Newsy

Dziennikarze: pierwszy raz na wizji to był ogromny stres i trema

2016-01-25  |  12:00

Dziennikarze świetnie pamiętają początki swojej kariery telewizyjnej. Pierwszy dzień w pracy kojarzy im się głównie z tremą przed wejściem na wizję. Grażyna Torbicka uważa, że była to dla niej cenna lekcja, a Dorota Gardias do dziś korzysta z otrzymanych wówczas wskazówek. Omenaa Mensah przyznaje, że ze stresem walczyła aż trzy lata.

Grażyna Torbicka rozpoczęła karierę telewizyjną w 1983 roku – debiutowała w programie "Sportowa niedziela". Prezenterka doskonale pamięta pierwszy dzień pracy, towarzyszył mu bowiem ogromny stres. Nie tylko miała się bowiem po raz pierwszy pojawić na antenie, miał to być również program nadawanym na żywo.

Była awaria dźwięku i musiałam wszystko, co sobie przygotowałam, po prostu raz jeszcze powtórzyć – mówi Grażyna Torbicka agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda twierdzi jednak, że był to dla niej bardzo dobry sprawdzian. Przekonała się wówczas, że nigdy nie należy uczyć się tekstu na pamięć, lecz mówić od siebie. Dorota Gardias z pierwszego dnia w pracy w telewizji również zapamiętała głównie stres. Telewizyjną karierę rozpoczęła w lubelskim ośrodku TVP3 – przed kamerą stanęła po raz pierwszy podczas szkolenia.

Ogromna trema, z którą nie potrafiłam sobie poradzić, ale też pan, który przyjmował mnie do pracy i który przeprowadzał to szkolenie, dawał mi wtedy bardzo ważne wskazówki, które wykorzystuję do dziś – mówi Dorota Gardias.

Prezenterka twierdzi, że tremę przed wejściem na wizję odczuwa nawet dziś, mimo że od telewizyjnego debiutu minęło już kilka lat. Jej zdaniem dużo zależy od atmosfery panującej w redakcji – w studiu "Dzień Dobry TVN" atmosfera ta jest na tyle luźna, że stres jest mniej odczuwalny.

Ale generalnie w żołądku zawsze fajnie ściska i to mobilizuje do tego, żeby się fajnie prezentować i mówić – mówi Dorota Gardias.

Omenaa Mensah pamięta nie tylko pierwszy dzień w telewizji, ale trzy pierwsze lata. Twierdzi, że był to dla niej bardzo trudny okres, cały ten czas bowiem walczyła ze stresem.

– To był czas, który pozwolił mi nabrać trochę pewności siebie, aczkolwiek tej pewności nigdy nie ma tak w stu procentach i nie powinno być, bo ten delikatny stres sprawia, że się spinamy i jesteśmy na pełnych obrotach wtedy – mówi Omenaa Mensah.

Zdaniem gwiazd nawet wieloletnie doświadczenie w zawodzie dziennikarza telewizyjnego nie chroni przed wpadkami. Zdaniem Grażyny Torbickiej gafę można obrócić  żart, a najzabawniejsze jest wychodzenie z takiej wpadki. Najgorsze są dla niej gafy związane z przekręceniem czyjegoś nazwiska, są one bowiem niemożliwe do naprawienia.

– Następuje nieprzyjemna sytuacja dla osoby, którą się przedstawia. Na szczęście coś takiego zdarzyło mi się tylko raz, ale dobrze to pamiętam – mówi Grażyna Torbicka.

Zdaniem Omeny Mensah wpadki są nieodłącznym elementem pracy w programie na żywo. Prezenterka uważa, że należy doskonalić się, aby unikać gaf, nie warto jednak nadmiernie się nimi przejmować. Wpadki pokazują bowiem, że dziennikarz jest takim samym człowiekiem jak widz, i ma prawo do pomyłki. Omenaa Mensah przez pierwsze trzy lata pracy uczyła się dykcji i sztuki wymowy u prof. Stanisława Młynarczyka i często narzekała na swoje wpadki na wizji.

– On zawsze mówił, że mam się nie przejmować, bo ta naturalność i to, że widz widzi, że tam z drugiej strony jest prawdziwy człowiek z krwi i kości, nie idealny, czasem popełniający błędy jest wartością na plus, a nie na minus, jeśli są to oczywiście niewielkie błędy – mówi Omenaa Mensah.

W sobotę, 23 stycznia, dziennikarze bawili się na 17. Charytatywnym Balu Dziennikarzy. Impreza odbyła się w Auli Politechniki Warszawskiej, a jej celem było zebranie funduszy na pomoc potrzebującym dzieciom. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Film

Przemysław Sadowski: Nie jestem zapraszany na castingi, bo nie mam odpowiedniej liczby followersów na Instagramie. To jest trochę przerażające

Aktor zauważa, że coraz częściej młodzi ludzie, którzy chcą zaistnieć w branży filmowej, wcale nie zaczynają swojej ścieżki zawodowej od kierunkowego wykształcenia i zdobywania umiejętności pod okiem fachowców, tylko od zaistnienia w sieci. Co więcej, takie działanie procentuje, bo jeśli ktoś zdobędzie na Instagramie dużą popularność, to automatycznie wzrasta zainteresowanie nim na rynku i dostaje propozycje nie tylko od reklamodawców, ale i od producentów. Zdaniem Przemysława Sadowskiego najlepszym weryfikatorem talentu, predyspozycji i potencjału jest teatralna scena. Na niej dokładnie widać każde potknięcie i brak przygotowania zawodowego.

Uroda

Karolina Pilarczyk: Nie jestem osobą, która spędza godziny przed lustrem. Wieczorowy makijaż na wielkie wyjścia zajmuje mi 15 minut

Drifterka zapewnia, że nie jest typem kobiety, która spędza godziny przed lustrem po to, by zrobić precyzyjny makijaż, przetestować nowości kosmetyczne czy też wykonać skomplikowane zabiegi pielęgnacyjne. Ma jednak swoje szybkie, ale skuteczne sposoby, dzięki którym może zadbać o skórę tak, by była gładka i promienna. Dużym ułatwieniem jest dla niej również makijaż permanentny, który pozwala zaoszczędzić sporo czasu.

Handel

W przyszłym roku podrożeją tylko najtańsze papierosy. Za kilka lat paczka papierosów będzie kosztować co najmniej 23 zł

Od 2022 roku wzrośnie akcyza na papierosy i alkohol, a według wyliczeń Ministerstwa Finansów paczka tradycyjnych papierosów zdrożeje o ok. 30 gr. Jednak branża tytoniowa wskazuje, że podwyżka będzie dwa razy wyższa, a przy planowanych dalszych wzrostach w 2027 roku paczka papierosów będzie kosztować co najmniej 23 zł. Co więcej, podrożeją tylko najtańsze papierosy, co może doprowadzić do załamania legalnego rynku i oznaczać skokowy wzrost szarej strefy. Analogiczna sytuacja miała już miejsce w latach 2011–2014, kiedy coroczne podwyżki akcyzy o 10 proc. doprowadziły do tego, że szara strefa objęła prawie 1/5 rynku. – Propozycje Ministerstwa Finansów są powrotem do tych negatywnych doświadczeń – podkreślają przedstawiciele firm tytoniowych.