się dystansem do siebie. Dzięki temu lepiej radzimy sobie w sytuacjach stresogennych. Zdaniem Darii Widawskiej praca zawsze wymaga jednak profesjonalnego podejścia. Jeżeli zależy nam na wynikach, powinniśmy zaangażować się w projekt i poświęcić się mu.

Jakiś czas temu aktorka brała udział w programie rozrywkowym „Anything Goes. Ale Jazda!”. Formuła show wymaga od uczestników sporego dystansu i poczucia humoru. Daria Widawska tłumaczy, że podczas nagrania bawiła się bardzo dobrze, ponieważ była w towarzystwie kolegów i koleżanek, którzy dodawali jej otuchy na scenie. Zaznacza jednak, że niekiedy w życiu trzeba zachować powagę.

– Ostatnio bardzo modne jest słowo „dystans”. Z jednej strony rzeczywiście należy mieć dystans, jednak z drugiej dystans nie powinien być zbyt duży. Musimy wykonywać swoją pracę sumiennie. Jeśli chodzi o sumienność w stosunku do wykonywanych zadań, nigdy nie mam dystansu, ponieważ staram się dawać z siebie wszystko i być jak najbardziej profesjonalna – mówi aktorka w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Jak podkreśla, bardzo poważnie traktuje swoją pracę. Przyznaje, że na ogół nie ma problemu z żartami na swój temat. Tłumaczy, że poczucie humoru znacznie ułatwia funkcjonowanie w mediach. Warto jednak zachować rozsądek i dopasować się do panującej sytuacji.

– Urodziłam się z dystansem do siebie. Nazwałabym go nawet poczuciem humoru. Słowo „dystans” czasami jest nadużywane. Myślę, że trzeba równoważyć swoje zachowanie i w pewnych sprawach mieć dystans, a w innych niekoniecznie. Poczucie humoru na własny temat jest jednak ważne, ponieważ bawmy się z nas samych. W konsekwencji miejmy zdrowy dystans, ale przede wszystkim poczucie humoru – tłumaczy Daria Widawska.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Podróże

Tomasz Jacyków: Na Zanzibarze mamy obecnie Zegrze. Ludzie nie widują się dziesięciolecia, a tam są najlepszymi kolegami

Pandemia spowodowała duże zmiany w życiu codziennym Polaków. Obostrzenia  w kraju i poza nim nastręczają wielu trudności z podróżowaniem. Tomasz Jacyków tłumaczy, że wolny czas można wykorzystać produktywnie. Na przykład na analizę własnego postępowania. Stylista zwraca uwagę, że przerwa od turystów dobrze zrobi naszej planecie, zmęczonej ciągłą ingerencją i eksploatacją człowieka. Przyznaje, że w najbliższych miesiącach nie wybiera się na egzotyczne wakacje i nie zamierza lecieć na tak popularny ostatnio Zanzibar.

Medycyna

Nowe technologie przenoszą leczenie laryngologiczne i otolaryngologiczne na wyższy poziom. WOŚP będzie zbierać pieniądze na zakup najnowocześniejszego sprzętu

Nanotechnologia i nanomedycyna to nowe i szybko rozwijające się dziedziny zajmujące się wykorzystaniem m.in. urządzeń o skali jednej miliardowej metra oraz sposobami wykorzystania ich specjalnych właściwości w diagnostyce i leczeniu chorób. To w otorynolaryngologii poczyniono pewne postępy w wykorzystaniu tych nowych metod leczenia. Nowe technologie mogą zrewolucjonizować leczenie, w Polsce jednak mało który szpital jest wyposażony w nowoczesny sprzęt. Dlatego 29. Finał WOŚP skupia się na zakupie urządzeń dla laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy.

 

Ochrona środowiska

Zanieczyszczone powietrze jest jak taksówka dla koronawirusa. Większa liczba zgonów w 2020 roku to w dużej mierze efekt smogu

Według danych z USC, udostępnionych w rządowym serwisie Otwarte Dane, w ubiegłym roku w Polsce zmarło w sumie ponad 486 tys. osób. W 2019 roku zgonów było ok. 409 tys., czyli o 77 tys. mniej. – Polacy muszą sobie uświadomić, że w ubiegłym roku umarła największa liczba osób od II wojny światowej nie tylko ze względu na koronawirusa, lecz również z powodu smogu – mówi pulmunolog, dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Jak wskazuje, pandemia nie przez przypadek najszybciej rozprzestrzenia się w regionach uprzemysłowionych, z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. – Nie zdajemy sobie sprawy, że gdyby tych pyłów nie było w powietrzu, wirus nie miałby na czym osiąść. One są taksówką, którą bakterie i wirusy wjeżdżają do organizmu – podkreśla ekspert.