Newsy

Marta Żmuda Trzebiatowska: Na rolę w filmie „Mowa ptaków” czekałam 10 lat. Wcześniej nie byłam na nią gotowa

2019-11-12  |  06:45

Aktorka podkreśla, że dopiero po roli w filmie „Mowa ptaków” w reżyserii Xawerego Żuławskiego czuje się spełniona jako aktorka. Jej zdaniem kwintesencją zawodu, który wykonuje, są bowiem role trudne i niejednoznaczne, takie, które wymagają poświęceń, a nawet diametralnej zmiany sposobu myślenia. Jako aktorce zależy jej na tym, by pokazywać widzom różne swoje oblicza, jest więc dumna z tego, że udało jej się zagrać w produkcji, która intryguje i budzi skrajne emocje.

Po 10 latach Marta Żmuda-Trzebiatowska przyjęła zaproszenie do programu Kuby Wojewódzkiego. Aktorka uznała bowiem, że jest na takim etapie swojej kariery, kiedy udało jej się odbić od szuflady, do której trafiła poprzez wcześniejsze wybory zawodowe i teraz może się pokazać z zupełnie innej strony. Punktem wyjścia do rozmowy była jej rola w filmie „Mowa ptaków”.

– Wydawało mi się, że w końcu mamy o czym rozmawiać, bo zrobiłam film „Mowa ptaków”, który jest warty tego, aby o nim podyskutować. Wzbudza on różne skrajne emocje i bardzo lubię rozmawiać o tym obrazie z ludźmi, bo bardzo jestem ciekawa jego odbioru. I jest to też taki film i rola, na którą bardzo długo czekałam i jest dla mnie bardzo ważna – mówi agencji Newseria Marta Żmuda-Trzebiatowska.

Aktorka zdradza, że na taką rolę, która spełni wszelkie jej oczekiwania i pozwoli zaprezentować szeroki wachlarz umiejętności aktorskich, czekała kilkanaście lat. Obraz wyreżyserował Xawery Żuławski, a scenariusz do produkcji napisał zmarły ojciec reżysera – Andrzej Żuławski.

– Czekałam 15 lat, jeśli liczyć od czasu skończenia szkoły teatralnej, a 10 lat od spotkania z panem Andrzejem Żuławskim. Wtedy miała miejsce taka rozmowa, która dotyczyła filmu, który miał powstać. W sumie nic nie wydarzyło się po tej rozmowie, ponieważ nie udało się doprowadzić tego projektu do realizacji i film nie powstał. Ale minęło 10 lat i teraz mogłam się w taki metafizyczny sposób poprzez jego tekst spotkać z nim w pracy – mówi Marta Żmuda-Trzebiatowska.

Aktorka tłumaczy, że jej roli w „Mowie ptaków” nie można jednoznacznie zdefiniować. Trzeba ją interpretować poprzez cały film, który jest niezwykle symboliczny i niesie ze sobą ciekawy przekaz.

– Jeśli powiem, że gram Jakubcową, kobietę mieszkającą w pięknym wypasionym domu w Zielonce, to nic to nie wnosi. Ponieważ ten film nie jest do odbierania na takim poziomie, że jestem tutaj bohaterką taką, a nie inną. Ten film odbiera się poprzez emocje. W tej roli jest bardzo dużo z tego, co Andrzej Żuławski myślał na temat kobiet w ciąży, na temat kobiet nowobogackich. Jest tam karykatura pewnej osoby z jego życia, więc jest to bardzo pojemna rola, to po prostu trzeba obejrzeć i przez siebie przefiltrować – zachęca aktorka.

Marta Żmuda-Trzebiatowska tłumaczy, że do takiej roli trzeba dojrzeć i być na nią mentalnie przygotowanym. Dobrze więc, że scenariusz trafił do niej właśnie w tym konkretnym momencie.

– Wydaje mi się, że czasami można czekać całe życie i takiej roli się nie dostaje. Pewne projekty potrzebują też czasu, żeby się wydarzyły i pewnej dojrzałości, żeby być na nie gotowym. I ja się właściwie cieszę, że to się wydarzyło teraz, a nie 10 lat czy 15 lat wcześniej, bo wtedy bym absolutnie nie była na to gotowa – zaznacza.

Żmuda-Trzebiatowska podkreśla, że pociąga ją aktorstwo w każdym wydaniu. W lekkim, łatwym i przyjemnym materiale też jest satysfakcjonujące, bo daje widzom odrobinę wytchnienia i fajną rozrywkę.

– Bardzo lubię komedie romantyczne, lubię je oglądać, jestem fanką Julii Roberts i uważam, że nie ma w tym nic złego, kiedy robi się kino artystyczne, a potem daje się sobie wytchnienie w jakiejś miłej komedii romantycznej. Jestem otwarta na takie propozycje – mówi Marta Żmuda-Trzebiatowska.

Od 8 grudnia Martę Żmudę-Trzebiatowską będzie można również oglądać w nowym sezonie serialu „Blondynka” w TVP1.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Media

Macademian Girl: Marzy mi się program oparty na modzie i metamorfozach. W naszej stacji nie było jeszcze takiego formatu, a ta tematyka jest trochę spychana na bok

Blogerka mówi, że doskonale czuje się w roli gospodyni programu „Pytanie na śniadanie” i nie ukrywa, że ma apetyt na więcej. Czeka na kolejne propozycje od stacji, w której robi karierę, i wierzy, że dzięki doświadczeniom zdobytym w śniadaniówce poradzi sobie również z większymi formatami. Marzy jej się chociażby projekt poświęcony modzie i metamorfozom.

Gwiazdy

Dorota Goldpoint: Pracodawcy nie doceniają kobiet 50+, bo gonią za ludźmi młodymi. Dojrzałe panie mają ogromne doświadczenie i mogą je przekazać

Projektantka zauważa, że wielu pracodawców nie chce zatrudniać kobiet po 50. roku życia. Mimo że często mają one sporo do zaoferowania, przede wszystkim duże doświadczenie i wiedzę, to propozycje pracy dla nich pojawiają się niezwykle rzadko. Dlatego też Dorota Goldpoint chce udowodnić, że dojrzałe kobiety powinny mieć swoje miejsce w życiu i w społeczeństwie, bo doskonale sprawdzają się w wielu rolach. Sama w swoje 50. urodziny zainaugurowała projekt „The Inner Power”, który zadedykowała właśnie kobietom 50+.

 

Energetyka

Eksperci: To nasi sąsiedzi często odpowiadają za zanieczyszczenie powietrza w okolicy. Mobilne laboratorium sprawdzi, czym palą w piecach

Dzięki mobilnemu laboratorium jakości powietrza strażnicy miejscy i gminni będą mogli szybko zbadać, czy dane gospodarstwo pali w piecu odpowiednim paliwem. Bez takiego urządzenia reakcja na zgłaszane interwencje byłaby właściwie niemożliwa. Tymczasem okazuje się, że średnio aż przez jedną trzecią dni w roku Polacy oddychają powietrzem, w którym przekroczone są normy zawartości szkodliwych substancji. Za ich emisję odpowiadają w większości gospodarstwa domowe.