Komunikaty PR

Historia sezamu - od oleju do przekąski

2020-10-16  |  16:30
Biuro prasowe
Kontakt
Nikodem Chudzik
38PR & Content Communication

Gdańska 47/49
91-035 Łódź
nikodem.chudzik|38pr.pl| |nikodem.chudzik|38pr.pl
512 029 402
www.38pr.pl
Do pobrania pdf ( 0.57 MB )

Sezam zapisał się na kartach historii jako jedna z pierwszych roślin oleistych znanych człowiekowi, uprawiana od co najmniej 3 tys. lat. Dawniej był wykorzystywany przede wszystkim do produkcji oleju, jednak na przestrzeni wieków zyskiwał nowe zastosowania kulinarne. Dziś to nie tylko dodatek do dań i pieczywa, ale stanowi wartość samą w sobie jako niezbędne uzupełnienie codziennej diety. Można go spożywać niezależnie lub w formie wygodnej przekąski. Jaką drogę przeszedł sezam, aby trafić na nasze półki w formie sezamków lub chałwy i dlaczego te niepozorne ziarenka są nam tak potrzebne?

Skąd sezam wziął się w naszej kuchni?                                               

Sezam indyjski jest postrzegany jako jedna z najstarszych roślin oleistych, która została „udomowiona” przez człowieka. Jest uprawiana na polach, osiągając wysokość około 1,5 m. Kwitnie na biało, fioletowo lub różowo, a z jednej rośliny można uzyskać około 80 bogatych w tłuszcze nasion.

Czy sezam, jak mogłaby wskazywać jego nazwa, pochodzi z Indii? Nie do końca… Zakłada się, że naturalnie sezam wywodzi się z Afryki, zwłaszcza z jej północnej części. Tam też spotkamy do dziś jedne z najlepszych upraw tej rośliny, np. w Nigerii. Sezam zajmował również istotne miejsce w kulturze starożytnego Egiptu. Wtedy prawdopodobnie został przeniesiony także do Azji, gdzie dobrze się przyjął, zarówno w kontekście uprawy i plonów, jak też kultury i kuchni indyjskiej. Można domniemywać, że właśnie dzięki tej „podróży” sezam określany jest mianem „indyjski”. Warto zaznaczyć, że ziarno uprawiane w Afryce jest słodsze od odpowiedników np. z Indii i często cechuje się dużo wyższą jakością. Niekoniecznie musi mieć to związek z uprawianymi odmianami, a bardziej z warunkami klimatycznymi do rozwoju.

Z sezamu przede wszystkim pozyskiwano olej, choć pełnił także inne funkcje. Wśród różnych źródeł możemy znaleźć np. informacje o tym, że Chińczycy używali sadzy otrzymywanej z jego palenia do wyrabiania tuszu. Sezam w czystej postaci był też stosowany w starożytności w greckim wojsku, jako wartościowa i energetyczna racja żywnościowa dla żołnierzy, a w Rzymie nasiona stanowiły bazę do przygotowywania podobnej do humusu pasty z dodatkiem kminku. Co więcej, wcześni Asyryjczycy wierzyli, że wino z sezamu było pite przez bogów tuż przed stworzeniem świata.

Dlaczego wciąż warto sięgać po sezam?

Sezam nie jest jednolity i znajdziemy kilka jego odmian, jednak najczęściej spożywamy jego białą, łuskaną wersję. Niezależnie jednak od gatunku, sezam jest bardzo zdrowy i bogaty w korzystne dla funkcjonowania organizmu składniki. Jest dobrym źródłem błonnika i nie zawiera glutenu. Sezam w 50% to tłuszcze, co więcej – w większości niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, przede wszystkim omega 3. Błonnik zawarty w ziarnach wpływa też na zmniejszenie poziomu złego cholesterolu we krwi, korzystnie wpływa na profil lipidowy. Choćby z tego powodu warto jeść garść sezamu dziennie!

Same ziarna są też wartościowym źródłem białka – na 100 g to aż 18 g, czyli porównywalnie lub nawet więcej niż w kurzych jajach. To także dobre źródło wapnia, bo w tej samej ilości ziaren znajdziemy go około 130 mg, a to nieco więcej niż w 100 ml mleka!

Sezam zwiera też dużo innych mikroelementów niezbędnych do poprawnego funkcjonowania organizmu, choćby fosfor, magnez, żelazo, cynk, miedź czy selen. Dzięki obecności lecytyny poprawia pamięć i koncentrację, a przeciwutleniacze – sezamol i sezaminol – zapobiegają nowotworom i opóźniają proces starzenia się. Te same składniki sprawiają, że te niepozorne ziarenka są świetnym rozwiązaniem na infekcje, gdyż podnoszą odporność organizmu. Nie bez powodu sezam jest stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej jako środek na przeziębienie, ale także uporczywy kaszel – dzięki właściwościom wykrztuśnym. Ponadto reguluje ciśnienie krwi, zapobiega tworzeniu się skrzepów, ma również działanie moczopędne. Do tego pomaga na zaparcia i hemoroidy, wzmacnia kości, uzębienie, włosy i paznokcie. Zawiera też wiele cennych witamin, m.in. A, E oraz te z grupy B. Na tym nie kończą się „magiczne” i zdrowotne właściwości sezamu. Nasiona zawierają też np. tryptofan, czyli związek potrzebny do syntezy serotoniny i melatoniny. Garść sezamu dziennie powinna pomóc w problemach z zasypianiem, jak również w depresji – komentuje Celina Kinicka, Dietetyk w Centrum Medycznym Damiana.

Sezam dziś – jaki jest?

Liczne właściwości sezamu sprawiły, że nie zniknął on z kultury człowieka na przestrzeni lat, co więcej – dziś jest znany i lubiany na każdym kontynencie. Jednak zazwyczaj marginalizujemy jego rolę i widzimy go jako przyprawę czy dodatek do pieczywa, a warto po niego sięgać częściej ze względu na właściwości. Obecnie mamy do tego doskonała okazję – naładowane sezamem poręczne sezamki czy batony sezamowe z ekspandowanymi zbożami, które dodatkowo wzbogacają wartościowy skład. Czy mogą one różnić się jakością wykorzystanego ziarna? Tak! Dlatego np. firma Unitop przykłada szczególną uwagę do selekcji upraw. Do produkcji sezamków wybiera ziarno afrykańskie, a dodatkowo praży je przed produkcją przekąski – co dodatkowo korzystnie wpływa na jej smak, a nie jest to regułą wśród producentów. Dla Unitop surowiec musi cechować się czystością większą niż standardowo – wystarczy mały kamyk na kilkutonową dostawę, by jej nie przyjąć. Wielkość ziarenek dla produkcji sezamków jest również istotna. Dlatego Unitop wybiera tylko te większe, pełniejsze ziarenka do ich produkcji, a to sprawia że sezamki są wyjątkowo chrupkie.

Nie zapominajmy też o chałwie, która również jest przekąską na bazie sezamu – choć zmielonego do postaci tahini. Selekcja ziarna do produkcji chałwy jest bardzo podobna, jednak dochodzi dodatkowy istotny element: odpowiednia barwa sezamu i gęstość powstałej z ziarna masy. Nawet kilka ciemniejszych ziarenek może niekorzystnie wpłynąć na finalny kolor produktu, dlatego ten parametr jest tak ważny. Jeśli zatem przyjdzie nam ochota na ten smakołyk – wybierajmy tylko tę ręcznie wyrabianą, która zachowuje najwyższą jakość i smak.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Żywienie Przekąski z musztardą na każdą porę roku Biuro prasowe
2020-10-27 | 11:00

Przekąski z musztardą na każdą porę roku

Nie od dziś wiadomo, że musztarda to jeden z najlepszych dodatków do mięsa. Możemy wykorzystać ją na wiele rozmaitych sposobów – jako składnik marynaty, sosu lub
Żywienie Crunlight Jalapeño – odrobina pikanterii na jesień. Dla kobiety, takiej jak Ty
2020-10-26 | 15:46

Crunlight Jalapeño – odrobina pikanterii na jesień. Dla kobiety, takiej jak Ty

Jesień wcale nie oznacza nudy. Zwłaszcza, jeśli na horyzoncie są wielozbożowe chrupki o ognistym smaku papryczek Jalapeño. Crunlight Jalapeño dodadzą odrobiny pikanterii
Żywienie Orzechy HELIO na poprawę nastroju!
2020-10-26 | 15:00

Orzechy HELIO na poprawę nastroju!

Za oknem zimno i szaro? Pokonaj z HELIO jesienną chandrę! Zrób sobie gorącą herbatę i… sięgnij po kawałek pachnącego ciasta z chrupiącymi EKO orzechami włoskimi HELIO

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Monika Mrozowska: Ludzie uważają, że jestem wyrodną matką, bo nie daję dzieciom mięsa. Nie rozumiem tego

Aktorka zaznacza, że nie je mięsa już od bardzo długiego czasu. Uważa, że dieta bezmięsna jest zdrowa, ponieważ nawiązuje do jadłospisów, jakie przed laty wybierali nasi przodkowie. Tłumaczy, że codzienny wybór produktów spożywczych wymaga racjonalnego podejścia i dużej świadomości. Należy przeanalizować, jakich składników odżywczych potrzebuje nasz organizm, i regularnie mu je dostarczać. Monika Mrozowska stara się uczyć swoje dzieci kulinarnych nawyków.

 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Gwiazdy

Dorota Szelągowska: Tych wszystkich, którzy myślą, że wirusa nie ma, zapraszam do szpitala zakaźnego. Niech przyjdą pomóc, bo tam brakuje ludzi do pracy

Projektantka wnętrz przyznaje, że pandemia koronawirusa, izolacja społeczna, obostrzenia sanitarne, a także niepewność, co przyniesie jutro, całkowicie wywróciły życie Polaków do góry nogami. Sytuacja jest jednak coraz bardziej poważna i by zminimalizować ryzyko zakażenia, trzeba stosować się do wszelkich zaleceń epidemiologicznych. Prezenterka nie unika więc noszenia maseczki i często dezynfekuje ręce. Antycovidowców zaś zachęca do tego, by zaciągnęli się jako wolontariusze do szpitala zakaźnego i na własne oczy zobaczyli, jak wygląda walka o życie.

Medycyna

Leki, szczepionki, a nawet narządy będą dostarczane za pomocą dronów. Trwają już testy, są też pierwsze udane dostawy [DEPESZA]

Opieka zdrowotna coraz częściej sięga po drony. Bezzałogowe samoloty dostarczają leki, szczepionki, a nawet narządy do przeszczepu. Z powodzeniem przetransportowano już nerkę, trwają też testy ze sztucznym sercem czy płucem. Już w 2019 roku pierwsza apteka przetestowała dostawę leków dostępnych bez recepty za pomocą dronów. Obecnie jedna z największych firm farmaceutycznych na świecie testuje dostarczanie szczepionek za ich pomocą w Karolinie Północnej.