Newsy

Ewa Kasprzyk: Patryk jest twórcą niezależnym i będzie robił następne filmy takie, jak chce. On może tylko zyskać

2019-09-26  |  06:18

Aktorka z radością przyjęła propozycję zagrania w nowym filmie Patryka Vegi. Uznała ją za doskonałą okazję do zmiany dotychczasowego wizerunku i zagrania postaci całkowicie różnej od jej wcześniejszych kreacji aktorskich, a także od niej samej. Gwiazda jest przekonana, że „Polityka”, jako film robiony z potrzeby serca, jest najlepszym obrazem w dorobku Patryka Vegi.

Nowy film Patryka Vegi miał obnażyć prawdę o polskiej scenie politycznej, uderzając zarówno w polityków związanych z partią rządzącą, jak i obecną opozycją. Oficjalnie bohaterowie filmu noszą fikcyjne nazwiska, inspiracja czołowymi postaciami rodzimej polityki jest jednak wyraźnie widoczna. Ewa Kasprzyk wcieliła się w postać premier Jadwigi, w której widzowie i krytycy zauważyli podobieństwo do byłej szefowej rządu, Beaty Szydło. Aktorka przyznaje, że skojarzenia te są uprawnione, podkreśla jednak, że zagrała postać uniwersalną, która mogłaby być premierem dowolnego państwa.

– Zagrałam kobietę, która jest u władzy i która najpierw do tej władzy trafiła, przypadkowo tę władzę właściwie otrzymuje, a potem ją traci i jak to jest być na szczycie, a potem z tego szczytu spaść, jak sobie z tym poradzić mówi Ewa Kasprzyk agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda podkreśla, że polityka dotychczas pozostawała poza sferami jej zainteresowań. Uważa ją za brudną i nieprzyjemną, co doskonale pokazuje film Patryka Vegi. Aktorka nie ukrywa jednocześnie, że propozycję zagrania w „Polityce” przyjęła z ogromną radością, uznając ją za szanse na wykreowanie ciekawej postaci, odmiennej od grywanych przez nią bohaterek.

– Pomyślałam, że dla aktorki takiej jak ja, która ma określony już image w polskim filmie i rolach, jakie gram, to jest niesamowita gratka zagrać kogoś tak kompletnie różnego, pozbawionego mojej ekspresji i spróbować przemienić się nie tylko fizycznie –  mówi Ewa Kasprzyk.

Przed premierą, która miała miejsce 4 września tego roku, Patryk Vega twierdził, że realizując ten film podjął wyjątkowe ryzyko. Mówił o wywieranych na niego naciskach, których celem miało być przesunięcie premiery „Polityki” na termin po wyborach parlamentarnych, kradzieży scenariusza i groźbach ze strony organów państwa. Nie ukrywał, że po premierze może stracić wszystko na czele z poczuciem bezpieczeństwa. Zdaniem Ewy Kasprzyk reżyser nie musi się martwić, a jego przyszła kariera filmowa pozostaje niezagrożona.

– Patryk będzie robił następne filmy takie, jak chce, ponieważ jest twórcą niezależnym. On może tylko zyskać, ponieważ ten film jest chyba lepszy od tego, co widziałam przedtem, bo jest zrobiony z serca. I myślę, że tak Patryk myśli i tak widzi tę rzeczywistość mówi aktorka.

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Sylwester Wilk planuje ślub. Ze swoją narzeczoną poznali się w internecie

Sportowiec dużo czasu poświęca obecnie na planowanie swojego ślubu, który odbędzie się w przyszłym roku. Tłumaczy, że uroczystość będzie wyjątkowa pod wieloma względami. Wraz ze swoją narzeczoną Julią chcą zaskoczyć gości między innymi nietypowym pierwszym tańcem. Nie będzie to klasyczny walc, lecz współczesny, romantyczny taniec z ciekawą choreografią. Sylwester Wilk ma nadzieję, że pandemia już niedługo ustąpi i uda się zrealizować wszystkie plany. Chciałby, żeby był to najpiękniejszy dzień jego życia.

Seriale

Piotr Cyrwus: Jestem mieszkańcem całej Polski. Nie chciałbym się przyzwyczajać do jednego miejsca, póki nie muszę

Aktor wciela się w jedną z głównych ról w nowej produkcji TVN „Żywioły Szaszy”. Akcja serialu, podobnie jak książki, na podstawie której powstał, rozgrywa się w Łodzi. Piotr Cyrwus wspomina, że kiedyś pracował w łódzkim Teatrze Jaracza. Przyznaje jednak, że nie darzy miasta sentymentem – dawniej brakowało w nim przestrzeni i zieleni. Przyznaje jednak, że Łódź ostatnio zmienia się na korzyść mieszkańców i przyjezdnych. Miasto staje się coraz bardziej przyjazne.

IT i technologie

Na bezdech senny może cierpieć nawet 2,5 mln Polaków. Nowe technologie pozwalają przeprowadzić diagnostykę we własnym łóżku

Głośne chrapanie i częste wybudzenia w nocy, a w dzień przewlekłe zmęczenie, bóle głowy i trudności z koncentracją – to klasyczne objawy bezdechu sennego, na który choruje kilkanaście procent populacji, często nawet o tym nie wiedząc. Choć wydaje się niegroźny, to nieleczony może prowadzić do rozwoju poważnych chorób, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, a nawet udar mózgu. Szybkie rozpoznanie oraz wdrożenie leczenia są kluczowe dla ich uniknięcia. Problem jednak stanowi długi czas oczekiwania na badanie diagnostyczne. Atrakcyjną alternatywą okazały się nowe technologie i telemedycyna, które pozwalają na wykonanie takiego badania w domu, a konkretniej we własnym łóżku pacjenta, bez konieczności odbycia wizyt w placówce medycznej. Nowoczesne urządzenia ułatwiają również późniejszą terapię pod „zdalnym” okiem lekarza.