Newsy

Ryszard Rembiszewski: Sprawy sądowe dotyczące spadku czy darowizny mogą ciągnąć się latami i budzić niesmak. Prawnik może nam wtedy wiele pomóc

2020-10-19  |  06:50

Prezenter uważa, że w sytuacjach, kiedy możemy złamać prawo lub popaść w konflikt z wymiarem sprawiedliwości, najlepiej mieć przy boku doświadczonego prawnika. Dobry adwokat pomoże nam rozwiązać problem i podjąć najwłaściwszą decyzję, a w sytuacji, kiedy nie da się uniknąć procesu sądowego, przedstawi takie argumenty, dzięki którym wyrok może być dla nas dużo korzystniejszy. Aktor przyznaje, że w kluczowych kwestiach od lat radzi się swojej dobrej znajomej, doskonale zorientowanej w meandrach prawa.

Ryszard Rembiszewski wraz z grupą innych znanych osób zdecydował się wesprzeć kampanię „Prawo bez strachu”. W ramach tej akcji czwórka młodych prawników, specjalistów od „frankowiczów”, rozwodów, odszkodowań komunikacyjnych czy błędów medycznych, aby pokonywać bariery związane z wizytą w kancelarii prawnej, udziela porad pro publico bono.

– W wielu sytuacjach, zarówno odszkodowań, rozwodów, jak i testamentów czy darowizn, dobrze jest mieć dobrego prawnika, który nas poprowadzi przez wszystkie meandry prawa. Bo my jako tzw. normalni obywatele często nie wiemy o różnych sytuacjach, o różnych prawach, które nam się np. należą, a my ich nie egzekwujemy. Dlatego dobry prawnik to jest naprawdę cudowna rzecz. Ze swoich doświadczeń wiem, że wszystko zależy od dobrego adwokata – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Ryszard Rembiszewski.

Prezenter przyznaje, że fachowa pomoc prawna jest niezbędna w wielu kluczowych sytuacjach. Czasem bowiem jeden nieprzemyślany krok może nas dużo kosztować.

– W przypadku darowizn czy testamentów dużo zależy od notariusza. Notariusz musi nam podpowiedzieć wiele spraw, wiele rzeczy, które powinny być zawarte, czy to w akcie darowizny, czy w akcie notarialnym, aby potem nie było żadnych kłopotów, żeby ani spadkobiercy, ani darczyńcy nie mieli żadnych kłopotów. Bo często jest tak, że coś jest niedopowiedziane i wtedy się zaczyna cała sprawa sądowa – mówi.

Ryszard Rembiszewski wie, że niezwykle delikatną sprawą są również rozwody. Nie zawsze bowiem małżonkom udaje się dojść do porozumienia, zanim trafią na salę sądową. Są przepychanki o podział majątku, opiekę nad dziećmi, alimenty i wiele innych kwestii. Trudno samemu zapanować nad tym wszystkim. 

– Tutaj sprawa jest bardzo skomplikowana, bo niestety bardzo często na pierwszy ogień idą emocje i trzeba je schować, trzeba z dystansem podchodzić do wielu rzeczy, bardzo uważać na to, co się mówi i jak się mówi, mieć odpowiedni pogląd na wszystkie sprawy – mówi.

Prezenter zauważa, że łatwo popaść w konflikt z prawem, gdy podpisujemy umowy, których do końca nie przeczytaliśmy. Może bowiem być w nich zawartych wiele kruczków, które tylko narobią nam kłopotów.

– Często podpisujemy umowy dotyczące naszego ubezpieczenia, nie czytając tzw. aneksów, gdzie bardzo często drobnym druczkiem na końcu jest napisane, że w takich i takich sytuacjach, czy przy takim i takim schorzeniu odszkodowanie nam się nie należy. Przy odszkodowaniach sprawa jest też skomplikowana – mówi Ryszard Rembiszewski.

Przyznaje, że ma zaprzyjaźnioną prawniczkę, która wiele razy uratowała go przed popełnieniem błędu.

– Mam znajomą, która w wielu sytuacjach mi podpowiada w sprawach darowizny i co trzeba dokładnie zawrzeć w testamencie. Bo nie wystarczy komuś tylko i wyłącznie powiedzieć, że się go wydziedzicza, to musi być bardzo dokładnie umotywowane. I wtedy już sąd nie ma żadnych kłopotów. A w przeciwnym razie niestety jest tak, że sprawy sądowe bardzo długo się ciągną, są powoływani świadkowie i często są to nieprzyjemne sprawy, budzące ogromny niesmak, bo tam, gdzie chodzi o pieniądze, to niestety, ale jeszcze inne emocje biorą górę – mówi prezenter.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Sztuka

Seriale

Anna Kraszewska: Budowanie mojej postaci w serialu „Pajęczyna” nie było łatwe. Byłam ubrana w prawdziwą twardą skórę sprzed kilku dekad i buty za duże o dwa rozmiary

W serialu „Pajęczyna” Anna Kraszewska wciela się w rolę Jagody, córki Teresy Titko (Anna Radwan), fizyczki i prawej ręki prof. Giedrowicza (Marek Kalita), który pracuje nad bombą termojądrową. Kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach, a po latach jej siostra Kornelia (Joanna Kulig) chce się dowiedzieć, co się właściwie stało. Aktorka przyznaje, że ją samą na etapie czytania scenariusza ogarnęła niezwykła ciekawość i krok po kroku starała się rozwikłać zagadkę sprzed lat. Jej zdaniem poza ciekawą fabułą wartością dodaną tej produkcji są kultowe stroje, samochody, meble i inne rekwizyty, które przenoszą widzów w czasy PRL-u.

IT i technologie

Operacje raka prostaty przy użyciu robota chirurgicznego standardem w krajach zachodnich. W Polsce wciąż nie są refundowane

– W leczeniu raka prostaty technologia da Vinci tak naprawdę zastąpiła już inne metody – mówi urolog, dr Stefan W. Czarniecki z należącego do Grupy LUX MED Szpitala św. Elżbiety. Placówka już od kilku lat wykorzystuje roboty da Vinci w operacyjnym leczeniu raka prostaty, co wynika z dużych korzyści z tej metody po stronie lekarzy i pacjentów. Polska jest jednak w gronie niewielu państw, w których te zabiegi nie są refundowane. Na dodatek robotów wciąż jest stosunkowo niewiele, pozytywny jest jednak fakt, że z każdym rokiem rośnie zarówno liczba robotów, jak i operacji przeprowadzanych w ich asyście. W I kwartale br. polskie placówki zrealizowały ich łącznie 415, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.

Motoryzacja

Właściciele zabytkowych samochodów nie muszą ubezpieczać ich przez cały rok. Polisy krótkoterminowe nie zawsze są jednak opłacalnym rozwiązaniem

Na polskich drogach z roku na rok widać coraz więcej pojazdów na żółtych tablicach będących symbolem zabytkowego samochodu. Za takie z reguły uznaje się auta starsze niż 40 lat lub nieco młodsze, powyżej 25 lat, ale mające wartość kolekcjonerską. Według danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Polsce zarejestrowanych jest ok. 7,5 mln pojazdów starszych niż 25 lat, a 2,5 mln z nich ma status „aktywny”, czyli wykazały w ciągu ostatnich sześciu lat jakiś objaw swojego istnienia. Pojazdy zakwalifikowane jako zabytkowe mogą liczyć na specjalne traktowanie przez ubezpieczycieli.