Newsy

Kasia Moś: Po Eurowizji otworzyło się przede mną bardzo dużo drzwi, które wcześniej były zamknięte

2017-10-26  |  06:52

Wokalistka przyznaje, że ten rok diametralnie zmienił jej życie zawodowe. Marzenia stały się rzeczywistością, zaczęło przybywać koncertów, pojawiło się wiele muzycznych propozycji, a co za tym idzie – dużo więcej pracy. Artystka jednak nie narzeka i zapowiada nową płytę.

W lutym tego roku Kasia Moś wydała singel „Flashlight”, który jest zapowiedzią jej drugiego albumu studyjnego. Z tym utworem zakwalifikowała się do polskich preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2017. Ostatecznie podczas finału Eurowizji w Kijowie zajęła 22. miejsce. Artystka nie ukrywa jednak, że po tych doświadczeniach w jej życiu nastąpiły spore zmiany.

– Otworzyło się bardzo dużo drzwi, które wcześniej były dla nas zamknięte, teraz jest dużo łatwiej załatwić nam pewne sprawy, gramy coraz więcej koncertów, co jest dla mnie, jako muzyka i osoby, która tworzy swoje piosenki, najważniejsze. Cieszę się, że możemy się dzielić i wymieniać energią z ludźmi, to jest najbardziej pozytywna rzecz i to mnie najbardziej cieszy. Dzięki temu konkursowi stałam się, mówiąc szczerze, bardziej medialna – mówi agencji Newseria Kasia Moś, piosenkarka.

Piosenkarka przyznaje, że po występie na Eurowizji pojawiło się więcej propozycji zawodowych. W ostatnich tygodniach artystka skupiła się przede wszystkim na udziale w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”, gdzie przechodzi spektakularne metamorfozy i wciela się w największe gwiazdy światowej muzyki. Teraz piosenkarka wznawia również prace nad swoim kolejnym albumem. Będzie on utrzymany w klimacie electro soul, czyli trochę elektroniki z soulowym zacięciem.

Prace nad nową płytą zaczęliśmy już jakiś czas temu, ale ze względu na program musieliśmy je na trzy miesiące przerwać. Jednak teraz już wracam do domu i wchodzimy do studia, zaczynamy ciężko pracować, ciężko walczyć o to, aby ta płyta była jak najlepsza – mówi Kasia Moś.

Płyta ukaże się w przyszłym roku, a na razie w oczekiwaniu na nowy krążek fani piosenkarki mogą jej posłuchać na koncertach, m.in. 9 grudnia w Katowicach, gdzie zaprezentuje swój dotychczasowy dorobek artystyczny.

Już 9 grudnia zagramy duży koncert w sali NOSPR w Katowicach, z orkiestrą, z zaproszonymi gośćmi, będzie m.in. Józef Skrzek, Kuba Badach, zespół Norma John, który reprezentował Eurowizję w tym roku. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy, muzycznie dobrze się porozumiewamy, więc oni nagrają ze mną utwór na moją płytę, wystąpią na koncercie 9 grudnia, serdecznie zapraszam – mówi Kasia Moś.

Katarzyna Moś podkreśla, że lubi, jak dużo dzieje się w jej życiu, i nie ma problemu z tym, by pogodzić ze sobą wiele obowiązków.

– Dzieje się bardzo dużo, ja się z tego ogromnie cieszę, jestem wdzięczna losowi i wszystkim ludziom, którzy mi przez ten czas pomagali, bo to jest wspaniałe doświadczać tych wszystkich cudownych rzeczy to dar z niebios – mówi Kasia Moś.

Piosenkarka przyznaje jednak, że nie spoczywa na laurach i jest w stosunku do siebie bardzo wymagająca. Kiedy zrealizuje jakiś cel, to zaraz pojawia się następny, a każde nowe wyzwanie traktuje bardzo poważnie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Media

Małgorzata Leitner: Pandemia koronawirusa miała duży wpływ na branżę rozrywkową. Wielu artystów zostało pozbawionych zarobku [DEPESZA]

W wywiadzie dla PRoto.pl menedżerka podkreśla, że kryzys i społeczna izolacja wywołane koronawirusem całkowicie zaburzyły rytm funkcjonowania zarówno branży rozrywkowej, jak i modowej. Wiele gwiazd z dnia na dzień zostało pozbawionych dochodów.  Nie udało się też zrealizować zagranicznych kontraktów, co więcej, nie wiadomo też, kiedy zostanie wznowiona ta współpraca. Leitner zapewnia jednak, że jej firma skupiła się na takiej formie działalności, dzięki której pomimo kryzysu nadal może oferować podopiecznym sporo zleceń.

 

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Farmacja

Leczenie alergii na jad owadów żądlących w dobie COVID-19 nie powinno być przerywane. Jest to terapia ratująca życie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.

Problemy społeczne

Nadopiekuńczość i brak konsekwencji to jedne z najczęstszych błędów wychowawczych. Współczesnym rodzicom trudno ich uniknąć [DEPESZA]

– Nie ma idealnych rodziców i wszyscy popełniają jakieś błędy – mówi psycholog, dr Iwona Krosny-Wekselberg. Jak podkreśla, współczesnym rodzicom trudno uniknąć błędów wychowawczych, chociażby z powodu pośpiechu i braku czasu, nagromadzenia sprzecznych informacji czerpanych z portali czy książek o rodzicielstwie, a czasem też przez własne doświadczenia z dzieciństwa, oczekiwania rodzinne i rady mam czy teściowych. Często powodem są też popularne wśród rodziców stereotypy – np. ten, że dzieciństwo powinno być najszczęśliwszym okresem w życiu. Takie przekonanie skutkuje roztoczeniem nad dzieckiem parasola ochronnego, co zaburza rozwój jego osobowości.

Medycyna

Zużyliśmy miliony ton maseczek i rękawiczek. Polscy naukowcy zbadają, jak bezpiecznie dla środowiska zutylizować odpady [DEPESZA]

W USA produkuje się fartuchy wielokrotnego użytku z poduszek powietrznych, które można prać nawet 50 razy. Naukowcy z Uniwersytetu w Nebrasce testują, czy światło ultrafioletowe odkazi i przedłuży żywotność masek medycznych. Wszystko po to, by zmniejszyć ilość odpadów. Maseczki czy rękawiczki, które chronią przed koronawirusem, dla środowiska mogą być dużym zagrożeniem. Polscy naukowcy angażują się w projekt badawczy UPS-Plus, który ma zbadać, w jaki sposób bezpiecznie utylizować zużyty sprzęt ochronny.