Newsy

Na rynku pracy brakuje co najmniej 500 tys. specjalistów. Kształcenie zawodowe wciąż mało popularne

2018-09-12  |  06:30
Mówi:Elżbieta Rafalska, minister pracy, rodziny i polityki społecznej

Tomasz Wróblewski, Warsaw Enterprise Institute

Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska

  • MP4
  • Od 2008 roku liczba zasadniczych szkół zawodowych i techników spadła w Polsce o 20 proc. Licząc od 2000 roku, spadek sięgnął 50 proc. Stworzenie sprawnego modelu kształcenia zawodowego ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w obecnej sytuacji na rynku pracy, który zmaga się z brakiem wykwalifikowanych fachowców. Nie obejdzie się jednak bez współudziału biznesu i samych pracodawców. Problemem jest jednak wciąż małe zainteresowanie młodych ludzi takim kształceniem.

    – Mamy duży niedobór pracowników z wykształceniem zawodowym i specjalistycznym. Ministerstwo przygotowuje barometr zawodów deficytowych – wykaz, który wyraźnie pokaże, w jakich zawodach są deficyty, a w jakich nadwyżki. Dobre kształcenie zawodowe czy też branżowe jest nam niezwykle potrzebne. Problem jednak w tym, że choć przygotowywany i wdrażany jest nowy model kształcenia branżowego, to ciągle nie jest ono zbyt popularne. Kształcenie zawodowe nie cieszy się dużym zainteresowaniem. To jest poważny problem – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Elżbieta Rafalska, minister pracy, rodziny i polityki społecznej.

    Polski rynek pracy od miesięcy notuje rekordowy, historycznie niski poziom bezrobocia, które od czerwca utrzymuje się na poziomie 5,9 proc. Tylko od lipca ubiegłego roku liczba osób bez pracy zmniejszyła się o 178,5 tys. osób. Według wyliczeń Eurostatu Polska jest w tej chwili w pierwszej trójce państw Unii Europejskiej z najniższym bezrobociem. Niska podaż pracy zaczyna jednak hamować rozwój przedsiębiorstw, które mają problemy z pozyskaniem kadry – zwłaszcza specjalistów i fachowców w swoich branżach. Przyczynia się do tego również niski poziom szkolnictwa zawodowego i jego niewielka popularność. Z największymi problemami borykają się zwłaszcza branża budowlana i produkcyjna.

    – Potrzeby są ogromne. Mówimy w tej chwili o braku 500 tys. specjalistów na rynku w każdej branży. Najlepiej świadczy o tym fakt, że osoby po szkołach zawodowych praktycznie już na ostatnim roku dostają oferty pracy. Brakuje kierowców, spawaczy, stolarzy, hydraulików – wylicza Tomasz Wróblewski, ekspert Warsaw Enterprise Institute.

    Szkolnictwo zawodowe w Polsce ma w tej chwili przed sobą wiele wyzwań. Przez ostatnie dekady było zaniedbane, co spowodowało spadek liczby szkół zawodowych oraz absolwentów, którzy wchodzą na rynek pracy. Jak wynika z danych GUS, w roku szkolnym 2014/2015 działały w Polsce 3 954 zasadnicze szkoły zawodowe i technika. To oznacza, że od 2008 roku ich liczba spadła o ok. 20 proc. Licząc od 2000 roku – spadek sięgnął aż 50 proc. W roku szkolnym 2016/2017 było ich nieco ponad 3 500.

     Mamy również problem z tym, że spadła jakość kształcenia zawodowego, ponieważ nie inwestowaliśmy w ten system. Z jednej strony wymagania rynku, oczekiwania co do kwalifikacji wzrosły, natomiast w systemie kształcenia trend był spadkowy. Wyzwaniem jest również struktura szkolnictwa zawodowego, ponieważ zawody, które kształcimy, nie są tymi, które są dziś potrzebne w biznesie i w gospodarce. Należy też wymienić spadek prestiżu i ogólnej opinii o kształceniu zawodowym, który powoduje, że trudno jest pozyskać nowych kandydatów – mówi Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska.

     Myślę, że te wszystkie poprzednie lata, kiedy osoby, które kończyły kształcenie zawodowe, były stygmatyzowane i znajdowały się w rejestrach powiatowych urzędów pracy, doprowadziły do tego, że ucieka się od tego kształcenia zawodowego. Tymczasem ono dzisiaj daje gwarancję zatrudnienia, ci pracownicy są wyczekiwani na rynku pracy. Jest bardzo istotne, aby stworzyć taki model kształcenia branżowego, który na żadnym etapie nie będzie zamykał młodym osobom szans na dalszy rozwój – dodaje Elżbieta Rafalska.

    Minister pracy podkreśla również, że szkolnictwo branżowe musi nadążać za wyzwaniami rynku pracy, rozwojem technologii i innowacji, „iść z duchem czasu”. Dlatego stworzenie sprawnego modelu kształcenia zawodowego w Polsce nie ma szans bez współudziału biznesu i samych pracodawców.

     Jeżeli biznes zaangażuje się, będzie przyjmował uczniów, kształcił ich zawodowo i jeżeli oni będą mieć dostęp do nowoczesnych urządzeń i technologii, to równocześnie przedsiębiorca ma gwarancję, że ten uczeń do niego wróci, ponieważ zna tę pracę, kształcił się u niego, odbywał staż. Buduje się taka relacja między uczniem a nauczycielem – w tym przypadku nauczycielem zawodu – mówi Elżbieta Rafalska.

    – System musi być odwrócony, tak jak funkcjonuje to w Niemczech i Wielkiej Brytanii, że najpierw uczymy się zawodu, wykonywania pracy i doświadczenia w zakładach produkcyjnych, a potem uczymy się teorii. W Polsce jest odwrotnie, właściwie całe studia czy całą szkołę zawodową uczymy się teorii, a dopiero potem na koniec mamy te wątłe praktyki – mówi Tomasz Wróblewski. – Po drugie, egzaminy muszą się pokrywać z wymogami branży, cechów, a nie z wizją profesorów, która rozmija się z rynkiem.

    Grupa VELUX i jej spółki siostrzane rokrocznie potrzebuje więcej pracowników (w 2017 roku grupa zatrudniła w sumie 500 nowych pracowników, co stanowiło 12-proc. wzrost rdr.). Fundacje VELUX zadecydowały właśnie o utworzeniu programu grantowego, który będzie wspierać szkolnictwo zawodowe w Polsce. Celem jest zapewnienie większej podaży odpowiednio wykwalifikowanych fachowców.

    – Założenia tego programu są długofalowe, co oznacza, że będą mieć pozytywne oddziaływanie na rynek, przyspieszać zmiany systemowe w tym zakresie. W ramach programu grantowego Fundacji będą wspierane nowe programy edukacyjne, edukacja w pracy, mobilność, zarówno uczniów, jak też nauczycieli, kształcenie umiejętności miękkich. To wszystko powinno mieć pozytywne oddziaływanie na cały system – podkreśla Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska.

    Program grantowy Fundacji VELUX jest obliczony na kolejnych 10 lat – potrwa do 2028 roku. Nabór grantów będzie się odbywał w trybie ciągłym, a ich beneficjentami mogą być wszelkie organizacje pozarządowe, szkoły, samorządy, organy administracji publicznej czy innowatorzy, którzy chcieliby wpisać się w rozwój i poprawę sytuacji w segmencie szkolnictwa zawodowego w Polsce.

    Czytaj także

    Kalendarium

    MSPO - Targi Obronne Zbrojeniowe 2019 - Kielce

    Transport

    Pasażerowie Pendolino ponad 2 godziny korzystają z Wi-Fi podczas podróży. W listopadzie bezprzewodowy internet ma być we wszystkich ich składach

    Ponad 30 mln przejechanych kilometrów, 17,5 mln podróżnych i ponad 4 tys. przeglądów – to dotychczasowy bilans 5,5 lat kursowania pociągów Pendolino w barwach PKP Intercity. Przewoźnik ma ich obecnie 19, z których połowa udostępnia na pokładach bezprzewodowy internet Wi-Fi. Do tej pory skorzystało z niego ponad 200 tys. pasażerów, ale dostępna od pół roku usługa szybko zyskuje popularność. Do końca tego roku Wi-Fi ma być już dostępne we wszystkich pociągach Pendolino.

    Handel

    Resort rolnictwa zapowiada wsparcie dla hodowców bydła. Między innymi zmianę przepisów i zastosowanie nowych technologii do kontrolowania hodowli

    Rekordowo niskie ceny skupu bydła to wynik w dużej mierze problemów z eksportem, na który trafia blisko 80 proc. polskiej produkcji. Nadwyżki irlandzkiej wołowiny oraz perturbacje w handlu z Izraelem i Turcją sprawiają, że ceny spadły poniżej kosztów produkcji. Resort rolnictwa zapowiada wsparcie dla producentów wołowiny. Renegocjowanie świadectw weterynaryjnych, dopłaty z unijnego budżetu czy wykorzystanie nowych technologii do zbierania danych o zwierzętach poprawią sytuację hodowców – przekonuje Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

    Patronaty Newserii

    XXIX Forum Ekonomiczne - Krynica

    Finanse

    Innowacje finansowe mają dobre warunki do rozwoju w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska przyciąga ich twórców przyjaznym prawem i zdolnymi kadrami

    Polska stwarza bardzo dobre warunki do rozwoju fintechów. Sprzyja temu m.in. otoczenie regulacyjne, dostępność kadr i otwartość Polaków na nowinki z obszaru finansów – podkreśla Stephanie Brennan, założycielka i dyrektor zarządzająca start-upu Evarvest, który już wkrótce umożliwi Polakom m.in. bezprowizyjny dostęp do amerykańskiego rynku papierów wartościowych. Jak ocenia Brennan, najatrakcyjniejszym w tej chwili obszarem działalności w sektorze fintechów są transakcje transgraniczne, a nowe technologie z obszaru finansów mogą w nadchodzących latach zwiększyć popularność inwestycji na giełdach.

    IFA 2019 Berlin

    Złote Spinacze 2019

    Farmacja

    Co trzeci Polak stosuje domowe sposoby leczenia, a 90 proc. zażywa leki bez recepty. Samoleczenie może odciążyć lekarzy, ale potrzebna jest edukacja pacjentów

    Mniej więcej co trzeci Polak, u którego wystąpią objawy chorobowe, stosuje domowe sposoby leczenia. Samoleczenie – które polega na bezpiecznym i racjonalnym zażywaniu leków bez recepty przez kilka dni do momentu ustąpienia objawów – może być wsparciem dla systemu ochrony zdrowia, a nawet skrócić kolejki do lekarzy. Z badań CBOS wynika, że takie leki przyjmuje niemal 90 proc. Polaków. Z okazji Międzynarodowego Dnia Samoleczenia, który przypada 24 lipca, Fundacja Obywatele Zdrowo Zaangażowani po raz kolejny podejmuje działania, które mają uświadamiać, jak zażywać je świadomie i odpowiedzialnie.