Newsy

Osi Ugonoh: Lubię lato za możliwość noszenia szortów i spódniczek. Ale za upałami nie przepadam

2018-08-14  |  06:17

Pod względem stylówki wolę lato od zimy – twierdzi modelka. Lubi nosić krótkie spódniczki i szorty zamiast ciężkich zimowych kurtek. Podkreśla jednak, że za zbyt wysokimi temperaturami także nie przepada, choć zazwyczaj dziwi to Polaków.

Rodzice Osi Ugonoh pochodzą z Nigerii, ona jednak przyszła na świat w Gdańsku. Studiowała natomiast w Irlandii, jest więc przyzwyczajona raczej do europejskiego niż afrykańskiego klimatu. Gwiazda twierdzi, że ekstremalne upały, jakie w sierpniu panowały w Polsce, wcale jej nie cieszyły. Nie przepada bowiem za tak wysokimi temperaturami.

Patrząc na mnie, każdemu się wydaje, że jestem w swoim żywiole, ale wolę, jak jest dwadzieścia parę stopni, to są idealne temperatury dla mnie – mówi Osi Ugonoh agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Modelka bardzo lubi jednak lato, głównie ze względu na możliwość noszenia lekkich strojów i ciekawszych stylizacji. Zimę woli obserwować z okna, pokryty śniegiem świat nabiera bowiem wyjątkowego piękna.

– Ale jak chodzi o stylizacje, to podczas zimy jest nieco trudniej, bo trzeba cały czas kurtki, spodnie, a jednak wolę spódniczki, szorty, więc pod względem stylówki to wolę chyba lato – mówi Osi Ugonoh.

Lato to czas odpoczynku i spowolnienia codziennego biegu, w tym roku modelka nie mogła sobie jednak pozwolić na urlop. Podkreśla, że odpoczywa, gdy ma wokół siebie członków bliskiej rodziny, nie narzeka więc na brak wakacyjnych wyjazdów. Najważniejsza jest dla niej więź z rodziną, głównie z trzema siostrami oraz bratem.  

– Moja siostra u mnie była przez dłuższy czas, niedługo przylatuje moja mama i młodsza siostra, więc jest rodzinnie i to jest dla mnie najważniejsze – mówi Osi Ugonoh.

Modelka zapewnia, że mimo licznego potomstwa w rodzinie nigdy nie było kłótni. 

– Mój brat jest 8 lat starszy ode mnie, bardziej się go bałam, nie kłóciłam się z nim za bardzo mówi.

Mimo braku urlopu Osi Ugonoh nie czuje się zmęczona i już myśli o czekających ją nowych projektach. Nie zdradza szczegółów, zapewnia jednak, że wszystkie będą bardzo ciekawe.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Moda

Teatr

Alicja Węgorzewska: W Warszawskiej Operze Kameralnej szukamy zawsze swojej niszy repertuarowej. Pierwszą premierą tego sezonu będą dwie jednoaktówki Donizettiego

Dwie jednoaktowe opery G. Donizettiego: „Nocny dzwoneczek” („Il campanello di notte”) oraz ,,Tłusty czwartek’’ („Il giovedi grasso”) w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza to pierwsza premiera sezonu 2021/2022 w Warszawskiej Operze Kameralnej, która świętuje swoje 60-lecie. Alicja Węgorzewska ma nadzieję, że technika wokalna w stylu włoskiego bel canto zachwyci najbardziej wytrawnych słuchaczy. Jej istotą jest bowiem położenie nacisku na piękno głosu i wirtuozerię wokalną. W połączeniu z dwiema barwnymi opowieściami, doskonałą grą aktorską i solidną porcją ruchu na scenie powinna zagwarantować widzom niezapomniane wrażenia estetyczne.

IT i technologie

Szpitale przyszłości przestaną być przepełnione. Rozwój technologii i telemedycyny pozwoli skutecznie przenosić opiekę poza mury placówek medycznych

W najbliższych latach nowe technologie medyczne w dalszym ciągu będą się dynamicznie rozwijać. Szacuje się, że w 2025 roku sektor telemedycyny ma być wart 175,5 mld dol., a globalny rynek e-zdrowia powinien osiągnąć do tego czasu wartość 600 mld dol. – pokazał majowy raport 300RESEARCH „Cyfrowe zdrowie. Jak poprawić efektywność usług medycznych”. Eksperci są przekonani, że technologie takie jak sztuczna inteligencja, telemedycyna czy cyfrowe dane medyczne będą w coraz większym stopniu odciążać system ochrony zdrowia i przenosić opiekę poza mury placówek medycznych. Szpitale przyszłości nie będą przepełnione i zostaną w nich tylko najciężej chorzy pacjenci, a dla pozostałych, dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań technologicznych, opieka zdrowotna świadczona będzie w ich domach.

Handel

Już 1/3 Polaków płaci za zakupy wyłącznie kartą. Zgodnie z nowym prawem sklepy nie będą mogły odmówić transakcji gotówką

– Około 30 proc. Polaków to osoby przyzwyczajone wyłącznie do płatności bezgotówkowych. To oznacza, że gotówka w ich życiu może nie funkcjonować, nie mają takiej potrzeby – mówi dr Urszula Wysocka z warszawskiej Wyższej Szkoły Bankowej. Jak wskazuje, stopniowy wzrost ubankowienia i kolejne nowinki, które Polacy szybko i chętnie adaptują, przyczyniają się do tego, że popularność płatności bezgotówkowych sukcesywnie rośnie, a pandemia COVID-19 dodatkowo ją zwiększyła. Tego trendu nie odwróci nawet uchwalona niedawno ustawa, która obliguje punkty handlowo-usługowe do przyjmowania płatności gotówką. Ten obowiązek został wprowadzony z myślą o osobach wykluczonych finansowo.