Newsy

Przemysław Sadowski: W naszej branży wszystko zależy od sprzedawalności i oglądalności. Schlebiamy gustom, zamiast je kreować

2021-09-14  |  06:12

Aktor uważa, że twórcy filmowi absolutnie nie powinni iść na łatwiznę i robić takich produkcji, które co prawda szybko zdobędą popularność i na siebie zarobią, ale nie niosą ze sobą żadnej treści i żadnego przesłania. Mało ambitne projekty są bowiem dobre tylko na chwilę i do obejrzenia na raz. Później wszyscy szybko o nich zapominają. Zdaniem Przemysława Sadowskiego, wbrew trendom i na przekór pozorantom, warto robić dobre polskie kino i pozwolić aktorom na zaprezentowanie całej palety swoich umiejętności.

W najnowszym filmie Tomasza Mandesa Przemysław Sadowski wciela się w rolę Borysa Polaka, uznanego aktora, który nie potrafił poradzić sobie ze sławą i częściej mówi się dziś o nim w kontekście wybryków celebryckich niż dobrych ról. On sam podkreśla natomiast, że nie znosi paparazzi i reprezentowanej przez nich kultury taniej sensacji. Przekonuje, że „The End” w pewnym sensie odzwierciedla to, co dzieje się w polskim show-biznesie, ale trzeba wziąć pod uwagę, że przede wszystkim jest to wizja artystyczna twórców produkcji.

– W założeniu czerpaliśmy pomysły z tego, co każdy z nas w show-biznesie przez ileś lat już przeżył, ale muszę się zastrzec, że to nie jest film dokumentalny. Rzeczywiście próbujemy zedrzeć pewne maski, które nam wszystkim towarzyszą, ale film jest dziełem sztuki, a sztuka jest przetwarzaniem rzeczywistości, więc nie do końca jest to takie zwierciadło, a jeżeli już zwierciadło, to krzywe – mówi agencji Newseria Lifestyle Przemysław Sadowski.

Aktora rzadko można zobaczyć na czerwonym dywanie, a jeżeli już się pojawia, to zazwyczaj ma to związek z promocją projektu, w którym uczestniczy. Pozostałe eventy raczej go nie interesują, nie chce się bowiem podpisywać pod bublami, które nie mają w sobie żadnej wartości. A takich jego zdaniem w polskiej branży filmowej i rozrywkowej nie brakuje.

– Problemem jest to, że często opakowanie ważniejsze jest od zawartości, czyli kupujemy, przepraszam za wulgaryzm, gówno owinięte w pozłotko i okazuje się, że tam w środku nie ma nic interesującego, ale ponieważ jest to pozłotko na zewnątrz, więc to się sprzedaje. I niestety, ponieważ w tej chwili w naszej branży wszystko zależy od sprzedawalności i oglądalności, to często schlebiamy gustom, zamiast je kreować. Bo okazuje się, że jeśli coś jest np. zbyt ambitne, zbyt trudne czy zbyt wymagające, to widz tego nie zrozumie, to tego nie róbmy. I często to słyszę – mówi Przemysław Sadowski.

Aktor przestrzega, że w ten sposób można wpaść w błędne koło. Wszystkie działania pod publikę mają bowiem charakter odtwórczy i prawdziwi artyści nie mają w nich zbyt dużego pola do popisu.

– Uważam, że powinniśmy aspirować do czegoś wyżej, po to, żeby się rozwijać, żeby dotykać czegoś więcej, niż tylko po prostu prześliznąć się jakoś przez to życie tylko po łebkach, bo tu jest nam miło, przyjemnie i wygodnie – mówi.

Przemysław Sadowski jest więc za tym, żeby w branży filmowej czerpać z najlepszych wzorców i wznosić się na wyżyny możliwości. Ceni zatem takich twórców, którzy idą pod prąd, nie boją się eksperymentów, wykraczają poza schematy i robią coś niekonwencjonalnego, nie kalkulując i nie próbując przypodobać się masom.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kampania „Masz Wybór”

Gwiazdy

Gwiazdy

Olga Borys i Magda Bereda: jesteśmy ekologiczne i chodzimy kilka razy w tym samym na imprezę. Warto dawać ubraniom drugie życie

Artystki w pierwszej kolejności zachęcają do tego, by zrobić gruntowny przegląd swojej szafy. Wtedy może się okazać, że mamy w niej unikatowe i ponadczasowe ubrania sprzed lat, które dziś ponownie będą zachwycać. Z kolei niepotrzebne już nam rzeczy warto oddać komuś innemu, sprzedać lub wymienić. Olga Borys i Magda Bereda polecają też zakupy w second handach. Za niewielkie pieniądze można tam bowiem upolować ubrania znanych i dobrych marek, a nawet zupełnie nowe towary z metkami. Obie panie mają nadzieję, że trend na bycie eko nie wyjdzie z mody, a  konsumenci będą coraz chętniej za nim podążać.

Energetyka

Wody geotermalne napędzają rozwój jednej z łódzkich gmin. Przyciągają tu turystów i inwestorów

Gmina Poddębice, leżąca 40 km na północny zachód od Łodzi, ma bardzo szerokie plany w zakresie wykorzystania źródeł geotermalnych. Już dziś wyprodukowane dzięki geotermii ciepło dociera do 70 proc. mieszkańców, a w przyszłości ma być ono produkowane w kogeneracji z energią elektryczną. Miasto rozwija także ofertę rekreacyjną, inwestując w rewitalizację Term Poddębickich i sektor balneologii. To pociąga za sobą zainteresowanie inwestorów rynku nieruchomości, którzy chcą w Poddębicach stawiać pensjonaty i hotele. Poddębickie źródło i nowe miejsca pracy związane z medycyną balneologiczną mają być antidotum na jeszcze jedną bolączkę samorządu – brak wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego.

Farmacja

Polki chore na raka piersi nie uczestniczą w swoim procesie leczenia. Często nie mają informacji o dostępnych możliwościach terapii

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem wśród Polek. U prawie połowy kobiet, które co roku słyszą tę diagnozę, występuje hormonozależny, HER2-ujemny rak piersi. Od dwóch lat jest dla nich dostępne refundowane leczenie, uznawane za skuteczniejsze, mniej toksyczne i zapewniające lepszą jakość życia. Mimo to w Polsce większość pacjentek nadal jest leczonych klasyczną chemioterapią, nie mając nawet świadomości, że istnieje możliwość zastosowania innej terapii. Dlatego właśnie rusza kampania Masz Wybór, która ma zmotywować kobiety chore na raka piersi do aktywnego uczestniczenia w swoim procesie leczenia.

Edukacja

Muzeum Auschwitz-Birkenau chce zwiększyć wirtualny zasięg. Inwestycje w infrastrukturę umożliwią zwiedzanie na odległość z każdego miejsca na świecie

Cały teren Muzeum Auschwitz-Birkenau zostanie objęty nowoczesną infrastrukturą światłowodową i mobilną, zapewniającą szybki internet. Zyska także łączność bezprzewodową. Dzięki inwestycjom realizowanym wspólnie z Orange Polska już wkrótce każda osoba na świecie będzie mogła uczestniczyć w wirtualnym zwiedzaniu Miejsca Pamięci. Ponadto materiały archiwalne, które są w dyspozycji muzeum, np. nagrania relacji świadków, będą dostępne dzięki aplikacji mobilnej. Miejsce Pamięci Auschwitz-Birkenau to najczęściej odwiedzane muzeum tego typu na świecie. Przed wybuchem pandemii tereny byłego obozu koncentracyjnego odwiedzało ponad 2 mln osób rocznie, a w 2020 roku z powodu pandemii było ich pięć razy mniej.