Newsy

Kamil Bednarek: Mama i babcia to najważniejsze kobiety w moim życiu. Nauczyły mnie miłości, spokoju i wrażliwości

2019-10-18  |  06:11

Wokalista tłumaczy, że dzięki mamie i babci wyniósł z domu najlepsze wartości, które ukształtowały go jako człowieka. Zawsze mógł i nadal może liczyć na ich wsparcie. Bardzo dobry kontakt ma również z siostrą. Cała rodzina jest jednym wielkim fan clubem artysty. Babcia zbiera wszystkie wycinki prasowe, z uwagą śledzi programy telewizyjne, w których występuje wnuk, i zapisuje daty i godziny emisji piosenek w radiu.

Jakiś czas temu Kamil Bednarek opublikował na Instagramie wspólne zdjęciem z mamą, babcią oraz siostrą i napisał: „Najważniejsze kobiety w moim życiu. Bezcenne chwile z nimi, dzięki którym staję się silniejszy. Kocham Waaas”. Muzyk podkreśla, że są to wyjątkowe osoby, łączy go z nimi szczególna więź i niezwykle dużo im zawdzięcza.

– Moja mama i moja babcia to są kobiety, które nauczyły mnie kochać, i to są dla mnie najważniejsze kobiety w życiu. I moja siostra też. Kocham je za wszystko, co dla mnie zrobiły. Moja mama jest po prostu aniołem, spokojem, nawet jak się denerwowałem, to zawsze mówiła: Kamil, spokojnie. Uczyła mnie takiego spokoju, wrażliwości i miłości. Nawet jak nie było najlepiej – ja z ubogiej rodziny pochodzę, więc ona nam dawała wszystko swoją miłością i to było super. Natomiast po tacie jestem zadziorny trochę, tylko tego nie widać po mnie, ale lubię walczyć o swoje, iść po swoje do celu. Więc to się tak połączyło – wrażliwość z zadziorem – mówi agencji Newseria Kamil Bednarek.

Wokalista zdradza też, że mama i babcia są największymi fankami jego twórczości. Ich uwadze nie umknie żaden artykuł prasowy, żaden wywiad czy publiczny występ.

– Babcia ma wszystkie wycinki z gazet, wie, kiedy moja piosenka leciała w radiu. Słodkie. Jest krawcową, więc do niej dużo znajomych przychodzi, dużo koleżanek na kawkę, tam sobie plotkują, więc wszystko wie. Ale to jest fajne, bo dzięki niej będę miał niesamowitą kronikę wszystkich swoich rzeczy od samego początku. Muszę to kiedyś przejrzeć w ogóle, jak się zmieniało to wszystko przez te 10 lat – mówi.

Kamil Bednarek podkreśla, że rodzina jest dla niego prawdziwą ostoją, wsparciem i motorem napędowym. Wartości, które wyniósł z domu rodzinnego, są dla niego najlepsza motywacją i inspiracją do działania. Dlatego nawet mimo napiętego grafika zawodowego zawsze stara się znaleźć czas dla bliskich. W tym roku zabrał rodziców na wakacje do Włoch.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Edukacja

Dorośli nie umieją rozmawiać o dojrzewaniu ze swoimi dziećmi. Młodzi czerpią wiedzę głównie z internetu

Dojrzewanie i to, co w tym okresie dzieje się z ciałem i emocjami, to w wielu polskich domach wciąż temat tabu. Nawet jeśli rodzice i opiekunowie podejmują temat, to często się okazuje, że nie za bardzo wiedzą, jak mają o tym rozmawiać ze swoimi dziećmi. Młodzi najczęściej szukają odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości w internecie, jednak nie zawsze są to jakościowe treści, zgodne z aktualną wiedzą i pochodzące od wykwalifikowanych ekspertów. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie znajdą bezpieczną wiedzę na temat wszystkiego, co się dzieje w ich ciele, głowie i duszy w tak ważnym momencie w ich życiu – mówi Olga Kwiecińska, założycielka i pomysłodawczyni Cześć Ciało.

Media

Robert El Gendy: Z Klaudią Carlos jesteśmy różni charakterologicznie, ale doskonale się uzupełniamy. Jak mam słabszy dzień, to ona przejmuje kontrolę nad rozmową lub odwrotnie

Nowi gospodarze TVP2 nie mogą się nachwalić zarówno atmosfery, jaka panuje w TVP, jak i siebie nawzajem. Robert El Gendy bardzo się cieszy z tego, że może prowadzić „Pytanie na śniadanie” z Klaudią Carlos i przekonuje, że ich duet ma duży potencjał. Na wizji doskonale się dogadują i uzupełniają, a poza kamerami  mają wiele wspólnych tematów do rozmów.

Prawo

Świadomość społeczna na temat ryzyka publikowania wizerunków dzieci w internecie nadal bardzo niska. UODO apeluje o ostrożność

Kilkaset milionów zdjęć codziennie jest publikowanych w internecie, wśród nich wiele z udziałem dzieci. Zdjęcia i wideo zamieszczają zarówno rodzice, jak i placówki oświatowe, do których dzieci uczęszczają. Materiały te, bez względu na to, z jaką intencją są publikowane, mogą trafić w niepowołane ręce i posłużyć do ataku hejterskiego na dzieci, kradzieży ich cyfrowej tożsamości, a nawet zostać wykorzystane przez osoby o skłonnościach pedofilskich. Podkreślają to eksperci UODO i Fundacji Orange w poradniku skierowanym do osób pracujących w placówkach i organizacjach działających na rzecz dzieci.