Newsy

Pozwolenie sobie na słodycze czy inne ulubione przekąski raz na jakiś czas oraz unikanie słowa „dieta” kluczem do zdrowego sposobu odchudzania się

2017-08-31  |  06:00

Z badań wynika, że 42 proc. kobiet odczuwa wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś, czego z reguły stara się unikać. Zdarza się również tak, że z pozoru niewinne odstępstwo od narzuconego reżimu,np. zjedzenie jednego kawałka czekolady, wywołuje poczucie winy, że nie udało nam się powstrzymać i już wszystko przepadło. Załamane sytuacją sięgamy zatem po całe pudełko słodyczy. Psychologowie nazywają to efektem przerwania tamy. By mu zapobiec, warto raz na jakiś czas pozwolić sobie na małe słodkie przyjemności.

Eksperci tłumaczą, że w przypadku żywienia zbyt często spotykamy podejścia oparte na skrajnościach – minimum jedzenia, maksimum ćwiczeń lub wprost przeciwnie: zupełna bierność i zjadanie wszystkiego bez zastanowienia. U większości osób żadne z nich nie prowadzi do zdrowia i zadowolenia.

– Kiedy chcemy schudnąć, zazwyczaj robimy sobie plan, trwa on zwykle od daty A do daty B. Podchodzimy do tego często systemowo: dieta, aktywność fizyczna, czasem dietetyk, czasem wiedza z internetu. Wdrażamy plan, stosujemy się do niego, mijają dwa tygodnie i w końcu kuszą nas ciasta, słodycze i wyjścia ze znajomymi, niejednokrotnie alkohol przy letnim grillu – mówi agencji Newseria Ewa Kurowska, dietetyk, ekspert kampanii „Wybieram siebie”.

Wraz z głodem i brakiem ulubionych przekąsek narasta w nas frustracja. Kiedy w końcu przychodzi słabszy dzień, coś nie poszło nam w pracy, pokłócimy się z partnerem czy przyjaciółką, to dochodzimy do wniosku, że humor mogą nam poprawić tylko słodkości.

– Kiedy zjemy kawałek czekolady, w momencie gdy jesteśmy na diecie, to myślimy, że jesteśmy beznadziejne, bo złamałyśmy nasze żelazne zasady, więc nie ma już różnicy, czy zjemy jedną kostkę czy całą tabliczkę. Ten efekt psychologowie nazywają efektem przerwania tamy. W momencie gdy stosujemy restrykcyjne, nienaturalne dla nas metody odchudzania, doprowadzamy nasz organizm do wyczerpania. Następnie gdy odpuszczamy, zamiast zjeść ten kawałek czekoladki, który poprawi nam humor i pozwoli dalej kontynuować nasze postanowienia, objadamy się wszystkim tym, czego sobie odmawialiśmy – tłumaczy Ewa Kurowska.

Zdaniem ekspertów jest to bardzo niekorzystne z punktu widzenia fizjologicznego, bowiem w momencie, gdy zaczynamy się odchudzać, nasz organizm próbuje się temu sprzeciwiać, a gdy potem zjadamy bardzo dużą ilość wysokokalorycznych produktów, bardzo łatwo włącza się z kolei system maksymalnego odkładania. W tej sytuacji bardzo szybko można zaprzepaścić te kilka tygodni pracy nad redukcją masy ciała.

– Aby zapobiec temu efektowi, polecam pozwolić sobie raz na kilka dni zjeść coś dobrego i słodkiego, co lubimy, nie eliminować wszystkich słodyczy lub alkoholu z diety na zawsze. Pozwólmy sobie na ten drobiazg. To daje odpocząć naszej psychice w trakcie odchudzania i jest wytrychem, który pozwala nam wytrwać na diecie znacznie dłużej, pozwala mieć poczucie, że nadal mamy swoją drobną przyjemność podczas odchudzania, które zawsze kojarzy się z czymś nieprzyjemnym. Dzięki temu mamy większe szanse na powodzenie – wyjaśnia Ewa Kurowska.

Ewa Kurowska radzi też, by unikać używania słowa „dieta”, które w pewnym sensie jest zobowiązujące i chcąc czy nie, stajemy się jego niewolnikami.

– Nie mówmy, że przechodzimy na dietę, dieta nie zaczyna się dziś i nie kończy się za trzy miesiące. Wprowadzajmy raz w tygodniu lub raz w miesiącu jakąś zmianę w naszym sposobie odżywiania, w naszym stylu życia. Dajmy sobie czas, pamiętajmy, że nie przytyliśmy w 5 czy 6 tygodni, zazwyczaj jest to wieloletnia praca, jaką wykonaliśmy nad naszą tkanką tłuszczową. Podejdźmy to tego zdroworozsądkowo, nie wymagajmy cudów, traktujmy się dobrze w całym procesie redukcji masy ciała, ponieważ jest to nasze jedyne ciało, innego mieć nie będziemy – mówi ekspert kampanii „Wybieram siebie”, której inicjatorem jest firma Coca-Cola.

Warto wziąć pod uwagę to, ile energii potrzebujemy na codzienne obowiązki, i mieć świadomość, jakie wartości odżywcze dostarczają nam spożywane przez nas produkty. Jak twierdzą eksperci, budowanie frustracji wokół tak ważnej, a jednocześnie przyjemnej czynności w naszym życiu, jaką jest jedzenie, nie prowadzi jednak do niczego dobrego. Warto podejmować rozsądne decyzje żywieniowe i przestać odczuwać wyrzuty sumienia.

Czytaj także

Gwiazdy

Aleksander Milwiw-Baron: mój biznes rośnie w siłę. To nieprawda, że dostarczam nieświeże produkty klientom

Znana psycholog jest podekscytowana swoim nowym wyzwaniem zawodowym i obiecuje, że nie zawiedzie widzów „Dzień dobry TVN”. Jej zdaniem pomysł producentów na jej duet z Filipem Chajzerem jest strzałem w dziesiątkę. Cieszy się, że może rozwijać swoje umiejętności u boku dziennikarza, ale nie zamierza pozostawać w jego cieniu. Zapewnia, że ma na siebie pomysł i wierzy, że ta taktyka pozwoli jej zdobyć sympatię widzów.

Gwiazdy

Kamila Porczyk: Sport ma ciemne strony. Ale odsłuchanie hymnu, gdy się stoi na pudle, to rzecz warta wszystkiego

Sport, zdaniem zawodniczki, ma wiele ciemnych stron, z których istnienia kibice nie zdają sobie sprawy. Nie widzą oni katorżniczych treningów, bólu po kontuzjach i problemach emocjonalnych po zakończeniu kariery. Mistrzyni podkreśla, że wielu sportowców nie potrafi się odnaleźć w zwyczajnym życiu, powinni więc otrzymywać profesjonalną pomoc.

 

Farmacja

Polska firma farmaceutyczna szuka młodych talentów już w liceach. Na najlepszych czekają stypendia naukowe

Adamed, jedna z największych w Polsce firm farmaceutyczno-biotechnologicznych, poszukuje młodych talentów. 5 lat temu uruchomiła program ADAMED SmartUP, którego celem jest wyszukiwanie i wspieranie utalentowanych młodych ludzi w dziedzinie nauk ścisłych oraz przyrodniczych już na etapie liceum. Najlepsi z nich mają szansę na udział w indywidualnych konsultacjach edukacyjnych oraz zdobycie stypendium finansowego, które mogą przeznaczyć na wymarzone studia i dalszy rozwój, ułatwiający im start kariery naukowej. Kolejna 6. edycja rekrutacji do programu ruszyła z początkiem września.

Seriale

Tomasz Karolak o „39 i pół tygodnia”: Zrobiliśmy świetną tragikomedię. Takiej formy nie ma na polskim rynku serialowym

W nowej wersji hitu TVN-u główny bohater pozostaje ten sam. Darek Jankowski – w tej roli Tomasz Karolak, choć jest nieco starszy, to wciąż ma takie samo podejście do życia. Tyle, że teraz będzie musiał zmierzyć z bardzo poważnym problemem. Zdaniem aktora pomysł na scenariusz jest doskonały, a wynikiem ciężkiej pracy całej ekipy jest świetny serial, który przyciągnie widzów fabułą i dobrą obsadą. Niezwykle poruszający będzie też utwór zaprezentowany w finałowym odcinku serii.