Newsy

Samobadanie kluczowe w profilaktyce raka piersi. Między cyklicznymi mammografiami może się pojawić guz wielkości 2 cm

2021-10-01  |  06:05

Rak piersi w Polsce jest na pierwszym miejscu wśród nowotworów u kobiet. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2020 roku chorobę tę zdiagnozowano u ponad 24,5 tys. kobiet, z czego blisko 9 tys. zmarło. Pierwszym powodem tak wysokiej liczby zgonów jest zbyt późne wykrycie nowotworu. Choroba wykryta we wczesnym etapie jest niemal w 100 proc. wyleczalna. Dlatego też tak ważne jest dokładne, regularne samobadanie piersi. Poprawnie i regularnie wykonuje je jedynie 16 proc. kobiet – podkreślają inicjatorzy kampanii Dotykam=Wygrywam. Październik od prawie 40 lat jest uznawany za miesiąc walki z nowotworem piersi.

Wiele kobiet zbyt rzadko wykonuje badania pod kątem raka piersi – USG piersi i mammografię. Dostęp do nich w ostatnich miesiącach dodatkowo utrudniły pandemia i ograniczone funkcjonowanie placówek medycznych. W tej sytuacji panie odkładały badania profilaktyczne na później, a wykrywalność nowych przypadków choroby spadła. Z badania Novartis Oncology i Fundacji Onkocafe – Razem Lepiej wynika, że przez pandemię nawet co czwarta Polka odwołała lub przesunęła termin umówionych badań, a 13 proc. w ogóle nie umówiło wizyty.

Pandemia wpłynęła na nasze zachowania. Pewnie część z nas trochę się rozleniwiła, tłumaczymy sobie: przecież teraz jest praktycznie niemożliwe dostać się do lekarza – mówi agencji Newseria Lifestyle Izabela Sakutova, ekspertka brafittingu, organizatorka kampanii Dotykam=Wygrywam. – Statystyki z poprzedniego roku nie są zbyt optymistyczne. Tutaj właśnie widać ten efekt pandemii i ograniczonej dostępności do wizyt lekarskich. Wykrywalność spada, a jednocześnie w górę idą wskaźniki umieralności, więc jest to bardzo poważny temat, na który należy zwrócić uwagę.

Eksperci przypominają więc o regularnych badaniach – co najmniej raz w roku USG piersi i raz na dwa lata mammografia. Jednak kluczowe we wczesnej diagnostyce jest także samobadanie piersi.

Między badaniami może się wykształcić zmiana wielkości nawet 2 cm. Jesteśmy w stanie to wyczuć i wyłapać na wczesnym etapie przez comiesięczne wykonywanie samobadania piersi. Jeżeli wykonujemy je regularnie, poznajemy, jak ukształtowana jest nasza pierś, gdzie naturalnie występują grudki. I kiedy pojawi się coś nowego, jesteśmy w stanie szybko na to zareagować i umówić się na wizytę do lekarza – wskazuje Izabela Sakutova.

Jak pokazało badanie przeprowadzone w 2019 roku w ramach kampanii „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa” na zlecenie Fundacji Onkocafe i Novartis Oncology, 1/3 Polek nie wie, w jaki sposób powinno się wykonywać samobadanie. 72 proc. nie wie również, w jakim dniu cyklu miesiączkowego należy je przeprowadzić. Tylko 7 proc. ma świadomość, że powinno ono zostać wykonane pomiędzy 5. a 10. dniem cyklu. 

Do regularnego samobadania ma zachęcać kobiety akcja Dotykam=Wygrywam, która jest organizowana już po raz 10. W tym roku w ramach kampanii została uruchomiona BIUSTOapka stworzona przez Fundację Wsparcie na Starcie. Powstała ona z myślą o budowaniu zdrowych nawyków dbania o piersi już od najmłodszych lat. Każda dziewczyna i kobieta może ją sobie bezpłatnie pobrać na telefon, ustawić „przypominajki” o badaniu, które może uratować życie.

BIUSTOapka przypomni nam o tym, w jaki sposób wykonać samobadanie, na jakie elementy zwrócić uwagę. Mam nadzieję, że coraz więcej kobiet zacznie dotykać swoje piersi i przez regularne samobadanie będzie w stanie wykryć jak najszybciej ewentualne zmiany – mówi organizatorka kampanii Dotykam=Wygrywam.

W ramach kampanii co roku w październiku w 170 sklepach brafittingowych w Polsce odbywają się edukacyjne spotkania budujące zdrowe nawyki dbania o piersi. Organizowana jest także zbiórka biustonoszy w ramach akcji tzw. reCYClingu – przez cały październik można oddać do wskazanych punktów stare lub niedopasowane staniki, które następnie są poddawane recyklingowi. W ciągu dziewięciu lat kampanii zebrano ponad 7 t biustonoszy.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Film

Przemysław Sadowski: Nie jestem zapraszany na castingi, bo nie mam odpowiedniej liczby followersów na Instagramie. To jest trochę przerażające

Aktor zauważa, że coraz częściej młodzi ludzie, którzy chcą zaistnieć w branży filmowej, wcale nie zaczynają swojej ścieżki zawodowej od kierunkowego wykształcenia i zdobywania umiejętności pod okiem fachowców, tylko od zaistnienia w sieci. Co więcej, takie działanie procentuje, bo jeśli ktoś zdobędzie na Instagramie dużą popularność, to automatycznie wzrasta zainteresowanie nim na rynku i dostaje propozycje nie tylko od reklamodawców, ale i od producentów. Zdaniem Przemysława Sadowskiego najlepszym weryfikatorem talentu, predyspozycji i potencjału jest teatralna scena. Na niej dokładnie widać każde potknięcie i brak przygotowania zawodowego.

Uroda

Karolina Pilarczyk: Nie jestem osobą, która spędza godziny przed lustrem. Wieczorowy makijaż na wielkie wyjścia zajmuje mi 15 minut

Drifterka zapewnia, że nie jest typem kobiety, która spędza godziny przed lustrem po to, by zrobić precyzyjny makijaż, przetestować nowości kosmetyczne czy też wykonać skomplikowane zabiegi pielęgnacyjne. Ma jednak swoje szybkie, ale skuteczne sposoby, dzięki którym może zadbać o skórę tak, by była gładka i promienna. Dużym ułatwieniem jest dla niej również makijaż permanentny, który pozwala zaoszczędzić sporo czasu.

Handel

W przyszłym roku podrożeją tylko najtańsze papierosy. Za kilka lat paczka papierosów będzie kosztować co najmniej 23 zł

Od 2022 roku wzrośnie akcyza na papierosy i alkohol, a według wyliczeń Ministerstwa Finansów paczka tradycyjnych papierosów zdrożeje o ok. 30 gr. Jednak branża tytoniowa wskazuje, że podwyżka będzie dwa razy wyższa, a przy planowanych dalszych wzrostach w 2027 roku paczka papierosów będzie kosztować co najmniej 23 zł. Co więcej, podrożeją tylko najtańsze papierosy, co może doprowadzić do załamania legalnego rynku i oznaczać skokowy wzrost szarej strefy. Analogiczna sytuacja miała już miejsce w latach 2011–2014, kiedy coroczne podwyżki akcyzy o 10 proc. doprowadziły do tego, że szara strefa objęła prawie 1/5 rynku. – Propozycje Ministerstwa Finansów są powrotem do tych negatywnych doświadczeń – podkreślają przedstawiciele firm tytoniowych.