Newsy

Joanna Trzepiecińska: W swoim zawodzie zrobiłam już dużo poważnych rzeczy. Teraz przyszła więc pora na dystans i coś zabawniejszego

2022-03-08  |  06:07

Aktorka przyznaje, że udział w nowym formacie TVN-u „Mask Singer” to dla niej swoista odskocznia od tego, co robi na co dzień. Dotychczasowe projekty zawodowe zobowiązywały ją bowiem do przyjęcia określonej postawy, działania zgodnie ze scenariuszem i zamysłem reżyserów. W tym programie ma więcej swobody i sama kreuje swoją rolę – detektywa, która jej zdaniem też wcale nie jest taka łatwa, jakby się mogło wydawać. Joanna Trzepiecińska nie ukrywa, że dość ciekawe są dla niej prywatne rozmowy z pozostałymi jurorami. Czasem jednak punkt widzenia bywa skrajnie różny.

Aktorka przyznaje, że z czystej ciekawości podejrzała zagraniczne wersje „Mask Singer”. Chciała się bowiem przekonać, jak w innych krajach realizowany jest ten popularny program, jak bardzo spontaniczni są detektywi i jak reaguje publiczność.

– Przed rozpoczęciem produkcji obejrzałam fragmenty amerykańskiej wersji, brytyjskiej, australijskiej i estońskiej. Byłam ciekawa, jak to funkcjonuje w różnych krajach, bo mam wrażenie, że my mamy np. zupełnie inny publiczny temperament niż Amerykanie, którzy są bardzo otwarci, reagują bardzo żywiołowo, bardzo krzyczą, skandują w tego typu przedsięwzięciach. A wydaje mi się, że tutaj czasami to byłoby dziwne, gdybym nagle aż tak ekspresyjnie zaczęła się zachowywać – mówi agencji Newseria Lifestyle Joanna Trzepiecińska.

„Mask Singer” to wielkie muzyczne widowisko z niezwykłymi kostiumami, hitami polskich i światowych list przebojów, ale przede wszystkim wspaniała zabawa w szukanie odpowiedzi na pytanie – kto kryje się pod maską? A uczestnikami są ludzie znani z pierwszych stron gazet: aktorzy, muzycy, celebryci, sportowcy, dziennikarze i politycy. Aktorka nie ukrywa, że propozycję udziału w tym programie rozrywkowym przyjęła ze sporym entuzjazmem. Chciała bowiem nie tylko się przekonać, czy ma smykałkę detektywistyczną, ale także pokazać widzom nieco inne swoje oblicze niż to, które znają ze szklanego ekranu czy z teatralnej sceny.

– Nigdy nie brałam udziału w takim przedsięwzięciu, więc byłam sama ciekawa, czy sobie poradzę. Uznałam, że zrobiłam na tyle dużo poważnych rzeczy w swoim zawodzie, że teraz mogę troszeczkę odpuścić i też zrobić coś zabawniejszego, łapiąc dystans do siebie samej – mówi Joanna Trzepiecińska.

Aktorka ma w swoim dorobku zawodowym wiele ról filmowych, teatralnych i serialowych, ale ta, która przypadła jej w „Mask Singer”, jest szczególnie wymagająca. Jej zdaniem, żeby w tym przypadku być skutecznym detektywem, trzeba na bieżąco śledzić nowinki ze świata show-biznesu. Ona natomiast raczej stroni od ścianek, czerwonych dywanów i bankietów.

– Dla mnie jest to trudna rola, dlatego że ja na co dzień pracuję głównie wśród ludzi kultury, w teatrze, natomiast świat celebrytów to nie jest świat, w którym ja funkcjonuję. Więc jeśli zdarza mi się tutaj trafić na odgadywanie kogoś, kto wydaje mi się, że jest moim kolegą z branży, to wtedy jest mi łatwiej. A jeśli podają takie informacje, które wymykają się takim informacjom zawodowym, to wtedy mam trudność – mówi.

W role pozostałych detektywów pierwszej polskiej edycji „Mask Singer” wcielają się: Julia Kamińska, Kacper Ruciński i Kuba Wojewódzki. Aktorka cieszy się, że jurorzy różnią się od siebie charakterologicznie i osobowościowo. W ten sposób każdy wnosi do programu inną wartość i współpraca dobrze im się układa.

– To jest dla mnie bardzo ciekawe, bo to są osoby dzisiaj bardzo intensywnie funkcjonujące w telewizji, w świadomości społecznej. A wiadomo, że oprócz pracy mamy też w trakcie tej produkcji momenty oczekiwania, przestojów, więc wtedy rozmawiamy ze sobą prywatnie – mówi aktorka.

To okazja do wymiany poglądów i podzielenia się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, co się dzieje w świecie kultury, filmu, teatru czy też show-biznesu.

– To też jest dla mnie bardzo interesujące, jak oni myślą o show-biznesie. A myślą różnie. Odwołujemy się do innych autorytetów, chociażby z racji wieku. To jest ta różnica, taka podstawowa, że mamy innych mistrzów, mentorów. Znaczna część tych osób, które dla mnie były autorytetami, już nie żyje. Więc jeśli ja wspominam aktorów, których podziwiałam, to często są już ludzie, którzy odeszli. Więc tu jest zasadnicza różnica, że czasem jak powołuję się na kogoś, to np. dla Julii to już jest historia – mówi Joanna Trzepiecińska.

Aktorka podkreśla, że z każdym z jurorów ma o czym porozmawiać. Nie ma między nimi rywalizacji, nikt się nie wywyższa. Zapewnia też, że Kuba Wojewódzki zrobił na niej bardzo dobre wrażenie.

– Wydaje mi się, że się bardzo polubiliśmy, on jest bezpośrednim, bardzo miłym kolegą, bez żadnych gwiazdorskich zapędów. Mamy wspólnych znajomych, mamy kolegów, oboje pracujemy w teatrze, bo on również pracuje w teatrze, więc opowiadamy sobie czasem w wolnych chwilach jakieś anegdoty teatralne. To jest miłe spotkanie – mówi.

Program „Mask Singer” można oglądać w każdą sobotę o godzinie 20.00 na antenie TVN-u.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Moda

Konsument

Od przyszłego roku mogą zniknąć pozwolenia na budowę domów. Część planowanych zmian w prawie budowlanym budzi obawy rynku

Nowelizacja Prawa budowlanego, która ma zacząć obowiązywać w przyszłym roku, ma uprościć i przyspieszyć cały proces inwestycyjno-budowlany oraz zmniejszyć obciążenia po stronie inwestorów i organów administracji i nadzoru. Jednym z jej najważniejszych założeń jest m.in. możliwość budowy domów jednorodzinnych bez pozwolenia na budowę niezależnie od metrażu, likwidacja obowiązku uzyskania pozwolenia na użytkowanie i przyspieszenie cyfryzacji całego procesu budowlanego. Do części spośród tych zmian rynek nie podchodzi jednak z optymizmem.

Transport

Właściciele zabytkowych pojazdów nie muszą robić regularnych przeglądów i mieć ciągłego OC. Taka polisa jest jednak potrzebna w razie wyjazdu na drogę

Żółte tablice rejestracyjne – to po nich można rozpoznać zabytkowy lub historyczny pojazd, z którego posiadaniem wiążą się pewne obowiązki, ale i przywileje. Właściciel takiego pojazdu nie musi dokonywać regularnych serwisów – otrzymuje tzw. przegląd wieczysty, dzięki któremu nie musi się co roku pojawiać na stacji diagnostycznej. Kolejnym przywilejem jest też możliwość czasowego zawieszenia ubezpieczenia OC. Zabytkowy pojazd można ubezpieczyć tylko na czas, kiedy jest on wykorzystywany na drogach. W pozostałym czasie auto może stać w garażu bez konieczności opłacania obowiązkowej polisy. Mimo to wielu właścicieli wykupuje ją na cały rok, bo ubezpieczyciele dla tej grupy kierowców mają specjalne oferty.