Newsy

Sylwester Wilk: Na mojej półce stoi głównie „Harry Potter” i „Wiedźmin”. Coraz częściej sięgam także po książki związane z finansami, rozwojem osobistym i duchowym

2022-01-03  |  06:11

Trener podkreśla, że do jego ulubionych książek należą „Harry Potter” i „Wiedźmin”. Dzięki ich lekturze przenosi się w zupełnie inny świat i doskonale relaksuje. Sylwester Wilk zdradza też, że coraz bardziej wciągają go fachowe publikacje z dziedziny finansów i rachunkowości, a także poradniki dotyczące rozwoju osobistego.

Zdaniem trenera książki w wersji papierowej absolutnie nie odchodzą do lamusa, a wręcz przeciwnie, ludzie znów zaczynają doceniać ich rolę i wartość czytania.

– Ludzie przez ostatnie kilka lat byli bardzo mocno zaangażowani w pracę i w rozwój osobisty. I po tych latach spędzonych na rozwoju zrozumieli, że to jednak nie tędy droga, że prawdziwe życie jest tam, gdzie mamy chwilę dla siebie, dla bliskich, dla rodziny, mamy czas, w którym możemy żyć, a nie tylko pracować, rozwijać się za wszelką cenę. Przynajmniej tak było w moim przypadku i widzę, że dużo moich znajomych też właśnie w ten sposób zaczęło teraz podchodzić do życia – mówi agencji Newseria Lifestyle Sylwester Wilk.

Trener nie ukrywa, że kiedyś nie miał czasu na czytanie książek i sięgał po nie bardzo rzadko. Teraz dużo częściej znajduje choć chwilę na dobrą lekturę. W ten sposób może się oderwać od rzeczywistości i zapomnieć o problemach.

– Na mojej półce stoi głównie „Harry Potter” i „Wiedźmin”, czyli oczywiście fantasy, niektórzy mówią książki dla dzieci. Aczkolwiek jest to świat, do którego można uciec, w którym można utonąć i się zagłębić i który całkowicie oddziela nas od tego świata, w którym żyjemy na co dzień. I myślę, że to jest ta rzecz, która mnie tak bardzo wciągnęła akurat w tę tematykę. Uważam, że każdy, kto przeczyta „Harry’ego Pottera” od deski do deski, jest w stanie dostrzec ten kunszt i docenić tę historię – mówi Sylwester Wilk.

Trener ma świadomość, że książki to nie tylko źródło rozrywki, ale także skarbnice wiedzy z różnych dziedzin. Dlatego też z dużym zainteresowaniem przegląda oferty księgarń i dzięki odpowiednim publikacjom poszerza swoje zainteresowania.

– Coraz częściej sięgam po książki tzw. użyteczne, czyli takie, z których jestem w stanie coś wyciągnąć więcej niż fajną historyjkę. Są to więc książki biznesowe, związane z finansami, z rozwojem osobistym, duchowym, coraz częściej idę w tym kierunku – mówi.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Gwiazdy

Robert Kochanek: Aby się rozwijać, trzeba sobie podnosić poprzeczkę. W tym roku chcę mieć więcej czasu dla siebie, żeby się rozwijać

Tancerz zaznacza, że na szczycie listy jego postanowień noworocznych jest nieustanny rozwój, doskonalenie swoich umiejętności i podejmowanie nowych projektów związanych z tańcem w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Ale żeby podołać wszystkim wyzwaniom, trzeba też znaleźć czas na odpoczynek i zebranie sił, a tego ostatnio brakowało, bo Robert Kochanek był bardzo zapracowany. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest dobra organizacja i stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej. On sam, mimo różnych przeciwności losu i negatywnych skutków pandemii, nie poddaje się i szuka dla siebie najbardziej optymalnych rozwiązań.

Sport

Klub piłkarski Piast Gliwice rusza z pilotażem mobilnych badań USG podczas meczów i treningów. Z wypracowanych standardów medycznych mają docelowo skorzystać również inne kluby Ekstraklasy

Medyk wbiegający na murawę boiska, żeby pomóc zawodnikowi, który uległ kontuzji, to częsty widok podczas transmisji meczy piłkarskich. Jako pierwszy w Polsce – i jeden z niewielu w Europie – śląski Piast Gliwice rozpoczął właśnie pilotażowy projekt z firmą Philips, w ramach którego diagnostyka sportowców podczas meczów oraz treningów prowadzona będzie z wykorzystaniem innowacyjnych technologii medycznych. Pozwoli to na lepszą ocenę stanu zdrowia sportowców w trakcie rozgrywek. Docelowo pilotaż ten może zostać rozszerzony na wszystkie kluby Ekstraklasy.

Finanse

Na rynku brakuje co najmniej 0,5 mln przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych swoich obywateli. Wciąż wiele rodzin mieszka w przeludnionych nieruchomościach, bo brakuje lokali dostępnych cenowo. – Przybywa mieszkań inwestycyjnych, natomiast większość polskich gospodarstw domowych nie stać na zakup mieszkania na własność, dlatego że zdolność kredytową posiada mniej więcej 30–40 proc. z nich – zauważa Magdalena Ruszkowska-Cieślak, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland. Wielu z nich nie stać nawet na najem na warunkach rynkowych, dlatego potrzebne są rozwiązania systemowe wspierające mieszkalnictwo.