Newsy

Arkadiusz Jakubik: Nie chciałem być aktorem. Marzyłem, żeby być wokalistą zespołu rockowego, i teraz to najważniejsza planeta artystyczna w moim życiu

2020-02-05  |  06:12

Bez najmniejszego wahania artysta przyznaje, że śpiewanie jest teraz w jego życiu czymś równie ważnym, co aktorstwo i reżyseria. Arkadiusz Jakubik zdradza, że od młodości marzył o tym, by stanąć na scenie, dać energiczny rock’n’rollowy koncert i porwać publiczność. Odwagi i motywacji dodał mu Tymon Tymański. Pierwszy wspólny występ w popularnym warszawskim klubie uświadomił mu, że warto zaryzykować.

Arkadiusz Jakubik tłumaczy, że każda płaszczyzna artystyczna, na której działa, przynosi mu ogromną satysfakcję, w każdej się spełnia, szuka nowych wyzwań i inspiracji. Śmiało może też powiedzieć, że swoje ostatnie „dziecko” – zespół Dr Misio – stawia na równi z wcześniejszymi aktywnościami.

– Coś takiego się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku lat, że ta na początku zabawa, przygoda z moimi przyjaciółmi z zespołu Dr Misio, zamieniła się dla mnie w coś bardzo poważnego, równie poważnego jak pozostałe planety moich aktywności twórczych, które są dla mnie równie istotne, w których się spalam i spełniam. Jedną z tych planet jest aktorstwo, a drugą, na którą udaje mi się od czasu do czasu wyruszyć – reżyseria i pisanie scenariuszy, bo to dla mnie są dwie nierozłączne materie. No i trzecia, teraz absolutnie najważniejsza planeta, to jest muzyka, to jest Dr Misio – mówi agencji Newseria Arkadiusz Jakubik.

Aktor podkreśla, że na taki stan rzeczy miało wpływ kilka kwestii – chęć zrealizowania marzeń z młodości, spotkania z odpowiednimi ludźmi w odpowiednim miejscu i czasie, a także duża doza motywacji.

– Pamiętam rok chyba 2004, czyli to był moment po zdjęciach do filmu fabularnego „Wesele” w reżyserii Wojtka Smarzowskiego, gdzie na planie filmowym poznałem Tymona Tymańskiego. I kiedyś wieczorem zwierzyłem mu się ze swojego największego marzenia, że nie chciałem być nigdy aktorem, tylko marzyłem o tym, żeby być wokalistą zespołu rockowego i żeby chociaż raz stanąć na scenie prawdziwego rock’n’rollowego koncertu. Na co Tymon mówi: „Stary, nie ma problemu, gramy w przyszłym tygodniu w Warszawie, w CDQ na Burakowskiej, koncert razem z Transistorsami, przynieś jakiś kawałek, wpadnij na próbę, zrobimy jakąś punkową wersję i ja cię zaproszę na scenę i mamy to. No i to się wydarzyło – mówi Arkadiusz Jakubik.

Aktor do tej pory pamięta emocje, jakie mu wtedy towarzyszyły. Stres mieszał się z radością, a chęć spróbowania czegoś nowego z obawą, jak zostanie to przyjęte przez publiczność.

– Pamiętam do dzisiaj ten wieczór, pamiętam te 400 osób, które stały pod sceną. Tymon zapowiedział mnie na koniec koncertu, a ja po prostu zwariowałem, bo nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego. Po prostu nie zdawałem sobie sprawy, jaka to jest potęga, jak gdyby spotkanie dwóch energii, tego rock’n’rolla, który po prostu drze się ze sceny, z tych wszystkich pieców, głośników, odsłuchów, przodów, mikrofonów, gitar, i energia, którą muzycy dostają od publiczności. Wtedy człowiek zaczyna lewitować kilka centymetrów nad ziemią – mówi Arkadiusz Jakubik.

Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, artysta jest przekonany, że warto było zaryzykować i spróbować czegoś nowego. Szybko bowiem okazało się, że na polskiej scenie muzycznej brakuje właśnie takiego zespołu jak Dr Misio.

Ja sobie to poukładałem, że kolega Tymański jest w jakimś sensie ojcem albo matką chrzestną zespołu Dr Misio, bo ten występ był bezpośrednim impulsem do tego, żeby założyć z moimi przyjaciółmi Pawłem Derentowiczem, gitarzystą, i Mario Matyskiem, basistą  zespół Dr Misio. A potem to już jakoś samo poszło – mówi Arkadiusz Jakubik.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Moda

Tomasz Jacyków: Gdyby na świecie wszystko było normalnie, byłbym teraz w Tel Awiwie. Miałem tworzyć międzynarodowy projekt

Stylista zaznacza, że przez wybuch pandemii nie mógł zrealizować wszystkich planów zawodowych. Niektóre z nich wiązały się bowiem z zagranicznymi wyjazdami. Mimo to nie narzeka na brak obowiązków – bierze udział w programach telewizyjnych, a także projektuje kostiumy teatralne. Przyznaje, że bardzo bliski jest mu temat ochrony środowiska naturalnego oraz ekologii. Poprzez swoją pracę i działalność w mediach stara się promować odpowiedzialne podejście do mody. Tłumaczy, że jest to ważne także w obliczu obecnego kryzysu.

 
 

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Fundusze unijne

90 mln zł trafi na działania wspierające zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Rusza nabór środków w konkursie ze środków unijnych

Od 25 maja do 31 lipca potrwa nabór wniosków w ramach konkursu na działania w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. 90 mln zł zostanie przeznaczone na uruchomienie co najmniej sześciu kolejnych Środowiskowych Centrów Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży. Budowa takich ośrodków, do których mogą zgłaszać się młodzież i rodzice z dziećmi z problemami psychicznymi, to element szeroko zakrojonej reformy psychiatrii skierowanej do tej grupy pacjentów. Pandemia wstrzymała jednak prace nad budową kolejnych etapów opieki psychiatrycznej.

 

Robotyka i SI

Pandemia przyspiesza robotyzację polskich firm. Ludzie są coraz częściej zastępowani przez maszyny [AUDIO]

Firmy rozszerzają sposób korzystania z robotów w celu zwiększenia dystansu społecznego i zmniejszenia liczby pracowników, którzy muszą fizycznie przyjść do pracy. Roboty są również stosowane do wykonywania zadań, których pracownicy nie mogą realizować zdalnie. W Polsce obecnie na 10 tys. zatrudnionych przy produkcji przemysłowej przypadają zaledwie 42 roboty. W sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i telekomunikacyjnym należymy już jednak do europejskiej czołówki.