Komunikaty PR

Dopiero się rozkręcam

2022-04-15  |  11:00

Zasłynęła w Polsce supportując Sanah podczas jej letniej trasy koncertowej. Dziś podbija sceny największych europejskich metropolii. Za chwilę ją zobaczymy na scenie z Imagine Dragons!

O ostatniej trasie koncertowej promującej jej najnowszą EPkę i planach na lato opowiada Karin Ann.

 

 

  1. PP: Berlin i Kranhalle to ostatnie miasta na trasie, gdzie graliście razem z  Alfie Templemanem i gdzie zaprezentowałeś utwory z najnowszej EP-ki "siede effect to being human". Jak ludzie przyjęli nowe piosenki?

KA: Trasa była naprawdę wspaniała. Graliśmy w super klubach ze świetną, bardzo zaangażowaną i rozśpiewaną publicznością. Czy nowe utwory się podobały? Jestem absolutnie zachwycona reakcją uczestników koncertów w każdym mieście na trasie. Nie spodziewałam się tak pozytywnego odbioru. To bardzo budujące i wzruszające.

  1. Jak to się stało, że zagraliście razem z Alfiem Templemanem? Gdzie się poznaliście? Czy planujecie wspólne nagrania?

Poznaliśmy się na festiwalu Leeds and Reading w Wielkiej Brytanii. Szybko zaprzyjaźniłam się z nim i jego dziewczyną. Okazało się, że Alfie szuka kogoś, kto zagra z nim trasę po Europie. Kiedy mi to zaproponował, zgodziłam się bez wahania. Co do wspólnych nagrań to czas pokaże, ale na pewno jest twórcza chemia między nami. Obecnie jednak oboje skupiamy się na promowaniu swoich najnowszych wydawnictw.

  1. Na swojej najnowszej EP-ce, tak jak i na poprzedniej, poruszyłaś wiele kwestii, które są naprawdę ważne w dzisiejszych czasach i to nie tylko z punktu widzenia Pokolenia Z. Jesteś nazywana głosem młodego pokolenia. Czy uważasz, że muzyka zawsze powinna nieść za sobą jakiś przekaz?

Nie oszukujmy się, obecnie bowiem powstaje bardzo dużo muzyki o niczym. Nigdy nie chciałam tworzyć do tzw. „kotleta”. Pisząc i komponując, miałam w sobie emocje, które chciałam z siebie wyrzucić. Nie czuję, że mogę sama mogę się nazywać "głosem mojego pokolenia", cieszę się jednak, że są osoby, które odnajdują siebie w moich tekstach. Dzięki temu wiem, że nie jestem sama, bo są ludzie, którzy czują i myślą tak jak ja.

  1. Po Twojej trasie z Sanah i występie w polskiej telewizji fani czekają na Twój koncert w Warszawie i innych miastach. Wiemy, że Polacy byli także obecni na koncertach podczas trasy z Alfiem. Jak wspominasz polską publiczność i Polskę?

Podczas trasy #nosorytour towarzyszyły nam niesamowite tłumy! Publiczność Sanah jest wspaniała  i pomimo, iż była to moja pierwsza trasa otrzymywałam od publiczności takie wparcie, że czułam się na scenie jak ryba w wodzie. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę do Polski na kilka koncertów.

  1. Jesteś bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Czy sądzisz, że w dzisiejszych czasach mogłabyś się obejść bez Social Mediów?

Uważam, że muzyka zawsze powinna bronić się sama, jednakże cały show biz funkcjonuje dziś tak, że nie jesteśmy w stanie obyć się bez Mediów Społecznościowych. Ma to swoje plusy i minusy, ponieważ dzięki Social Mediom każdy ma szanse zaprezentować swoja twórczość, ale przez to też jest większa konkurencja. Sociale pozwalają też na bezpośredni kontakt z fanami, co jest z punktu widzenia artysty niezwykle istotne. Możesz czerpać wiedze na temat tego jak jesteś odbierany i jakie są oczekiwania tych, którzy w ciebie uwierzyli.

 

  1. Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne? Wiemy,  że dużo będzie się działo!

Tak to prawda. Wspólnie zagram trzy koncerty z Imagine Dragons oraz wystąpię na kilku kilku festiwalach m.in. The Great Escape w Brighton.  Jestem bardzo podekscytowana, bo po trasie z Alfiem mam apetyt na coraz więcej koncertów i spotkań z publicznością. Poza tym cały czas pracuję nad nowymi utworami i projektami. Na moich Social Mediach będę zapowiadać na bieżąco, gdzie i kiedy będziecie mogli się ze mną spotkać.

 

Więcej informacji
Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Muzyka Zapraszamy na Silesia Writing Camp w dniach od 9 do 11 kwietnia! Biuro prasowe
2024-02-26 | 14:05

Zapraszamy na Silesia Writing Camp w dniach od 9 do 11 kwietnia!

Andy Dust - twórca wielu europejskich hitów muzyki klubowej. Współpracował z takimi gwiazdami jak Inna, Martin Jensen, Vinai,, Lizot. Współtwórca
Muzyka Wiosenna edycja Giełdy Winyli w Atrium Plejada
2024-02-26 | 13:43

Wiosenna edycja Giełdy Winyli w Atrium Plejada

Czas odkurzyć swój gramofon i posłuchać dobrej muzyki! Już 2 marca zapraszamy do Atrium Plejada na  pierwszą w tym roku Giełdę Płyt Winylowych, prezentującą tysiące czarnych
Muzyka Muzyka na żywo po raz kolejny w Promenadzie!
2024-02-26 | 10:00

Muzyka na żywo po raz kolejny w Promenadzie!

Centrum handlowe Promenada na warszawskiej Pradze Południe ponownie wypełni się dźwiękami muzyki granej na żywo! Już w sobotę 2 marca do galerii zawita zespół Mieszko Brass Band,

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Uroda

Firma

Firmy w coraz większym stopniu dbają o dobre samopoczucie pracowników. Sposobem na jego poprawę może być ustanowienie dnia przyjemności w pracy

Po pandemii COVID-19 wellbeing pracowników stał się ważnym zagadnieniem dla firm, z których wiele wprowadziło w ostatnim czasie benefity i programy obejmujące m.in. opiekę psychologiczną, warsztaty z radzenia sobie ze stresem, promowanie aktywności fizycznej i profilaktyki zdrowotnej czy działania wspierające work–life balance. Pluxee zachęca z kolei firmy do ustanowienia oryginalnej inicjatywy z zakresu wellbeingu, jaką jest dzień przyjemności w pracy. – Warto pomyśleć o takim jednym dniu w roku ukierunkowanym na potrzeby i motywacje pracowników. Zachęcamy do tego, żeby organizować go zimową porą, kiedy dopada nas zmęczenie, spadek energii i nastroju. To też szansa na integrację zespołu i zachęta do powrotu do biura – mówi Arkadiusz Rochala, dyrektor generalny Pluxee Polska.

Teatr

Jerzy Stuhr: Kończę swoją karierę teatralną i pedagogiczną. Już nie wyjdę na scenę, ale jeszcze mam ciągotki filmowe

Wybitny aktor, reżyser i pedagog żegna się z teatralną sceną dramatem Tadeusza Słobodzianka zatytułowanym „Geniusz”. Artysta wyreżyserował ten spektakl, a także gra w nim jedną z głównych ról. Wciela się w niezwykle ważną dla niego postać Konstantina Stanisławskiego, mistrza metody gry aktorskiej, którą sam przez wiele lat rozpowszechniał studentom na całym świecie. To pierwsza rola Jerzego Stuhra po dłuższej przerwie i jak się okazuje – ostatnia. Tą sztuką podsumowuje bowiem swój dorobek zawodowy i kończy karierę. Przedstawienie będzie wystawiane na deskach Teatru Polonia.