150 rocznica zdobycia strzały Dolomitów – Cimon della Pala
Kiedy 3 czerwca 1870 roku brytyjski podróżnik Edward Robson Whitwell i jego towarzysze wspięli się na zjawiskowy szczyt góry Cimon della Pala w Dolomitach, nie podejrzewali jaką sławę i popularność wśród turystów zyska sobie to malownicze miejsce w przyszłości. Dzisiaj, po 150 latach, szczyt ten wciąż zachwyca tłumnie przybywających do regionu Trentino podróżników, a jego zdobycie jest marzeniem niejednego amatora wspinaczki górskiej.
Matterhorn Dolomitów
Cimon della Pala bywa nazywana Matterhornem Dolomitów, w nawiązaniu do leżącej na granicy Szwajcarii i Włoch góry Matterhorn, jednej z najsłynniejszych na świecie. Przydomek ten nie jest przypadkowy, ponieważ tak jak Matterhorn, Cimon della Pala wybija się i dominuje nad innymi szczytami Dolomitów. Posiada ostry, pojedynczy wierzchołek ze stromym zejściem od strony Passo Rolle. To tam gromadzą się miłośnicy górskiej fotografii, pragnąc uchwycić wyjątkowo malowniczy szczyt na tle zachodzącego słońca. Mimo, że jest nieco niższy od najwyższego w masywie Pale di Sam Martino Cima di Vezzana, to właśnie Cimon della Pala ze swoim charakterystycznym, strzelistym kształtem, urzeka przybywających ze wszystkich stron świata turystów. Nie inaczej było z wiktoriańskimi alpinistami…
Wspinacze XIX wieku
Chociaż nazwa „Dolomity” wywodzi się od francuskiego geologa Déodat Gratet de Dolomieu, to nie Francuzi byli największymi amatorami tej części Alp. W 1837 roku Anglik John Murray wydał pierwszy przewodnik po Alpach, zawierający także opis Dolomitów. Jego publikacja zaowocowała niezliczonymi podróżami brytyjskich alpinistów w rejony Trydentu i założeniem w 1957 roku „The Alpine Club of London”, pierwszego alpejskiego stowarzyszenia na świecie. Członkowie klubu, niezwykle dumni z jego powstania, przy wpisywaniu się do ksiąg pamiątkowych w schroniskach czy zajazdach dodawali litery „AC” – „Alpine Club” – przed swoimi nazwiskami. Trzeba podkreślić, że wspinaczka po Alpach była dość kosztowną pasją, tak więc zajmowali się nią głównie arystokraci i bogatsza klasa średnia. Pierwszym przewodniczącym klubu został John Ball, irlandzki polityk i botanik oraz pionierski zdobywca Dolomitów Brenta. Innym słynnym przewodniczącym klubu był Leslie Stephen, krytyk literacki i pierwszy redaktor brytyjskiego „Dictionary of National Biography”. W 1869 roku Stephen uczestniczył w wyprawie na masyw Pale di San Martino, który opisał później jako „najbardziej dziką i bezpłodną pustynię”. Nie sposób jednak było nie docenić wyróżniającej się pośród innych gór Cimon della Pala, której szczyt, według legend, zamieszkują złote orły.
(Nie)najważniejsze pierwsze wrażenie
Charakterystyczna, widoczna na wiele kilometrów wprzód zachodnia ściana Cimon della Pala jest niezwykle stroma i gładka jak na Dolomity, czym przez wiele lat skutecznie odstraszała potencjalnych pogromców gór. Za jej pierwszych zdobywców uznaje się Edwarda Robsona Whitwella, Santo Siorpaesa i Christiana Lahnera, którzy 3 czerwca 1870 roku wspięli się na nią od północnej, również bardzo stromej strony. To właśnie między innymi na ich cześć, latem 2020 roku w Dolomitach, we wschodniej części regionu Trentino, reflektory oświetlą jeden z najsłynniejszych szczytów pasma Pale di San Martino – Cimon della Pala. W tym roku wycelowana w błękit nieba strzała Dolomitów obchodzi bowiem dwa wyjątkowe jubileusze: 150. rocznicę pierwszego wejścia na szczyt, którego dokonał w 1870 r. wspomniany angielski alpinista Edward Robson Whitwell, wraz z przewodnikiem górskim z Ampezzo, Santo Siorpaesem i szwajcarskim przewodnikiem, Christianem Lauenerem, oraz 50. rocznicę wytyczenia drogi Ferrata Bolver – Lugli, która biegnie po zachodniej ścianie szczytu Cimon. To jedna z najbardziej widowiskowych i eksponowanych dróg via ferrata w Dolomitach. Z uwagi na swą długość, dedykowana jest wyłącznie wytrawnym ekspertom wspinaczki. Obchody rocznic zaplanowano na 9 sierpnia. Odbędą się w miejscowości San Martino di Castrozza, gdzie organizatorami i gospodarzami będą przewodnicy alpejscy nazywani „Aquile” (Orłami), pochodzący z osad San Martino oraz Primiero.
Druga strona medalu
Niemniej każdy może na własny sposób uczcić tegoroczne jubileusze. Czy to biorąc udział w uroczystościach, pozując do zdjęcia na tle urzekającego szczytu, czy próbując samemu zdobyć górę – niekoniecznie podążając śladami jej pierwszych zdobywców. Okazuje się bowiem, że ten na pozór niedostępny szczyt można zdobyć dużo prościej, jeżeli wspinaczkę zacznie się od mniej zjawiskowej, wschodniej części. Ta dużo rzadziej obecna na zdjęciach strona Cimon della Pala przypomina otaczające je góry – jest łagodna, o półokrągłym grzbiecie. Po raz pierwszy ten szlak przemierzyli w 1989 roku Ludwig Darmstädter, Johann Niederwieser-Stabeler i Luigi Bernard, przecierając go dla rzeszy późniejszych turystów.
Zatem na szczyt tej malowniczej góry można dostać się na kilka, łatwiejszych i trudniejszych, sposobów. Zasze jednak przyda się doświadczenie i obeznanie ze światem alpejskich szczytów.
Więcej informacji na temat obchodów jubileuszu oraz pomysłów na wycieczki w regionie Trentino na stronie: www.visittrentino.info/pl
Podpowiadamy, kiedy najlepiej wybrać się na wakacje do Hiszpanii
PLL LOT, Emirates i Wizz Air – te linie lotnicze uzyskały największą widoczność w mediach w marcu
Kierunek Mediolan i Cortina? 6 ciekawych przystanków na trasie oraz jak uniknąć pułapek w 2026 roku
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Żywienie

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi
Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur. Jak bowiem zauważa, podróże, dostępność nieznanych wcześniej produktów i coraz większa różnorodność kulinarna sprawiły, że współczesna kuchnia stała się bardziej otwarta na eksperymenty. Daria Ładocha zdradza też, że w jej domu, pomimo wielu nowości, bezkonkurencyjna wciąż pozostaje zupa pomidorowa.
Konsument
Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki. Eksperci podkreślają, że warszawskie atrakcje łączą się z regionalnymi, a Mazowsze korzysta z nowoczesnych narzędzi promocji, w tym sieciowych produktów turystycznych. Jednym z laureatów w konkursie na Najlepszy Produkt Turystyczny Mazowsza 2026 jest Highline Warsaw.
Bankowość
Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć. Aktywność na rynkach kapitałowych jest dla nas nie tylko sposobem na wypracowanie potencjalnych zysków, ale również źródłem pozytywnych emocji – wynika z raportu UniCredit „WealthBeing – inwestycje Polaków 2026”. Eksperci podkreślają, że Polacy wciąż mocno utożsamiają inwestowanie z oszczędzaniem, a grupami o największym uśpionym potencjale są młodzi ludzie i kobiety.







|
|
|