Newsy

Agnieszka Dygant: Im jestem starsza, tym bardziej doskwiera mi brak czasu. Nie mogę zdążyć ze wszystkim, co chciałabym zrobić

2018-04-23  |  06:02

Aktorka podkreśla, że największym wyzwaniem jest pogodzenie obowiązków zawodowych i domowych w momencie, kiedy niemal codziennie od świtu trzeba być na planie filmu czy serialu. Wtedy rzeczywiście ma się poczucie, że doba jest za krótka, a budzik dzwoni chwilę po tym, jak się tylko położy do łóżka. Aktorka niezwykle docenia jednak to, że w momentach największej zajętości może liczyć na pomoc rodziny i znajomych, którzy przejmują część jej obowiązków.

Agnieszka Dygant to ostatnio jedno z najgorętszych nazwisk polskiego show-biznesu. Po sukcesie serialu „Prawo Agaty” i krótkim odpoczynku aktorka powróciła na plan filmowy ze zdwojoną siłą. W ostatnim czasie zagrała w „Botoksie”, kontynuacji „Listów do M.” i „Kobietach mafii”.

– Im jestem starsza, tym bardziej doskwiera mi brak czasu i mam wrażenie, że doba jest za krótka, że nie mogę zdążyć ze wszystkim, co chciałabym zrobić. Wydaje mi się, że też noc jest strasznie krótka, kładę się, potem jest ten sygnał budzika, że trzeba wstać, a ja mam wrażenie, że się położyłam 15 minut wcześniej. Chyba starość po prostu – mówi agencji Newseria Agnieszka Dygant.

Żeby oszczędzać czas aktorka stara się dobrze planować każdy dzień, ale jak podkreśla, wielu projektów nie udało by się zrealizować, gdyby nie pomoc innych osób.

– Jeżeli mogę, to spycham i zrzucam na innych to, czego nie mogę zrobić, bo po prostu w danym momencie muszę się zajmować innymi sprawami. Mam mnóstwo pomocy od mamy i od przyjaciół. Próbuję sobie jakoś radzić, nie jest najgorzej – mówi Agnieszka Dygant.

Aktorka wspomina, że kiedy w maju 2015 roku na planie serialu „Prawo Agaty”, w którym grała główną rolę, padł ostatni klaps, odetchnęła z ulgą. Codzienna praca po kilkanaście godzin na dobę solidnie dała jej się we znaki. Nie tylko zaczęło szwankować zdrowie, ale przede wszystkim dręczyło ją poczucie winy, ponieważ codziennie o świcie zostawiała kilkuletniego synka pod opieką bliskich, a gdy wracała z planu zdjęciowego maluch już spał. I choć spełniała się w pracy, wciąż miała poczucie, że coś ją omija.

– Pamiętam intensywne dni, kiedy systematycznie kręciłam serial telewizyjny. Trzeba wtedy rano wstać, chwilę po szóstej, po piątej, trzeba się umyć, wyrychtować w miarę i wyjść, bo już czeka samochód. Potem jedziemy sobie na plan, tam się to wszystko dzieje, potem się gra, potem się czeka, potem się wraca do domu albo pędzi się po dziecko do przedszkola, robi się obiady i takie różne rzeczy. Chyba takie rzeczy są najbardziej absorbujące, ale też miłe – mówi Agnieszka Dygant.

Aktorka żałuje jednak, że był moment, kiedy przedkładała pracę ponad małego synka. Na własnej skórze przekonała się, że nie jest łatwo być idealną mamą, spędzając całe dnie poza domem.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Iga Baumgart-Witan: To jest ostatni rok mojej kariery. Na emeryturze chciałabym się zająć sportem niezawodowym, może zakocham się w telewizji

Ponad dwie dekady swojego życia biegaczka poświęciła sportowi. Nie ukrywa, że w niektórych momentach bardzo trudno było jej pogodzić sferę prywatną z intensywnymi treningami i wyjazdami na zawody, ale zawsze mogła liczyć na wsparcie i pomoc ze strony męża. Na bieżni spędzała dużo czasu i jak zauważyła, bardzo ucierpiały na tym jej relacje przyjacielskie i koleżeńskie. Wkrótce Iga Baumgart-Witan kończy karierę. Zamierza jednak nadal działać w sporcie, szkolić innych i współpracować z klubami. Kusi ją też telewizja.

Media

Problem patotreści w internecie narasta. Potrzebna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli

Co czwarty nastolatek (26 proc.) ogląda w sieci tzw. patostreamy, wulgarne, obsceniczne i nacechowane przemocą widowiska lub transmisje internetowe nadawane na żywo w serwisach streamingowych i mediach społecznościowych – wynika z raportu NASK „Nastolatki 3.0”. To zjawisko mające na młodych ludzi negatywny wpływ wciąż zyskuje na znaczeniu w przestrzeni internetowej, a prawo nie nadąża za rozwojem technologii. Specjaliści zauważają, że nie jest to tylko chwilowa moda, ale poważny problem społeczny, który wymaga zintegrowanych działań edukacyjnych i informacyjnych.

Media

Adam Kszczot: Bardzo żałuję, że nie da się drugi raz wystartować w „Tańcu z gwiazdami”. W tym roku planuję za to z żoną pójść na kurs tańca

Biegacz zapewnia, że doskonale czuje się na parkiecie i choć musi jeszcze popracować nad techniką, to taniec sprawia mu mnóstwo przyjemności, poprawia nastrój i dodaje pozytywnej energii. Wiosną ubiegłego roku Adama Kszczota można było oglądać w „Tańcu z gwiazdami”. Partnerowała mu Katarzyna Vu Manh. Niestety jego przygoda z formatem trwała bardzo krótko.