Newsy

Anna Powierza: Tępię plastik w każdym możliwym momencie. W supermarkecie nie owijam każdej rzeczy w torebkę foliową

2019-01-11  |  06:17

Zdaniem Anny Powierzy góry śmierci rosną z rok na rok, bo ludzie bezmyślnie podchodzą chociażby do kwestii zakupów. Choć wiele produktów jest w plastikowych opakowaniach, to w sklepach są one jeszcze dodatkowo wkładane do zrywek, a później do następnych reklamówek. Po zużyciu takie foliówki zazwyczaj zaśmiecają środowisko i są niemal wszędzie – w lasach, na trawnikach i na placach zabaw.

Anna Powierza apeluje – plastikowe foliówki to zmora środowiska naturalnego. Zazwyczaj używamy je przez kilkadziesiąt minut, a rozkładają się przez kilkadziesiąt lat. Dlatego zdecydowanie lepiej postawić na lniane torby i wiklinowe koszyki. Poza tym, na półki sklepów trafia zbyt wiele produktów zbędnie dodatkowo opakowywanych.

– Tępię plastik w każdym możliwym momencie, w sensie nie idę do supermarketu i nie owijam każdej rzecz w torebkę foliową, tylko mam swoje wielokrotnego użycia torby. Staram się wspierać ekologię w każdy możliwy sposób i takie drobne gesty są najważniejsze – mówi agencji Newseria Anna Powierza, aktorka.

Aktorka zachęca też do segregowania śmieci oraz planowania zakupów, ponieważ mamy tendencję do kupowania zbyt dużej ilości jedzenia, nadwyżka najczęściej się marnuje.

Jestem absolutną fanką zdrowego żywienia, jedzenia prawdziwego – mówi Anna Powierza.

Aktorka od lat walczy też o prawa zwierząt. Regularnie bierze udział w akcji „Zerwijmy łańcuchy”, bo jak podkreśla, zgodnie z prawem trzymanie psów na uwięzi krótszej niż trzy metry lub dłużej niż 12 godzin w ciągu doby jest zabronione. Niestety w tysiącach polskich gospodarstw prawo wciąż jest łamane, a psy traktowane w taki sposób cierpią psychicznie i fizycznie. Często mają uszkodzenia kręgosłupa czy obrażenia szyi, w którą wrzynają się zbyt ciasne obroże.

– Uważam, że przykuwanie się do budy to jeden z bardziej genialnych pomysłów, biorąc pod uwagę jak przez wiele lat zmieniło się w Polsce podejście do zwierząt i jak poprawił się ich los. W coraz mniejszej liczbie miejsc mają one kojce, ocieplane budy, mogą liczyć na wodę i na posiłki. Parę lat temu to jeszcze nie było takie oczywiste w Polsce, a w tej chwili głęboko wierzę w to, że dzięki m.in. takim akcjom mają u nas coraz lepiej – mówi Anna Powierza.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Edukacja

Dorośli nie umieją rozmawiać o dojrzewaniu ze swoimi dziećmi. Młodzi czerpią wiedzę głównie z internetu

Dojrzewanie i to, co w tym okresie dzieje się z ciałem i emocjami, to w wielu polskich domach wciąż temat tabu. Nawet jeśli rodzice i opiekunowie podejmują temat, to często się okazuje, że nie za bardzo wiedzą, jak mają o tym rozmawiać ze swoimi dziećmi. Młodzi najczęściej szukają odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości w internecie, jednak nie zawsze są to jakościowe treści, zgodne z aktualną wiedzą i pochodzące od wykwalifikowanych ekspertów. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie znajdą bezpieczną wiedzę na temat wszystkiego, co się dzieje w ich ciele, głowie i duszy w tak ważnym momencie w ich życiu – mówi Olga Kwiecińska, założycielka i pomysłodawczyni Cześć Ciało.

Media

Robert El Gendy: Z Klaudią Carlos jesteśmy różni charakterologicznie, ale doskonale się uzupełniamy. Jak mam słabszy dzień, to ona przejmuje kontrolę nad rozmową lub odwrotnie

Nowi gospodarze TVP2 nie mogą się nachwalić zarówno atmosfery, jaka panuje w TVP, jak i siebie nawzajem. Robert El Gendy bardzo się cieszy z tego, że może prowadzić „Pytanie na śniadanie” z Klaudią Carlos i przekonuje, że ich duet ma duży potencjał. Na wizji doskonale się dogadują i uzupełniają, a poza kamerami  mają wiele wspólnych tematów do rozmów.

Prawo

Świadomość społeczna na temat ryzyka publikowania wizerunków dzieci w internecie nadal bardzo niska. UODO apeluje o ostrożność

Kilkaset milionów zdjęć codziennie jest publikowanych w internecie, wśród nich wiele z udziałem dzieci. Zdjęcia i wideo zamieszczają zarówno rodzice, jak i placówki oświatowe, do których dzieci uczęszczają. Materiały te, bez względu na to, z jaką intencją są publikowane, mogą trafić w niepowołane ręce i posłużyć do ataku hejterskiego na dzieci, kradzieży ich cyfrowej tożsamości, a nawet zostać wykorzystane przez osoby o skłonnościach pedofilskich. Podkreślają to eksperci UODO i Fundacji Orange w poradniku skierowanym do osób pracujących w placówkach i organizacjach działających na rzecz dzieci.