Newsy

Kinga Sawczuk: Wykorzystuję swoje zasięgi internetowe nie tylko, by coś reklamować. Chcę też promować postawy proekologiczne

2021-04-30  |  06:21

Influencerka od roku angażuje się w działania proekologiczne, bo jak podkreśla, swoją popularność w sieci zdecydowała się wykorzystać między innymi na szerzenie wiedzy na temat sposobów ochrony środowiska. Los naszej planety nie jest jej obojętny, a czas pandemii sprawił, że została ambasadorką innowacyjnego projektu edukacyjnego Eco Studio ELECTRO-SYSTEM. Wraz z dziennikarzem Kubą Adamiakiem zaangażowała się w działania promujące edukację ekologiczną. Jednym z ich wspólnych projektów jest Eko Bajka nagrana z okazji Dnia Ziemi.

– Udzielam się proekologicznie, ponieważ ekologia zawsze była ze mną od małego dziecka. Jeździłam na obozy harcerskie, więc zawsze ten temat był u mnie w sercu i dlaczego go nie kontynuować? Dbam o naszą planetę, bo mamy Ziemię tylko jedną i jest to bardzo ważny temat, szczególnie u młodych, ponieważ młodzi nie zawsze sobie zdają z tego sprawę, jak nawet wyrzucenie zwykłego papierka szkodzi naszej planecie. Szkoda, że w szkołach jednak mało się o tym mówi  – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Kinga Sawczuk, influencerka.

Dlatego też z okazji Dnia Ziemi Kinga Sawczuk zdecydowała się nagrać wraz z Kubą Adamiakiem Eko Bajkę. Wspólnie napisali scenariusz i tak powstał projekt, który ma walory edukacyjne. Filmik promujący ekologiczny styl życia został zrealizowany w jednym z warszawskich parków. Zaprezentowane w nim porady może wykorzystać każdy, nie tylko dzieci, ale również dorośli.

– Nagraliśmy tę bajkę, aby uświadomić najmłodszym, że warto dbać o naszą Ziemię. I myślę, że w fajny sposób, bo dzięki tej bajce przekazaliśmy informacje o ekologii i o dbaniu o naszą planetę, ponieważ nie jest nudna, dużo się w niej dzieje zabawnych rzeczy. W kreatywny, nienudny sposób chcieliśmy przekazać te informacje – mówi.

Kinga Sawczuk potrafi w sposób ciekawy dzielić się wiedzą o byciu eko. Dużym zainteresowaniem cieszyły się prowadzone przez nią e-lekcje przyrody, publikowane w formie wideobloga. Wielu nauczycieli zdecydowało się wykorzystać je w ramach zdalnego nauczania. Dla niej samej była to spora motywacja i zachęta, by kontynuować swoją „zieloną” misję. Jej konto na Instagramie śledzi ponad milion osób, influencerka wierzy więc w to, że może dużo zdziałać w tym obszarze i jej działania proekologiczne dotrą do szerokiego grona odbiorców.

– Moja działalność w internecie wzrasta z dnia na dzień i dużo widzów przychodzi, obserwuje mnie i ja te liczby widzę, więc staram się te liczby jak najbardziej wykorzystać. Ponieważ mam taką odpowiedzialność, skoro milion osób mnie obserwuje np. na Instagramie, to jednak jest z tyłu głowy taka myśl, że może wykorzystać swoją działalność nie tylko po to, żebym wstawiała luźne zdjęcia, czasami jakieś śmieszne filmiki, bez sensu, ale też coś wartościowego. Liczba obserwujących dała mi do myślenia to, że warto wykorzystać te zasięgi i nasz kanał jest właśnie po to, żeby w fajny, kreatywny sposób przekazać ważne wiadomości – mówi Kinga Sawczuk.

Influencerka przyznaje, że tematem ochrony środowiska i działań w tym zakresie zaraził ją Kuba Adamiak. Od ponad roku tworzą razem projekt edukacyjny promujący postawy proekologiczne wśród dzieci i młodzieży – Eco Studio ELECTRO-SYSTEM.

– Jak dołączyłam do projektu Eco Studio ELECTRO-SYSTEM​, to też dużo tam się nauczyłam, razem z Kubą wymienialiśmy się informacjami i razem stworzyliśmy ten kanał – mówi Kinga Sawczuk.

W ramach tego projektu influencerka tworzy materiały wideo dotyczące chociażby tego, jak prawidłowo postępować z elektroodpadami, czyli starymi telefonami, tabletami i laptopami. Działania te przynoszą efekty. Zaznacza, że otrzymuje od swoich obserwatorów wiele miłych słów właśnie w kontekście promowania proekologicznych rozwiązań.

– Oczywiście mnie również pojawiają się różne współprace, jednak nie tylko wykorzystuję swoje zasięgi po to, aby coś reklamować, ale też przekazywać istotne treści, abyśmy nie tylko my z tego korzystali, ale też nasi widzowie. A myślę, że tych informacji, które przekazujemy, nawet nie ma w szkołach. Ja się nie uczyłam o elektrośmieciach, co z nimi robić itd., jak ważna jest dla nas planeta. Ja się bardzo cieszę, że mamy z Kubą ten kanał, bo jednak widzę też po moich widzach, jak dostaję od nich wiadomości, piszą mi np.: „Kinga, dziękuję ci za ten kanał, ja nie wiedziałam, co z elektrośmieciami zrobić”, więc to jest naprawdę mega miłe – mówi Kinga Sawczuk.

Przyznaje też, że zdecydowanie popiera działania młodych ludzi, którzy idą o krok dalej i protestują na ulicach przeciwko zmianom klimatycznym.

– Naprawdę przyjemnie się na to patrzy, jak szczególnie młodzi ludzie walczą o dobry los naszej planety. Jeżeli tylko nam czasy pozwolą, to można się przejść na taki protest. My z Kubą prowadzimy kanał i myślę, że i prowadzenie takiego kanału, i wyjście z transparentem to są naprawdę duże kroki, aby zmienić myślenie ludzi odnośnie do naszej planety – mówi influencerka.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Sztuka

Seriale

Anna Kraszewska: Budowanie mojej postaci w serialu „Pajęczyna” nie było łatwe. Byłam ubrana w prawdziwą twardą skórę sprzed kilku dekad i buty za duże o dwa rozmiary

W serialu „Pajęczyna” Anna Kraszewska wciela się w rolę Jagody, córki Teresy Titko (Anna Radwan), fizyczki i prawej ręki prof. Giedrowicza (Marek Kalita), który pracuje nad bombą termojądrową. Kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach, a po latach jej siostra Kornelia (Joanna Kulig) chce się dowiedzieć, co się właściwie stało. Aktorka przyznaje, że ją samą na etapie czytania scenariusza ogarnęła niezwykła ciekawość i krok po kroku starała się rozwikłać zagadkę sprzed lat. Jej zdaniem poza ciekawą fabułą wartością dodaną tej produkcji są kultowe stroje, samochody, meble i inne rekwizyty, które przenoszą widzów w czasy PRL-u.

IT i technologie

Operacje raka prostaty przy użyciu robota chirurgicznego standardem w krajach zachodnich. W Polsce wciąż nie są refundowane

– W leczeniu raka prostaty technologia da Vinci tak naprawdę zastąpiła już inne metody – mówi urolog, dr Stefan W. Czarniecki z należącego do Grupy LUX MED Szpitala św. Elżbiety. Placówka już od kilku lat wykorzystuje roboty da Vinci w operacyjnym leczeniu raka prostaty, co wynika z dużych korzyści z tej metody po stronie lekarzy i pacjentów. Polska jest jednak w gronie niewielu państw, w których te zabiegi nie są refundowane. Na dodatek robotów wciąż jest stosunkowo niewiele, pozytywny jest jednak fakt, że z każdym rokiem rośnie zarówno liczba robotów, jak i operacji przeprowadzanych w ich asyście. W I kwartale br. polskie placówki zrealizowały ich łącznie 415, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.

Motoryzacja

Właściciele zabytkowych samochodów nie muszą ubezpieczać ich przez cały rok. Polisy krótkoterminowe nie zawsze są jednak opłacalnym rozwiązaniem

Na polskich drogach z roku na rok widać coraz więcej pojazdów na żółtych tablicach będących symbolem zabytkowego samochodu. Za takie z reguły uznaje się auta starsze niż 40 lat lub nieco młodsze, powyżej 25 lat, ale mające wartość kolekcjonerską. Według danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Polsce zarejestrowanych jest ok. 7,5 mln pojazdów starszych niż 25 lat, a 2,5 mln z nich ma status „aktywny”, czyli wykazały w ciągu ostatnich sześciu lat jakiś objaw swojego istnienia. Pojazdy zakwalifikowane jako zabytkowe mogą liczyć na specjalne traktowanie przez ubezpieczycieli.